Rozdział 30 Rozdział trzydziesty

Sylvan niechętnie wrócił do zamku, gdy Morias parskał i był cały spieniony od potu. Cole i Nikolai czekali na niego przy schodach prowadzących do Aerhartu. Przekazał Moriasa Dimitriemu, który cmoknął z dezaprobatą na widok stanu ogiera, ale trzymał język za zębami, choć najpewniej z chęcią urządziłb...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie