Tabu

Tabu

Vicky Visagie · Zakończone · 238.7k słów

895
Gorące
201.1k
Wyświetlenia
9.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Klęczałam z rękami na udach, rozłożonymi na boki. Czekałam naga na Pana w środku pokoju. Kiedy Pan wyszedł z łazienki, był ze mnie bardzo zadowolony, co sprawiło, że i ja poczułam się szczęśliwa. Pan kazał mi podziękować za to, co zamierzał ze mną zrobić tej nocy, a ja wiedziałam, co to oznacza. W końcu miałam już do czynienia z kilkoma Dominantami w klubie. Rozpięłam pasek Pana spodni i zamek błyskawiczny, a kiedy spodnie opadły, jego penis znalazł się tuż przed moją twarzą. Wyraźnie Pan nie nosił bielizny. Ssałam Pana najlepiej, jak potrafiłam, czułam, że powstrzymuje się, by nie chwycić mnie za głowę i nie pieprzyć mojej twarzy, ale Pan miał dużo samokontroli. Kiedy miał już dość, pomógł mi wstać i zaprowadził mnie do krzyża św. Andrzeja, gdzie związał mi ręce i nogi. Uwielbiałam krzyż św. Andrzeja, zwłaszcza gdy byłam bita, a to właśnie Pan miał na myśli tej nocy. Powiedziałam mu moje bezpieczne słowo, które brzmiało "Babeczka". Pan był zaskoczony tym słowem, ale wszystko w moim życiu ma swoje znaczenie. Zaczął mnie bić, czułam się jak w niebie, gdy bicz przesuwał się po moim ciele. Ale Pan na tym nie poprzestał, bił mnie, aż moje plecy były ciepłe, a potem przyciskał swoje nagie ciało do mojego, całując mnie w szyję i gryząc w ucho. Sprawiał, że byłam tak podniecona. Potem przestawał i zaczynał bicie od nowa, za każdym razem mocniej. Bawił się moją cipką i doprowadzał mnie do granicy, gdzie chciałam tylko upaść i dojść, ale on przestawał i zaczynał wszystko od nowa. W pewnym momencie zaczęłam czuć się pijana i oszołomiona, nie byłam przyzwyczajona do tego uczucia, wtedy użyłam mojego bezpiecznego słowa "Babeczka"… Pan i ja rozmawialiśmy o wszystkim i dlaczego użyłam mojego bezpiecznego słowa, powiedziałam mu, że nie lubię czuć się poza kontrolą, zaakceptował to na razie, jak powiedział. Potem bawiliśmy się dalej, Pan potrafił pieprzyć, był zdecydowanie doświadczonym Dominantem, który wiedział, jak wyjebać ci mózg, pieprzył mnie, aż doszłam przynajmniej kilka razy, zanim zemdlałam. Miałam wziąć telefon, który Pan chciał, żebym miała na opiekę po sesji, ale bałam się, że zakocham się w Panu, więc kiedy Pan jeszcze spał, wymknęłam się z pokoju i zostawiłam telefon. Kiedy wróciłam do domu, byłam na siebie zła, bo chciałabym zobaczyć Pana jeszcze raz, ale teraz był już nieosiągalny. Nieosiągalny i nie mam pojęcia, czy kiedykolwiek go jeszcze zobaczę…

Kilka nocy po wydarzeniu w klubie, gdzie poznałam Pana, poszłam z tatą na przyjęcie powitalne dla jednego z jego przyjaciół, który wrócił do Warszawy. Od śmierci mojej matki i brata zawsze jestem towarzyszką mojego ojca, nie że jesteśmy bardzo blisko, ale muszę robić to, czego się ode mnie oczekuje. Mój ojciec jest bardzo bogatym i wpływowym człowiekiem, czym staram się nie być. Dzisiejsze przyjęcie powitalne było jednym z tych, na które naprawdę nie chciałam iść. W końcu to stary przyjaciel mojego taty, co ja tam będę robić? Stałam tyłem do grupy, kiedy dołączył do nas przyjaciel mojego ojca. Kiedy się odezwał, byłam pewna, że znam ten głos, a gdy tylko się odwróciłam i mój ojciec nas przedstawił, jedyne, co wyszło z moich ust, to: Pan?.........

