
Uzależniony od Niej
Celine · Zakończone · 399.2k słów
Wstęp
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Rozdział 1
Kiedy Alexander Foster wszedł w nią gwałtownie, Emily Ward krzyknęła z bólu.
Lodowato niebieskie oczy mężczyzny błysnęły drwiną.
– Od kiedy zrobiłaś się taka delikatna?
Emily poczuła ścisk w piersi, który nie miał nic wspólnego z jego słowami.
Chciała mu powiedzieć, że to nie żadna histeria. To był prawdziwy, przeszywający ból.
Rano schowała wynik badań do szuflady nocnego stolika.
Rak piersi. Czwarty stopień zaawansowania.
– Alexander, ja umieram – wychrypiała, chwytając go za ramię. Wpatrywała się w jego oszałamiająco przystojną twarz, szukając choć cienia niepokoju.
On tylko lekko wykrzywił usta w obojętnym uśmieszku.
– O co znowu chodzi? Tylko dlatego, że poszedłem na urodziny Sophie, robisz sceny?
Na te słowa serce Emily rozsypywało się w niej powoli, kawałek po kawałku.
Kiedy przestał ją kochać, wszystko, co robiła, stało się dla niego tylko problemem.
Zamknęła powieki, na ustach pojawił się chłodny, gorzki uśmiech.
– Jesteś moim mężem, a mimo to olałeś moje badania, żeby świętować urodziny innej kobiety. Naprawdę nie mam prawa być wściekła?
Mówiła spokojnie, ale twardo, z uporem. Rzadko powoływała się na to, że jest jego żoną, dobrze wiedząc, że Alexander uważał ich małżeństwo za powód do wstydu, coś, o czym lepiej nie wspominać.
Kiedyś kochała go tak bardzo, że znosiła jego chłód i udawała, że jej to nie rani.
Ale teraz umierała.
W obliczu śmierci dlaczego choć raz nie miała przeżyć życia po swojemu?
Mężczyzna, który przed chwilą był w niej namiętny, natychmiast się odsunął. Cała jego postawa stała się lodowata, wrogą aurą wypełnił pokój.
– Emily, przegięłaś – rzucił krótko i wyszedł, nawet się nie odwracając.
Emily podniosła się, a fala mdłości uderzyła w nią tak mocno, że aż zakręciło jej się w głowie. Zataczając się, dobiegła do łazienki i zaczęła gwałtownie wymiotować.
Kiedy wreszcie uniosła wzrok, w lustrze zobaczyła wychudzoną, poszarzałą twarz. Patrząc na swoje odbicie, pomyślała z nagłym, bolesnym spokojem:
„Dość. Puść go. I sama też się uwolnij”.
Tej nocy skontaktowała się z prawnikiem i przygotowała pozew rozwodowy.
Nie chciała niczego – ani domu, ani samochodu, ani żadnego majątku. Chciała tylko szybkiego, czystego końca małżeństwa z Alexandrem.
Trzymając w dłoni cienką teczkę z dokumentami, poczuła coś na kształt ulgi.
Małżeństwo, o którym kiedyś marzyła, stało się dla niej ciężarem, kamieniem u szyi.
Kiedy przyniosła umowę rozwodową do siedziby Foster Group, asystent Alexandra, James, zatrzymał ją przed gabinetem szefa.
– Pani Ward, o ile się nie mylę, dział prawny nie mieści się na tym piętrze – rzucił chłodnym, uprzejmie wyniosłym tonem.
Alexander nigdy nie wspomniał w firmie o ich małżeństwie. Dla całego świata prezes Foster Group pozostawał kawalerem. Plotki łączyły go z Sophie Laurent, doktor farmacji, która niedawno wróciła z zagranicy.
W efekcie James zawsze traktował Emily chłodno, jak zwykłą młodszą prawniczkę, która próbuje się „wkręcić wyżej”.
Emily nie miała już siły, żeby tłumaczyć cokolwiek obcym ludziom. Bez słowa podała mu kopertę z dokumentami, twarz miała zupełnie bez wyrazu.
– Proszę przekazać to panu Fosterowi – powiedziała tylko i odwróciła się na pięcie.
James zmarszczył brwi. Normalnie zignorowałby taką prośbę Emily. Ale dzisiaj wyglądała naprawdę źle – blada, jakby zaraz miała się osunąć na podłogę.
Po krótkim wahaníu zapukał do drzwi gabinetu.
Głos Alexandra rozległ się z wnętrza, ostry, zniecierpliwiony, chłodny:
– Wejść.
James wszedł i ostrożnie się odezwał:
– Panie Foster, pani Ward poprosiła mnie, żebym przekazał panu ten dokument.
