
Trybrydowa Partnerka Króla Alfy
Author Emma · Zakończone · 126.8k słów
Wstęp
Tym właśnie jest Nicolette. Potworem, który musi być ukryty przed światem. Czarownicą. Wampirem. Wilkołakiem. Wszystko w jednej osobie. Taka moc w tak małej formie.
Nicolette nigdy nie myślała, że ma szansę na partnera. Jej wilk nie dręczył jej tym przez 683 lata i ona sama nigdy nie szukała. Ukrywa się. Nigdy nie chce być znaleziona.
Prawdziwy Potwór.
Potężny Alfa Król. Malcom.
Nigdy nie potrzebował partnerki, aby zaspokoić swoje potrzeby przez 728 lat. Więc po co szukać.
Co się stanie, gdy przypadkiem na siebie wpadną?
Czy będzie to jak każda historia miłosna?
"Kim, do cholery, myślisz, że jesteś?" warknął na mnie.
Zaśmiałam się cicho, "nie chcesz wiedzieć."
Rozdział 1
Nicolette urodziła się w 1336 roku. Ma 683 lata i jest sierotą. Jej ojciec jest hybrydą wilkołaka i wampira. Jego partnerką jest jej matka, która jest czystokrwistą czarownicą. Co sprawia, że Nicolette jest w połowie czarownicą, a w drugiej połowie mieszanką wampira i wilkołaka. Lubi, gdy nazywa się ją Nicole.
Kiedy mówię o Kłach, mam na myśli wilkołaki, a kiedy mówię o Kłach, mam na myśli wampiry.
Oczy
Wilkołak-Złote
Wilkołak&Wampir Pomarańczowe
Wampir-Czerwone
Wampir&Czarownica Fioletowe
Czarownica-Niebieskie
Wilkołak&Czarownica Zielone
Kiedy Nicolette wyzwala wszystkie trzy, jej oczy stają się Srebrne.
Wilkołaki żyją w watahach.
Czarownice i Wampiry żyją w kowenach, więc musisz czytać kontekst, aby zrozumieć, o którym z nich mówię.
Ma wilka, w którego może się przemieniać.
Czarownice mają dwa sposoby rzucania zaklęć. Trudniejsze zaklęcia wymagają wypowiedzenia ich na głos. Czasami proste zaklęcia można rzucić tylko machnięciem ręki.
Jej moce są wszystkie wzmocnione.
Wilkołak
Przemiana
Szybkość
Zwinność
Siła
+i więcej
Czarownice
Moce
Wampir
Wzmocnione zmysły
Szybszy
Silniejszy
Pije z worków z krwią
+i więcej
Kiedy wyzwalasz dwie z jej stron.
Rozdział pierwszy:
Punkt widzenia Nicolette
Biegnę szybko po leśnej ściółce. Moje ciężkie oddechy były widoczne w chłodnym zimowym powietrzu. Czułam chłód na skórze, gdy biegłam dalej. Słyszałam ich łapy uderzające o ziemię. Słyszałam ich ciężkie oddechy, gdy mnie ścigali.
Przestałam biec i obserwowałam ich powoli. Analizowałam ich ruchy i podniosłam ręce w ich stronę. Wymamrotałam zaklęcie i przestali się ruszać. Słyszałam, jak ich kości zaczynają trzaskać, gdy zmuszałam ich do powrotu do ludzkiej formy.
Moje oczy zaczęły świecić na niebiesko, a oni w pełni przemienili się z powrotem na ziemię. Usłyszałam, jak wydają z siebie warknięcie.
"Kim do diabła jesteś," warknął pierwszy. Opuściłam ręce i uwolniłam ich, a oni rzucili się na mnie, próbując mnie złapać. Zabrać. Testować na mnie.
Chwyciłam ich obu za szyje i rzuciłam nimi o dwa drzewa. Wydali z siebie jęk, próbując złapać powietrze. Pozwoliłam moim oczom zaświecić na pomarańczowo, gdy mocniej naciskałam na drzewa.
"Naprawdę nie lubię tego robić, ale nie mogę pozwolić, aby ktokolwiek się o mnie dowiedział," powiedziałam. Upuściłam jednego z nich i złamałam kark pierwszemu swoją wampirzą siłą, a potem szybko złamałam kark drugiemu.
Wypuściłam oddech, gdy oba ciała opadły bezwładnie na ziemię. Zawsze nienawidziłam tego robić, ale nie mogę pozwolić, aby ktokolwiek się o mnie dowiedział. Moja moc była wyczerpana i czułam się zmęczona. Mój dom był około mili stąd.
