Związana z Moimi Mafijnymi Wujkami

Związana z Moimi Mafijnymi Wujkami

Ruth Poe · Zakończone · 270.1k słów

396
Gorące
173.6k
Wyświetlenia
8.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Aria zawsze była niewidzialną dziewczyną - niechcianą, niekochaną, ciągle przyćmioną przez swoją idealną siostrę. Ale kiedy spotyka ich, wszystko się zmienia.

Matteo, Enzo i Dante Moretti są bogaci, potężni i niebezpiecznie nieodparci. Patrzą na nią jakby była ich własnością. Dotykają jej, jakby nie mogli się powstrzymać. A kiedy decydują, że jej chcą, nie przyjmują odmowy.

Wie, że to złe. Technicznie rzecz biorąc, są jej przyrodnimi wujkami. Krążą plotki, że są przestępcami. I bawią się trochę za ostro. Ale kiedy jest w ich ramionach, kiedy szepczą jej sprośne rzeczy do ucha i sprawiają, że błaga o więcej... nic innego nie ma znaczenia.

Ale miłość do nich ma swoją cenę. Sekrety z jej przeszłości grożą jej zniszczeniem, a wrogowie Morettich są gotowi użyć jej jako broni. Aria jest uwięziona między niebezpieczeństwem a pożądaniem, ale jedno wie na pewno - nigdy nie miała przetrwać ich.

Miała być ich.

Rozdział 1

Punkt widzenia Ariasa

Zawsze wyobrażałem sobie, że jeśli moja mama kiedykolwiek przyniesie jakieś wielkie wieści, będzie to coś, co zmieni nasze życie, jak wygrana na loterii albo decyzja o przeprowadzce do malutkiego domku na końcu świata. Coś ogromnego.

Zamiast tego siedziała naprzeciwko mnie przy naszym małym kuchennym stole, jej perfekcyjnie wypielęgnowane paznokcie stukały o brzeg filiżanki z kawą, i od niechcenia oznajmiła, że wychodzi za mąż.

Za mąż.

Za Victora Castillo.

Przez chwilę tylko się w nią wpatrywałem, mój mózg odmawiał przetworzenia tego, co właśnie powiedziała. Victor Castillo. Victor Castillo. Ten sam, który sprawił, że moje życie stało się koszmarem swoimi aroganckimi uśmieszkami, fałszywymi komplementami i protekcjonalnym podejściem. Ten sam, który zawsze patrzył na mnie, jakbym był czymś przyklejonym do podeszwy jego głupich designerskich butów.

Przełknąłem ślinę, próbując stłumić wściekłość narastającą we mnie. Moja matka przechyliła głowę, jej usta wygięły się w mały, oczekujący uśmiech, jakby czekała, aż skoczę i ją uściskam czy coś. No jasne.

„No i co?” w końcu powiedziała, jej głos był ostry, jak nóż przecinający napięcie. „Nie powiesz nic?”

Otworzyłem usta, ale nic nie wyszło. Serce biło mi tak mocno, że słyszałem je w uszach. Moje palce zacisnęły się na krawędzi stołu, chwytając go, jakby to była jedyna rzecz, która powstrzymywała mnie od wybuchu.

Victor Castillo. Samo imię sprawiało, że skóra mi cierpła. Jak mogła pomyśleć, że to jest w porządku? Jak mogła patrzeć na mnie z poważną miną i oczekiwać, że będę z tego zadowolony?

Naprzeciwko mnie Cassandra wydała podekscytowany pisk, dosłownie drżąc na swoim krześle. Jej blond loki podskakiwały, gdy klaskała w dłonie.

„O mój Boże, mamo! To niesamowite! Gratulacje!” wykrzyknęła, jej niebieskie oczy błyszczały z ekscytacji.

Skrzywiłem się. Oczywiście, że była zachwycona.

Moja matka sięgnęła przez stół, aby uścisnąć dłoń Cassandry, jej wyraz twarzy złagodniał w sposób, w jaki nigdy nie patrzyła na mnie. „Dziękuję, kochanie. Wiedziałam, że będziesz szczęśliwa.”

Nagle poczułem, że nie mogę oddychać. Jakby powietrze zostało wyssane z pokoju.

„Muszę iść,” wymamrotałem, odsuwając krzesło. Dźwięk nóg szurających po płytkach sprawił, że zgrzytnąłem zębami, ale nie dbałem o to. Musiałem się stąd wydostać.