Alexander ledwie zerknął na teczkę, nawet nie próbując jej otworzyć.
– Wiesz, co robić z wszystkim, co ona przysyła.
James westchnął w duchu. To był kolejny powód, dla którego tak nisko oceniał Emily.
Choć była wyraźnie kompetentna, uparcie goniła za Alexandrem, który w sercu dawno miał kogoś innego. Aż przykro było na to patrzeć.
Odłożywszy dokument do szafy, żeby mógł spokojnie obrastać kurzem, James odwrócił się, by wyjść, ale Alexander go zatrzymał.
– Czekaj. Mam dla Emily zlecenie. Dopilnuj, żeby zajęła się tym osobiście.
– Co? – Emily nie dowierzała własnym uszom.
James powtórzył:
– Pani Laurent z Instytutu Badań Farmaceutycznych została pozwana za zniesławienie. Pan Foster chce, żeby to pani osobiście wzięła tę sprawę i wygrała ją dla pani Laurent!
Cały dział prawny znał tę sprawę.
Sophie, młoda i piekielnie zdolna pani doktor farmacji, od powrotu do kraju ściągała na siebie całą masę zawistników.
Anonimowe konto w sieci rozpuszczało plotki, że Sophie jest rozbijaczką małżeństw, która wepchnęła się między Alexandera a jego żonę.
Normalnie takie bezpodstawne brednie każdy by zignorował.
Tym razem jednak anonimowe konto wrzuciło zdjęcie z rodzinnej kolacji u Fosterów.
Chociaż wszystkim zamazano twarze, bystrzy internauci od razu zauważyli, że kobieta siedząca obok Alexandera to wcale nie Sophie.
Hasztag #SophieLaurentRozbijaMałżeństwa błyskawicznie wystrzelił na szczyt trendów.
Sophie przeszła do kontrataku – pozwała anonimowe konto o zniesławienie.
W zespole prawnym wszyscy się zastanawiali, kiedy Alexander wreszcie wkroczy i załatwi sprawę za Sophie. Nikt się nie spodziewał, że ta sprawa wyląduje na biurku Emily.
Emily aż zadrżała z wściekłości.
Nikt nie wiedział lepiej niż prawdziwa żona, czy Sophie jest rozbijaczką małżeństw!
Te nieprzespane noce, te ordynarne zdjęcia, te intymne wiadomości głosowe – wszystko od tej rzekomo cnotliwej Sophie!
Nikt lepiej niż Sophie nie wiedział, jak Emily w końcu wylądowała z rakiem piersi.
A teraz Alexander chciał, żeby jego żona pomogła jego kochance wygrać proces o zniesławienie? Czy on w ogóle uważał Emily za człowieka?
– Pani Ward? Słyszała mnie pani? – dodał James.
Emily otrząsnęła się i bez cienia wahania odmówiła:
– Nie wezmę tej sprawy.
James wcale się jej reakcji nie zdziwił. W jego oczach Alexander właśnie w subtelny sposób przypominał Emily, gdzie jest jej miejsce. Po co inaczej zlecałby to właśnie jej, skoro w dziale było tylu lepszych specjalistów?
– Pani Ward, proszę pamiętać, że wciąż jest pani pracownicą Foster Group. Nie stać pani na odmawianie zadań.
Emily krzywo się uśmiechnęła, zdjęła z szyi identyfikator i rzuciła nim na biurko.
– W takim razie składam wypowiedzenie.
Wyszła z Foster Group z pustymi rękami, nie zabierając absolutnie nic.
– Ding!
Aplikacja przypominająca w jej telefonie odezwała się powiadomieniem – tylko data, bez żadnego opisu. Twarz Emily momentalnie się zmieniła.
Pośpiesznie zbiegła na ulicę, zatrzymała taksówkę i podała adres:
– Areszt śledczy w Wilton.
Alexander obserwował całe zajście z siedemnastego piętra, a jego przystojna twarz pociemniała.
– Panie Foster, pani Ward powiedziała… – James wszedł zdenerwowany, głos mu drżał, lecz Alexander mu przerwał:
– Sprowadź ją z powrotem. Albo sprawię, że Dom Dziecka „Świt” zniknie.
Ostatnie Rozdziały
#336 Rozdział 336
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#335 Rozdział 335
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#334 Rozdział 334
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#333 Rozdział 333
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#332 Rozdział 332
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#331 Rozdział 331
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#330 Rozdział 330
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#329 Rozdział 329
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#328 Rozdział 328
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026#327 Rozdział 327
Ostatnia Aktualizacja: 5/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?












