Rozdział 188 Serafina

—Musi się przemienić z powrotem.

Dłoń Dantego zacisnęła się odrobinę. —Nie może.

—Może —poprawił go spokojnie voidbinder. —Po prostu jeszcze nie wie, jak.

Parsknęłam, a z nozdrzy wyrwał mi się podmuch gorąca; frustracja narastała natychmiast.

To nie było pomocne.

Wcale.

—Ona nie jest stabilna ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie