
Alfa i Wynajęta Luna
VictoryAnne Vice · Zakończone · 304.9k słów
Wstęp
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Rozdział 1
[Apple]
To już mój trzeci dodatkowy dyżur w tym tygodniu w Trail’s End Diner. Biorę się za każdą dodatkową pracę, jaką tylko mogę, żeby uwolnić się od tego piekła i jestem prawie na miejscu. Jeszcze jeden dzień pracy i będę miała wystarczająco, żeby odjechać i zostawić to miejsce na zawsze.
„Zamówienie gotowe!” Chwyciłam jedzenie spod lampy i przemykałam między klientami, żeby postawić zbyt tłustego hamburgera i frytki przed starszym panem z błądzącą ręką. Unikałam dotyków mojego ojczyma odkąd moje piersi zaczęły rosnąć, więc nauczyłam się, jak unikać takich zalotów.
Gdybym była odważniejsza, mogłabym krzyknąć, kiedy jego ręka znajdzie moje biodro zamiast tyłka czy uda. Ale nie chcę kłopotów. Chcę tylko skończyć zmianę i pójść do domu.
„Hej, Apple,” Tony z poczty wszedł z szerokim uśmiechem na twarzy, „Zobaczyłem to i pomyślałem, że może chcesz to mieć, zanim pójdziesz do domu.” Wyciągnął dużą kopertę z napisem „Uniwersytet Crescent City” w czarnym, pogrubionym druku. „Wiesz, co mówią o dużych kopertach,” mrugnął i odszedł. „Gratulacje, Apple!”
Machając mu na podziękowanie, ignoruję pomruki mojego szefa, oznajmiając, że biorę przerwę i wychodzę na zewnątrz, żeby otworzyć list.
„Biuro Rekrutacji Uniwersytetu Crescent City pragnie zaprosić Apple Blossom LeRoux do dołączenia do naszej jesiennej grupy. Pierwszy dzień szkoły to 19 sierpnia. Czesne jest płatne do 20 sierpnia...”
To tylko za 6 dni. Musiało się zwolnić miejsce w ostatniej chwili. Moje oceny nie były tak dobre, jak mogłyby być, więc wiedziałam, że istnieje szansa, że się nie dostanę. Widząc, że się udało, nie obchodzi mnie, co będę musiała zrobić, jadę! To mój bilet na wyjazd stąd!
Niektórzy kochają życie w małym miasteczku, ale dla mnie to miejsce jest tylko przypomnieniem bólu i złamanego serca. Teraz, gdy moja mama nie żyje, zmarła prawie rok temu, nie ma nic, co by mnie tu trzymało.
Oprócz Ziona. Będzie trudno utrzymać nasz związek, kiedy przeprowadzę się do miasta, ale jestem pewna, że damy radę. Spotykamy się od moich 18 urodzin, cztery lata temu. Jest dwa lata starszy, więc chciał się upewnić, że jestem „dorosła”, zanim mnie dotknie.
Ale jest jeden krok, którego jeszcze nie zrobiliśmy. Największy krok. Dzisiaj w nocy w końcu oddam mu swoją dziewictwo. Byłam zbyt nieśmiała lub zbyt przestraszona wcześniej, ale teraz wiem, że jestem gotowa. Chcę mieć tę więź z nim, zanim wyjadę. Chcę, żeby miał coś, co będzie go przypominać o mnie.
Wracając do dinera, mówię szefowi, że dzisiaj jest moja ostatnia noc. Wściekły, mówi, że wyśle mi ostatni czek pocztą i wyrzuca mnie za drzwi. 6 lat lojalnej pracy nagle przestało mieć znaczenie, kiedy powiedziałam mu, że chcę ruszyć dalej z moim życiem.
Biorąc jego odmowę z godnością, wskakuję do samochodu i jadę do domu Ziona.
Zion jest synem burmistrza i mieszka na szczycie Hillcrest Drive, z wszystkimi innymi zamożnymi rodzinami. Gdy stary samochód mojej mamy rzęzi pod górę, co prawdopodobnie będzie ostatni raz przez długi czas, cieszę się, że przeprowadzam się do całkowicie płaskiego miasta.
Zion nie lubi, jak jego rodzice wiedzą, że odwiedzam go w nocy, więc idę do tyłu, żeby wejść naszym „sekretnym” sposobem. Dał mi klucz do garażu, żebym mogła wejść przez pralnię i przemykać przez pokoje służby.
Gdy tylko przekręcam klucz i wchodzę do jego domu, biegnę do jego pokoju, wiedząc, że prawdopodobnie tam jest, ucząc się do egzaminu z chemii. „Zion! Zgadnij, co…”
„Ah, mocniej!” Wysoki głos jęczy, a potem słychać mokre uderzenia ciała o ciało.
Czy znowu ogląda porno? Ostatnim razem, gdy przeszkodziłam mu w jednym z tych „prywatnych momentów”, tak się na mnie wkurzył, że nie rozmawiał ze mną przez tydzień. Byłam tak podekscytowana szkołą, że zapomniałam o jego zasadzie. Nie chcąc go zawstydzić, cofam się. Może powinnam zadzwonić wcześniej.
„Głębiej, Zion, mocniej, ah!!” Głos woła głośniej tym razem i wiem, że to nie telewizor. Telewizor nie wołałby jego imienia.
Otwierając drzwi, widzę mojego chłopaka, jego spodnie wokół kostek, jego tyłek poruszający się tam i z powrotem, gdy wchodzi w szeroko otwarte nogi pięknej blondynki, jej śliczne różowe paznokcie na delikatnych stopach pasujące do idealnie wypielęgnowanych paznokci, którymi drapie jego plecy.
Nie wiem, co robić. Czuję, że powinnam odejść, ale nie mogę przestać patrzeć. Nie mogę znieść wyjścia za drzwi.
„Jesteś taka ciasna,” jęczy, kontynuując, nieświadomy, że stoję za nim. „Och, uwielbiam, jak ciasna jest twoja cipka.” Pochyla się i chciwie ssie jej piersi, znacznie pełniejsze niż moje, a ona jęczy z rozkoszy.
„Zion, o tak, kochanie,” uderza biodrami w niego z większą siłą. Kolejny kawałek mojego serca roztrzaskuje się z każdym entuzjastycznym pchnięciem.
Ich ruchy stają się coraz bardziej dzikie i gorączkowe. Krzyczy, drapiąc jego plecy paznokciami, gdy osiąga szczyt, a z ostatnim pomrukiem, jak zadowolona świnia, Zion również się uwalnia.
Gdy się rozdzielają, dziewczyna patrzy na mnie z dużym, zadowolonym uśmiechem na twarzy. Zszokowana, robię chwiejny krok w tył.
Wiedziała, że tam jestem przez cały czas.
„Czy podobał ci się pokaz, mała siostrzyczko?” Nie mogąc uwierzyć własnym oczom, widzę, jak moja przyrodnia siostra zakłada koszulę mojego chłopaka, aby zakryć swoją nagość, podczas gdy Zion blednie, jego ręce sięgają, by zakryć teraz opadającą męskość.
Zabawa za moimi plecami była wystarczająco zła, ale spośród wszystkich ludzi w tym małym miasteczku, musiał wybrać jedyną osobę, która zraniłaby mnie najbardziej.
Moja przyrodnia siostra.
„Tansy,” wykrztuszam, dławiąc się. „Dlaczego?”
„Dlaczego nie,” parska. „Myślałaś, że dorosły mężczyzna jak Zion będzie na ciebie czekał? Ktoś musiał dać mu uwagę, na którą zasługuje.”
„Przestań, Tansy,” syczy, kładąc rękę na jej ramieniu.
Ignoruje go. „Z tego, co widzę, to ty go odebrałaś ode mnie.” Spogląda na swoje paznokcie, uśmiechając się. „Kogo myślisz, że pieprzył, gdy czekał, aż dorosniesz? Kiedy nadal nie chciałaś się oddać, zaczęliśmy od nowa tam, gdzie skończyliśmy.”
Patrząc na Ziona, moje oczy zamglone od łez, pytam. „Zion, czy to prawda?”
Unika mojego wzroku, nie chce się odwrócić w moją stronę.
„Wiesz co, Apple, może powinnaś pobiec do domu jak grzeczna dziewczynka i opowiedzieć wszystko mamusi... oops,” kładzie rękę na ustach. „To prawda, twoja mama nie żyje.”
