Związana z trzema miliarderami Alfami

Związana z trzema miliarderami Alfami

gemmalynne19 · Zakończone · 276.5k słów

1.1k
Gorące
120.7k
Wyświetlenia
6.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Pokój wydawał się zbyt gorący mimo pory roku, gdy pochylił się w moją stronę, zmuszając mnie do przyciśnięcia pleców do ściany.

„Hades, odsuń się,” wyszeptałam, ale mój głos drżał.

On powoli, celowo wciągnął powietrze, jego usta niebezpiecznie blisko mojej szyi, a potem jego ręka wsunęła się w górę, chwytając moją talię z taką pewnością, że odebrało mi dech. Zadrżałam, gdy jego palce wsunęły się pod moją spódnicę, materiał przesuwając się po moich udach jak kuszenie grzechu.

Jego skóra dotknęła mojej—ciepła, szorstka, nieustępliwa—i kolejny ostry oddech wyrwał się z moich ust, gdy jego ręka znalazła krawędź moich majtek.

Moje instynkty krzyczały, żeby go odepchnąć, walczyć, ale w momencie, gdy jego palce zakręciły się pod delikatną koronką i dotknęły mojej nagiej cipki, słowa zniknęły w moim gardle.

„Wygląda na to, że jesteś mokra, kochanie,” powiedział, głosem chrapliwym i niskim—ciemnym jedwabiem przesiąkniętym głodem.

„Nie jestem…” zaczęłam, ale nie mogłam kłamać. Nie, gdy jego palce już śledziły moje wilgotne, drżące fałdy, przesuwając się po mnie, jakby był właścicielem każdego centymetra.

„Cholera,” wyszeptał, zdumiony. „Więc naprawdę nie byłaś pieprzona…”

Spojrzał na mnie, jakbym była zakazanym prezentem, czymś cennym i nietykalnym. Ale jego ręce mówiły co innego.

„O…Odsuń się,” wykrztusiłam, ale to tylko go podnieciło. Jego druga ręka szarpnęła moją nogę, przycisnęła ją do jego talii, a potem poczułam, jak jego palec zagłębia się we mnie.

Krzyknęłam—ostry, bezdechowy, zniszczony. Jego zwykły triumfalny uśmiech pojawił się na jego ustach, a ja nienawidziłam, że nie mogłam go zetrzeć—bo wszystko, co zrobiłam, to jęknęłam.

Jego głowa przechyliła się bliżej, usta dotknęły moich, gdy wymamrotał z zabójczą pewnością, „Zawłaszczam cię, Serena. Powinnaś być moja. Tylko.”


Byłam przeklęta, tak mówili. Bez wilka. Bezwartościowa. Ciężar dla mojej rodziny i wyrzutek w samym stadzie, w którym się urodziłam.

Przetrwanie oznaczało połknięcie dumy i szukanie pracy—czegokolwiek, by uciec od szeptów i wstydu.

Ale los miał inne plany.

Trzech Alf. Moi szefowie. Wszyscy potężni. Wszyscy zaborczy. Wszyscy… moi.

Nie prosiłam, żeby być ich partnerką. Nie spodziewałam się ich dotyku, ich obsesji, ani pokręconego żaru, który zapalał się za każdym razem, gdy patrzyli na mnie, jakbym była czymś, co umierali, aby pożreć.

Ale za ich potęgą kryły się sekrety, mroczne prawdy, bolesne blizny i nawiedzone przeszłości, na które nie byłam gotowa.

A gdzieś głęboko we mnie, mój wilk poruszył się… czekając. Obserwując.

Teraz wszystko, mój los, mój wilk, moja dusza—spoczywa w moich rękach.

Ale muszę wybrać. Jedną drogę. Jednego Alfa. Jedno przeznaczenie.

Nawet jeśli to złamie nas wszystkich.

Rozdział 1

Serena POV.

Było już późno, kiedy mama wyszeptała te słowa do mnie, jej głos drżał z nagłością, gdy mnie obudziła.

„Uciekaj, Sereno. Alfa cię szuka. Chce cię skrzywdzić, kochanie.”

„Dlaczego? Nic nie zrobiłam…” urwałam.