Rozdział 1

Jest piątkowy wieczór, co oznacza, że mam wolne. Zawsze staram się, żeby nie mieć żadnych innych zobowiązań w piątkowe wieczory. Piątkowe wieczory są tylko dla mnie. To czas, kiedy robię sobie przerwę od mojego normalnego harmonogramu uczestniczenia w imprezach z moim tatą, ponieważ moja mama i brat zginęli kilka lat temu w wypadku samochodowym i tata wciąż nie chce chodzić sam. To wieczór, kiedy zamykam wcześniej moją cukiernię, żeby pójść do fryzjera i trochę się wyszaleć. Tak, co piątek wieczorem chodzę do klubu BDSM The Torture Garden. To jedyny czas, kiedy mogę być sobą i nie muszę udawać przed przyjaciółmi mojego taty albo jakimiś znajomymi czy partnerami biznesowymi, to czas, kiedy nie muszę radzić sobie ze skargami klientów ani być obrzucana babeczkami. Tak, moja cukiernia specjalizuje się w babeczkach i z jakiegoś powodu klientka rzuciła we mnie jedną, bo nie smakowała tak, jak się spodziewała. Naprawdę spotyka się dziwnych ludzi. W każdy piątek po południu chodzę do fryzjera, żeby wysuszyć włosy i ułożyć je w stylu, na jaki mam ochotę. Moja fryzjerka nie wie, dokąd chodzę co piątek wieczorem – według niej mam gorącą randkę co piątek i niech sobie myśli, co chce. Nawet moi najlepsi przyjaciele nie wiedzą o mojej skrytej przyjemności. Później tego wieczoru ubrałam się w moją czerwoną skórzaną sukienkę, która ledwo zakrywała tyłek, czerwone kabaretki i czerwone szpilki. Przynajmniej zakładam przyzwoitą kurtkę, kiedy wychodzę. Nie sądzę, żebym mogła wsiąść do Ubera w takim stroju.

O 22:00 zamówiłam Ubera; impreza zwykle zaczyna się dopiero około 23:00-24:00, więc nie ma sensu iść wcześniej. Kiedyś chodziłam wcześniej, bo byłam zestresowana, ale teraz jestem przyzwyczajona i zawsze staram się dotrzeć między 22:30 a 23:30, wtedy wszyscy, których znam, się pojawiają. Jestem uległą we wszystkim, myślę, że dlatego mój ojciec może mną tak rządzić, bo zawsze chcę wszystkich zadowolić. Czerpię przyjemność z zadowalania innych. Kiedy dotarłam do klubu, podpisałam się przy wejściu i dostałam białą bransoletkę, co oznaczało, że jestem uległa i dostępna do zabawy, ulegli w związkach mieli czerwone bransoletki, a dominanci czarne. Weszłam do dużej wspólnej sali, witając się ze wszystkimi, których znałam. Poszłam do mistrzów lochu tylko po to, żeby się przywitać i powiedzieć, że jestem. Zazwyczaj na mnie uważają, co bardzo doceniam. Poszłam do baru i zamówiłam sobie gin z tonikiem. Zwykle piję tylko jeden drink na imprezie, chcę być trzeźwa, kiedy się z kimś bawię, nie chcę, żeby moje zmysły były przytępione. Wzięłam mojego gina z tonikiem i usiadłam przy stole, przy którym zazwyczaj siedzę, żeby obserwować ludzi i zobaczyć, czy jest ktoś, z kim mogłabym się zabawić. Nigdy nie podchodzę do Dominanta, ale mogę na niego spojrzeć, a on może podejść do mnie. Moje ciało zwykle mówi za mnie, zwłaszcza moje pośladki i piersi, które są najczęściej odsłonięte.

