
Przebudzona przez Wuja Mojego Byłego
Lillian · Zakończone · 207.9k słów
Wstęp
To, co miało być tylko ekscytującą „transakcją”, okazuje się zwrotem akcji, od którego robi się słabo w kolanach: ten mężczyzna to nikt inny jak wpływowy, chłodny i zdystansowany wuj jej chłopaka — Silas Montgomery! Kiedy próbuje wyjść, on przyciąga ją do siebie i trzyma w żelaznym uścisku, a potem szepcze groźnie, tuż przy jej uchu: „Po tym, jak ze mną poszłaś do łóżka, naprawdę myślisz, że tak po prostu sobie pójdziesz?”
Ten chaotyczny początek — będzie ostrzem zemsty czy bardziej olśniewającą pułapką?
Rozdział 1
Dla Astrid Prescott jej dwudzieste szóste urodziny miały wyjątkowe znaczenie.
Jej chłopak, Oliver Montgomery, wiedział, jak bardzo wyczekiwała tego dnia. Tajemniczo kazał jej czekać na miejscu, obiecując niespodziankę. Astrid nie wspomniała, że ona też ma dla niego niespodziankę.
Ciepłe światło kryształowych żyrandoli zalewało wielką salę. Jako przyjęcie urodzinowe dziedziczki prestiżowej rodziny jubilerskiej, impreza ściągała śmietankę towarzyską Cypress Bay, która napływała nieprzerwanym strumieniem.
Astrid znów sprawdziła godzinę. Do oficjalnego rozpoczęcia zostało trzydzieści minut, a Olivera wciąż ani widu, ani słychu. Nie odbierał telefonów i nie odpisywał na wiadomości.
— Astrid, nie panikuj. Korek musi być dziś koszmarny — uspokoiła ją najlepsza przyjaciółka, Rachel Wilson, po czym wstała. — Skoczę do toalety, a potem pomogę ci witać gości. Jesteś gwiazdą wieczoru, nie możesz się tu chować do końca nocy.
— Dobra — odparła Astrid cicho.
Kiedy drzwi do łazienki cicho kliknęły, Astrid zauważyła, że na stole rozświetlił się ekran telefonu Rachel. Sięgnęła, żeby jej go podać, ale ręka zastygła jej w pół ruchu, a twarz wykrzywiła się z obrzydzenia.
Na grupowym czacie ktoś wrzucił kilka jej zdjęć, a pod nimi prostacki komentarz: [Ale laska. Taka gorąca, że aż mnie suszy.]
Zaraz potem pojawiła się kolejna wiadomość: [Ten dżentelmen mówi, że dziś w nocy znajdzie sposób, żeby się z nią przespać, a potem zda nam relację, jaka jest w łóżku.]
Astrid podeszło do gardła. W chwili, gdy już miała odwrócić wzrok, jej źrenice gwałtownie się zwęziły. Następna wiadomość była z konta z avatarem Olivera.
Odruchowo stuknęła w ekran, żeby powiększyć. Kiedy zobaczyła nazwę użytkownika, aż ją zatkało.
Oliver: [Panowie, lepiej miejcie pod ręką chusteczki — na wasze ślinienie.]
A: [Oliver, zrób live. Błagam cię.]
B: [Oliver, jesteś kozak! Jak skończysz, to może puścisz ją w obieg, żeby każdy mógł spróbować?]
Oliver: [Odczepcie się. Co moje, to moje!]
C: [Wy w ogóle wiecie, kim ona jest? Mocno sobie pogrywacie.]
Oliver: [To moja dziewczyna! Nikt nie ma szans, dopóki z nią nie skończę.]
Palce Astrid drżały z czystej furii. Szybko wystukała na telefonie Rachel: [Przekraczacie granicę!]
Rzuciła telefon z powrotem na stół i pchnęła drzwi saloniku. Nie mogła uwierzyć, że Oliver, który przez trzy lata grał oddanego chłopaka, za jej plecami był tak zboczony i podły. Pozwalał innym facetom oceniać ją jak kawałek mięsa!
Na początku aranżowane małżeństwo między rodzinami Prescottów i Montgomerych budziło w niej opór. Ale Oliver, młodszy od niej o trzy lata, zabiegał o nią zawzięcie, aż w końcu zjednał sobie nawet jej znajomych. Nie potrafiąc dłużej opierać się naciskom, Astrid niechętnie się zgodziła. Przez trzy lata nosił maskę idealnego partnera.
Astrid wypadła z lokalu i ruszyła przed siebie, błąkając się po ulicach bez celu — chciała tylko uciec, gdziekolwiek, byle dalej.
W pośpiechu zapomniała płaszcza. Migoczący neon pobliskiego baru przykuł jej wzrok. Utopenie żalu w alkoholu nie wydawało się dziś najgorszym pomysłem.
Popchnęła ciężkie drzwi. Ogłuszający bas współgrał z chaotycznym łomotem w jej piersi.
Podchodząc do baru, Astrid zamówiła najmocniejszy drink z karty. Ognisty płyn zapiekł ją w gardło, gdy wychyliła go jednym haustem, aż łzy napłynęły jej do oczu.
