Rozdział 113 Rozdział Sto trzynaście

Sylvan… Jesteś tam?

Sylvan poderwał się z niespokojnego snu. Z jego piersi wyrwało się jęknięcie. Nie był pewien, co go obudziło. Znajdował się w celi głęboko pod budynkiem rady. Wokół śmierdziało kałem, szczynami, krwią i zakażeniem. Podwiesili go tak, żeby uniemożliwić przemianę. Ręce miał skut...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie