
Wzlot Brzydkiej Luny
Syra Tucker · W trakcie · 249.7k słów
Wstęp
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Rozdział 1
"Użyłeś mnie!" zaszlochałam, płacząc do mojego partnera, który właśnie mnie odrzucił. "Kopulacja ze mną była twoją drabiną do władzy, Roderick! Twoja wataha wspięła się w hierarchii dzięki mnie! Teraz, gdy osiągnąłeś swoje ambicje, nie potrzebujesz już brzydkiej dziewczyny, tak? Ale rok temu byłeś gotów kopulować ze mną!"
"Oszczędź mi tego!" Roderick przewrócił oczami. "Nie udawaj, że nie wiedziałaś, że w pewnym momencie cię zostawię. Naprawdę myślałaś, że uczyniłbym cię Luną mojej watahy? Ledwo mogę znieść twój widok, Lyric. Jak oczekujesz, że zabiorę cię na spotkania Alfa i przedstawię innym? Jesteś odrażająca!"
"Ale to nie ja dałam sobie tę bliznę!" płakałam gorzko. "I obiecałeś, że zabierzesz mnie do najlepszych lekarzy. Nie zrobiłeś żadnej z tych rzeczy, Roderick! To mogłoby pomóc!"
"Co? Nawet twoja własna rodzina nie troszczy się wystarczająco, żeby zabrać cię do lekarzy, a ty myślisz, że ja bym to zrobił? Przestań marzyć, Lyric i wynoś się z mojej watahy!"
Łzy zamazywały mi widok. To nie był pierwszy raz, gdy nazywano mnie brzydką, ale bolało bardziej za każdym razem, gdy słyszałam to od Rodericka.
Wiedziałam, że Roderick nie miał do mnie miłości, kiedy moja rodzina połączyła mnie z nim rok temu. Przez rok żyliśmy jak obcy, mimo że byliśmy sparowani. Nadal byłam dziewicą, bo nie mógł nawet zmusić się, aby mnie dotknąć.
To nie była moja wina, że byłam brzydka. Zostałam poparzona żelazem z dodatkiem srebra, gdy byłam dzieckiem, co pozostawiło ogromną bliznę po stronie mojej twarzy. Nadal nie wiedziałam, kto był za to odpowiedzialny, ale musiałam dorastać z tym żądłem odrzucenia. Nawet moja własna rodzina mnie nienawidziła i wstydziła się mojego wyglądu.
Ale myślałam, że Roderick będzie inny. Myślałam, że mnie pokocha. Okazuje się, że w świecie, gdzie rangi są najważniejsze dla liderów watah, oszustwo było nieuniknione.
Spojrzałam na niego z gniewem. Naprawdę kochałam tego mężczyznę i chciałam, żeby mnie pokochał. Ale teraz, życzę mu cierpienia za to, co mi zrobił.
"Jesteś potworem," wycedziłam słowa. "I mam nadzieję, że kiedyś za to zapłacisz."
Zaśmiał się, pustym dźwiękiem. "Przeklęta Lyric, jak dokładnie ma się to stać? Jestem teraz trzecim najpotężniejszym Alfą. Moja wataha jest na szczycie, podczas gdy twoja rodzina jest pod moimi stopami! Nie możesz mi już nic zrobić. Zawsze byłaś i zawsze będziesz bezwartościowa!
"Słuchaj, już cię odrzuciłem, a ty zaakceptowałaś. Choć jest jeszcze jedna formalność, ale jak dla mnie, już nic dla mnie nie znaczysz. Więc wynoś się z mojej watahy! Natychmiast, zanim każę strażnikom wyrzucić cię!" Jego spojrzenie było lodowate, a zanim zdążyłam odpowiedzieć, wyszedł.
.........
Po tym, jak udało mi się jakoś pozbierać, opuściłam watahę Rodericka i postanowiłam wrócić do domu — do watahy mojego ojca. Nie byłam w domu od czasu, gdy przeprowadziłam się do watahy Rodericka, i miałam nadzieję, że będą skłonni mnie przyjąć.
Moja rodzina nigdy tak naprawdę mnie nie lubiła. Wszystko zaczęło się rozpadać po tym, jak moja matka odeszła — porzucając mnie, gdy miałam cztery lata. Mój ojciec wybrał nową partnerkę i nagle nie miał dla mnie czasu. Potem dostałam swoją bliznę, a on stał się jeszcze bardziej odległy.
Strażnicy przepuścili mnie przez bramę, ale kiedy zadzwoniłam do drzwi salonu, moja przyrodnia siostra i jej matka otworzyły. Ku mojemu zaskoczeniu, nie chciały mnie wpuścić.
"Wróć do Rodericka i błagaj go jeszcze trochę, Lyric. Nie ma dla ciebie miejsca tutaj," powiedziała Nora, gdy wyjaśniłam im wszystko.
