Accardi

Accardi

Allison Franklin · Zakończone · 199.3k słów

276
Gorące
1.1m
Wyświetlenia
25.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.

Rozdział 1

Żołądek Genevieve zamarł, gdy Mallory położyła swoje karty na stole z zadowolonym uśmiechem. Obwiniała alkohol... i nieznośnie przenikliwy głos Mallory, który zmusił ją do dołączenia do gry w karty. Zwykle była dobrą pokerzystką. Mallory, jednak, wydawała się być na poziomie telewizyjnych zawodów, z okularami przeciwsłonecznymi na nosie.

"Co to znaczy?" zapytała Jada, poprawiając białą szarfę, która mówiła wszystkim, że jest przyszłą panną młodą.

"To znaczy," zaczęła Mallory, opierając się na krześle z błyskiem w oku, "że twoja siostra jest mi winna pierścionek."

Pozostałe kobiety wokół nich westchnęły. Gen spojrzała na pierścionek swojej matki. Przekręcała go wokół prawego palca serdecznego, gdzie siedział każdego dnia przez ostatnich czternaście lat.

"Mallory, nie możesz. Jestem panną młodą i nie możesz denerwować panny młodej, prawda?" szepnęła Jada, jej oczy błądziły między dwiema kobietami, które patrzyły na siebie z nienawiścią. "Ten pierścionek... to było..."

Gen podniosła rękę, aby powstrzymać swoją siostrę przed powiedzeniem zbyt wiele. "Podwójnie albo nic," rzuciła wyzwanie Gen, już podając talię kart Lucy, przyjaciółce z college'u Jady, aby przetasowała.

Mallory przyjrzała się swoim nieskazitelnym francuskim paznokciom z krytycznym spojrzeniem. "Hmm, nie," zadeklarowała z tym zadowolonym uśmiechem, który sprawiał, że Gen chciała przechylić się przez stół i ją udusić.

"No dalej, Mallory," powiedziała Lucy, nadal tasując. "Ta gra była najciekawszą częścią wieczoru!" Lucy spojrzała na Jadę, która skrzyżowała ramiona i wydęła usta. "Przepraszam Jada."

Gen zaśmiała się, gdy wyrzuciła kolejny kieliszek tequili. Nie chciała tego mówić, ale nie mogła się bardziej zgodzić. To miało być wieczór panieński. Miały być w jakimś klubie ze striptizem w centrum miasta, rzucając dolary i pozwalając striptizerom lizać wódkę z ich pępków. Zamiast tego były w eleganckim barze na dolnym wschodnim brzegu, który cuchnął testosteronem. Gdyby Gen mieszkała bliżej, sama zaplanowałaby ten wieczór, a jej siostra walczyłaby z tłumami mężczyzn zamiast walczyć z chęcią ziewania.

Nie po raz pierwszy, rozejrzała się po małym barze z kwartetem grającym w rogu. Miejsce było ładne. Miało klimat starej ery, speakeasy z ciemnym drewnem, długim barem i eleganckim barmanem. W normalnych okolicznościach Gen mogłaby sobie wyobrazić, że ubiera się elegancko, aby spotkać się tutaj z przyjaciółmi na późnowieczorne spotkanie. Ale wieczór panieński? Nawet różni mężczyźni kręcący się wokół wyglądali na przygnębionych. Większość z nich była wytatuowana i dwa razy większa niż ci, których zwykle spotykała w Bostonie. Wszyscy nosili ciemne garnitury, a chmura smutku wydawała się przygniatać ich ramiona.

Gen spojrzała na bar w kierunku mężczyzny, który przykuł jej uwagę w momencie, gdy weszła na tył zbyt radosnej grupy kobiet. Siedział samotnie przy barze, a mężczyźni wokół niego dawali mu szerokie pole. Wyglądał tak samo jak godzinę temu. Trzymał głowę w prawej ręce, gdzie zapalony papieros niebezpiecznie blisko jego pięknych, bogato brązowych włosów, które były zaczesane do tyłu, z wyjątkiem kilku kosmyków, które wymknęły się na czoło. Jego lewa ręka obracała półpełną szklankę bursztynowego płynu. Jego postawa wydawała się zapadnięta w siebie i wyglądało na to, że całe jego ciało było podtrzymywane tylko przez prawą rękę. Gdy ta ręka opadła, by mógł zaciągnąć się papierosem, była zdziwiona, że jego głowa nie rozbiła się o drewniany bar. Jej serce bolało dla niego.

"Tak! Zrób 'Jak stracić faceta w 10 dni'!" zaproponowała Rachel, podskakując na swoim krześle. Lucy i Jada położyły ręce na jej ramionach, próbując ją uspokoić.