Po co płakać po takim śmieciu? Dziś były jej urodziny. Zasługiwała na coś lepszego. Nawet jeśli jej życie miłosne było jednym wielkim żartem, nie pozwoli, żeby to rozwaliło jej karierę.
Rodzina Prescottów skrywała pilnie strzeżoną tajemnicę. W dniu dwudziestych szóstych urodzin kobiety z ich krwi budziły dar — moc absolutnej autentykacji — ale dopiero po pierwszym intymnym zbliżeniu. Dzięki tej zdolności mogły natychmiast, samym dotykiem, zweryfikować prawdziwość każdego kamienia szlachetnego.
Kiedy pomyślała o bezlitosnej rywalizacji w rodzinie, spojrzenie Astrid stwardniało, jakby ktoś naostrzył jej wzrok. Potrzebowała dziś w nocy mężczyzny.
Już sama jej obecność ściągała spojrzenia. Kilku facetów podeszło, ale byli albo za starzy, albo zbyt obślizgli. Żaden nie spełniał jej standardów.
Wtedy, w przygaszonym świetle loży w rogu, zobaczyła jego.
Miał na sobie idealnie skrojony czarny garnitur, a dwa górne guziki śnieżnobiałej koszuli były nonszalancko rozpięte. Oparty o skórzane siedzisko, z długimi nogami założonymi jedna na drugą, powoli zakręcał w szklance bursztynowy płyn. Biła od niego niebezpieczna aura samotnego wilka.
Niedaleko grupka kobiet szeptała podekscytowana. Jedna w końcu zebrała się na odwagę i ruszyła w jego stronę.
Na ten widok w Astrid zawrzała krew — nagle, ostro, jak iskra w prochu. To on.
Ruszając szybciej, przechwyciła tamtą kobietę, celowo trącając ją ramieniem, i wsunęła się na miejsce tuż obok mężczyzny.
— Kochanie, no nie złość się już. Chodźmy po prostu do domu, dobrze? — Głos Astrid był słodki jak miód, gdy zamrugała do niego spod rzęs.
Mocny alkohol już zaczynał jej uderzać do głowy. Póki jeszcze trzymała fason i myślała względnie jasno, musiała go zaklepać. I to szybko.
Tamta kobieta gapiła się na ich intymną scenkę jak wryta, po czym wycofała się, zrezygnowana.
Mężczyzna spojrzał na oddalającą się sylwetkę, potem na Astrid, która praktycznie wciskała się w jego pierś. Jego głos był gładki, ale lodowato niebezpieczny.
— Jak ty mnie właśnie nazwałaś?
Astrid zignorowała pytanie i trzepnęła niewinnymi oczami.
— Tu jest za głośno. Chodźmy gdzieś, gdzie będzie prywatnie.
Ulegając alkoholowi, pozwoliła, by jej miękkie ciało osunęło się na jego ramię, udając, że traci przytomność.
Mężczyzna zesztywniał i spróbował ją odsunąć, ale trzymała się kurczowo. Kiedy spojrzał w dół, zobaczył, że ma zamknięte oczy. Nie potrafił stwierdzić, czy gra, czy naprawdę odcięło jej film. Ale zostawienie kobiety w takim stanie w spelunie to był pewny przepis na katastrofę.
Z nieodgadnionym wyrazem twarzy Silas Montgomery podniósł Astrid na ręce i pewnym krokiem wyszedł z baru, kierując się prosto do luksusowego hotelu na górze.
Obsługa rozpoznała go od razu. Widząc kobietę w jego ramionach, zawahała się tylko przez ułamek sekundy, po czym rzuciła się otworzyć drzwi do penthouse’u.
Silas wniósł ją do środka. Ledwie ciężkie drzwi kliknęły za nimi, dłoń Astrid drgnęła.
Zanim zdążył ją położyć na łóżku, złapała go za kołnierz, ściągając w dół razem z sobą na miękki materac.
Wkrótce pokój wypełniło gorąco i namiętność, aż powietrze zdawało się drżeć.
Astrid dostała dokładnie to, czego chciała.
Leżąc w splątanych prześcieradłach, z obolałym ciałem, dopiero zaczynała układać plan, jak wymknąć się Silasowi, kiedy od drzwi pokoju rozległo się wściekłe, gwałtowne łomotanie.
— Astrid! Otwórz! Ktoś widział, jak tu wchodzisz!
Głos Olivera. Jak, do cholery, ją namierzył?
Resztki alkoholowej mgły zniknęły w jednej chwili. Zanim zdążyła w ogóle skonfrontować go z jego obrzydliwą zdradą, ten drań miał jeszcze czelność jej szukać.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział 180: Zakończenie
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#179 Rozdział 179 On, został ojcem?
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#178 Rozdział 178 Ich przeszłość
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#177 Rozdział 177 Silas jej unika
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#176 Rozdział 176 Ratowanie
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#175 Rozdział 175 Potrzebuję Twojej pomocy
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#174 Rozdział 174 Astrid uwięziona
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#173 Rozdział 173 Szlak klejnotu
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#172 Rozdział 172 Prawda tamtych lat
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026#171 Rozdział 171 Osoba, która kocha Lillian, jest nim
Ostatnia Aktualizacja: 5/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