Dokładnie wiedziałam, dlaczego Alfa Pedro mnie nienawidził, dlaczego wszyscy w naszej grupie również mnie nienawidzili. To ja spowodowałam upadek naszej rodziny. Mój ojciec był kiedyś Gammą grupy i silnym wojownikiem, a moja matka też była szanowana, ale wszystko się zmieniło, gdy odkryto, że nie mam towarzysza. Najważniejsza rzecz w naszym świecie.

Dla nich byłam przeklęta. Nie miałam wilka. Na początku wydawało się, że jestem późnym rozkwitem, ale minęło ponad 5 lat i nadal nic. Inni członkowie grupy znajdowali swoje wilki w bardzo młodym wieku, ale ja nadal nie. Nawet w noc moich 18 urodzin, kiedy spodziewałam się, że moja silniejsza ja, mój wilk, się objawi, nadal się nie objawił, a wtedy wszyscy zaczęli mnie nienawidzić.

Nic poza silną wrogością wobec mnie.

Uczynili mnie inną i chcieli, żebym się od nich odizolowała, ale bardziej niż to, Alfa chciał mojego życia. Był bezwzględny i chciał mnie zabić.

Mama spojrzała na mnie ze znającym spojrzeniem. „Po prostu idź i się schowaj, Sereno. Porozmawiamy o tym później,” wyszeptała do mnie.

Wiedziała, że mam pojęcie, co się dzieje, ale zawsze starała się mnie pocieszyć, kiedy czułam, że chcę się poddać w naszej grupie.

Nie wahałam się. Wybiegłam przez tylne drzwi do lasu, noc pochłonęła mnie całkowicie. Zimne powietrze uderzało w moją skórę, a każdy szelest liści pod moimi stopami brzmiał głośniej niż powinien. Las rozciągał się przede mną jak czarny ocean drzew. Nie wiedziałam, dokąd zmierzam – tylko, że muszę iść dalej.

Wtedy to usłyszałam – warczenie. Niskie. Rozkazujące. Przerażające.

„Znajdźcie ją!” Głos Alfa Pedra grzmiał przez drzewa jak przekleństwo, i wiedziałam, że jego ludzie są już blisko.

Schyliłam się pod gałęziami i potknęłam się o korzenie, mój oddech był płytki i nierówny. Moje serce waliło o żebra jakby chciało się wydostać.

Moje ciało krzyczało o odpoczynek, ale nie zatrzymałam się. Nie mogłam. Bycie bez wilka czyniło mnie słabszą, wolniejszą – nie miałam szans ich prześcignąć. Ale musiałam spróbować.

„Hej! Zatrzymaj się tam!” jeden z nich krzyknął za mną.

Zaryzykowałam spojrzenie w tył – dwóch strażników zbliżało się do mnie.

Nie zatrzymałam się.

Nie zatrzymałam się.

Moje nogi płonęły. Moje gardło paliło. Wtedy –

Wham!

Moja stopa uderzyła w coś – może korzeń, może kamień – i upadłam ciężko na ziemię. Ból przeszył moją kostkę, surowy i ostry. Próbowałam wstać, ale moja noga się pode mną załamała.

Cholera.

Moja kostka. Była skręcona. Mocno.

Liście za mną zaszeleściły. Kroki. Śmiech.

Znaleźli mnie.

„No, no,” jeden z nich szyderczo powiedział, gdy wyszli na widok. „Myślałaś, że nas prześcigniesz, mała dziewico?”

„Wstań,” drugi zaśmiał się, oczy błyszczące. „Alfa Pedro czekał na ciebie. Z pewnością będzie bardzo delikatny... skoro tak długo trzymałaś się czysto.”

Obrzydzenie wykrzywiło moją twarz. Złapałam ziemię i rzuciłam garść liści w ich stronę, jakby to mogło ich zranić.

Oni tylko śmiali się głośniej.

Cofnęłam się na rękach, dysząc, każdy oddech drapał moje gardło.

„Powinnaś pozwolić mi cię wziąć, kiedy pytałem,” jeden z nich powiedział, kucając nisko. „Może bym cię ochronił.”

„Wy idioci!” wrzasnęłam, mój głos ostry i wściekły, choć trzęsłam się.

Oni śmiali się głośniej, jakby to była zabawa.

„Jesteś śliczna,” wyszeptał jeden. „Alpha Pedro może szybko się z tobą rozprawić... albo nie. Ale myślę, że będzie delikatny w porównaniu do innych, bo twoja cipka nigdy nie była penetrowana.”

„Tak czy inaczej, twoi rodzice nie będą mogli cię uratować.”

Moje myśli pędziły. Co mogłam zrobić? Byłam uwięziona. Słaba. Ranna. Teraz miałam być zabawką seksualną Pedro na noc?

Nie, nie, nie.

Nagle—

Zobaczyłam coś.

Postać.

Stojącą tuż za nimi.

Wysoką. Nieruchomą. Oczy świeciły czerwono w ciemności.

„Hej, maleńka,” zażartował jeden strażnik. „Nie bój się. Może Alpha będzie cieszył się łamiąc dziewicę jak ty.”

Ale już na niego nie patrzyłam.

Nie mogłam oderwać wzroku od tej postaci za nim.

I wtedy usłyszałam warkot.

Niski. Dzikie. Przerażający.

Strażnicy odwrócili się gwałtownie.

„Kim do cholery—?” zaczął jeden.

„Może wędrowiec,” mruknął drugi, robiąc krok naprzód. „Ja się tym zajmę—”

Zanim skończył, szybki ruch, a nieznajomy już tam był. Chwycił strażnika za gardło, i w mgnieniu oka—trzask.

Oderwał mu głowę.

Krzyknęłam, zamrożona w miejscu. Moje ciało trzęsło się.

Drugi strażnik rzucił się, ale nieznajomy był szybszy—zbyt szybki. Wbił coś w brzuch strażnika. Zobaczyłam błysk pazurów, gdy księżyc przebijał się przez drzewa.

Wbił je w brzuch mężczyzny, rozdzierając ciało jak papier. Strażnik upadł, martwy.

Dyszałam, zamrożona, metaliczny zapach krwi gęsty w powietrzu. Moje oczy spotkały się z jego—czerwone, świecące, niebezpieczne.

Zatrzymałam oddech.

Zerwałam się na nogi, ignorując ból przeszywający kostkę, kulejąc, próbując uciec.

Ale on był szybszy.

Rzucił się naprzód i w mgnieniu oka, przycisnął mnie do drzewa. Kora zadrapała moje plecy.

Krzyknęłam.

Nie mogłam zobaczyć jego twarzy—tylko świecące oczy. To było jeszcze gorsze. Nie wiedziałam, kim—ani czym—on był. Ale czułam to w jego aurze.

Nie był tylko wilkiem.

Był czymś ciemniejszym. Czymś znacznie bardziej niebezpiecznym.

Jego palce musnęły mój policzek. Skręciłam się, przerażona, ale gdy jego zimna ręka dotknęła mojej skóry—zamroziłam się.

Nagle—

Powąchał mnie.

Jakby czegoś szukał.

„…To ty?” powiedział, głos szorstki i elektryzujący, jak grzmot przeplatany jedwabiem.

Nie rozumiałam. Nie mogłam nawet oddychać.

Jego oczy płonęły w moje. Całe moje ciało drżało.

I wtedy—

Jego usta zderzyły się z moimi.

Westchnęłam w pocałunku.

To było zbyt nagłe. Zbyt dzikie. Zbyt przytłaczające.

Jego usta poruszały się nad moimi z dziką intensywnością, przejmując. Jego ręka chwyciła moją talię jak stal. Próbowałam go odepchnąć, chwytając coś, co wydawało się być ramieniem wyrzeźbionym z kamienia, ale nie mogłam go ruszyć.

Tonęłam w tym.

W gorącu.

W sile tego.

W wstrząsie, który przeszywał mnie—głęboki, starożytny, przerażający.

I nagle—przestał.

Odciągnął się.

Byłam bez tchu, moje usta mrowiły, moja klatka piersiowa unosiła się.

Warknął, nisko i głęboko—prawie jak ból—i wtedy cofnął się.

To było wszystko, czego potrzebowałam.

Odwróciłam się i uciekłam.

A raczej kulejąc—potykając się, krzywiąc się przy każdym kroku—ale nie zatrzymałam się.

Musiałam uciec.

Daleko od krwi.

Daleko od niebezpieczeństwa.

I daleko od nieznajomego, który pocałował mnie, jakby już mnie posiadał.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

240.8k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

438.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

501.4k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

258.6k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

32.6k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

727.8k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

54.6k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

19.4k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

309.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

53.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.6k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...