Rozdział 96 Dante

– Valin – powiedziałem beznamiętnie. – Terytorium Burzy.

Brwi Amary ściągnęły się ku sobie. – Burza dopuszcza czarownice?

– Zawsze dopuszczała – odparłem. – Stare pakty. Stara magia. Burza nie tłumi — ona pochłania. Valin uważa, że wiedzę, nawet niebezpieczną, lepiej obserwować niż wymazywać.

Wyr...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie