
Ręce Losu
Lori Ameling · Zakończone · 159.3k słów
Wstęp
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Rozdział 1
OSTRZEŻENIE Ta opowieść zawiera: Treści o charakterze seksualnym, wulgarny język oraz sceny, które mogą być wyzwalające. Zalecana ostrożność.
Urodziłam się 10 minut po mojej siostrze Lily i, niestety, to zadecydowało o moim losie. Widzicie, moja mama chciała tylko jedno szczenię; zamiast tego dostała dwa. Moja bliźniaczka Lily była księżniczką dla naszej mamy, a ja byłam tym, co nazywała "zapasem". Tak brzmi moje imię: "Zapas". Zapas Williams.
Moja siostra miała złote włosy, złocistą opaleniznę, jasne zielone oczy i ciało, o które można było zazdrościć. Ja, z drugiej strony, miałam ciemnobrązowe włosy, ciemnobrązowe oczy, bladą skórę i ciało, które nie przyciągało uwagi. Mój ojciec mówił, że dostał córkę podobną do swojej matki i jedną jak teściowa. Ja odziedziczyłam wygląd po jego matce; nigdy nie poznałam dziadków ze strony ojca, ponieważ zmarli przed naszym narodzeniem. Rodziców mojej mamy, z drugiej strony, wolałabym nie znać. Byli złośliwi, okrutni i osądzający.
Mój ojciec, Erick, jest młodszym bratem naszego obecnego Alfy, Michaela. Zawsze wyjeżdżał w podróże służbowe, sprawdzając sojuszników i różne interesy, które posiada nasza Wataha. Moja mama działała w kilku komitetach i wszystko musiało być perfekcyjne. No, może oprócz mnie. Bez względu na to, co robiłam i jak dobrze to robiłam, nigdy nie było wystarczająco dobrze. Gdy dorastałam, coraz mniej przejmowałam się dążeniem do perfekcji mojej matki.
Przeważnie trzymałam się z dala lub w cieniu. Nie mogłam jeść z rodziną. Kiedy byłam młodsza, czekałam, aż pójdą spać, by móc ukraść jedzenie z kuchni. Teraz, dzięki mojej pracy, mogę po prostu kupić to, czego potrzebuję.
Mój pokój był na strychu. Miałam materac zamiast łóżka, koc i poduszkę. Stara komoda na te kilka ubrań, które miałam. Z biegiem lat umieszczali tu wszystkie swoje stare graty, więc dodawałam rzeczy, gdy tylko się pojawiały.
Chodziłam do tej samej szkoły co wszyscy inni członkowie watahy. Byłam praktycznie niewidzialna, chyba że Lily chciała się pokazać przed swoimi snobistycznymi przyjaciółkami. Miesiąc temu skończyłyśmy 19 lat.
Ukrywałam swoje oceny przed rodziną. Jestem na trzecim roku, ponieważ moja siostra oblała 9 klasę. Moja mama kazała nam obydwu powtórzyć 9 klasę. Powiedziała wszystkim, że to ja byłam zbyt głupia, by zdać, a Lily, święta jaką była, została ze mną dla wsparcia.
Będę kończyć szkołę z maturzystami. Biorę zaawansowane zajęcia z pomocą kilku nauczycieli. Ukończyłam już kursy wstępne na studia. Chcę zostać lekarzem.
Jak tylko skończę szkołę, wyjeżdżam. Mam wystarczająco dużo oszczędności z mojej pracy. Muszę to ukrywać, bo Lily mogłaby je znaleźć. Bóg jeden wie, co by z nimi zrobiła. Ciężko pracowałam, sprzątając pokoje hotelowe za każdy grosz, który mam, a myśl o tym, że mogłaby je dostać, przyprawia mnie o dreszcze.
Lily dostaje trzysta dolarów miesięcznie na bzdury, mimo że nie płaci za swoje ubrania ani za benzynę do nowego samochodu. Wiem, że brzmię zazdrośnie. Cóż, może trochę. To dlatego, że ona dostaje całą miłość i uwagę, podczas gdy ja nie mogę nawet używać drzwi frontowych.
