
Wzlot Brzydkiej Luny
Syra Tucker · W trakcie · 249.7k słów
Wstęp
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Rozdział 1
"Użyłeś mnie!" zaszlochałam, płacząc do mojego partnera, który właśnie mnie odrzucił. "Kopulacja ze mną była twoją drabiną do władzy, Roderick! Twoja wataha wspięła się w hierarchii dzięki mnie! Teraz, gdy osiągnąłeś swoje ambicje, nie potrzebujesz już brzydkiej dziewczyny, tak? Ale rok temu byłeś gotów kopulować ze mną!"
"Oszczędź mi tego!" Roderick przewrócił oczami. "Nie udawaj, że nie wiedziałaś, że w pewnym momencie cię zostawię. Naprawdę myślałaś, że uczyniłbym cię Luną mojej watahy? Ledwo mogę znieść twój widok, Lyric. Jak oczekujesz, że zabiorę cię na spotkania Alfa i przedstawię innym? Jesteś odrażająca!"
"Ale to nie ja dałam sobie tę bliznę!" płakałam gorzko. "I obiecałeś, że zabierzesz mnie do najlepszych lekarzy. Nie zrobiłeś żadnej z tych rzeczy, Roderick! To mogłoby pomóc!"
"Co? Nawet twoja własna rodzina nie troszczy się wystarczająco, żeby zabrać cię do lekarzy, a ty myślisz, że ja bym to zrobił? Przestań marzyć, Lyric i wynoś się z mojej watahy!"
Łzy zamazywały mi widok. To nie był pierwszy raz, gdy nazywano mnie brzydką, ale bolało bardziej za każdym razem, gdy słyszałam to od Rodericka.
Wiedziałam, że Roderick nie miał do mnie miłości, kiedy moja rodzina połączyła mnie z nim rok temu. Przez rok żyliśmy jak obcy, mimo że byliśmy sparowani. Nadal byłam dziewicą, bo nie mógł nawet zmusić się, aby mnie dotknąć.
To nie była moja wina, że byłam brzydka. Zostałam poparzona żelazem z dodatkiem srebra, gdy byłam dzieckiem, co pozostawiło ogromną bliznę po stronie mojej twarzy. Nadal nie wiedziałam, kto był za to odpowiedzialny, ale musiałam dorastać z tym żądłem odrzucenia. Nawet moja własna rodzina mnie nienawidziła i wstydziła się mojego wyglądu.
Ale myślałam, że Roderick będzie inny. Myślałam, że mnie pokocha. Okazuje się, że w świecie, gdzie rangi są najważniejsze dla liderów watah, oszustwo było nieuniknione.
Spojrzałam na niego z gniewem. Naprawdę kochałam tego mężczyznę i chciałam, żeby mnie pokochał. Ale teraz, życzę mu cierpienia za to, co mi zrobił.
"Jesteś potworem," wycedziłam słowa. "I mam nadzieję, że kiedyś za to zapłacisz."
Zaśmiał się, pustym dźwiękiem. "Przeklęta Lyric, jak dokładnie ma się to stać? Jestem teraz trzecim najpotężniejszym Alfą. Moja wataha jest na szczycie, podczas gdy twoja rodzina jest pod moimi stopami! Nie możesz mi już nic zrobić. Zawsze byłaś i zawsze będziesz bezwartościowa!
"Słuchaj, już cię odrzuciłem, a ty zaakceptowałaś. Choć jest jeszcze jedna formalność, ale jak dla mnie, już nic dla mnie nie znaczysz. Więc wynoś się z mojej watahy! Natychmiast, zanim każę strażnikom wyrzucić cię!" Jego spojrzenie było lodowate, a zanim zdążyłam odpowiedzieć, wyszedł.
.........
Po tym, jak udało mi się jakoś pozbierać, opuściłam watahę Rodericka i postanowiłam wrócić do domu — do watahy mojego ojca. Nie byłam w domu od czasu, gdy przeprowadziłam się do watahy Rodericka, i miałam nadzieję, że będą skłonni mnie przyjąć.
Moja rodzina nigdy tak naprawdę mnie nie lubiła. Wszystko zaczęło się rozpadać po tym, jak moja matka odeszła — porzucając mnie, gdy miałam cztery lata. Mój ojciec wybrał nową partnerkę i nagle nie miał dla mnie czasu. Potem dostałam swoją bliznę, a on stał się jeszcze bardziej odległy.
Strażnicy przepuścili mnie przez bramę, ale kiedy zadzwoniłam do drzwi salonu, moja przyrodnia siostra i jej matka otworzyły. Ku mojemu zaskoczeniu, nie chciały mnie wpuścić.
"Wróć do Rodericka i błagaj go jeszcze trochę, Lyric. Nie ma dla ciebie miejsca tutaj," powiedziała Nora, gdy wyjaśniłam im wszystko.
