
Alfa i Wynajęta Luna
VictoryAnne Vice · W trakcie · 159.8k słów
Wstęp
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Rozdział 1
[Apple]
To już mój trzeci dodatkowy dyżur w tym tygodniu w Trail’s End Diner. Biorę się za każdą dodatkową pracę, jaką tylko mogę, żeby uwolnić się od tego piekła i jestem prawie na miejscu. Jeszcze jeden dzień pracy i będę miała wystarczająco, żeby odjechać i zostawić to miejsce na zawsze.
„Zamówienie gotowe!” Chwyciłam jedzenie spod lampy i przemykałam między klientami, żeby postawić zbyt tłustego hamburgera i frytki przed starszym panem z błądzącą ręką. Unikałam dotyków mojego ojczyma odkąd moje piersi zaczęły rosnąć, więc nauczyłam się, jak unikać takich zalotów.
Gdybym była odważniejsza, mogłabym krzyknąć, kiedy jego ręka znajdzie moje biodro zamiast tyłka czy uda. Ale nie chcę kłopotów. Chcę tylko skończyć zmianę i pójść do domu.
„Hej, Apple,” Tony z poczty wszedł z szerokim uśmiechem na twarzy, „Zobaczyłem to i pomyślałem, że może chcesz to mieć, zanim pójdziesz do domu.” Wyciągnął dużą kopertę z napisem „Uniwersytet Crescent City” w czarnym, pogrubionym druku. „Wiesz, co mówią o dużych kopertach,” mrugnął i odszedł. „Gratulacje, Apple!”
Machając mu na podziękowanie, ignoruję pomruki mojego szefa, oznajmiając, że biorę przerwę i wychodzę na zewnątrz, żeby otworzyć list.
„Biuro Rekrutacji Uniwersytetu Crescent City pragnie zaprosić Apple Blossom LeRoux do dołączenia do naszej jesiennej grupy. Pierwszy dzień szkoły to 19 sierpnia. Czesne jest płatne do 20 sierpnia...”
To tylko za 6 dni. Musiało się zwolnić miejsce w ostatniej chwili. Moje oceny nie były tak dobre, jak mogłyby być, więc wiedziałam, że istnieje szansa, że się nie dostanę. Widząc, że się udało, nie obchodzi mnie, co będę musiała zrobić, jadę! To mój bilet na wyjazd stąd!
Niektórzy kochają życie w małym miasteczku, ale dla mnie to miejsce jest tylko przypomnieniem bólu i złamanego serca. Teraz, gdy moja mama nie żyje, zmarła prawie rok temu, nie ma nic, co by mnie tu trzymało.
Oprócz Ziona. Będzie trudno utrzymać nasz związek, kiedy przeprowadzę się do miasta, ale jestem pewna, że damy radę. Spotykamy się od moich 18 urodzin, cztery lata temu. Jest dwa lata starszy, więc chciał się upewnić, że jestem „dorosła”, zanim mnie dotknie.
Ale jest jeden krok, którego jeszcze nie zrobiliśmy. Największy krok. Dzisiaj w nocy w końcu oddam mu swoją dziewictwo. Byłam zbyt nieśmiała lub zbyt przestraszona wcześniej, ale teraz wiem, że jestem gotowa. Chcę mieć tę więź z nim, zanim wyjadę. Chcę, żeby miał coś, co będzie go przypominać o mnie.
Wracając do dinera, mówię szefowi, że dzisiaj jest moja ostatnia noc. Wściekły, mówi, że wyśle mi ostatni czek pocztą i wyrzuca mnie za drzwi. 6 lat lojalnej pracy nagle przestało mieć znaczenie, kiedy powiedziałam mu, że chcę ruszyć dalej z moim życiem.
Biorąc jego odmowę z godnością, wskakuję do samochodu i jadę do domu Ziona.
Zion jest synem burmistrza i mieszka na szczycie Hillcrest Drive, z wszystkimi innymi zamożnymi rodzinami. Gdy stary samochód mojej mamy rzęzi pod górę, co prawdopodobnie będzie ostatni raz przez długi czas, cieszę się, że przeprowadzam się do całkowicie płaskiego miasta.
Zion nie lubi, jak jego rodzice wiedzą, że odwiedzam go w nocy, więc idę do tyłu, żeby wejść naszym „sekretnym” sposobem. Dał mi klucz do garażu, żebym mogła wejść przez pralnię i przemykać przez pokoje służby.
Gdy tylko przekręcam klucz i wchodzę do jego domu, biegnę do jego pokoju, wiedząc, że prawdopodobnie tam jest, ucząc się do egzaminu z chemii. „Zion! Zgadnij, co…”
„Ah, mocniej!” Wysoki głos jęczy, a potem słychać mokre uderzenia ciała o ciało.
Czy znowu ogląda porno? Ostatnim razem, gdy przeszkodziłam mu w jednym z tych „prywatnych momentów”, tak się na mnie wkurzył, że nie rozmawiał ze mną przez tydzień. Byłam tak podekscytowana szkołą, że zapomniałam o jego zasadzie. Nie chcąc go zawstydzić, cofam się. Może powinnam zadzwonić wcześniej.
