
Zaproszenie śmierci
Olivia · Zakończone · 140.0k słów
Wstęp
Rozdział 1
Nocą, nagle pojawiło się światło w gęstej mgle.
Chwiejna mała łódź powoli wiosłowała z czarnego jak smoła jeziora.
Na łodzi było trzech mężczyzn i cztery kobiety, w sumie siedem osób.
Jednak dziesięć minut temu było ich ośmiu.
Ludzie na łodzi mieli otępiałe, zmęczone i milczące wyrazy twarzy, a ich myśli były widoczne na ich obliczach. Ale jedno uczucie było wspólne dla wszystkich - panika.
Wyglądało na to, że właśnie przeżyli przerażające wydarzenie.
Mała łódź wiosłowała, aż zatrzymała się przy starym pomoście niedaleko brzegu.
Wszyscy unieśli wzrok i zobaczyli hotel, przypominający ten z ubiegłego wieku, stopniowo wyłaniający się z gęstej mgły.
Gdy tylko zeszli z łodzi, światła w pokojach hotelowych zaczęły się zapalać, jedno piętro po drugim, aż do najwyższego piętra.
W ciemnym lesie w oddali zaczęły strzelać fajerwerki, jeden, dwa, trzy...
Było ich siedem, dokładnie tyle, ile osób.
Po zakończeniu fajerwerków mała łódź powoli opuściła ponownie pomost, małe światło wiszące na dziobie migotało, aż w końcu zniknęło w gęstej mgle.
Jednak twarze siedmiu osób stały się jeszcze bardziej przerażone.
Bo ta mała łódź w ogóle nie miała sternika, jego miejsce zajmował dziwacznie wyglądający strach na wróble.
Stali przed hotelem, patrząc na siebie, żaden z nich nie chciał zrobić pierwszego kroku.
Chociaż otaczał ich ciemny las, a za nimi było czarne jezioro, hotel przed nimi był jedynym źródłem światła w tej okolicy.
Ale wszyscy mieli skrzywione wyrazy twarzy, nie wiedząc, co robić dalej.
"Wejdźmy."
"Czy mamy jakąś inną opcję?"
Głos mężczyzny przerwał przeklętą ciszę. Był to mężczyzna wyglądający na profesora uniwersyteckiego, z siwymi włosami i parą uspokajających niebieskich oczu.
"Ale, ale kto wie, co tam jest."
Drżący głos wydobył się od pięknej blondynki.
Ciągle kręciła swoje piękne włosy, wyglądając nerwowo.
"A co jeśli, co jeśli tam jest niebezpieczeństwo?"
Zapanowała ponownie cisza.
Na początku wszyscy byli podekscytowani tą przygodą, potajemnie kalkulując, ile nagrody mogą zdobyć.
Ale kiedy wsiedli na tę małą łódź z tylko strachem na wróble, wszyscy nagle zdali sobie sprawę, że to wcale nie jest poszukiwanie skarbów.
To bardziej przypominało grę łowiecką!
I to oni byli zwierzyną w tym polowaniu.
"Jeśli nie wejdziesz, zamierzasz przepłynąć na drugą stronę?"
Charles Brown wziął kilka głębokich oddechów, zmuszając swoje serce do powrotu do normalnego rytmu.
Jego serce biło tak szybko, że wydawało się, że zaraz wyskoczy z jego ust.
Charles podniósł swój zegarek na rękę, zegar przestał działać.
Ale wyraźnie pamiętał, że od momentu, gdy otrzymał tajemniczy list z zaproszeniem do pojawienia się w tym miejscu, minęło mniej niż godzina.
"Zapomniałeś o tym odważnym małym człowieku?"
Słysząc, jak ktoś wspomina o małym człowieku, który wyszedł wcześniej, blondynka krzyknęła, a potem kucnęła, obejmując mocno głowę.
Tak, zaledwie dziesięć minut temu było ich jeszcze ośmiu.
Włącznie z Charlesem, osiem osób otrzymało zaproszenie od organizatorów do udziału w tajemniczej przygodzie z ogromną nagrodą.
Wszyscy zostali odurzeni, a kiedy się obudzili, znaleźli się na małej łodzi.
Wśród nich był chudy i zwinny mały człowiek, John Wright, który ciągle przeklinał i narzekał, że organizatorzy ich odurzyli i porwali na tę łódź.
John chciał wyjąć telefon, żeby skontaktować się z policją, ale odkrył, że wszystkie jego urządzenia komunikacyjne nie mają sygnału, a nawet jego zegarek przestał działać.
