Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Emma Blackwood · Zakończone · 296.9k słów

815
Gorące
531k
Wyświetlenia
21.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.

Rozdział 1

Z perspektywy Lily

Powiadomienia na moim telefonie nie przestawały bzyczeć.

Przez ostatnią godzinę je ignorowałam, ale w końcu ciekawość wzięła górę.

Odblokowałam ekran i natychmiast pożałowałam.

Moja twarz — a raczej coś, co miało być jakąś karykaturalnie obrzydliwą wersją mnie — była rozklejona po wszystkich platformach społecznościowych.

Na zdjęciu była otyła dziewczyna, niezgrabnie upozowana, z pustym wzrokiem i skórą, o którą nikt porządnie nie dbał od lat.

Nagłówki były jeszcze gorsze:

PILNE: Dziedziczka fortuny Sterlingów ma wybrać męża spośród pięciu braci—WIEJSKA CIOTKA zgarnia złoty los miliarderów

Przewijałam komentarze — każdy bardziej jadowity od poprzedniego.

@NYCSocialite: To jakiś żart? Ta dziewucha ze wsi wygląda, jakby w życiu nie widziała fryzjera. Chłopaki Sterlinga zasługują na coś lepszego!

@ManhattanElite: To musi być jakiś chory chwyt PR. Walter Sterling nigdy nie pozwoliłby, żeby ta dziewczyna zbliżyła się do jego synów.

Zdjęcie miało miliony wyświetleń. Ktoś dokopał się do starej fotki z moich licealnych czasów.

Sprzed dojrzewania, kiedy walczyłam z wagą i paskudną chorobą skóry.

Lata temu usunęłam wszelkie ślady tego zdjęcia, więc ktoś musiał się naprawdę nieźle nagimnastykować, żeby je znaleźć.

Rzuciłam telefon na kanapę.

No jasne — robota Elizabeth Sterling.

Nigdy jej nie poznałam, ale jej reputacja wyprzedzała ją o kilometry.

Matrona rodu Sterlingów nie cofnie się przed niczym, żeby jej ukochani synkowie nie ożenili się poza swoim towarzystwem.

Nie miała pojęcia, z kim zadarła.

Rozejrzałam się po moim skromnym domu w Blue Mountain w stanie Vermont.

Przez lata ten mały domek był moją przystanią.

Wybrałam go celowo, żeby trzymać moje różne tożsamości osobno.

Świat znał mnie jako Lily Reed — prostą dziewczynę z prowincji, która jakimś cudem załapała się na układ z rodziną Sterlingów.

Tylko nieliczni wiedzieli o moich innych życiach: prezeska Azure Tech, zdobywczyni Grammy, muzyczka „Nightingale”, i zawodowa kierowczyni wyścigowa, która w Monako pobiła rekord Williama Sterlinga.

Telefon znów piknął. Lucas Wright.

„Są w drodze, ETA 30 minut” — napisał mój prawa ręka i dyrektor operacyjny Azure.

Uśmiechnęłam się. To się zapowiada ciekawie.

Trzy godziny później usłyszałam charakterystyczne mruczenie luksusowych silników podjeżdżających pod dom.

Przez żaluzje dostrzegłam trzy auta, które pewnie kosztowały więcej niż cały ten domek: smukłego czarnego Bentleya, srebrnego Mercedesa i granatowego jak noc Astona Martina.

Wysiadło pięciu mężczyzn i musiałam przyznać — widok robił wrażenie.

Nawet z daleka bracia Sterling wyglądali, jakby właśnie zeszli z okładki magazynu.

Najwyższy, którego uznałam za najstarszego — Williama Sterlinga — obrzucił mój dom spojrzeniem z ledwo skrywaną pogardą.

Za nim pozostali przeciągali się po długiej podróży z Nowego Jorku, a ich markowe ciuchy wyglądały na moim skromnym ganku jak z innej bajki.

Wzięłam głęboki oddech, przypominając sobie słowa ojca: Lily, nigdy nie pokazuj im, że się pocisz ze stresu.

Ten układ był jego ostatnią wolą — żebym wyszła za mąż do rodziny Sterlingów i dopięła stare porozumienie między nim a Walterem Sterlingiem.

Czego ojciec nie wiedział, to że ja miałam wobec tego układu własne plany.

Zadzwonił dzwonek do drzwi.

Poczekałam, licząc powoli do dziesięciu, zanim poszłam otworzyć.

Kiedy otworzyłam drzwi, natknęłam się na pięć par zaskoczonych oczu.

Najmłodszy — Michael Sterling, ledwo po dwudziestce — dosłownie stał z rozdziawioną szczęką.

— O ja pier… — wyszeptał, zanim ten obok wbił mu ostro łokieć w bok.

Oparłam się o framugę, celowo na luzie.

— Wy musicie być braćmi Sterling. Jestem Lily Reed.

Najwyższy, zdecydowanie William, pierwszy otrząsnął się z szoku.

Jego ostre szaroniebieskie oczy przejechały po mnie szybkim, oceniającym spojrzeniem.

— William Sterling — powiedział krótko, głosem głębokim i opanowanym.

— A to moi bracia: Thomas, Henry, Samuel i Michael.

Każdy skinął głową, kiedy ich sobie przedstawiałam, choć na twarzach malowało się wszystko — od szczerego, nieukrywanego zdziwienia Thomasa po kalkulujące, chłodne spojrzenie Michaela.