Nigdy byś nie powiedziała, że jestem tą samą osobą w ciągu tygodnia, ale znowu w każdy inny dzień nazywam się Jennifer, Jennifer Rynn, córka potentata nieruchomości i właściciela kasyna, Bradforda Rynna, ale tutaj jestem Maya. Nie chcę, aby ktokolwiek wiedział, kim naprawdę jestem, bo przecież są dziwni ludzie, którzy mogliby mnie szantażować moim stylem życia, tylko po to, by upokorzyć mojego ojca, a wtedy nie mogłabym żyć ze sobą. Tak więc tutaj w klubie wszyscy znają mnie jako Maya. Gdy zegar wybił północ, a nie było żadnych odpowiednich dominujących do zabawy, bo moi stali bywalcy dzisiaj nie przyszli, postanowiłam dołączyć do moich klubowych przyjaciół na parkiecie i po prostu tańczyć całą noc. Jeśli nie mogę się bawić, powinnam tańczyć. Tańczyliśmy przez godzinę, kiedy zauważyłam wysokiego, ciemnowłosego i przystojnego faceta stojącego przy barze. Nie mogłam oderwać od niego wzroku; musiał poczuć na sobie moje spojrzenie, bo zaczął się rozglądać, aż jego oczy spotkały moje i cholera, myślałam, że kolana mi się ugięły. Ale wyraźnie jest nowym dominującym w klubie i nie podejdę do niego. Nadal tańczyliśmy, kiedy poczułam ręce na moich biodrach i osoba za mną zaczęła przejmować ruchy, które wykonywaliśmy. Spojrzałam na bar, ale Pan Wysoki, Ciemnowłosy i Przystojny już tam nie był, mam nadzieję, że to on jest za mną, ale kiedy mnie odwrócił, spojrzałam na faceta, który wyglądał jak dziecko z blond włosami, niebieskimi oczami, wyglądał jak surfer. Wolę starszych facetów, chcę, żeby mnie uczyli, nie chcę sama uczyć. Pochylił się i krzyknął mi do ucha: „Wyglądasz pięknie, chcesz pogadać?” Nie chciałam być niegrzeczna, więc powiedziałam tak i zeszłam z nim z parkietu. Mój stolik nadal był wolny i wiedziałam, że jeden z Mistrzów Loży zawsze jest blisko tego stolika, to był powód, dla którego go wybrałam. Kiedy usiedliśmy, zapytał mnie: „Jak masz na imię?” „Maya, a ty?” „Nie wyglądasz na Mayę.” „Jak masz na imię?” zapytałam go, ignorując jego komentarz. „Jestem Andy.” „Cześć, Andy.” „Cześć, teraz powiedz mi swoje prawdziwe imię.” Wzięłam łyk wody i powiedziałam: „Nie znam cię na tyle, żeby dać ci moje prawdziwe imię.” „Daj spokój, kochanie, będziemy się bawić, potrzebuję twojego prawdziwego imienia.” „A kto powiedział, że będziemy się bawić?” zapytałam go. „Ja powiedziałem.” „To tak nie działa, Andy, musisz najpierw mnie zapytać.” „Dlaczego, do cholery? Jestem dominującym, a ty jesteś dostępną uległą, dlaczego miałbym cię pytać.” „Bo takie są zasady.” Na jego twarzy pojawił się wściekły wyraz; chwycił mnie za ramię i podniósł na nogi. „Zrobisz, co ci każę.” „Nie zrobię.” Wbiłam obcasy w ziemię, próbując z całej siły się cofnąć, żeby nie mógł mnie przyciągnąć do siebie.

W następnej chwili zobaczyłam dwóch bardzo dużych facetów, którzy złapali Andy'ego za ramiona. Kiedy mnie puścił, upadłam do tyłu, ale wpadłam w ramiona kogoś innego. Kiedy spojrzałam w górę, zobaczyłam twarz Pana Wysokiego, Ciemnowłosego i Przystojnego. Był niesamowicie piękny. „Wszystko w porządku?” zapytał mnie głębokim, chrapliwym głosem. Czułam, jak robi mi się mokro tylko od jego głosu. „Dziękuję, teraz już tak.” „Jak masz na imię, kochanie?” „Maya.” „Dobrze, Maya, jesteś zainteresowana zabawą ze mną dzisiaj wieczorem?” Nie chciałam brzmieć zbyt chętnie, więc tylko skinęłam głową. „Potrzebuję słów, Maya.” „Tak, proszę, panie.”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

326.6k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

330.5k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.2k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.5k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.8k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

25.7k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.1k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.