John wierzył, że to było starannie zaplanowane porwanie, a porywacze chcieli porwać go, aby szantażować jego rodzinę o okup!
Nawet wychylił się, próbując rozproszyć gęstą mgłę, a potem pochylił się, żeby zamieszać wodę w jeziorze.
W końcu mruknął, że umie pływać i wróci wpław na brzeg, po czym skoczył do wody.
Wszyscy widzieli, jak szybko odpływa, nie oglądając się za siebie, i nie zwrócili na to większej uwagi.
Myśleli, że może z jedną osobą mniej, dostaną więcej pieniędzy z nagrody.
Jednak niedługo potem kawałek dryfującego drewna nagle wypłynął z odległego jeziora, co było bardzo widoczne na spokojnej wodzie.
Ale gdy mała łódź zbliżyła się do dryfującego drewna, wszyscy z przerażeniem odkryli, że to wcale nie było drewno!
To było ciało Johna.
Bez kończyn, bez głowy, tylko tułów.
Krew ciągle rozprzestrzeniała się z pięciu odciętych części, zamieniając już ciemne jezioro w ciemnoczerwone.
Łódź płynęła dalej, a zapach krwi stawał się coraz silniejszy.
Lewa ręka Johna, prawa ręka, lewa noga, prawa noga, jedna po drugiej pojawiały się w ich polu widzenia, gdy łódź płynęła.
Aż w końcu głowa Johna wypłynęła z dna jeziora z bąbelkami, wszyscy zobaczyli jego szeroko otwarte oczy w przerażeniu, jego usta w kształcie litery O, jego wyraz twarzy skrzywiony poza to, co normalny człowiek mógłby osiągnąć.
Charles spojrzał na to tylko przez chwilę i wyraźnie zdał sobie sprawę, że John musiał doświadczyć ekstremalnego przerażenia przed śmiercią.
W końcu ktoś na łodzi nie wytrzymał i zwymiotował, wymioty zmieszane z zapachem krwi w końcu sprawiły, że wszyscy zdali sobie sprawę, że to nie były żarty.
Zaledwie wspomnienie Johna ponownie wywołało falę wymiotów wśród tłumu, jedno po drugim.
"Za nami jest jezioro, wokół nas las, oprócz hotelu przed nami, czy mamy jakiś inny wybór?"
Charles wziął kolejny głęboki oddech, starając się utrzymać głos na równym poziomie.
On też się bał.
Ale czy to były kończyny unoszące się na jeziorze, czy utrzymujący się zapach krwi, zawsze zachowywał spokój, inny niż inni.
Bo zawsze martwił się tylko o ten list z zaproszeniem.
Jaką tajemnicę skrywała osoba, która zorganizowała to wydarzenie?
Charles szedł przodem, a inni za nim, otwierając złotą żelazną bramę owiniętą pajęczynami.
Ale gdy tylko wszyscy weszli na dziedziniec przed hotelem, żelazna brama za nimi nagle zamknęła się z hukiem, przerywając ciszę wokół nich.
Ktoś z grupy podbiegł do bramy i próbował ją otworzyć, ale bez skutku.
A gęsta mgła za bramą znowu się skondensowała, sprawiając, że mgła stała się jeszcze gęstsza.
To było zbyt upiorne, wszystko było zbyt upiorne.
Dla bezpieczeństwa wszyscy zgrupowali się i powoli ruszyli w stronę drzwi hotelu.
Przy drzwiach Charles wszedł kilka stopni i wyciągnął rękę, żeby zapukać.
Drzwi hotelu były pokryte skomplikowanymi wzorami, gęsto upakowanymi jak jakiś totem.
Podczas gdy Charles myślał, z wnętrza dobiegły pośpieszne kroki, a wszyscy cofnęli się ze strachu, zostawiając Charlesa samego przy drzwiach.
Mała ręka z trudem otworzyła drzwi, a Charles, zaskoczony, szybko je otworzył.
To, co ukazało się przed nimi, nie było potworem, jakiego sobie wyobrażali.
Wszyscy odetchnęli z ulgą.
"Czemu tak długo? Za wolno!"
Drzwi otworzyła mała dziewczynka, około piętnasto-szesnastoletnia, jej głos był jasny i pełen śmiechu.
Miała na sobie jasnoniebieską sukienkę w kratkę, dwa brązowe warkocze na ramionach i dużą kokardę zawiązaną na plecach.
Dziewczynka podeszła, by pociągnąć Charlesa za ramię, uśmiechając się do grupy ludzi na dole schodów.
"Wejdźcie, na co czekacie?"
Charles został wciągnięty do środka przez dziewczynkę, a inni stali wciąż, niepewni, czy iść za nim.
"Jeśli nie chcecie wejść, to chcecie wrócić do tej gęstej mgły?"
Po wciągnięciu Charlesa, dziewczynka stanęła w drzwiach z rękami na biodrach, wskazując na tłum.
"Zacznę liczyć do dziesięciu, a po dziesięciu sekundach zamknę te drzwi. Wtedy wszyscy wrócicie nad to jezioro."
"Zaczynam odliczanie, 1, 2..."
Choć uśmiech nie zniknął z jej ust, jej głos stał się zimny i okrutny, a obojętność dotarła do jej oczu.
Na wspomnienie jeziora wszyscy przypomnieli sobie ciało, które wyglądało jak pływające drewno.
Powrót nad jezioro oznaczał pewną śmierć!
Więc wszyscy rzucili się do hotelu.
Lobby hotelu było bardzo przestronne, urządzone w stylu przypominającym ubiegły wiek, a kryształowy żyrandol odbijał światło w oczy wszystkich.
Przed nimi znajdowała się recepcja z dwoma manekinami odźwiernych, a z boku była staromodna, przesuwana winda, z symetrycznymi schodami po obu stronach lobby.
W lewej części holu znajdował się kominek, wokół którego ustawiono trzy duże skórzane sofy i leżankę.
Mała dziewczynka wskoczyła na leżankę i machnęła na wszystkich.
Kiedy podeszli bliżej sof, zobaczyli na nich cztery osoby, które wyglądały jakby były zrobione z błota.
Ich oczy były puste, wpatrzone w trzaskające płomienie kominka, bez śladu duszy.
Nikt się nie odzywał, zapadła cisza, mimo że byli blisko ognia, temperatura wydawała się zimniejsza.
"Powiem wam," pomyślał Charles, przerywając ciszę jako pierwszy, "gdzie my jesteśmy?"
"I jak się tu dostaliście?"
"Też przybyliście przez mgłę na łodzi?"
Charles zadał trzy pytania na jednym oddechu.
Ale odpowiedzią była nadal ta przerażająca cisza.
Ludzie na sofach nawet się nie poruszyli.
"Jesteście wszyscy niemymi?"
Głośny głos rozległ się zza Charlesa, odbijając się echem w pustym lobby.
Głos należał do postawnego, brodatego mężczyzny, Jeffrey'a Pereza.
Widząc, że nikt się nie rusza, Jeffrey ruszył naprzód, gotów wybuchnąć.
Ale w następnej sekundzie, mężczyzna wyglądający na elitarnego, siedzący na pojedynczym fotelu, wyprostował się.
I powiedział, "Nawet jeśli macie wiele pytań, najpierw musicie wykonać zadanie."
"Kiedy skończycie zadanie w pokoju i wrócicie tutaj żywi, wszystkie wasze pytania zostaną naturalnie odpowiedziane."
Po jego słowach wszyscy stali się czujni, poczucie niepokoju rosło.
"Pokój, jaki pokój?"
Zapytał Charles, przypominając sobie tajemniczy telefon, który otrzymał przed utratą przytomności.
Elitarny mężczyzna podniósł rękę i wskazał, a wszyscy podążyli za jego wzrokiem na drugie piętro.
"Nie zostało dużo czasu na przygotowanie," mężczyzna spojrzał na zegarek, "Za mniej niż trzy minuty otworzy się przejście do pokoi, a wy wejdziecie do świata grozy przez pokoje, aby wykonać przydzielone wam zadania."
"Po wykonaniu zadań, mała łódź pojawi się ponownie, aby was zabrać."
Po jego słowach, Piper Phillips, drobna kobieta w czerwonych okularach, zapytała, "A co jeśli nie wykonamy zadań?"
"Jak myślisz, co się stanie? Oczywiście, że zginiecie!"
Elitarny mężczyzna parsknął śmiechem, jakby usłyszał niedorzeczne pytanie.
Podniósł głowę, jego wyraz twarzy powoli stawał się zimny, i wpatrywał się w Piper.
"Zginiecie bardzo, bardzo strasznie!"
Ostatnie Rozdziały
#236 Rozdział 236
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#235 Rozdział 235
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#234 Rozdział 234
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#233 Rozdział 233
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#232 Rozdział 232
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#231 Rozdział 231
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#230 Rozdział 230
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#229 Rozdział 229
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#228 Rozdział 228
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025#227 Rozdział 227
Ostatnia Aktualizacja: 9/20/2025
Może Ci się spodobać 😍
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.












