Moja Przyrodnia Siostra i Ja: W Ciąży Ze Mną

Moja Przyrodnia Siostra i Ja: W Ciąży Ze Mną

FearGod Prince · W trakcie · 25.2k słów

1k
Gorące
31.1k
Wyświetlenia
2.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ostrzeżenie: Ta powieść zawiera treści dla dorosłych +18

"Jest inna prawda lub wyzwanie, które trzeba wykonać, bez względu na wszystko." powiedziała Vicky.

"Ok, zgoda," odpowiedziałem.

"Prawda czy wyzwanie?" zapytała.

"Prawda," powiedziałem.

"Jakie jest twoje szczere zdanie o tych zdjęciach, które widziałeś, moich?" Rzuciła mi spojrzenie pełne czystej ciekawości, co tylko sprawiło, że się zaśmiałem.

"Mogę powiedzieć, że były bardzo gorące," odpowiedziałem.

"Prawda czy wyzwanie?"

"Prawda," odpowiedziała, uśmiechając się na mój komentarz.

"Czy to tylko moje wrażenie, czy naprawdę nie masz majtek?" zapytałem, bardziej żeby ją podrażnić, niż z ciekawości.

"Tak, nie mam," powiedziała. "Właściwie, jestem zaskoczona, że to zauważyłeś. Prawda czy wyzwanie?"

"Wyzwanie," powiedziałem.

"Wyzywam cię, żebyś zdjął koszulę," powiedziała.
.
.
Tak to się zaczęło. Nie wiem dlaczego, ale jej misją było znaleźć jakikolwiek sposób, żeby mnie zdobyć, nie zważając na konsekwencje. Choć później mnie zdobyła i nawet zaszła ze mną w ciążę, to to, co wydarzyło się potem, jest czymś, czego byś się nie spodziewał.

Rozdział 1

"Vicky, nie powinniśmy tego robić," powiedziałem, patrząc na nią i wpatrując się w jej oczy.

"Wiem, dlatego to sprawia, że czuję się tak dobrze," odpowiedziała z złowrogim uśmiechem, biorąc mojego członka w obie ręce i zbliżając go do swoich ust.

Moja mała przyrodnia siostra Vicky zawsze była niesamowitą kokietką, nawet gdy byliśmy młodsi. Zanim poszedłem na uniwersytet, kusiła mnie, chodząc po domu w skąpym stroju kąpielowym lub seksownej bieliźnie, dręczyła mnie bez końca. Zawsze myślałem, że robi to, aby mnie cierpieć, aby doprowadzić mnie do takiej frustracji seksualnej, że w końcu nie wytrzymam i załamię się.

Przez lata wierzyłem, że była po prostu sadystką, ale z wiekiem zdałem sobie sprawę, że chodziło jej o władzę nade mną. Nie dlatego, że Vicky była władcza czy bezwzględna, ale dlatego, że chciała mieć nade mną taką samą kontrolę, jaką ja miałem nad nią. Nie zdawałem sobie sprawy, że przez lata nieświadomie kusiłem ją seksualnie, wzbudzając w niej pragnienie, które ją rozdzierało od środka. Jedynym sposobem, w jaki mogła sobie z tym poradzić, było odwrócenie tego pragnienia na mnie, więc to właśnie zrobiła, aż cierpienie stało się przyjemnością, a nasze najciemniejsze pasje stały się rzeczywistością, na którą tak długo czekaliśmy.

Wszystko zmieniło się po drugim semestrze drugiego roku. Wróciłem do domu na przerwę, aby odwiedzić rodzinę i przyjaciół, których nie widziałem od Bożego Narodzenia. Chciałem odnowić kontakty z ludźmi, za którymi tęskniłem, i cieszyłem się na myśl o odpoczynku. Wszystko układało się dobrze w moim życiu. Znalazłem ścieżkę kariery, która mnie ekscytowała, moje oceny były lepsze niż kiedykolwiek w liceum, a do tego miałem udane życie seksualne, co było chyba najlepszą częścią.

Jednak po powrocie do domu zastałem pusty dom i rodzinę, której tam nie było. Moi rodzice wyjechali na wakacje, co mnie zaskoczyło, bo myślałem, że będą w domu, gdy wrócę. Zamiast tego znalazłem notatkę: "Wracamy wkrótce, potrzebujemy trochę czasu dla siebie. Zaopiekuj się siostrą i nie spal domu." Byłem trochę rozczarowany, bo chciałem zobaczyć rodziców, co było jednym z powodów, dla których wróciłem.

"Nie wyglądaj tak przygnębiony, Randy," powiedział głos za mną. Odwróciłem się i zobaczyłem ją, stojącą na schodach, ubraną tylko w biustonosz i majtki, jakby już zaczynała swoją grę, nie czekając nawet dnia. Wszedłem do swojego pokoju, rzuciłem torbę i zjadłem coś.