Pomimo moich prób wzbudzenia ich litości, dając im do zrozumienia, że nie mam dokąd pójść, kazali strażnikom mnie wyprowadzić.
Zawsze uważali mnie za hańbę dla rodziny i cieszyli się, gdy wyjechałam do stada Rodericka. Teraz nie chcieli mnie z powrotem.
.........
Wieczorem siedziałam w barze, moim ulubionym barze—Bez Twarzy Pijak. Tutaj mieszali porcje wystarczająco mocne, by upić wilka, i nie musiałam się martwić o rozpoznanie i ocenianie, ponieważ każdy klient używał masek.
To był mój ulubiony bar od lat. Gdyby ludzie musieli widzieć moją twarz, pomyśleliby, że piję dlatego, że jestem brzydka.
"Jesteś zbyt brzydka." Słyszałam te słowa zbyt wiele razy, mogłabym je recytować we śnie bez pomyłki.
Ale najbardziej bolała zdrada Rodericka. Jeszcze bardziej bolesne było to, że nie mogłam mu nic zrobić. Jego stado było teraz bardzo potężne, a ja byłam brzydką, odrzuconą dziewczyną, która nawet nie miała rodziny, do której mogłaby wrócić. Nikt nigdy nie chciałby mnie. Jaki był sens życia?
Opróżniłam ostatni łyk mojego drinka i próbowałam wstać, gdy nagle ktoś powiedział: "Proszę o dolewkę dla pani."
Odwróciłam się z zaskoczeniem, widząc mężczyznę zajmującego miejsce obok mnie. Barman skinął głową i zaczął przygotowywać dolewkę.
Zmarszczyłam brwi w zaskoczeniu, patrząc na nowo przybyłego. Nie mogłam zobaczyć jego twarzy, ponieważ nosił maskę tak jak ja, ale coś w jego wyglądzie mówiło mi, że jest wyrafinowany.
Jego garnitur był marki Mason Étoile, a zegarek Aristo Tempus. Przeciętny wilk nie mógłby sobie na to pozwolić.
"Przychodzisz tu pić samotnie od jakiegoś czasu," powiedział, zaskakując mnie.
Jego głos... Był kojący i niemożliwy do zignorowania.
Spuściłam wzrok, czując się trochę zawstydzona. Jak on może to wiedzieć? "Nie wiem, o czym mówisz."
"Twoja maska." Skinął podbródkiem w moją stronę. "Nigdy jej nie zmieniłaś."
Ach. "To znaczy, że ty też często tu przychodzisz."
"Tak. Nie jest to do końca na moim poziomie, ale to moje ulubione miejsce. Lubię, gdy nikt mnie nie ocenia."
Barman wrócił z moim drinkiem. Podziękowałam nowo przybyłemu, zanim napiłam się z mojego kieliszka.
"Z tego, co widzę, musisz być zmartwiona. Ja też jestem. Więc dlaczego nie zawrzemy umowy, pani? Zabawić się przez noc i rozstać się rano?"
Spojrzałam na niego z szokiem. Oferował jednorazową przygodę!
"Ale ty—ty nawet mnie nie znasz," wymamrotałam nieśmiało.
"Nie muszę. To tylko dla zabawy."
Było coś w jego sposobie mówienia. Mogłam powiedzieć, że to człowiek, który nie dba o uczucia innych i jest tu tylko po to, by dostać to, czego chce.
"Chociaż muszę cię ostrzec," cmoknął. "To będzie długa noc. Mam... problemy z kończeniem na kobiecie. Nigdy nie kończę. Więc, jak powiedziałem, to tylko dla zabawy."
Hę? Nie mógł osiągnąć orgazmu podczas intymności? Ale słyszałam, że to najlepsza część. Jak mógł cieszyć się intymnością, jeśli nigdy nie kończył na kobiecie? Myśl o tym była smutna.
Pomimo tego, jak absurdalnie to brzmiało, część mnie była skuszona. Zawsze byłam ciekawa intymności. Nikt nigdy mnie nie lubił z powodu mojej blizny, nawet mój partner—ex-partner.
Po wielu przekonywaniach ze strony nowo przybyłego, dałam temu myśl.
"Czy możemy zostawić maski na twarzach?" Znienawidzisz mnie tak jak inni, jeśli zobaczysz, jak brzydka jestem.
"Oczywiście." Wzruszył ramionami. "Twoje życzenie jest moim rozkazem, księżniczko."
Księżniczko? Moje wnętrzności się skręciły.
O nie. Nie wiedział, że wyglądam jak potwór. Gdyby wiedział, uciekłby jak inni.
Byłam bliska płaczu. Czasami naprawdę chciałam być traktowana jak 'księżniczka.'
Ostatnie Rozdziały
#261 261
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#260 260
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#259 259
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#258 258
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#257 257
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#256 256
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#255 255
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#254 254
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#253 253
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025#252 252
Ostatnia Aktualizacja: 10/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