„Głębiej, Zion, mocniej, ah!!” Głos woła głośniej tym razem i wiem, że to nie telewizor. Telewizor nie wołałby jego imienia.
Otwierając drzwi, widzę mojego chłopaka, jego spodnie wokół kostek, jego tyłek poruszający się tam i z powrotem, gdy wchodzi w szeroko otwarte nogi pięknej blondynki, jej śliczne różowe paznokcie na delikatnych stopach pasujące do idealnie wypielęgnowanych paznokci, którymi drapie jego plecy.
Nie wiem, co robić. Czuję, że powinnam odejść, ale nie mogę przestać patrzeć. Nie mogę znieść wyjścia za drzwi.
„Jesteś taka ciasna,” jęczy, kontynuując, nieświadomy, że stoję za nim. „Och, uwielbiam, jak ciasna jest twoja cipka.” Pochyla się i chciwie ssie jej piersi, znacznie pełniejsze niż moje, a ona jęczy z rozkoszy.
„Zion, o tak, kochanie,” uderza biodrami w niego z większą siłą. Kolejny kawałek mojego serca roztrzaskuje się z każdym entuzjastycznym pchnięciem.
Ich ruchy stają się coraz bardziej dzikie i gorączkowe. Krzyczy, drapiąc jego plecy paznokciami, gdy osiąga szczyt, a z ostatnim pomrukiem, jak zadowolona świnia, Zion również się uwalnia.
Gdy się rozdzielają, dziewczyna patrzy na mnie z dużym, zadowolonym uśmiechem na twarzy. Zszokowana, robię chwiejny krok w tył.
Wiedziała, że tam jestem przez cały czas.
„Czy podobał ci się pokaz, mała siostrzyczko?” Nie mogąc uwierzyć własnym oczom, widzę, jak moja przyrodnia siostra zakłada koszulę mojego chłopaka, aby zakryć swoją nagość, podczas gdy Zion blednie, jego ręce sięgają, by zakryć teraz opadającą męskość.
Zabawa za moimi plecami była wystarczająco zła, ale spośród wszystkich ludzi w tym małym miasteczku, musiał wybrać jedyną osobę, która zraniłaby mnie najbardziej.
Moja przyrodnia siostra.
„Tansy,” wykrztuszam, dławiąc się. „Dlaczego?”
„Dlaczego nie,” parska. „Myślałaś, że dorosły mężczyzna jak Zion będzie na ciebie czekał? Ktoś musiał dać mu uwagę, na którą zasługuje.”
„Przestań, Tansy,” syczy, kładąc rękę na jej ramieniu.
Ignoruje go. „Z tego, co widzę, to ty go odebrałaś ode mnie.” Spogląda na swoje paznokcie, uśmiechając się. „Kogo myślisz, że pieprzył, gdy czekał, aż dorosniesz? Kiedy nadal nie chciałaś się oddać, zaczęliśmy od nowa tam, gdzie skończyliśmy.”
Patrząc na Ziona, moje oczy zamglone od łez, pytam. „Zion, czy to prawda?”
Unika mojego wzroku, nie chce się odwrócić w moją stronę.
„Wiesz co, Apple, może powinnaś pobiec do domu jak grzeczna dziewczynka i opowiedzieć wszystko mamusi... oops,” kładzie rękę na ustach. „To prawda, twoja mama nie żyje.”
Zaciskając pięści, zgniatam list akceptacyjny, który jeszcze chwilę temu byłam tak dumna, że chciałam pokazać Zionowi. Odwracając się do wyjścia, ogłaszam moje dobre wieści. „Teraz możecie robić, co chcecie. Jutro wyjeżdżam do Crescent City.”
„Powodzenia z tym!” Tansy śmieje się. „Będzie trudno zapisać się na zajęcia bez pieniędzy.”
Nie wie o moim ukrytym koncie oszczędnościowym. Trzymałam to dla siebie. Więc wychodzę z pokoju pewna, że tylko gada i próbuje mnie zdenerwować.
„Zobaczysz, Apple, wkrótce wrócisz tu na kolanach, ale zgadnij co, nie będzie miejsca, do którego mogłabyś wrócić! Jesteś taka żałosna!”
Jej śmiech podąża za mną, gdy biegnę do samochodu. Nie ma powodu, abym tu zostawała i znosiła tę torturę.
Kiedy wracam do domu, wszystkie światła są włączone.
Zostawiając list w samochodzie, ostrożnie wchodzę do domu. Od czasu, gdy moja mama zmarła rok temu, mój ojczym stał się coraz mniej przewidywalny. Czasami jest pijany. Innym razem naćpany. Często szuka gotówki lub kolejnej dawki. Stało się na tyle źle, że nie przechowuję już nic wartościowego w domu.
Dlatego teraz przeszukuje szafy w poszukiwaniu ostatnich rzeczy mojej matki. Pasożytował na niej, gdy żyła, pozwalając jej płacić wszystkie rachunki, podczas gdy on się lenił, a teraz, gdy zmarła ze stresu i przepracowania, zabiera to, co po niej zostało.
Moja wizja zamazuje się z gniewu, gdy znajduję wystarczająco odwagi, by powiedzieć. „Doc, co robisz? Te rzeczy należą do mojej matki!”
Odwraca się powoli. Dziś wieczorem wydaje się, że jest zarówno pijany, jak i naćpany. Świetnie. „Twoja matka nie żyje, ty mała suko,” bełkocze, wkładając rękę w spodnie, aby podrapać się po jajach. Gdy jego oczy wędrują po moim ciele, widzę, jak jego męskość drga, a mój żołądek przewraca się z obrzydzenia.
„Wiesz co, nie obchodzi mnie, co robisz,” mruczę, podnosząc ostatnie pamiątki mojej matki z ziemi i wkładając je do przewróconego pudełka na buty, które je wcześniej zawierało. „Już sprzedałeś wszystko, co miała, ale dlaczego nie szukasz dalej,” sugeruję sarkastycznie. „Może znajdziesz coś nowego.”
Podnosi rękę, aby mnie uderzyć, ale ruszam się w ostatniej chwili i pada na twarz, tracąc przytomność. Wykorzystując tę okazję, zbieram moje ostatnie rzeczy, wkładam je do plecaka wraz z pudełkiem mojej matki i wychodzę za drzwi.
Nie potrzebuję tej męki. Mam dość. Bez mojej matki to miejsce nie jest już domem. Nie było nim od dawna.
„Przepraszam mamo, próbowałam,” westchnęłam. „Próbowałam ich kochać, jak prosiłaś.”
Uruchamiając samochód, spoglądam przez ramię po raz ostatni, zanim skoncentruję się na drodze przed sobą.
Żegnaj na zawsze, Pleasant Valley.
Crescent City, nadchodzę.
Ostatnie Rozdziały
#130 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#129 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#128 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#127 Rozdział 126
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#126 Rozdział 125
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#125 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#124 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#123 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 10/5/2025#122 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 9/25/2025#121 Rozdział 120
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025
Może Ci się spodobać 😍
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Moja Oznaczona Luna
„Tak.”
Wypuszcza powietrze, podnosi rękę i ponownie uderza mnie w nagi tyłek... mocniej niż wcześniej. Dyszę pod wpływem uderzenia. Boli, ale jest to takie gorące i seksowne.
„Zrobisz to ponownie?”
„Nie.”
„Nie, co?”
„Nie, Panie.”
„Dobra dziewczynka,” przybliża swoje usta, by pocałować moje pośladki, jednocześnie delikatnie je głaszcząc.
„Teraz cię przelecę,” sadza mnie na swoich kolanach w pozycji okrakiem. Nasze spojrzenia się krzyżują. Jego długie palce znajdują drogę do mojego wejścia i wślizgują się do środka.
„Jesteś mokra dla mnie, maleńka,” mówi z zadowoleniem. Rusza palcami w tę i z powrotem, sprawiając, że jęczę z rozkoszy.
„Hmm,” Ale nagle, jego palce znikają. Krzyczę, gdy moje ciało tęskni za jego dotykiem. Zmienia naszą pozycję w sekundę, tak że jestem pod nim. Oddycham płytko, a moje zmysły są rozproszone, oczekując jego twardości we mnie. Uczucie jest niesamowite.
„Proszę,” błagam. Chcę go. Potrzebuję tego tak bardzo.
„Więc jak chcesz dojść, maleńka?” szepcze.
O, bogini!
Życie Apphii jest ciężkie, od złego traktowania przez członków jej stada, po brutalne odrzucenie przez jej partnera. Jest sama. Pobita w surową noc, spotyka swojego drugiego szansowego partnera, potężnego, niebezpiecznego Lykańskiego Alfę, i cóż, czeka ją jazda życia. Jednak wszystko się komplikuje, gdy odkrywa, że nie jest zwykłym wilkiem. Dręczona zagrożeniem dla swojego życia, Apphia nie ma wyboru, musi stawić czoła swoim lękom. Czy Apphia będzie w stanie pokonać zło, które zagraża jej życiu i w końcu będzie szczęśliwa ze swoim partnerem? Śledź, aby dowiedzieć się więcej.
Ostrzeżenie: Treści dla dorosłych
Zabawa z Ogniem
„Wkrótce sobie porozmawiamy, dobrze?” Nie mogłam mówić, tylko wpatrywałam się w niego szeroko otwartymi oczami, podczas gdy moje serce biło jak oszalałe. Mogłam tylko mieć nadzieję, że to nie mnie szukał.
Althaia spotyka niebezpiecznego szefa mafii, Damiana, który zostaje zauroczony jej dużymi, niewinnymi zielonymi oczami i nie może przestać o niej myśleć. Althaia była ukrywana przed tym niebezpiecznym diabłem. Jednak los przyprowadził go do niej. Tym razem nie pozwoli jej już odejść.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Kontraktowa Żona Prezesa
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.












