
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Emma Blackwood · Zakończone · 296.9k słów
Wstęp
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Rozdział 1
Z perspektywy Lily
Powiadomienia na moim telefonie nie przestawały bzyczeć.
Przez ostatnią godzinę je ignorowałam, ale w końcu ciekawość wzięła górę.
Odblokowałam ekran i natychmiast pożałowałam.
Moja twarz — a raczej coś, co miało być jakąś karykaturalnie obrzydliwą wersją mnie — była rozklejona po wszystkich platformach społecznościowych.
Na zdjęciu była otyła dziewczyna, niezgrabnie upozowana, z pustym wzrokiem i skórą, o którą nikt porządnie nie dbał od lat.
Nagłówki były jeszcze gorsze:
PILNE: Dziedziczka fortuny Sterlingów ma wybrać męża spośród pięciu braci—WIEJSKA CIOTKA zgarnia złoty los miliarderów
Przewijałam komentarze — każdy bardziej jadowity od poprzedniego.
@NYCSocialite: To jakiś żart? Ta dziewucha ze wsi wygląda, jakby w życiu nie widziała fryzjera. Chłopaki Sterlinga zasługują na coś lepszego!
@ManhattanElite: To musi być jakiś chory chwyt PR. Walter Sterling nigdy nie pozwoliłby, żeby ta dziewczyna zbliżyła się do jego synów.
Zdjęcie miało miliony wyświetleń. Ktoś dokopał się do starej fotki z moich licealnych czasów.
Sprzed dojrzewania, kiedy walczyłam z wagą i paskudną chorobą skóry.
Lata temu usunęłam wszelkie ślady tego zdjęcia, więc ktoś musiał się naprawdę nieźle nagimnastykować, żeby je znaleźć.
Rzuciłam telefon na kanapę.
No jasne — robota Elizabeth Sterling.
Nigdy jej nie poznałam, ale jej reputacja wyprzedzała ją o kilometry.
Matrona rodu Sterlingów nie cofnie się przed niczym, żeby jej ukochani synkowie nie ożenili się poza swoim towarzystwem.
Nie miała pojęcia, z kim zadarła.
Rozejrzałam się po moim skromnym domu w Blue Mountain w stanie Vermont.
Przez lata ten mały domek był moją przystanią.
Wybrałam go celowo, żeby trzymać moje różne tożsamości osobno.
Świat znał mnie jako Lily Reed — prostą dziewczynę z prowincji, która jakimś cudem załapała się na układ z rodziną Sterlingów.
Tylko nieliczni wiedzieli o moich innych życiach: prezeska Azure Tech, zdobywczyni Grammy, muzyczka „Nightingale”, i zawodowa kierowczyni wyścigowa, która w Monako pobiła rekord Williama Sterlinga.
Telefon znów piknął. Lucas Wright.
„Są w drodze, ETA 30 minut” — napisał mój prawa ręka i dyrektor operacyjny Azure.
Uśmiechnęłam się. To się zapowiada ciekawie.
Trzy godziny później usłyszałam charakterystyczne mruczenie luksusowych silników podjeżdżających pod dom.
Przez żaluzje dostrzegłam trzy auta, które pewnie kosztowały więcej niż cały ten domek: smukłego czarnego Bentleya, srebrnego Mercedesa i granatowego jak noc Astona Martina.
Wysiadło pięciu mężczyzn i musiałam przyznać — widok robił wrażenie.
Nawet z daleka bracia Sterling wyglądali, jakby właśnie zeszli z okładki magazynu.
Najwyższy, którego uznałam za najstarszego — Williama Sterlinga — obrzucił mój dom spojrzeniem z ledwo skrywaną pogardą.
Za nim pozostali przeciągali się po długiej podróży z Nowego Jorku, a ich markowe ciuchy wyglądały na moim skromnym ganku jak z innej bajki.
Wzięłam głęboki oddech, przypominając sobie słowa ojca: Lily, nigdy nie pokazuj im, że się pocisz ze stresu.
Ten układ był jego ostatnią wolą — żebym wyszła za mąż do rodziny Sterlingów i dopięła stare porozumienie między nim a Walterem Sterlingiem.
Czego ojciec nie wiedział, to że ja miałam wobec tego układu własne plany.
Zadzwonił dzwonek do drzwi.
Poczekałam, licząc powoli do dziesięciu, zanim poszłam otworzyć.
Kiedy otworzyłam drzwi, natknęłam się na pięć par zaskoczonych oczu.
Najmłodszy — Michael Sterling, ledwo po dwudziestce — dosłownie stał z rozdziawioną szczęką.
— O ja pier… — wyszeptał, zanim ten obok wbił mu ostro łokieć w bok.
Oparłam się o framugę, celowo na luzie.
— Wy musicie być braćmi Sterling. Jestem Lily Reed.
Najwyższy, zdecydowanie William, pierwszy otrząsnął się z szoku.
Jego ostre szaroniebieskie oczy przejechały po mnie szybkim, oceniającym spojrzeniem.
— William Sterling — powiedział krótko, głosem głębokim i opanowanym.
— A to moi bracia: Thomas, Henry, Samuel i Michael.
Każdy skinął głową, kiedy ich sobie przedstawiałam, choć na twarzach malowało się wszystko — od szczerego, nieukrywanego zdziwienia Thomasa po kalkulujące, chłodne spojrzenie Michaela.
— Proszę, wejdźcie — powiedziałam, robiąc krok w bok. — Chociaż jestem pewna, że to zupełnie nie ten standard, do jakiego jesteście przyzwyczajeni.
