
Związani solą i zaprzysiężeni krwią
Allison Franklin · W trakcie · 153.8k słów
Wstęp
Isla sapnęła i szarpnęła się, uwalniając spod jego dotyku.
— Nie kłamię! — krzyknęła z desperacją.
Zabójca Partnerów westchnął i znów pokręcił głową.
— To i tak nie ma znaczenia.
Odwrócił się, a ręcznik owinięty wokół jego bioder wisiał niebezpiecznie nisko.
— Co nie ma znaczenia? — zapytała, ruszając za nim. — Po prostu mnie wypuść.
— Nie mogę — powiedział, grzebiąc w torbie z ubraniami.
— Nie możesz czy nie chcesz?
— Jedno i drugie. To tylko semantyka.
— Dlaczego?!
— Bo podjąłem decyzję.
— Jaką decyzję?
— Że jesteś moja — powiedział, wciąż stojąc do niej plecami.
Książę Sylvan z Eredhalu, Zabójca Partnerów, mężczyzna, który grozi, że zabije jej matkę i zniszczy jej królestwo. Jedna decyzja, by wziąć sprawy w swoje ręce, prowadzi księżniczkę Islę z Tridei prosto do obozu wroga. Z sztyletem w dłoni jest gotowa własnoręcznie zabić śpiącego księcia... Dopóki wielkie palce nie zaciskają się na jej nadgarstku, zatrzymując jej plan w miejscu i rozpalając więź, która popchnie dwoje wrogów jeszcze dalej ku zgubie. Ukryte tożsamości, pozornie niekończąca się wojna, mężczyzna, który nie może mieć partnerki, kobieta, która odmawia przyjęcia miłości od potwora, magia, której nie da się kontrolować, i sekret grożący rozerwaniem całego istnienia na strzępy... A wszystko to zależy od nich.
Rozdział 1
Szczotka, której matka używała, by rozczesać włosy Isli, drżała w jej uścisku. Choć wiele godzin wcześniej zasłoniły okno ciężkimi kotarami, żeby nie musieć patrzeć na oblężenie rozgrywające się wzdłuż wybrzeża w Mariseth, stolicy Tridei, nie powstrzymało to matki przed zerkaniem ukradkiem. Oblężenie trwało już dwunasty dzień. Mury otaczające twierdzę, w której jej ojciec walczył, by powstrzymać armię Eredhalu, wciąż się trzymały, ale kamień wydobyty z morza mógł stawiać opór potędze Eredhalu tylko przez jakiś czas. Właśnie poprzedniej nocy dotarła do nich wiadomość. W konstrukcji pojawiło się pierwsze pęknięcie.
Pukanie do drzwi odciągnęło uwagę królowej Cecelii od jasnych włosów córki. Odwróciła się i gestem zaprosiła przybyłych do środka. Isla obróciła się na krześle i patrzyła, jak Claude, osobisty strażnik jej matki, wchodzi z miną starannie ułożonej neutralności.
— Wasza Wysokość — powiedział, kłaniając się.
— Claude, co się stało? — spytała matka, ściskając szczotkę obiema dłońmi, jakby mogła ją uziemić, przywrócić jej oparcie.
Ciemne oczy Claude’a przeniosły się z królowej na jej córkę. Widocznie przełknął ślinę. — Może lepiej będzie, jeśli porozmawiamy na osobności.
Królowa skinęła głową. Drżącą rękę położyła Isli na ramieniu. — Do łóżka, Isla, kochanie. Pamiętaj, żeby zapleść włosy przed snem. Nie chciałybyśmy, żeby cała moja ciężka praca poszła teraz na marne, prawda?
— Oczywiście, Mamo — obiecała Isla.
Isla wstała i mocno objęła matkę w pasie. Wyobraziła sobie, że przekazuje jej swój spokój, a także miłość, którą otrzymywała w zamian. Odsunęła się, a matka ujęła jej policzki, jakby to miał być ostatni raz, kiedy się widzą. Pocałowała ją w czoło.
— Dobranoc, moja słodka — wyszeptała.
— Dobranoc, Mamo.
Isla skinęła Claude’owi, mijając go, a starszy strażnik lekko się ukłonił. Czuła ich spojrzenia na swoich plecach, kiedy odchodziła. Czuła, jak w pokoju zmienia się energia, gdy otwiera drzwi — jakby odgrywali przed nią przedstawienie, jakby nie wiedziała, że jej kraj powoli więdnie pod naporem armii Eredhalu.
Isla spokojnie zamknęła drzwi, wzięła głęboki oddech i pobiegła do następnego pomieszczenia. To była szafa na bieliznę, mała i ciasna. Jednak w ścianie znajdowała się szczelina, o której od dziecka wiedziała, że pozwala zajrzeć do pokoju matki. Przykucnęła i wyjrzała przez pęknięcie. Matka ciężko westchnęła i usiadła na skraju łóżka.
— Masz wieści od Slade’a? — zapytała.
— Nie, proszę pani. Z tego, co wiemy, zamek w Mariseth pozostaje silny i nie do zdobycia. Król Slade trwa niezłomnie w przekonaniu, że pokona armię, zanim ta zdoła sforsować mury. Wiadomość, którą mam przekazać, nie pochodzi od króla, lecz od zwiadowców patrolujących zewnętrzne lasy — wyjaśnił Claude, splatając dłonie ciasno przed sobą.
— Lasy?
— Tak, proszę pani — odparł Claude. Wziął głęboki oddech. — Zauważono obozowisko kilka mil od murów Seavale.
— Obozowisko? — Matka poderwała się gwałtownie. — To ludzie szukający schronienia? Musimy otworzyć bramy dla każdego…
— Nie, nie, proszę pani… Powiewa tam flaga Eredhalu.
Matka zesztywniała jeszcze bardziej, jakby to w ogóle było możliwe.
— Nasi zwiadowcy… dostrzegli księcia Sylvana i jego najbliższy orszak w obozowisku, zanim wzniesiono barierę.
Matka Isli jakby opadła z sił, osuwając się na łóżko, jakby ktoś sięgnął do środka jej piersi i ukradł powietrze prosto z płuc.
— Zabójca Bratnich Dusz?
Claude skinął głową.
— Wysłaliśmy wiadomość do króla Slade’a i poprosiliśmy o posiłki, ale…
— Będzie za późno.
Matka podniosła się znowu i zaczęła chodzić po pokoju. Z każdym krokiem jej ramiona unosiły się i cofały. Wystarczyło kilka przejść tam i z powrotem, by odzyskała swój majestat, a jej twarz stężała.
— Przyjdzie po mnie — oznajmiła po prostu. Isla zakryła usta, żeby stłumić okrzyk. Łzy zapiekły ją pod powiekami.
— Będziemy pani bronić ze wszystkich…
— Nie — ucięła matka stanowczo.
— Pani…
— Slade już otrzymał żądania Zabójcy Bratnich Dusz. Dostarczono mu groźbę, a on zlekceważył ją tak jak wszyscy inni. Nadęty głupiec. Myśli, że zdoła przetrwać zerwanie własnej więzi z bratnią duszą, mimo dowodów świadczących o czymś przeciwnym. Myśli, że wciąż może wygrać.
— I pozwolisz, żeby to się stało? Bez choćby walki? — zapytał Claude, z rozchylonymi ustami.
Matka przerwała krążenie po pokoju i spuściła głowę. Odwróciła się do strażnika i spojrzała na niego ze współczuciem.
— Mariseth potrafi wytrzymać napór armii Eredhal. Nie na zawsze, ale przez jakiś czas. Seavale jednak… — rozejrzała się po azylu, który ona i Isla nazywały domem od chwili, gdy Eredhal przetoczyło się przez granicę oddzielającą Eredhal od Tridei. — Ten dom nie został zbudowany, by oprzeć się księciu Sylvanowi i jego wyspecjalizowanym siłom. Jeśli odkrył naszą lokalizację, wprowadzi swoje plany w życie. — Ruszyła ku Claude’owi i zlekceważyła wieki protokołu, splatając jego dłonie w swoich. — Nie poświęcę życia moich ludzi, mojego ludu, w nadziei, że powstrzymamy to, co nieuniknione. Pozwolimy mu przyjść…
— Wasza Wysokość… — wyszeptał Claude, kręcąc głową i opuszczając ją.
Matka uniosła podbródek i zacisnęła uścisk na dłoniach strażnika.
— Pozwolimy mu przyjść — powtórzyła. — Pozwolimy mu mnie zabrać, a wojna się skończy. Mój lud przestanie być mordowany. Przestanie głodować. Chorzy nie będą już piętrzeni na ulicach, porzucani jak śmieci. Jedno życie, sir Claude, za tysiące. To ofiara, na którą nasz król nie chce się zdobyć, ale ja się od niej nie odwrócę.
— Wasza Królewska Mość — zaprotestował Claude słabym głosem, wiedząc, że kiedy królowa podejmie decyzję, nie da się jej zmienić. — Nie mogę pozwolić, byś to zrobiła.
— Możesz — odparła. Choć jej twarz była napięta, a umysł niezłomny, w oczach lśniły niewylane łzy. — Możesz i zrobisz to, bo twoim obowiązkiem nie jestem tylko ja, ale też moja córka. To ona jest tą, którą musimy chronić. To jej nie możemy pozwolić, by Zabójca Bratnich Dusz położył na niej ręce. Isla jest tą, którą w tych murach musimy chronić do ostatniego tchu. Zabierzesz ją, sir Claude. W środku nocy wyprowadzisz ją stąd i ukryjesz. Zaprowadzisz ją na łódź. Odwieziesz ją z powrotem do Ameretty, gdzie jest jej miejsce. Dopilnujesz, by księżniczka Tridei była bezpieczna. Obiecaj mi to. Przysięgnij mi teraz — zażądała, a w jej głosie zabrzmiała dzikość.
Claude dobył miecza i uklęknął na jedno kolano. Pochylił głowę i ułożył ostrze na obu dłoniach, unosząc je ku swojej królowej.
— Przysięgam, Wasza Królewska Mość.
Ostatnie Rozdziały
#96 Rozdział 96 Rozdział Dziewięćdziesiąt szósty
Ostatnia Aktualizacja: 8/21/2026#95 Rozdział 95 Rozdział dziewięćdziesiąt pięć
Ostatnia Aktualizacja: 8/20/2026#94 Rozdział 94 Rozdział dziewięćdziesiąt cztery
Ostatnia Aktualizacja: 8/17/2026#93 Rozdział 93 Rozdział Dziewięćdziesiąt trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 8/11/2026#92 Rozdział 92 Rozdział Dziewięćdziesiąt drugi
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026#91 Rozdział 91 Rozdział dziewięćdziesiąt jeden
Ostatnia Aktualizacja: 8/9/2026#90 Rozdział 90 Rozdział dziewięćdziesiąty
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#89 Rozdział 89 Rozdział osiemdziesiąt dziewięć
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#88 Rozdział 88 Rozdział osiemdziesiąt ósmy
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026#87 Rozdział 87 Rozdział osiemdziesiąt siódmy
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?












