
Błogość anioła
Dripping Creativity · Zakończone · 190.5k słów
Wstęp
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Rozdział 1
Ava zaparkowała samochód i wysiadła. Nie mogła powstrzymać ziewania, gdy wyciągała zakupy. Po pracy od siódmej rano, a teraz było już dobrze po dziesiątej wieczorem, była wykończona. W szpitalu brakowało pielęgniarek, więc zgodziła się zostać na dodatkową zmianę. Potrzebowali dodatkowych pieniędzy, a Ava zawsze czuła się źle, jeśli nie pomagała kolegom. Nie miała przecież dzieci ani męża, którzy czekaliby na nią w domu.
Spojrzała na dom, który tej nocy był dziwnie ciemny. Jej ciocia i wujek zazwyczaj siedzieli w salonie, oglądając jeden ze swoich programów. Ale teraz nie było widać migoczącego światła z okna. Może wyszli. Czasami wujek Jonas zabierał ciocię Laurę na wieczór. Ava nie lubiła, gdy wychodzili. Zazwyczaj wracali w środku nocy pijani i głośni. Ciocia Laura była szczera po alkoholu i nie wahała się mówić Avie, co powinna w sobie zmienić. Waga była na szczycie listy jej cioci, zaraz po pomaganiu w domu. Ava nie uważała, że jest aż tak otyła, i starała się pomagać. Ale słowa cioci zawsze trafiały w jej słabe punkty.
Ava westchnęła i zaczęła wchodzić po trzech schodkach prowadzących na ganek. Trzeba je było wymienić, pierwszy schodek uginał się pod jej ciężarem i wydawał jękliwy dźwięk. Ava przeliczyła w myślach, nie mogła sobie pozwolić na wynajęcie fachowca. Może mogłaby wykorzystać dzień wolny, kupić materiały i zrobić to sama. Była pewna, że znajdzie w internecie tutorial, który pokaże jej, jak to zrobić. Wyjęła klucze, żeby otworzyć drzwi, ale okazało się, że są już otwarte. Ava zmarszczyła brwi, czy wujek i ciocia nie zamknęli drzwi przed wyjściem? Weszła do ciemnego korytarza i włączyła światło. Nic nie wyglądało na nie na miejscu. Przeszła do salonu i upuściła torby, które niosła, gdy zobaczyła ciocię i wujka leżących na dywanie, związanych. Mózg Avy potrzebował chwili, żeby zarejestrować, co się dzieje. Ale gdy to zrobił, rzuciła się w stronę swoich krewnych. Gdy podeszła bliżej, mogła zobaczyć ich obrażenia w słabym świetle lampy w korytarzu. Ciocia miała rozciętą wargę, była związana i zakneblowana. Wujek był bardziej czarny i niebieski niż w kolorze skóry i był nieprzytomny. Krew sączyła się z kilku ran na jego twarzy, a nos i usta były zakrwawione.
"Ciociu Lauro, co się stało?" zapytała Ava, zaczynając rozwiązywać knebel cioci.
"Nie robiłbym tego na twoim miejscu, kochanie," powiedział szorstki głos za Avą. Ava podskoczyła z szoku, ale zanim zdążyła coś zrobić, ktoś złapał ją za kucyk i szarpnął do tyłu. Ava krzyknęła z bólu i przerażenia, które teraz przepływały przez jej ciało. Próbowała złapać rękę, która ją trzymała, żeby ją puściła. Co się dzieje? pomyślała, próbując się uwolnić.
"Teraz, teraz, nie bądź głupią suką," powiedział drugi głos. Odwróciła głowę i spojrzała na szorstko wyglądającego mężczyznę. Był chudy, ale wyglądał na kogoś, kto potrafi sobie poradzić w walce. Miał zimne oczy, które patrzyły na nią bez cienia litości czy współczucia.
"Proszę, czego chcecie?" krzyknęła do niego Ava. Uderzył ją w usta, a Ava poczuła smak miedzi w ustach.
"Zamknij się i rób, co ci każą, suko," warknął na nią mężczyzna. Usłyszała śmiech dochodzący od mężczyzny za nią, który trzymał ją za włosy. Nie mogła go zobaczyć. Ava została podniesiona na nogi, a mężczyzna za nią złapał jej nadgarstek i wykręcił go za plecy. Krzyknęła z bólu, czując, jak jej ramię się napina.
"Pieprzona jęcząca suka, nie może znieść odrobiny bólu. Zobaczymy, jak długo to potrwa," zaśmiał się mężczyzna, który teraz stał przed nią. Był niski, Ava zauważyła, że ledwo sięgał jej nosa. Spojrzała na niego w dół i poczuła czysty strach, gdy spotkała jego oczy. Była w dużych tarapatach i wiedziała o tym. Czego nie wiedziała, to dlaczego.
„Proszę, nie mamy wiele, ale mogę pokazać, gdzie jest srebro, i mam trochę biżuterii, którą możecie wziąć. Tylko nas nie krzywdźcie,” Ava próbowała błagać. Jej próba została nagrodzona kolejnym uderzeniem w twarz.