Thomas wszedł z kpiącym półuśmiechem. — No cóż, przynajmniej masz świadomość tej… różnicy.
Patrzyłam, jak czterej bracia wymieniają spojrzenia, wchodząc do mojego salonu. Nawet nie zniżyli głosów, kiedy zaczęli szeptać między sobą.
— Wcale nie wygląda jak na tamtym zdjęciu — rzucił Henry, a jego głos bez trudu niósł się po małym pokoju. — Tata mówił, że to jakaś wiejska dziewucha.
— Nadal jest — odburknął Samuel, omiatając wzrokiem moje skromne meble. — To, że jest ładna, nie zmienia jej pochodzenia. Do nowojorskich salonów i tak nigdy nie będzie pasować.
— Pewnie nawet w porządnej restauracji nie była — dorzucił Michael z protekcjonalnym chichotem. — Założę się, że myśli, że wizyta w Pizza Hut to „wielkie wyjście”.
Gadali dalej między sobą, jakby zapomnieli, że stoję tuż obok.
Albo po prostu ich to nie obchodziło.
William milczał, nie wtrącał się do dyskusji, ale wyraz jego twarzy jasno mówił, że zgadza się z nimi w stu procentach.
Odchrząknęłam głośno. — Wy czterej macie wyjątkowo paskudne języki i jeszcze gorsze maniery.
Odwróciłam się do Williama: — A ty wiesz, dla facetów wychowanych na ideały dobrego wychowania kiepsko wam idzie ukrywanie pogardy.
To ich uciszyło.
Bracia Sterling przynajmniej mieli na tyle przyzwoitości, żeby wyglądać na zawstydzonych.
— Przepraszam w imieniu moich braci — powiedział William, choć w jego tonie brzmiało raczej odklepane „tak trzeba” niż szczera skrucha.
— Ta sytuacja jest… nietypowa dla nas wszystkich.
Założyłam ręce na piersi. — Nietypowa? Bo wasz ojciec zmusza was, żebyście dotrzymali umowy, którą sam zawarł? Czy dlatego, że nie jestem obrzydliwym trolliskiem, jakiego wasza mamusia spodziewała się po tym uroczym zdjęciu, które sobie wykopała?
Thomas uniósł brew, najwyraźniej odrobinę bardziej zaciekawiony. — Myślisz, że to nasza matka stała za tym zdjęciem?
— Nie myślę. Wiem — odparłam chłodno. — Tak samo jak wiem, że wasz ojciec zagroził, że przestanie brać leki na ciśnienie, jeśli dziś tutaj nie przyjedziecie.
To ich ruszyło.
Pięć par oczu wpatrywało się we mnie z nową ostrożnością.
— Skąd ty… — zaczął Samuel z ciekawością.
— Wiem dużo różnych rzeczy — ucięłam mu.
— Na przykład to, że William ma drugi najszybszy czas okrążenia w Monaco.
— Albo to, że Thomas celowo podkłada Williamowi nogę przy każdej decyzji biznesowej na każdym posiedzeniu zarządu.
— Albo to, że ostatni broadwayowski spektakl Henry’ego wyprzedał się w trzy minuty.
— Albo to, że Samuel został najmłodszym dyrektorem szpitala w historii Nowego Jorku.
— Albo to, że Michael właśnie oblewa makroekonomię na Columbii.
Twarz Michaela zrobiła się purpurowa. — Nie oblewam!
— Masz tróję z minusem. Jak na Sterlinga to właściwie to samo co oblany — wzruszyłam ramionami, nie oszczędzając jego uczuć po ich popisie.
Napięcie w pokoju się przesunęło, jakby ktoś przekręcił gałkę.
To, co zaczęło się jako pięciu braci zjednoczonych w pogardzie do „wiejskiej dziewczyny”, przerodziło się w coś o wiele bardziej skomplikowanego.
Widziałam, jak za ich oczami ruszają trybiki, jak przeliczają, ważą i na nowo mnie oceniają.
William zrobił krok do przodu, a jego spojrzenie było twarde i uważne. — Wygląda na to, że wie pani o nas bardzo wiele, panno Reed. A my nie wiemy o pani prawie nic.
— Bo nie zrobiliście z tego swojej sprawy, prawda? — uśmiechnęłam się słodko, aż sama poczułam, jak ten uśmiech kłuje.
— Wasz ojciec urządził cały ten cyrk pod tytułem „wybierz sobie męża” i nawet nie pofatygował się, żeby powiedzieć wam, kim tak naprawdę jestem. A wasza matka dopilnowała, żeby świat zobaczył dokładnie to, co ona chciała, żebyście zobaczyli.
Wskazałam gestem okno, za którym mój skromny dom w Vermont ostro kontrastował z ich luksusowymi samochodami.
— Pozory mylą, panowie Sterling. I radzę wam o tym pamiętać.
Pięciu braci znów wymieniło spojrzenia — tym razem z dużo mniejszą pewnością siebie niż wcześniej.
Klasnęłam w dłonie.
— No dobrze, to kto chce kawy? Mamy sporo do omówienia w sprawie tego układu. I tego, który z was może kiedyś zostać moim mężem.
Ostatnie Rozdziały
#251 Rozdział 251
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#250 Rozdział 250
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#249 Rozdział 249
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#248 Rozdział 248
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#247 Rozdział 247
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#246 Rozdział 246
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#245 Rozdział 245
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#244 Rozdział 244
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#243 Rozdział 243
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026#242 Rozdział 242
Ostatnia Aktualizacja: 4/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.