Czułam, jak mój wilk błaga o uwolnienie. Minął tydzień, odkąd ostatnio ją wypuściłam, więc się poddałam. Nie lubię jej wypuszczać i ona o tym wie. Mogę łatwo ukryć jej zapach, gdy jestem w swoim ciele, ale gdy się przemienia, nie mogę używać swoich mocy.
To przyciąga inne wilki do mnie. Nie jestem częścią watahy, ale również nie zostałam wygnana z watahy, więc pachnę jak zwykły wilk. Mojego demona trudniej ukryć. Zawsze chce świeżej krwi, ale ograniczam się do worków z krwią.
Moja czarownica jest oczywista, ale mogę łatwo uchodzić za człowieka. Pozwoliłam mojemu wilkowi wyjść na powierzchnię i wyjść z klatki z ciała. Wyszła szczęśliwa i rozciągnęła się. Kilka razy poturlała się w ziemi, brudząc swoje futro.
"Musimy stąd wyjść, zanim przyjdzie ich wataha szukać ich," powiedziałam jej. Szybko stanęła na nogi i zaczęła węszyć.
Odwróciła się i zaczęła biec na zachód. Przemykała między drzewami. Cieszyła się zimowym wiatrem przepływającym przez jej futro. Czułam, że wkrótce nadejdzie śnieg. Muszę zebrać zioła, zanim wszystkie zamarzną.
Mój wilk cieszył się każdą chwilą uwolnienia. Nigdy nie wyciągała naszego demona dla dodatkowej szybkości. Lubiła mieć swoją własną moc. Swoją własną szybkość. Trudno jest mieć demona i wilka. Zawsze walczą o dominację.
Zawsze trzymam ich na równi. Używam równej ilości mocy i siły. Żaden z nich nie jest silniejszy od drugiego. Trenuję z nimi równo. Moje moce z drugiej strony przewyższają ich.
Moja siła z moimi mocami jest nie do pokonania. Mogłabym być uznana za czystokrwistą czarownicę. Moja mama dużo mnie trenowała, zanim zmarła. Mój tata pomógł mi kontrolować mojego demona i wilka.
Mój wilk dotarł do dużej polany i zwolnił. Łatwo znalazłam swoje ubrania za drzewem i przemieniłam się z powrotem w ludzką formę. Ubrałam się i przeszłam przez granicę niewidzialności.
Mój mały domek pojawił się w zasięgu wzroku. Mój mały ogród zaczynał zamarzać.
Wymówiłam szybkie zaklęcie i szron na nim zaczął zamieniać się w małe krople wody.
Skomplikowane zaklęcie ukrywa mój dom. Mieszkam tu od 500 lat i nikt go nie znalazł. Nie lubię się przeprowadzać. Jeśli ktoś wejdzie na pastwisko, zobaczy tylko pole trawy.
Niedaleko stąd jest jedna wataha wilkołaków, ale trzymam się od nich z daleka. Nie ma tu w pobliżu żadnych kowenów wampirów ani czarownic. Od czasu do czasu przechodzą tędy jakieś samotne wilki. Tylko ja mogę przejść przez barierę.
Moja wilczyca była zadowolona po biegu. Zawsze myślała o partnerach, ale nigdy nie prosiła mnie, bym jednego znalazła. Otworzyłam drzwi i od razu przypomniałam sobie, że muszę zebrać zioła.
Westchnęłam i zamknęłam drzwi. Podeszłam do blatu i wzięłam listę, na której wszystko zapisałam. Większość była do zaklęć, ale niektóre do gotowania.
Przeczytałam listę i jęknęłam. Większość tych ziół rośnie kilka kilometrów od mojego domu. Złożyłam listę i wsunęłam ją do kieszeni spódnicy, po czym poszłam do swojego pokoju.
Wzięłam mały koszyk i spojrzałam na kalendarz, gdzie były jeszcze dwie daty do zapamiętania na resztę miesiąca. Moje urodziny i rocznica śmierci moich rodziców.
110 lat i jeszcze wiele przede mną. 28 listopada 1446 roku to były moje rzeczywiste urodziny. Nie postarzałam się od czasu, gdy skończyłam 21 lat.
Moi rodzice wrócili dzień później. Pojechali szukać nowego miejsca do przeprowadzki. Podejrzewaliśmy, że ktoś się tu kręci.
Czekałam na nich na zewnątrz. Czekałam, aż wrócą i będą ze mną. Z lasu zobaczyłam dwa słabe cienie, które pojawiły się z otwartymi ramionami. Pobiegłam do nich i wpadłam w ich objęcia.
"Sto lat, kochanie," powiedziała moja mama, obejmując mnie.
"110 lat, a ty tak szybko urosłaś," zaśmiał się mój tata. Mama wyciągnęła coś z torby i podała mi. To była książka.
