Rozdział 116 Serafina

—Nie dlatego, że ich nie chcę — wtrąciłam natychmiast. — Tylko dlatego, że ich smoki zaczynają się niecierpliwić. Ty też to czujesz. To różne terytoria, różne instynkty. Jeśli będziemy ich trzymać razem bez żadnej struktury, zaczną krążyć wokół siebie.

Lucian zmarszczył brwi. — Myślisz, że się pobi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie