Krew na szlaku

Matteo’s POV

Nie spałem od dwóch dni.

Nie prawdziwym snem. Nie takim, który odpoczywa ciało. Tylko krótkie chwile, kiedy moje oczy się zamykały, a umysł i tak wciąż pracował. Za każdym razem, gdy opierałem głowę, pojawiały się obrazy. Twarz Arii. Jej głos. Sposób, w jaki na mnie patrzyła, kiedy mi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie