
Gra Przeznaczenia
Dripping Creativity · Zakończone · 177.1k słów
Wstęp
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Rozdział 1
Szłam przez trawę, niosąc stos wełnianych koców. Przygotowywaliśmy się na dzisiejsze obchody pełni księżyca. Uwielbiam te comiesięczne spotkania stada. Jemy, śmiejemy się, opowiadamy historie o historii stada i bogach. Potem ci, którzy potrafią się przemieniać, biegają po lesie. Reszta z nas zostaje, udając, że nie zazdrościmy innym. Przez osiemnaście lat byłam częścią grupy, która zostaje przy ognisku, pilnując szczeniąt i dbając, by ogień nie wygasł. To stawało się nudne, chciałam, żeby mój wilk do mnie przyszedł, chciałam udowodnić, że nie jestem bezużyteczna.
„Cześć, dyniu.” Odwróciłam się w stronę głosu mojego ojca i uśmiechnęłam się. Był na zewnątrz, sprawdzając las razem z Alfą i Gammą w ramach przygotowań do nocy.
„Cześć, tato,” zawołałam, kładąc koce na kłodzie, a potem biorąc część z nich i rozkładając na innych kłodach, na których siedzieliśmy wokół ogniska. Były bardziej dla wygody niż dla ciepła, wszyscy wilkołaki mieli gorące ciała. Nawet ci, którzy jak ja, nie mieli jeszcze swojego wilka. Jeszcze, dodałam.
„Czekasz na jutro?” zapytał Alfa Mark, gdy on, Gamma Jonas i mój ojciec podeszli do mnie.
„Trochę,” odpowiedziałam.
„Co znaczy trochę, fasolko?” zapytał Gamma Jonas. On, mój ojciec i Alfa byli najlepszymi przyjaciółmi przez całe życie. Nikt nie był zaskoczony, gdy Alfa Mark mianował mojego ojca swoim Betą, a Jonasa Gammą, kiedy przejął prowadzenie stada od swojego ojca. To było lata przed tym, jak ja i mój brat się urodziliśmy. Dorastaliśmy z rodzinami Alfy i Gammy jako częścią naszej własnej. Mój brat, Elder, był najlepszym przyjacielem Jamesa, syna Alfy. Wszyscy oczekiwali, że będę najlepszą przyjaciółką Cindy, córki Gammy Jonasa. Ale nie dogadywałyśmy się wcale. Po prostu utrzymywałyśmy przyjazne relacje ze względu na nasze rodziny.
„Myślę, że moja dynia jest zdenerwowana. Osiemnaście lat to duży krok,” powiedział tata, obejmując mnie ramieniem i przyciągając do siebie.
„To prawda. Będzie mogła wyczuć swojego partnera, a on będzie mógł ją zidentyfikować, jeśli oboje mają ponad osiemnaście lat,” powiedział Alfa z dużym uśmiechem.
„Jest za młoda na takie rzeczy,” mój tata zmarszczył brwi, a jego obaj przyjaciele wybuchnęli śmiechem. Mój tata i Alfa Mark mieli częściowo rację. Byłam zdenerwowana możliwością wyczucia mojego partnera. Ale było coś więcej. Mój wilk nadal do mnie nie przyszedł, nigdy nie byłam w stanie się przemienić, a z każdą pełnią księżyca, która przychodziła i odchodziła, wyglądałam słabiej w oczach innych wilkołaków. Zaczynało się móc przemieniać między szesnastym a dwudziestym piątym rokiem życia. Wszyscy wiedzieli, że im młodszy jesteś, kiedy twój wilk przychodzi, tym silniejszy on, a więc ty, jesteś. James przemienił się po raz pierwszy miesiąc po ukończeniu szesnastu lat, mój brat siedem miesięcy po swoich szesnastych urodzinach. Cindy miała trochę ponad siedemnaście lat, kiedy się przemieniła. Ja miałam prawie osiemnaście lat i nawet nie poczułam najmniejszego mrowienia podczas pełni. Bałam się, że jeśli znajdę swojego partnera, uzna mnie za zbyt słabą.
„Nadal martwisz się o swojego wilka, mała?” zapytał Alfa. Skinęłam głową. Rozmawialiśmy o tym wiele razy w ciągu ostatnich dwóch lat. „Armeria Rose Winstone, dwa lata to nic. Ona do ciebie przyjdzie,” powiedział. Skrzywiłam się, gdy użył mojego pełnego imienia. Moja mama miała słabość do wszystkiego, co rośnie, i nazwała swoje jedyne dwoje dzieci swoimi ulubionymi roślinami. Mój ojciec nie sprzeciwił się, bo kochał ją za bardzo, żeby nie pozwolić jej na swoje.
„Wiem, Alfa,” powiedziałam.
„Jesteś idealna, taka, jaka jesteś, dyniu,” powiedział mój tata i pocałował mnie w czubek głowy.
„Musisz tak mówić, jesteś moim ojcem,” zauważyłam.
„A jeśli jakiś chłopak powie ci coś innego, powiedz nam, a skopiemy mu tyłek.”
„Dzięki, wujku Jonas,” powiedziałam.
„Zawsze do usług,” odpowiedział i poczochrał mi włosy. Sprzeciwiłam się i próbowałam się wyrwać, ale mój tata się śmiał i trzymał mnie w miejscu. Nienawidziłam, kiedy ktoś mieszał mi we włosach. Trudno było je utrzymać w ryzach z ich rudymi lokami, ale jak ktoś je zmierzwił, stawały się jednym wielkim puchem kołtunów i puszenia.
„Dobra, koniec leniuchowania. Ruszajcie się. Zobaczymy się później wieczorem, mała, a po północy będziemy świętować twój wielki dzień,” powiedział nam Alfa.
„Dobrze, już idziemy,” westchnął mój ojciec z udawanym niezadowoleniem. Czasami myślę, że oni troje utknęli w wiecznym trybie nastolatków, i trochę mnie przeraża myśl, że to oni rządzą stadem. Ale są w tym dobrzy. Nasze stado jest jednym z najsilniejszych i najbardziej szanowanych stad na świecie. To dla nas wszystkich powód do dumy. Gdy mój ojciec i jego dwaj przyjaciele kontynuowali inspekcję, wróciłam do swoich wieczornych obowiązków. Zwykle pomagałam mamie, gdy ona i kilka innych kobiet przygotowywały jedzenie. Ale zostałam przydzielona do innych zadań i zgaduję, a raczej mam nadzieję, że to dlatego, że pracują nad niespodziankowym tortem na moje urodziny. Idąc do Sally, partnerki Jonasa, aby dowiedzieć się, jakie gry planuje dla maluchów, próbowałam sobie przypomnieć, że mam szczęście. Mam dobrą rodzinę, dobrych przyjaciół i dobre stado. Co z tego, że nie mam wilka? Trzy na cztery to nie jest zły wynik, prawda? A jeśli znajdę swojego partnera i pokocha mnie jak partnerzy, to będę miała cztery na pięć. To byłoby fantastyczne. Chyba że cię odrzuci, bo nie masz wilka, mówił cichy głos w mojej głowie. To jak zepsuta płyta, która ciągle gra w mojej głowie.
Godziny później siedziałam przed ogniskiem, śmiejąc się z innymi, gdy Nick, jeden z najstarszych wojowników w stadzie, opowiadał historię o tym, jak pokonał hordę wampirów. Liczba wampirów rosła z każdą pełnią księżyca. Ale wszyscy uwielbialiśmy słuchać jego opowieści. Większość członków stada biegała w swojej wilczej formie w okolicznym lesie. Nadal nie czułam potrzeby przemiany, więc jak zwykle zgłosiłam się do pilnowania maluchów i nastolatków. Było tuż po północy, kiedy stado zaczęło wracać. W grupach lub parach wychodzili z lasu, wszyscy uśmiechnięci i zrelaksowani. Zastanawiałam się, dlaczego wracają tak wcześnie, gdy moja mama i Luna Joy wyszły z lasu z tortem urodzinowym między sobą. Poczułam, jak moje oczy robią się wielkie, patrząc na niesamowite dzieło, które postawiono przede mną. Był to trzywarstwowy tort z białym lukrem i pokryty cukrowymi kwiatami, wyglądał jak kwiecista łąka. Na górze paliły się dwie świeczki, jedna i osiem.
„Wszystkiego najlepszego, kochanie,” powiedziała moja mama.
„Dziękuję, mamo.” Mama mnie przytuliła, a potem Luna Joy również mocno mnie objęła.
„Mam nadzieję, że szybko znajdziesz swojego partnera i że będzie wszystkim, czego pragniesz i na co zasługujesz,” szepnęła mi Luna.
„Dziękuję, Luno,” odpowiedziałam.
„Czas zdmuchnąć świeczki i pomyśleć życzenie, kochanie,” powiedział mój tata, dołączając do nas.
„Jeszcze nie. Starszy jeszcze nie przyszedł,” zauważyła moja mama.
„Jest z Jamesem i Cindy,” powiedziała Luna Joy, wtulając się w Alfę.
„Mogę poczekać,” zaoferowałam, co przyniosło mi uśmiech od pary Alfa.
„Szczerze mówiąc, całe stado jest tutaj, a my czekamy na naszego syna,” powiedziała moja mama, a ja słyszałam w jej głosie niecierpliwość. Usłyszałam mojego brata i naszych przyjaciół, zanim ich zobaczyłam. Mój brat wybiegł z lasu, a zaraz za nim James, podczas gdy Cindy szła wolniej.
„Przepraszam, przepraszam, nie zdawałem sobie sprawy, jak głęboko wbiegliśmy w las. Nie zdmuchnęłaś jeszcze świeczek, prawda?” zapytał Starszy.
„Nie, czekała,” powiedziała mu nasza mama, dając mu spojrzenie, które mówiło wszystkim, że nie jest zadowolona.
„Przepraszam,” powiedział znowu. Ja? Nie zwracałam uwagi na to, co mówił mój brat. Cała moja uwaga była skupiona na zapachu sandałowca i ananasa. Nawet bez mojego wilka wiedziałam, że to zapach mojego partnera. Odwróciłam się w jego stronę, gdy zobaczyłam Jamesa stojącego na skraju lasu, patrzącego na mnie z takim samym zaskoczeniem, jakie czułam. James, syn Alfy, był moim partnerem?
Ostatnie Rozdziały
#136 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 4/18/2025#135 Rozdział 135
Ostatnia Aktualizacja: 4/18/2025#134 Rozdział 134
Ostatnia Aktualizacja: 4/16/2025#133 Rozdział 133
Ostatnia Aktualizacja: 4/16/2025#132 Rozdział 132
Ostatnia Aktualizacja: 4/15/2025#131 Rozdział 131
Ostatnia Aktualizacja: 4/15/2025#130 Cahpter 130
Ostatnia Aktualizacja: 4/14/2025#129 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 4/14/2025#128 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 4/13/2025#127 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 4/12/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