„Mówiłem ci, żebyś się zamknęła. Pieprzona suka, nie chcemy twojej tandetnej biżuterii ani pieprzonego srebra,” syknął na nią. Ava wydała z siebie szloch. Jej lewy policzek płonął i zaczynał puchnąć, jej warga była rozcięta, a ona zaczynała bać się o swoje życie. Jeśli nie chcieli ich kosztowności, to czego chcieli?
„Chodź, wynośmy się stąd,” powiedział głos za nią. Ava poczuła falę ulgi, że zamierzają odejść. Kiedy wyjdą, będzie mogła rozwiązać wujka i ciocię i zabrać wujka do szpitala. Niski mężczyzna wzruszył ramionami i zaczął iść w stronę drzwi do garażu. Ulga Avy była krótkotrwała, gdy poczuła, jak mężczyzna za nią ciągnie ją w tym samym kierunku.
„C-co robicie?” zapytała desperacko. Zza niej dobiegł zimny śmiech.
„Nie myślałaś chyba, że zostawimy taką laleczkę jak ty, prawda?” Głos wyszeptał jej do ucha. Ava poczuła mokry oddech na swojej skórze i zadrżała z obrzydzenia.
„Proszę, nie zabierajcie mnie. Proszę, proszę,” błagała i zaczęła szarpać się przeciwko mężczyźnie, który pchał ją do przodu.
„Przestań, bo pozwolę mojemu kumplowi przelecieć cię na oczach twojej cioci i wujka,” powiedział głos za nią. Ava przestała się szarpać, gdy jej wnętrzności zamieniły się w lód. „To przykuło twoją uwagę, prawda?” zaśmiał się. „Nie mów mi, że jesteś dziewicą, nie z takim tyłkiem jak twój,” powiedział, używając wolnej ręki, by złapać i ścisnąć jej pośladek. Ava była dziewicą, ale nie miała zamiaru tego przyznać. Po prostu pokręciła głową. „Tak myślałem. Mój kumpel nie miałby nic przeciwko szybkiemu numerkowi, żeby cię uciszyć. Ja, nie jestem w to wkręcony. Nie, chciałbym cię zabrać gdzieś na uboczu, z dala od ciekawskich uszu. Rzeczy, które bym z tobą zrobił nożem, byłabyś dziełem sztuki, gdybym skończył,” powiedział jej szeptem. Serce Avy biło jak skrzydła kolibra, a jednocześnie jej ciało było zimne. Jej umysł zamienił się w czarną dziurę niczego. Czysty strach płynął przez jej żyły. Gdy mężczyzna pchał ją przez drzwi do garażu, zaczepiła nogi o poręcz trzech schodków prowadzących w dół. Mocno owinęła je wokół jednego z słupków i odmówiła puszczenia, gdy mężczyzna szarpnął jej ramię. „Puść,” warknął. Ava pokręciła głową i trzymała się poręczy, jej życie od tego zależało. Kątem oka zobaczyła, jak niski mężczyzna podchodzi do nich. Usłyszała coś klikającego i poczuła zimny metal przy swojej skroni.
„Puść, albo wsadzę ci kulę w pieprzony mózg,” powiedział niski mężczyzna niskim głosem. Przez chwilę Ava rozważała, żeby pozwolić mu pociągnąć za spust. Cokolwiek planowali z nią zrobić, gdy opuszczą dom, wiedziała, że to nie będzie nic miłego. Czy lepiej byłoby umrzeć? Ale zmieniła zdanie. Niezależnie od wszystkiego, życie było lepsze niż śmierć. A może, jeśli zabiorą ją gdzieś indziej, będzie mogła uzyskać pomoc od kogoś. W śmierci nie było nadziei, tylko życie ją oferowało. Ava rozluźniła nogi i gdy dwaj mężczyźni ciągnęli ją do dużego, czarnego SUV-a, zaczęła szlochać. Mężczyzna za nią złapał jej drugą rękę i również wykręcił ją za plecy. Poczuła i usłyszała, jak opaski zaciskowe zaciskają się wokół jej nadgarstków.
Niski mężczyzna otworzył tylne drzwi i wepchnęli ją do środka, kładąc na brzuchu na siedzeniu. Ktoś złapał jej nogi, zgiął je i zapiął opaski zaciskowe wokół jej kostek, zanim zamknął drzwi. Ava leżała twarzą w dół, z łzami płynącymi po jej twarzy. Czuła, jak siedzenie robi się mokre, gdy kontynuowała szlochanie. „Przestań. To pieprzone zawodzenie jest cholernie irytujące,” powiedział niski mężczyzna. Wsiadł na przednie siedzenie, a drugi mężczyzna usiadł na miejscu kierowcy. Z tego, co Ava mogła zobaczyć, był to duży mężczyzna z mięśniami, które wybrzuszały się pod jego czarnym t-shirtem. Był łysy, a skóra, która rozciągała się na jego mięśniach, była pokryta kolorowymi tatuażami.
Ostatnie Rozdziały
#141 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#140 140
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#139 139
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#138 138
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#137 137
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#136 136
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#135 135
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#134 134
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#133 133
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#132 132
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zaproszenie śmierci
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...