Gen próbowała skupić się na ich rozmowie. "Co się dzieje?"

"Hmm, podoba mi się," powiedziała Mallory.

"Co ci się podoba?" zapytała Gen.

Jada westchnęła. "Rachel, jak zawsze pomocna, zasugerowała, żeby Mallory wybrała dla ciebie faceta, którego zabierzesz do domu."

"Jak zakład w 'Jak stracić faceta w 10 dni'!" powtórzyła Rachel.

Gen zaśmiała się, przyciągając spojrzenia kilku mężczyzn najbliżej nich. "To dobry pomysł."

"Chcę to zrobić," zaśmiała się Mallory.

"Nie."

Mallory pochyliła się do przodu i wyciągnęła rękę. "W takim razie daj mi pierścionek."

Szczęka Gen zacisnęła się, podobnie jak pięść, na której miała pierścionek matki. Mogła ją uderzyć. To nie byłaby pierwsza twarz nosząca odcisk zaręczynowego pierścionka jej matki.

"Dobrze," wycedziła przez zaciśnięte zęby.

Rachel klasnęła w dłonie z podekscytowaniem. "Zobaczmy, zobaczmy, kogo możemy znaleźć, żeby..."

"Jego," powiedziała Mallory bez wahania.

Kobiety wokół niej wszystkie westchnęły, podążając za ścieżką jej palca. Gen spojrzała przez ramię i jej serce zamarło. Wskazywała na mężczyznę samotnie siedzącego przy barze. Tego, na którego nie mogła oderwać oczu przez cały wieczór. Uśmiechnęła się, ale szybko przyjęła poważny wyraz twarzy, patrząc z powrotem na Mallory.

Zmartwione oczy Jady zwróciły się ku jej przyszłej szwagierce. „Mallory, nie. Wybierz kogoś innego. Nie pozwolę…”

„Umowa,” powiedziała Gen, pochylając się do przodu, aby uścisnąć wyciągniętą rękę Mallory. Kiedy chciała ją cofnąć, Mallory trzymała ją mocno.

„Pamiętaj jednak, gdy cię odrzuci, dostanę twój pierścionek,” powiedziała Mallory z złowieszczym uśmiechem, który widziała tylko na plakatach horrorów.

Gen udało się wyrwać rękę. Wypiła ostatni kieliszek i wstała. Wygładziła sukienkę i odrzuciła za ramiona swoje długie, czarne włosy. Jada zerwała się z miejsca i chwyciła Gen za ramię, zanim ta zdążyła się ruszyć.

„Wiesz, kto to jest?” szepnęła, jej głos drżał z nerwów.

„Nie. Jest jakąś gwiazdą?” zapytała Gen, przyglądając się mężczyźnie, który pociągnął kolejny raz z papierosa, zanim zgasił go w popielniczce. Z westchnieniem sięgnął po paczkę papierosów i wyciągnął jednego ustami. Grzebał w kieszeniach w poszukiwaniu zapalniczki. To była idealna okazja.

„Tak, on jest…”

„Dzięki, mała siostro, ale poradzę sobie. Nie mów mi, to tylko namiesza mi w głowie. Muszę iść,” powiedziała Gen, wyplątując się z objęć siostry.

Gen ruszyła w stronę baru, ignorując zaniepokojone szepty kobiet, które zostawiła za sobą. Jej cel nadal grzebał w kieszeniach. Szybko zmniejszyła dystans, odrzucając ciekawskie spojrzenia innych mężczyzn w pomieszczeniu. Podeszła do stołka obok tajemniczego mężczyzny, który zdawał się nie zauważać jej podejścia. Wydał sfrustrowane warknięcie, gdy zagłębił rękę w prawą kieszeń.

„Wódka z tonikiem,” powiedziała do czekającego barmana. Skinął głową i odszedł. Spojrzała na mężczyznę po swojej prawej, który zdawał się poddać w poszukiwaniu zapalniczki i zamiast tego wpatrywał się w drinka, którego teraz trzymał mocno w obu dłoniach. „Potrzebujesz ognia?” zapytała ostrożnie.

Mężczyzna zamknął oczy i odchylił głowę do tyłu, ukazując jabłko Adama i ścięgna szyi, które znikały w ciemnej brodzie.

„Kurwa, tak,” jęknął, a dźwięk był tak bliski seksualnemu, że jej nogi się zacisnęły.