Pomimo moich prób wzbudzenia ich litości, dając im do zrozumienia, że nie mam dokąd pójść, kazali strażnikom mnie wyprowadzić.
Zawsze uważali mnie za hańbę dla rodziny i cieszyli się, gdy wyjechałam do stada Rodericka. Teraz nie chcieli mnie z powrotem.
.........
Wieczorem siedziałam w barze, moim ulubionym barze—Bez Twarzy Pijak. Tutaj mieszali porcje wystarczająco mocne, by upić wilka, i nie musiałam się martwić o rozpoznanie i ocenianie, ponieważ każdy klient używał masek.
To był mój ulubiony bar od lat. Gdyby ludzie musieli widzieć moją twarz, pomyśleliby, że piję dlatego, że jestem brzydka.
"Jesteś zbyt brzydka." Słyszałam te słowa zbyt wiele razy, mogłabym je recytować we śnie bez pomyłki.
Ale najbardziej bolała zdrada Rodericka. Jeszcze bardziej bolesne było to, że nie mogłam mu nic zrobić. Jego stado było teraz bardzo potężne, a ja byłam brzydką, odrzuconą dziewczyną, która nawet nie miała rodziny, do której mogłaby wrócić. Nikt nigdy nie chciałby mnie. Jaki był sens życia?
Opróżniłam ostatni łyk mojego drinka i próbowałam wstać, gdy nagle ktoś powiedział: "Proszę o dolewkę dla pani."
Odwróciłam się z zaskoczeniem, widząc mężczyznę zajmującego miejsce obok mnie. Barman skinął głową i zaczął przygotowywać dolewkę.
Zmarszczyłam brwi w zaskoczeniu, patrząc na nowo przybyłego. Nie mogłam zobaczyć jego twarzy, ponieważ nosił maskę tak jak ja, ale coś w jego wyglądzie mówiło mi, że jest wyrafinowany.
Jego garnitur był marki Mason Étoile, a zegarek Aristo Tempus. Przeciętny wilk nie mógłby sobie na to pozwolić.
"Przychodzisz tu pić samotnie od jakiegoś czasu," powiedział, zaskakując mnie.
Jego głos... Był kojący i niemożliwy do zignorowania.
Spuściłam wzrok, czując się trochę zawstydzona. Jak on może to wiedzieć? "Nie wiem, o czym mówisz."
"Twoja maska." Skinął podbródkiem w moją stronę. "Nigdy jej nie zmieniłaś."
Ach. "To znaczy, że ty też często tu przychodzisz."
"Tak. Nie jest to do końca na moim poziomie, ale to moje ulubione miejsce. Lubię, gdy nikt mnie nie ocenia."
Barman wrócił z moim drinkiem. Podziękowałam nowo przybyłemu, zanim napiłam się z mojego kieliszka.
"Z tego, co widzę, musisz być zmartwiona. Ja też jestem. Więc dlaczego nie zawrzemy umowy, pani? Zabawić się przez noc i rozstać się rano?"
Spojrzałam na niego z szokiem. Oferował jednorazową przygodę!
"Ale ty—ty nawet mnie nie znasz," wymamrotałam nieśmiało.
"Nie muszę. To tylko dla zabawy."
Było coś w jego sposobie mówienia. Mogłam powiedzieć, że to człowiek, który nie dba o uczucia innych i jest tu tylko po to, by dostać to, czego chce.
"Chociaż muszę cię ostrzec," cmoknął. "To będzie długa noc. Mam... problemy z kończeniem na kobiecie. Nigdy nie kończę. Więc, jak powiedziałem, to tylko dla zabawy."
Hę? Nie mógł osiągnąć orgazmu podczas intymności? Ale słyszałam, że to najlepsza część. Jak mógł cieszyć się intymnością, jeśli nigdy nie kończył na kobiecie? Myśl o tym była smutna.
Pomimo tego, jak absurdalnie to brzmiało, część mnie była skuszona. Zawsze byłam ciekawa intymności. Nikt nigdy mnie nie lubił z powodu mojej blizny, nawet mój partner—ex-partner.
Po wielu przekonywaniach ze strony nowo przybyłego, dałam temu myśl.
"Czy możemy zostawić maski na twarzach?" Znienawidzisz mnie tak jak inni, jeśli zobaczysz, jak brzydka jestem.
"Oczywiście." Wzruszył ramionami. "Twoje życzenie jest moim rozkazem, księżniczko."
Księżniczko? Moje wnętrzności się skręciły.
O nie. Nie wiedział, że wyglądam jak potwór. Gdyby wiedział, uciekłby jak inni.
Byłam bliska płaczu. Czasami naprawdę chciałam być traktowana jak 'księżniczka.'
Ostatnie Rozdziały
#261 261
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#260 260
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#259 259
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#258 258
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#257 257
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#256 256
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#255 255
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#254 254
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#253 253
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#252 252
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