Zaciskając pięści, zgniatam list akceptacyjny, który jeszcze chwilę temu byłam tak dumna, że chciałam pokazać Zionowi. Odwracając się do wyjścia, ogłaszam moje dobre wieści. „Teraz możecie robić, co chcecie. Jutro wyjeżdżam do Crescent City.”
„Powodzenia z tym!” Tansy śmieje się. „Będzie trudno zapisać się na zajęcia bez pieniędzy.”
Nie wie o moim ukrytym koncie oszczędnościowym. Trzymałam to dla siebie. Więc wychodzę z pokoju pewna, że tylko gada i próbuje mnie zdenerwować.
„Zobaczysz, Apple, wkrótce wrócisz tu na kolanach, ale zgadnij co, nie będzie miejsca, do którego mogłabyś wrócić! Jesteś taka żałosna!”
Jej śmiech podąża za mną, gdy biegnę do samochodu. Nie ma powodu, abym tu zostawała i znosiła tę torturę.
Kiedy wracam do domu, wszystkie światła są włączone.
Zostawiając list w samochodzie, ostrożnie wchodzę do domu. Od czasu, gdy moja mama zmarła rok temu, mój ojczym stał się coraz mniej przewidywalny. Czasami jest pijany. Innym razem naćpany. Często szuka gotówki lub kolejnej dawki. Stało się na tyle źle, że nie przechowuję już nic wartościowego w domu.
Dlatego teraz przeszukuje szafy w poszukiwaniu ostatnich rzeczy mojej matki. Pasożytował na niej, gdy żyła, pozwalając jej płacić wszystkie rachunki, podczas gdy on się lenił, a teraz, gdy zmarła ze stresu i przepracowania, zabiera to, co po niej zostało.
Moja wizja zamazuje się z gniewu, gdy znajduję wystarczająco odwagi, by powiedzieć. „Doc, co robisz? Te rzeczy należą do mojej matki!”
Odwraca się powoli. Dziś wieczorem wydaje się, że jest zarówno pijany, jak i naćpany. Świetnie. „Twoja matka nie żyje, ty mała suko,” bełkocze, wkładając rękę w spodnie, aby podrapać się po jajach. Gdy jego oczy wędrują po moim ciele, widzę, jak jego męskość drga, a mój żołądek przewraca się z obrzydzenia.
„Wiesz co, nie obchodzi mnie, co robisz,” mruczę, podnosząc ostatnie pamiątki mojej matki z ziemi i wkładając je do przewróconego pudełka na buty, które je wcześniej zawierało. „Już sprzedałeś wszystko, co miała, ale dlaczego nie szukasz dalej,” sugeruję sarkastycznie. „Może znajdziesz coś nowego.”
Podnosi rękę, aby mnie uderzyć, ale ruszam się w ostatniej chwili i pada na twarz, tracąc przytomność. Wykorzystując tę okazję, zbieram moje ostatnie rzeczy, wkładam je do plecaka wraz z pudełkiem mojej matki i wychodzę za drzwi.
Nie potrzebuję tej męki. Mam dość. Bez mojej matki to miejsce nie jest już domem. Nie było nim od dawna.
„Przepraszam mamo, próbowałam,” westchnęłam. „Próbowałam ich kochać, jak prosiłaś.”
Uruchamiając samochód, spoglądam przez ramię po raz ostatni, zanim skoncentruję się na drodze przed sobą.
Żegnaj na zawsze, Pleasant Valley.
Crescent City, nadchodzę.
Ostatnie Rozdziały
#224 Rozdział 223: Znalezienie drogi naprzód
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#223 Rozdział 222: Świat bez ludzi
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#222 Rozdział 221: Nowa rzeczywistość
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#221 Rozdział 220: Wstrząsy wtórne
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#220 Rozdział 219: Co przynosi poranek
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#219 Rozdział 218: Do zobaczenia w zaklęciu
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#218 Rozdział 217: Odzyskanie Crescent City (część 2)
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#217 Rozdział 216: Odzyskanie Crescent City (część 1)
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#216 Rozdział 215: Zabij ich wszystkich
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026#215 Rozdział 214: Zmieniający się los
Ostatnia Aktualizacja: 5/2/2026
Może Ci się spodobać 😍
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zaproszenie śmierci
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."