Moja matka ledwie rzuciła mi spojrzenie. „Oczywiście, zawsze jesteś taki zajęty,” powiedziała lekceważąco, machając ręką, jakby moja obecność - lub jej brak - nie miała znaczenia.

Nie oglądając się za siebie, chwyciłem torbę i ruszyłem do drzwi.

---

Droga powrotna do mojego mieszkania wydawała się dłuższa niż zwykle, zimne powietrze szczypało mnie w policzki, gdy w kółko odtwarzałem w głowie rozmowę.

Victor Castillo.

To nie miało sensu. Moja mama była piękna, odnosiła sukcesy i mogła mieć dosłownie każdego - więc dlaczego jego? Dlaczego tego jedynego mężczyznę, który uczynił moje życie nieznośnym w najbardziej subtelny, wkurzający sposób? Nigdy nie mówił nic otwarcie okrutnego, ale jego słowa zawsze miały ten ton, jak nóż pokryty cukrem.

"Jesteś pewna, że chcesz to założyć, Aria?"

"Jesteś taka... inna niż twoja siostra."

"Może gdybyś się więcej uśmiechała, ludzie nie uważaliby cię za taką onieśmielającą."

Zacisnęłam zęby, moje paznokcie wbijały się w dłonie. Był fałszywy, manipulacyjny, a co najgorsze? Moja mama nigdy tego nie zauważyła. A może zauważyła i po prostu jej to nie obchodziło.

Kiedy dotarłam do swojego mieszkania, czułam się, jakby przejechał po mnie ciężarówka. Rzuciłam torbę na kanapę, zrzuciłam buty i padłam na łóżko, wpatrując się w popękany sufit.

Cisza.

Była jednocześnie pocieszająca i dusząca.

Telefon zawibrował. Sięgnęłam po niego z nocnego stolika, moje serce głupio pełne nadziei przez sekundę, ale oczywiście, to była moja matka.

Pozwoliłam mu dzwonić raz. Dwa razy. Trzy razy.

W końcu odebrałam.

"Aria," powiedziała, jej głos był ostry i niecierpliwy. "Nie rozumiem, dlaczego nie mogłaś być bardziej wspierająca wcześniej. To dla mnie ważny moment. Czy nie możesz chociaż raz udawać, że jesteś szczęśliwa?"

Zacisnęłam szczęki tak mocno, że aż zabolało. "Wyślę ci prezent," powiedziałam beznamiętnie, zmuszając swój głos do równowagi.

Westchnęła dramatycznie, jakbym była największym rozczarowaniem na świecie. "Zawsze byłaś taka zimna," mruknęła. "Nie wiem, dlaczego nie możesz być bardziej jak Cassandra. Była zachwycona, wiesz. Mogłabyś się od niej czegoś nauczyć."

Oto był. Porównanie. To samo, które słyszałam przez całe życie.

Dlaczego nie możesz być bardziej jak Cassandra?

Dlaczego nie możesz po prostu cieszyć się moim szczęściem?

Dlaczego nie możesz po prostu się uśmiechnąć?

Przełknęłam twardo, moje gardło paliło. "Dobranoc, mamo."

Rozłączyłam się, zanim mogła powiedzieć coś jeszcze.

Przez chwilę po prostu siedziałam, ściskając telefon tak mocno, że moje knykcie zbielały. Potem, bez ostrzeżenia, łzy zaczęły płynąć. Gorące, wściekłe, głupie łzy. Wycierałam je wściekle, przeklinając siebie za to, że znowu dałam jej się do siebie dostać.

Nie zasługiwała na moje łzy. Nikt z nich nie zasługiwał.

Przewróciłam się na bok, mój wzrok spoczął na jedynym oprawionym zdjęciu na moim nocnym stoliku. Mój ojciec.

Cichy człowiek o dobrych oczach. Jedyna osoba, która kiedykolwiek sprawiła, że czułam się wystarczająca.

Nienawidziłby Victora Castillo.

Mój telefon znowu zawibrował. Jęknęłam, spodziewając się kolejnego wykładu od mamy, ale to nie była ona.

To była Cassandra.

Hej, Aria! Pójdziesz ze mną jutro na zakupy sukienkowe? Będzie fajnie!

Wpatrywałam się w wiadomość, moje palce zawisły nad klawiaturą. Spędzenie całego dnia z Cassandrą brzmiało jak koszmar, ale odmowa tylko pogorszyłaby sprawę.

Z rezygnacją napisałam: Okej, jasne.

Odkładając telefon, wypuściłam długie, zmęczone westchnienie.

Jutro będzie do dupy.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.