"Wszystkie moje zaklęcia od czasu, zanim się urodziłaś," wyjaśniła mama. Przewracałam strony z zachwytem. Wszystkie zaklęcia mojej mamy. Włożyłam ją do torby i podziękowałam im.
Usłyszałam wycie w oddali i wszyscy podnieśliśmy głowy. Twarze moich rodziców zmieniły się z radosnych na zmartwione. Z lasu pojawiły się setki wilków. Zapachy przytłoczyły moje zmysły.
"Nicole, chcę, żebyś teraz biegła w przeciwnym kierunku," rozkazał mój ojciec. Spojrzałam na niego, jakby zwariował.
"Nie, zostanę tutaj, mogę pomóc," powiedziałam mu. Wydobył z siebie sfrustrowane warczenie, gdy wilki zbliżały się coraz bardziej.
"Nicolette Dawn Knight, przysięgam ci, jeśli nie odejdziesz, zmuszę cię," warczał ponownie. Jego oczy świeciły na pomarańczowo, dając mi znać, że jego demon i wilk są na wolności.
Patrzyłam na niego szeroko otwartymi oczami, gdy wilki zaczęły się zbliżać.
"Nicole, odejdź," krzyknęła do mnie moja mama. Zatrzymałam oddech i odwróciłam się, biegnąc. Moja wilczyca skomlała w mojej głowie. Chciała, żebym została i walczyła za swoją rodzinę, ale ich rozkazy pochodziły od dwóch potężnych osób.
Spojrzałam wstecz i zobaczyłam, jak wilki atakują moją rodzinę. Wydałam z siebie krzyk, ale biegłam dalej.
Wspomnienie sprawiło, że zaszlochałam i westchnęłam. Moje palce przesuwały się po ramce jedynego zdjęcia, jakie udało mi się znaleźć po powrocie.
Zdjęłam buty z półki na buty w rogu pokoju i zapięłam je. Zamknęłam drzwi i wyszłam poza granicę niewidzialności. Spojrzałam wstecz i mój dom zniknął.
Musiałam szybko znaleźć te zioła, zanim zapadnie zmrok. Mruknęłam zaklęcie i liście zaczęły się poruszać po ziemi po mojej lewej stronie.
Wyzwoliłam swojego demona i zaczęłam biec przez las. Drzewa przesuwały się obok mnie w rozmyciu. Zobaczyłam drzewo na swojej drodze. Wyskoczyłam w powietrze i uchwyciłam się gałęzi.
Huśtałam się na gałęziach, ciesząc się powietrzem. Zobaczyłam zioła, których szukałam, poniżej. Przestałam się huśtać i zeskoczyłam, lądując na nogach. Wypuściłam oddech i otrzepałam spódnicę.
Rozejrzałam się po małym obszarze i zobaczyłam dwa z siedmiu potrzebnych ziół. Podniosłam rękę do roślin i poczułam, jak moje oczy zmieniają kolor na niebieski. Zdrowe części roślin same oderwały się od rośliny i wpadły do mojego koszyka.
Zeszłam głębiej w las i zrobiłam to samo z innymi roślinami. Potrzebowałam jeszcze jednego zioła, więc wędrowałam po lesie jeszcze trochę.
Natknęłam się na jagody i zebrałam kilka. Zebrałam ich całe garście i włożyłam do koszyka, po czym kontynuowałam spacer.
Usłyszałam lekkie szelesty liści za mną. Odwróciłam głowę i zobaczyłam mężczyznę wyglądającego zza drzewa. Wilkołak. Moja wilczyca wydała z siebie warknięcie. Mruknęłam szybkie zaklęcie rozproszenia.
Za nim rozległ się głośny huk i odwrócił się. Szybko wspięłam się na gałąź powyżej mnie i wspięłam się wyżej. Kucnęłam na gałęzi, obserwując go powoli.
Odwrócił się z powrotem w miejsce, gdzie stałam, i był zdezorientowany. Rozejrzał się wokół siebie z wyrazem twarzy pełnym dezorientacji, jakby czytał książkę.
Westchnął i odszedł. Był częścią królewskiej watahy. Rozpoznałam go, gdy natknął się na dużą polanę, gdzie mieszkam. Przechodził przez normalną łąkę, podczas gdy ja widziałam, jak przechodzi przez mój dom.
Beta Lucas White. Prawie tak stary jak ja. 532 lata. Beta Alfa Króla Malcolma.
Ostatnie Rozdziały
#116 Rozdział 118
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#115 Rozdział 117
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#114 Rozdział 116
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#113 Rozdział 115
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#112 Rozdział 114
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#111 Rozdział 112
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#110 Rozdział 113
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#109 Rozdział 111
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#108 Rozdział 110
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#107 Rozdział 109
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?












