Rozdział 14 Dante

Jej włosy łapały światło jak pożar.

Nawet po drugiej stronie stołu, gdy miękka, złota lampa wisząca oświetlała tylko połowę jej twarzy, kolor jej włosów — głęboka miedź, jaśniejsza na końcach — wyglądał tak, jakby urodził się, by płonąć.

Tak samo jak u jej brata.

To nie powinno mnie było zaskoczy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie