
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
Beauty m.j · Zakończone · 180.5k słów
Wstęp
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Rozdział 1
Rozdział pierwszy: Bliźniak widmo
Korytarze posiadłości Ainsworthów tamtego ranka były ciche — duszne i monumentalne. Słońce przesączało się przez witraże, rozsypując po wypolerowanej marmurowej posadzce czerwienie i złoto, ale nawet piękno nie potrafiło ogrzać domu wzniesionego na okrucieństwie.
Lucien siedział samotnie przy długim stole jadalnym, wyprostowany, z dłońmi schludnie złożonymi na kolanach. Nie było przed nim śniadania, nawet herbaty. Nie wolno mu było jeść, dopóki inni nie skończą. Taka była zasada.
Miał dwadzieścia lat, był szczupły i blady, z oczami w kolorze popiołu po pożarze. Ciemne włosy lekko zawijały mu się przy uszach, tego ranka nieuczesane, bo pokojówka znów o nim zapomniała. A może kazano jej zapomnieć.
Jego brat bliźniak, Cassian, już zjadł i wyszedł. Lucien słyszał go wcześniej na korytarzu, jak śmiał się z ojcem. Z tym samym człowiekiem, który od lat nie powiedział do Luciena ani jednego ciepłego słowa.
Cisza w pokoju gęstniała, niemal kpiąca.
Kroki. Lucien nie odwrócił głowy. I tak wiedział, kto to.
— Wciąż tu jesteś? — głos Gerarda Ainswortha przeciął powietrze, ostry i lodowaty.
Lucien poderwał się szybko, spuszczając wzrok. — Dzień dobry, ojcze.
Gerard parsknął z odrazą. — Mówisz tak, jakbyś miał prawo mnie witać.
Lucien nie odpowiedział. Nauczył się, że milczenie jest bezpieczniejsze.
Gerard minął go i podszedł do miejsca u szczytu stołu, rzucając okiem na puste naczynia. — W ogóle posprzątałeś dziś rano wschodnie skrzydło? Czy byłeś zbyt zajęty dąsaniem się w swoim pokoju jak bezużyteczna dziewczynka?
— Posprzątałem — odparł cicho Lucien.
W odpowiedzi dostał policzek. Nie na tyle mocny, by zostawić siniak, ale wystarczająco ostry, by zabolało.
Lucien nawet nie drgnął.
— Nie kłam mi. Czuję twoje lenistwo. Powinienem był wysłać cię do seminarium, jak planowałem. Przynajmniej nie musiałbym patrzeć na twoją żałosną twarz.
Stał nieruchomo, mrugając, żeby pozbyć się ostrego pieczenia pod powiekami. Nie po policzku. Po słowach.
— Powinieneś zjeść — wyszeptał Lucien. — Ciśnienie ci skacze...
Kolejny policzek. Mocniejszy.
— Nie mów mi, co mam robić.
Drzwi znów zaskrzypiały. Cassian.
— Ojcze. — Głos Cassiana był spokojny, ale stanowczy. — Masz spotkanie z radą Southridge za trzydzieści minut. Nie powinieneś się przygotowywać?
Gerard odwrócił się do ulubionego syna i natychmiast złagodniał. — Ach, Cassian. Mój złoty chłopiec. Jak zawsze masz rację.
Cassian zerknął szybko na Luciena. Ich spojrzenia spotkały się na jedną sekundę. Nieme przeprosiny.
Gerard wypadł z jadalni jak burza, zostawiając po sobie chłód.
Gdy zostali sami, Cassian przeszedł przez pokój i delikatnie dotknął policzka Luciena.
— Znowu cię uderzył?
Lucien nie odpowiedział.
Cassian westchnął. — Powinieneś się bronić, Lucien. Nie jesteś słaby.
Lucien pokręcił głową. — Wiesz, że to tylko wszystko pogorszy.
Przez chwilę stali w ciszy. Potem Cassian powiedział:
— Dziś wieczorem jest przyjęcie. Duże. Ojciec je wydaje dla rodziny Crescentów.
Brwi Luciena ściągnęły się. — Dla tej rodziny mafijnej?
— Tak. I... przyprowadzam kogoś.
Lucien przechylił głowę. — Kogo?
— Ma na imię Selene Kingsley. Siostra Zayna Kingsleya.
Lucien znieruchomiał. — To bezpieczne? Sprowadzać ją tutaj?
— To był jej pomysł — odparł Cassian. — Chce poznać rodzinę.
Lucien nie powiedział na głos tego, co pomyślał. Wiedział, jak potężni są Kingsleyowie. I wiedział też, jak lekkomyślny potrafi być Cassian, kiedy wydaje mu się, że jest zakochany.
Cassian przeczesał włosy dłonią. — Słuchaj... wiem, że dzisiejszy wieczór będzie trudny. Ojciec będzie wszystko obserwował. Po prostu... bądź niewidzialny.
Lucien skinął głową.
— I załóż coś porządnego — dodał Cassian. — Nie ten stary sweter.
Lucien uśmiechnął się blado. — Postaram się.
Cassian przyglądał mu się jeszcze chwilę, po czym powiedział:
— On cię nie nienawidzi przez to, kim jesteś, Lucien. On cię nienawidzi, bo cię nie rozumie.
Uśmiech Luciena zgasł. — Ja nawet siebie nie rozumiem.
Cassian sięgnął do kieszeni i wyciągnął cienki srebrny łańcuszek z maleńką gwiazdką. — Proszę. Na szczęście.
Lucien zawahał się, po czym wziął go. — Dziękuję.
Kiedy Cassian wyszedł, Lucien wrócił do okna. Na zewnątrz służba rozstawiała wielki pawilon. Stoły przykryte białymi obrusami, kryształowe kieliszki łapiące popołudniowe słońce.
Przyjęcie dla ludzi, którzy się liczą.
A on — ukryty syn, bliźniak widmo — też tam będzie.
Ale nie po to, by go widziano.
Tylko po to, by w razie potrzeby wziąć winę na siebie.
I coś w jego piersi szeptało, że tej nocy wszystko się zmieni.
Ostatnie Rozdziały
#115 Rozdział 115 Wielki Finał
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#114 Rozdział 114 Część 2 Odcinek 15
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#113 Rozdział 113 Część 2 Odcinek 14
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#112 Rozdział 112 Część 2: Odcinek 13
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#111 Rozdział 111 Część 2 Odcinek 12
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#110 Rozdział 110 Część 2 Odcinek 11
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#109 Rozdział 109 Część 2 Odcinek 10
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#108 Rozdział 108 Część 2 Odcinek 9
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#107 Rozdział 107 Część 2 Odcinek 8
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026#106 Rozdział 106 Część 2 Odcinek 7
Ostatnia Aktualizacja: 7/2/2026
Może Ci się spodobać 😍
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.











