Rozdział 87 Serafina

Usłyszałam swoje imię, zanim usłyszałam resztę.

Nie wypowiedziane — poczute.

To dziwne, ciągnące w środku przeczucie w klatce piersiowej, które zaczęło pojawiać się coraz częściej, jakby moje ciało wiedziało, kiedy ktoś o mnie mówi, nawet jeśli moje uszy nie.

Wstałam powoli; ból w kościach zaprot...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie