Rozdział 199 Serafina

Dante wciąż był na niebie.

Wciąż wściekły. Wciąż rozdzierał noc, jakby sam świat go zdradził.

Nie mogłam do niego stąd dotrzeć. Wołanie nie wystarczyło. Więź nie wystarczyła.

Więc... zrobiłam coś niewiarygodnie głupiego.

— Nie znienawidź mnie za to — wymamrotałam.

Mój smok prychnął. *Już to rob...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie