Rozdział 247

Serena’s POV

Kolor w oczach Caidena znów się zmienił, jasny, świecący, niebezpieczny. Wściekłość, która od niego emanowała, była namacalna, gorąca do tego stopnia, że powietrze aż piekło.

I w tym momencie, kiedy patrzyłam w te dzikie, zmieniające się oczy, wiedziałam, że coś w nim ostatecznie pękł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie