
Po Jednej Nocy z Alfą
Sansa · Zakończone · 278.9k słów
Wstęp
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Rozdział 1
Elle's POV
Nie mogę uwierzyć, że naprawdę dziś spędzę noc z moim chłopakiem.
To była jedyna myśl, jaka krążyła mi po głowie, gdy potykałam się, wchodząc do pokoju hotelowego, czując, jak szampan buzował mi w żyłach. Coroczny Festiwal Pełni Księżyca w Moonshade Bay trwał w najlepsze na dole, a ja wypiłam więcej, niż planowałam – płynna odwaga na to, co zamierzałam zrobić.
Hotel był dziś wieczorem absolutnym chaosem. Ludzie i wilkołaki mieszali się swobodnie podczas jedynej nocy w roku, kiedy zasady segregacji były złagodzone, a godzina policyjna zniesiona. Udało mi się zarezerwować jeden z nielicznych dostępnych pokoi.
"Pokój 716, sekcja dla ludzi," powiedziała zmęczona recepcjonistka, podając mi kartę do pokoju. Biedaczka wyglądała na przytłoczoną festiwalowym zamieszaniem.
Pokój pachniał dziwnie – intensywny, korzenny zapach sprawiał, że kręciło mi się w głowie jeszcze bardziej. Wystrój był luksusowy, znacznie lepszy niż się spodziewałam za to, co zapłaciłam. Musi to być moja szczęśliwa noc, pomyślałam nieprzytomnie.
Wysłałam Jasonowi wiadomość z numerem pokoju i zaczęłam się przygotowywać. Po dwóch latach randkowania, byłam wreszcie gotowa przekroczyć tę granicę, zanim jutro wyjedzie z Moonshade Bay do nowej pracy. Kupiłam specjalną bieliznę, wszystko starannie zaplanowałam. To miało być idealne.
Po przygotowaniach położyłam się na łóżku, czekając, ale szampan i dziwny zapach sprawiały, że kręciło mi się w głowie. Nie zamknęłam drzwi, dla Jasona.
Musiałam zasnąć czekając, bo następne, co pamiętam, to jak łóżko ugina się pod czyimś ciężarem. Pokój był teraz całkowicie ciemny, jedyne światło pochodziło od pełni księżyca za oknem.
Wtedy jego ręce były na mnie, pilne i wymagające, a moje ciało odpowiedziało z żarem, który mnie zszokował. Jego skóra paliła jak ogień przeciw mojej, zupełnie nie jak zwykle chłodny dotyk Jasona. Ale w moim zamglonym stanie obwiniałam za to alkohol i dziwne ciepło, które narastało we mnie przez cały wieczór.
Poczułam twardego, pulsującego członka między moimi udami, a dreszcz strachu zmieszanego z potrzebą przeszył mnie. Nie zatrzymał się, zrzucając ostatnią barierę i ustawiając się.
Moje oczy rozszerzyły się w ciemności na przelotny widok jego ogromnego członka. Zanim zdążyłam zareagować, wszedł we mnie, ostry ból przeszył moje nietknięte ściany. Mocno zagryzłam wargę, by nie krzyknąć, paznokcie wbiły się w jego szerokie, muskularne plecy, gdy rozciągał mnie bezlitośnie.
Jego biodra poruszały się z brutalną siłą, każdy głęboki pchnięcie rozdzierało mnie, moje ciało drżało między bólem a dziwnym, narastającym ciepłem. Łóżko skrzypiało pod jego mocą, moje piersi podskakiwały przy każdym ostrym uderzeniu jego bioder, sutki ocierały się o jego spocone ciało. Śliskie, mokre dźwięki wypełniały pokój, gdy stawałam się coraz bardziej gorąca, mokra, mimo bólu mojego pierwszego razu.
Jego tempo przyspieszyło, mięśnie napięły się jak stal pod moimi rękami. Z ostatnim, drżącym pchnięciem doszedł, gorący i gęsty we mnie.
Westchnęłam, ciało zacisnęło się w odpowiedzi, zamglona fala przeszła przeze mnie, gdy opadł, jego ciężka, spocona sylwetka przyciskająca mnie, ramię sunące posiadawczo wokół mojej talii.
Złapałam oddech, serce wciąż mi waliło, gdy łapałam oddech w ciemności pokoju hotelowego. Pościel była luksusowo miękka przeciw mojej nagiej skórze. Ramię drapowane posiadawczo wokół mojej talii było ciepłe. Właściwie, więcej niż ciepłe... było praktycznie gorące.
Uśmiechnęłam się do siebie w ciemności, próbując uspokoić bijące serce. W końcu to zrobiłam. W końcu przekroczyłam tę granicę, oddałam się całkowicie. Było to bardziej intensywne, niż się spodziewałam, niemal zwierzęce, ale może właśnie na tym polegała pasja.