Gen wyciągnęła zapalniczkę z torebki. Podniosła papierosa z baru i zapaliła go, trzymając go między palcem środkowym a wskazującym. Skrzywiła się na widok czerwonej linii szminki na końcu. Jego głowa opadła do przodu, a on wziął papierosa bez słowa. Wziął długi, mocny wdech. Jego ręka opadła na bar z hukiem, zanim wydmuchał dym przez nos.

Otworzył oczy i wpatrywał się w papierosa w swojej ręce. Podniósł go i obrócił, aby zobaczyć cały kontur jej ust. Wstrzymała oddech, gdy spojrzał na nią z boku, jego oczy natychmiast przyciągnięte do jej ust. Rozchyliła je pod jego spojrzeniem. W końcu mogła zobaczyć całą jego twarz i była zszokowana pięknem tego mężczyzny.

Miękkie brązowe oczy były otoczone gęstymi czarnymi rzęsami i oddzielone ostrym nosem, który z pewnością był złamany kilka razy. Jego usta były pełne i wyglądały na miękkie, gdy przegryzał dolną wargę. Odwrócił wzrok, zanim jego oczy ponownie spotkały się z jej, uniemożliwiając jej odczytanie czegokolwiek z nich.

„Jesteś kiepską pokerzystką,” skomentował tajemniczy mężczyzna, biorąc kolejny wdech. Jego głos był niższym barytonem, niż się spodziewała, i miał lekki włoski akcent, jakby spędził dużo czasu w tym kraju. Usiadła bardziej na stołku barowym, aby jej nogi nie osłabły pod wpływem tego dźwięku.

„Przepraszam?”

Kiwnął głową w stronę stołu kobiet, które ich uważnie obserwowały. „Kiedy twoja ręka stała się zła, od razu było to widać na twojej twarzy.”

„Obserwowałeś mnie, co?” zapytała, mając nadzieję, że brzmi zalotnie.

„Od chwili, gdy weszłaś,” przyznał. Wypił ostatni łyk swojego whisky i zagwizdał na barmana, który natychmiast postawił przed nim nowy drink. „Gdzie jest jej wódka z tonikiem?” warknął tajemniczy mężczyzna. Barman zaczął się jąkać nad kilkoma wymówkami, zanim wyczarował jej drinka niemal z powietrza.

„Dziękuję,” wymamrotała.

„Więc co przegrałaś?” zapytał.

„Jeszcze nic,” odpowiedziała, sącząc drinka.

Tajemniczy mężczyzna zaśmiał się. „Mallory Carmichael nie puszcza swoich ofiar tak łatwo. Coś jej jesteś winna.”

„Znacie się?”

„Niestety.”

Gen stukała palcami o bar i zerknęła przez ramię. Mallory siedziała z powrotem na swoim krześle, z szerokim uśmiechem na twarzy. Jada nerwowo stukała palcami, podczas gdy Rachel masowała jej ramiona.

„Ciebie,” odpowiedziała w końcu Gen.

Tajemniczy mężczyzna prychnął. „Co ze mną?”

Gen wzięła głęboki oddech. „Podwójnie lub nic. Idę z tobą do domu albo tracę pierścionek mojej matki.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

423.4k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

736.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

398.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

425.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

544.4k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

269.5k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

271.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

278.6k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.
Niania i Alfa Tatuś

Niania i Alfa Tatuś

333.1k Wyświetlenia · Zakończone · eve above story
Jestem świeżo upieczonym absolwentem z ogromnymi długami, oszukanym przez mojego Omega chłopaka.
Gdy upiłem się w barze, nie spodziewałem się, że przeżyję najlepszy seks w życiu.
A następnego ranka również nie spodziewałem się, że obudzę się i odkryję, że mój partner z jednorazowej przygody był Alfą miliarderem, szefem mojego chłopaka...
Jak potoczą się sprawy, gdy przypadkowo zostanę nianią jego 5-letniej córki na pełen etat?


Jak to się stało? Jak to możliwe, że w końcu znalazłem pracę, tylko po to, aby okazało się, że mój nowy pracodawca to ta sama osoba, z którą miałem jednorazową przygodę zaledwie dwie noce temu?
"Nie wiedziałem, że będziesz pracodawcą. Gdybym wiedział, nie aplikowałbym..."
"Nic się nie stało. Wiedziałem, że to ty, gdy cię zatrudniałem. Zrobiłem to celowo."
Zmarszczyłem brwi. "Co masz na myśli?"
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego

244.8k Wyświetlenia · W trakcie · Syliva.D
Przez całe życie byłam tą rezerwową córką. Zapasem.
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.

Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.

Boże, jaka ja byłam naiwna.

Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.

Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.

Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.

Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.

Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.

Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.

Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.

No i? Najlepszy seks w moim życiu.

Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.

Znowu pudło.

On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.

Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.