Przeszedłem korytarzem i skierowałem się do pokoju Vicky, żeby zobaczyć, że leży na łóżku, twarzą do okna; jej piękne plecy były zwrócone w moją stronę, a nogi szeroko rozłożone. Moje oczy natychmiast skierowały się na mały kawałek materiału, który ledwo zakrywał jej cipkę, i wpatrywałem się w jej cudowne ciało, gdy patrzyła na burzę, która narastała przed jej oczami.

"Zamierzasz tylko stać tam i gapić się na mnie, Randy, czy wejdziesz i usiądziesz?" zapytała, nie odwracając głowy w moją stronę.

"Zamierzam wejść i usiąść," odpowiedziałem natychmiast. W moim głosie było słychać nutę złości, nie podobało mi się, jak do mnie mówiła, ale jednocześnie chciałem jej zadowolić, więc podszedłem do łóżka, jedynego miejsca do siedzenia w całym pokoju, poza podłogą.

"Dobrze," powiedziała radośnie, zaskakując mnie nagłą zmianą tonu.

"Skąd w ogóle wiedziałaś, że tam jestem?" zapytałem podejrzliwie.

"Słyszałam, jak szedłeś korytarzem, słyszałam też, jak mówisz do siebie," powiedziała, gdy usiadłem na końcu jej łóżka. Zgięła kolana, gdy podchodziłem, żeby zrobić mi miejsce do siedzenia. Spojrzałem na nią zszokowany, gdy dotarły do mnie jej słowa. Słyszała, jak mówię do siebie, i wiedziała, jak bardzo byłem zdenerwowany konfrontacją z nią. Nie miałem pojęcia dlaczego, ale to mnie przerażało. "Co właściwie mówiłeś? Ledwo cię słyszałam," zapytała.

"Mówiłem tylko, że dawno nie byłem w domu, Vicky," skłamałem. Strach, który czułem wcześniej, narastał, ale udało mi się go stłumić, skupiając się na głębokim oddychaniu.

"To wszystko?" powiedziała, przewracając się bez ostrzeżenia. Vicky położyła się na plecach i spojrzała na mnie z diabelskim błyskiem w oczach. "Dlaczego nie powiesz mi prawdy, Randy? Powiedz mi, co naprawdę mówiłeś, idąc do mojego pokoju."

"Mówiłem ci, że rozmawiałem o tym, jak dawno nie byłem w domu," powiedziałem, mój ton stawał się coraz bardziej stanowczy.

"To kłamstwo," powiedziała odważnie, ale z nutą humoru w głosie. "Mówiłeś coś innego, coś o byciu na szczycie swojej gry, słyszałam cię."

"Teraz to ty kłamiesz. Powiedziałaś, że mnie nie słyszałaś," odpowiedziałem, czując się pewniej, że złapałem ją na nieprawdzie.

"Powiedziałam, że ledwo cię słyszałam, nie że w ogóle nie. Poza tym to nie jest ważne, Randy. Dlaczego chciałeś być na szczycie swojej gry? Rozmawiając ze swoją małą przyrodnią siostrą?" zapytała z figlarnym uśmiechem, który mówił mi, że wiedziała, jak bardzo byłem zdenerwowany. "Może powinieneś spróbować się zrelaksować i trochę odpuścić," powiedziała, rozkładając nogi i podnosząc się, żeby oprzeć plecy o zagłówek.

Spojrzałem na nią przez chwilę i zdałem sobie sprawę, że jej majtki były tak przezroczyste, że mogłem przez nie przejrzeć. Była gładko ogolona i miała mały tatuaż nad wargami. Nie mogłem zobaczyć, co to było, i nie chciałem się gapić, więc natychmiast odwróciłem wzrok od jej krocza i spojrzałem na nią. Vicky właśnie skończyła osiemnaście lat i nadal kończyła szkołę średnią, fakt, że miała tatuaż, był trochę szokujący, zwłaszcza że znajdował się nad jej cipką.

"Randy, gapisz się," powiedziała z udawaną powagą. "Nie patrz na swoją przyrodnią siostrę w ten sposób, to niewłaściwe," powiedziała, zanim wybuchnęła śmiechem.

"Nie patrzyłem na twoją..." Szybko się zatrzymałem, zanim dokończyłem zdanie, wiedząc, co bym powiedział.

"Cipkę?" Vicky powiedziała, patrząc na mnie z chytrym uśmiechem. "Och, nie martw się, Randy, nikomu nie powiem, że na mnie patrzyłeś, i nie przeszkadza mi, że chciałeś ją zobaczyć. Zauważyłeś, że mam nowy tatuaż?" zapytała.

"Uh, nie, nie zauważyłem," powiedziałem, zanim zdałem sobie sprawę, że wiedziałaby, że skłamałem. "To znaczy tak, tak, właściwie to zauważyłem," powiedziałem, odwracając wzrok, żeby nie musieć spotykać się z jej spojrzeniem.

"Dobrze," powiedziała radośnie. "Chcesz go zobaczyć? Chcesz zobaczyć moją cipkę?" zapytała z uwodzicielskim uśmiechem.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

421.1k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.7k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.