"To było niesamowite, Jason," zdołałam powiedzieć mimo bólu po raz pierwszy.
Ciało obok mnie natychmiast zesztywniało. Jednym szybkim ruchem odsunął się ode mnie.
"Kim jest do cholery Jason?" zażądał głęboki, nieznajomy głos, zimny i ostry.
Moja krew zamieniła się w lód. Ten głos - zdecydowanie nie należał do Jasona.
Odsunęłam się, serce waliło mi w piersi, gdy desperacko szukałam lampki nocnej. Moje palce znalazły wyłącznik, a ostre światło zalało pokój.
O Boże.
Na łóżku siedział mężczyzna, którego nigdy wcześniej nie widziałam - i bez wątpienia najpiękniejszy mężczyzna, jakiego kiedykolwiek widziałam. Kruczoczarne włosy, bursztynowe oczy, które zdawały się świecić w świetle lampki, i sylwetka wyglądająca jak wyrzeźbiona z marmuru. Jego lewe brwi przecinała mała blizna, a jego wyraz twarzy był czymś pomiędzy dezorientacją a wściekłością.
"Kim jesteś?" wrzasnęłam, przyciskając pościel do piersi. "Gdzie jest Jason?"
Jego oczy niebezpiecznie się zwęziły. "To jest pokój 716. Podążałem za zapachem tutaj - twoje drzwi były otwarte." Jego nozdrza lekko się rozszerzyły. "Pytanie brzmi, kim jesteś i dlaczego twój zapach..." Zatrzymał się nagle, potrząsając głową jakby chciał coś z niej wytrząsnąć.
Poczułam, jak krew odpływa mi z twarzy, gdy rzeczywistość spadła na mnie jak młot. To nie był Jason. Właśnie spałam z zupełnie obcym człowiekiem.
"Ja... to jest mój pokój. Pokój 716." Jąkałam się, drżąc niekontrolowanie. "Czekałam na mojego chłopaka Jasona."
Wyraz twarzy mężczyzny zmienił się z gniewu na dezorientację. "To jest piętro wilkołaków. Pokój 716 na piętrze wilkołaków." Jego oczy przesunęły się po mnie ze zrozumieniem. "Jesteś człowiekiem."
"Oczywiście, że jestem człowiekiem!" Warknęłam, po czym przetworzyłam to, co powiedział. "Czekaj - piętro wilkołaków? Dali mi pokój na piętrze wilkołaków?"
Przeciągnął ręką przez swoje ciemne włosy, wyglądając zaskakująco zdezorientowany jak na kogoś tak przerażającego. "Festiwal pełni księżyca. Ten cholerny hotel jest całkowicie zdezorganizowany z tą polityką mieszanych zakwaterowań." Spojrzał na mnie uważniej. "Naprawdę nie miałaś pojęcia, kto właśnie wszedł do twojego pokoju, prawda?"
"Nie! Myślałam... myślałam, że to Jason." Mój głos załamał się na imieniu.
Szczęka wilkołaka zacisnęła się. "Czułem twój zapach... myślałem..."
Potrząsnął głową, jakby chciał coś z niej wyrzucić. "Zapomnij o tym, co myślałem. Księżyc i whisky. Nie myślałem jasno."
Konsekwencje uderzyły mnie naraz. Właśnie straciłam dziewictwo z zupełnie obcym człowiekiem. Obcym wilkołakiem. W noc, która miała być najważniejsza w moim związku.
"O Boże," wyszeptałam, osuwając się na podłogę z ubraniami przyciśniętymi do piersi. "O Boże, o Boże."
Łzy paliły mnie pod powiekami, gdy próbowałam wszystko zrozumieć. Jak hotel mógł popełnić taki błąd? Jason będzie mnie nienawidził. Ja będę nienawidzić siebie.
Wilkołak patrzył na mnie swoimi bursztynowymi oczami, których nie mogłam odczytać. Przez chwilę coś na kształt troski przemknęło przez jego twarz, ale szybko zastąpiła je zimna maska.
"Ubierz się," powiedział chłodno. "Ja to załatwię."
Nie mogłam się ruszyć, nie mogłam oddychać. Po prostu skuliłam się przy ścianie, ciche łzy płynęły mi po twarzy, gdy próbowałam zniknąć, obudzić się z tego koszmaru.
Ale nie było żadnego budzenia się. To było prawdziwe, i nic już nigdy nie będzie takie samo.
To jest tak popieprzone!
Ostatnie Rozdziały
#282 Rozdział 282 Koniec
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#281 Rozdział 281
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#280 Rozdział 280
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#279 Rozdział 279
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#278 Rozdział 278
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#277 Rozdział 277
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#276 Rozdział 276
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#275 Rozdział 275
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#274 Rozdział 274
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026#273 Rozdział 273
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2026
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.