— Proszę, wejdźcie — powiedziałam, robiąc krok w bok. — Chociaż jestem pewna, że to zupełnie nie ten standard, do jakiego jesteście przyzwyczajeni.

Thomas wszedł z kpiącym półuśmiechem. — No cóż, przynajmniej masz świadomość tej… różnicy.

Patrzyłam, jak czterej bracia wymieniają spojrzenia, wchodząc do mojego salonu. Nawet nie zniżyli głosów, kiedy zaczęli szeptać między sobą.

— Wcale nie wygląda jak na tamtym zdjęciu — rzucił Henry, a jego głos bez trudu niósł się po małym pokoju. — Tata mówił, że to jakaś wiejska dziewucha.

— Nadal jest — odburknął Samuel, omiatając wzrokiem moje skromne meble. — To, że jest ładna, nie zmienia jej pochodzenia. Do nowojorskich salonów i tak nigdy nie będzie pasować.

— Pewnie nawet w porządnej restauracji nie była — dorzucił Michael z protekcjonalnym chichotem. — Założę się, że myśli, że wizyta w Pizza Hut to „wielkie wyjście”.

Gadali dalej między sobą, jakby zapomnieli, że stoję tuż obok.

Albo po prostu ich to nie obchodziło.

William milczał, nie wtrącał się do dyskusji, ale wyraz jego twarzy jasno mówił, że zgadza się z nimi w stu procentach.

Odchrząknęłam głośno. — Wy czterej macie wyjątkowo paskudne języki i jeszcze gorsze maniery.

Odwróciłam się do Williama: — A ty wiesz, dla facetów wychowanych na ideały dobrego wychowania kiepsko wam idzie ukrywanie pogardy.

To ich uciszyło.

Bracia Sterling przynajmniej mieli na tyle przyzwoitości, żeby wyglądać na zawstydzonych.

— Przepraszam w imieniu moich braci — powiedział William, choć w jego tonie brzmiało raczej odklepane „tak trzeba” niż szczera skrucha.

— Ta sytuacja jest… nietypowa dla nas wszystkich.

Założyłam ręce na piersi. — Nietypowa? Bo wasz ojciec zmusza was, żebyście dotrzymali umowy, którą sam zawarł? Czy dlatego, że nie jestem obrzydliwym trolliskiem, jakiego wasza mamusia spodziewała się po tym uroczym zdjęciu, które sobie wykopała?

Thomas uniósł brew, najwyraźniej odrobinę bardziej zaciekawiony. — Myślisz, że to nasza matka stała za tym zdjęciem?

— Nie myślę. Wiem — odparłam chłodno. — Tak samo jak wiem, że wasz ojciec zagroził, że przestanie brać leki na ciśnienie, jeśli dziś tutaj nie przyjedziecie.

To ich ruszyło.

Pięć par oczu wpatrywało się we mnie z nową ostrożnością.

— Skąd ty… — zaczął Samuel z ciekawością.

— Wiem dużo różnych rzeczy — ucięłam mu.

— Na przykład to, że William ma drugi najszybszy czas okrążenia w Monaco.

— Albo to, że Thomas celowo podkłada Williamowi nogę przy każdej decyzji biznesowej na każdym posiedzeniu zarządu.

— Albo to, że ostatni broadwayowski spektakl Henry’ego wyprzedał się w trzy minuty.

— Albo to, że Samuel został najmłodszym dyrektorem szpitala w historii Nowego Jorku.

— Albo to, że Michael właśnie oblewa makroekonomię na Columbii.

Twarz Michaela zrobiła się purpurowa. — Nie oblewam!

— Masz tróję z minusem. Jak na Sterlinga to właściwie to samo co oblany — wzruszyłam ramionami, nie oszczędzając jego uczuć po ich popisie.

Napięcie w pokoju się przesunęło, jakby ktoś przekręcił gałkę.

To, co zaczęło się jako pięciu braci zjednoczonych w pogardzie do „wiejskiej dziewczyny”, przerodziło się w coś o wiele bardziej skomplikowanego.

Widziałam, jak za ich oczami ruszają trybiki, jak przeliczają, ważą i na nowo mnie oceniają.

William zrobił krok do przodu, a jego spojrzenie było twarde i uważne. — Wygląda na to, że wie pani o nas bardzo wiele, panno Reed. A my nie wiemy o pani prawie nic.

— Bo nie zrobiliście z tego swojej sprawy, prawda? — uśmiechnęłam się słodko, aż sama poczułam, jak ten uśmiech kłuje.

— Wasz ojciec urządził cały ten cyrk pod tytułem „wybierz sobie męża” i nawet nie pofatygował się, żeby powiedzieć wam, kim tak naprawdę jestem. A wasza matka dopilnowała, żeby świat zobaczył dokładnie to, co ona chciała, żebyście zobaczyli.

Wskazałam gestem okno, za którym mój skromny dom w Vermont ostro kontrastował z ich luksusowymi samochodami.

— Pozory mylą, panowie Sterling. I radzę wam o tym pamiętać.

Pięciu braci znów wymieniło spojrzenia — tym razem z dużo mniejszą pewnością siebie niż wcześniej.

Klasnęłam w dłonie.

— No dobrze, to kto chce kawy? Mamy sporo do omówienia w sprawie tego układu. I tego, który z was może kiedyś zostać moim mężem.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.1k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

165.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

326.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.7k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.1k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

757.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.1k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)