Przypomina mi się, że "Dziadkowie" przychodzą dziś na kolację. To i tak nie ma znaczenia; jest piątek. Wzięłam dodatkową zmianę w hotelu. Chciałabym powiedzieć, że praca daje mi przynajmniej kilku przyjaciół do rozmowy, ale tak nie jest. To tylko ja i wózek do sprzątania.
Każdego dnia mówię sobie, wkrótce. Jest jedna dziewczyna, z którą jestem zaprzyjaźniona. Jest Omegą i jest tak samo niewidzialna jak ja. Rozmawiałyśmy prawie codziennie, ale zniknęła tydzień temu. Próbowałam się rozejrzeć i zapytać kilku członków watahy, ale nie chciałam ani nie potrzebowałam dodatkowej uwagi. Mam tylko nadzieję, że jest bezpieczna.
Dzięki bogini za moją jedyną prawdziwą przyjaciółkę, moją wilczycę, Artemis. Jest tak piękna, biały wilk z czarnymi końcówkami łap. Jej oczy są jeszcze ciemniejsze niż moje. Jest szybka, bardzo szybka. Utrzymywała mnie przy zdrowych zmysłach, gdy dorastałam, i jest moją motywacją, gdy czasem mam ochotę się poddać.
Więc oto jestem, pchając mój wózek do sprzątania od pokoju do pokoju. Naprawdę nie rozumie się, jak obrzydliwi i brudni mogą być ludzie, dopóki nie pracuje się jako pokojówka w hotelu. To naprawdę sprawia, że zastanawiam się, jak wyglądają ich domy. Pukam do drzwi, ale nie ma odpowiedzi, więc pukam trochę mocniej. Nic. Używam klucza i otwieram drzwi tylko trochę, by powiedzieć: "Sprzątanie, ktoś tu jest?" Znowu nic. Więc biorę kilka środków czystości i wchodzę do środka.
Łazienka jest pierwsza po lewej, więc zaczynam od niej. Włączam światło, spodziewając się zwykłego bałaganu. Ku mojemu zdziwieniu, jest schludna. Sprzątam wszystko i uzupełniam zapasy. Następnie włączam światło w głównym pokoju i wstrzymuję oddech. Na podłodze leży nagi mężczyzna. Wygląda na nieprzytomnego. Wzdycham. Tego mi brakowało; kolejny pijany.
Biorę ręcznik z wózka i przykrywam jego intymne miejsca. Potem pochylam się, by potrząsnąć jego ramieniem, i wtedy zauważam krew spływającą po jego twarzy. O Boże, on jest ranny! Delikatnie potrząsam nim jeszcze raz, a on jęczy.
"Proszę pana, czy mnie pan słyszy?" Jęczy ponownie, tym razem zaczyna się poruszać. Przewraca się na plecy. Myślę o pójściu do recepcji po pomoc, ale nie stać mnie na telefon, więc nie mogę zadzwonić.
To duży facet, bardzo wysoki, dobrze zbudowany, o opalonej skórze i ciemnych włosach. Kiedy otwiera oczy, są niezwykłe. Mają jasny złoty kolor, który wydaje się mieć własne życie. Jego zapach jest oszałamiający, to połączenie głębokiego lasu i deszczu. Widzę, że jego wilk też na mnie patrzy. Cofam się trochę.
"Przepraszam, jeśli byłam za blisko. Był pan nieprzytomny. Czy wszystko w porządku? Pozwól, że przyniosę zimny ręcznik na czoło."
Duncan
Obudziłem się przy najpiękniejszym głosie. Prawie myślałem, że wciąż śnię. Potem przypomniałem sobie, jak skończyłem nagi na podłodze. Mój wilk, Apollo, zapewnił mnie, że się goję. Nie było się czym martwić.
Wtedy wróciła z zimnym ręcznikiem. Zmniejszył pieczenie rany, a jej zapach uderzył mnie. To dziwne połączenie róż i mięty pieprzowej. Jest piękna, najpiękniejsza kobieta, jaką kiedykolwiek widziałem. Mój wilk i ja powiedzieliśmy jednocześnie: "PARTNERKA!"
W tym samym czasie na jej twarzy pojawił się wyraz przerażenia i wybiegła z pokoju. Wciąż słyszę jej słowa, gdy biegła: "NIE! Proszę, nie teraz." Bez zastanowienia pobiegłem za nią. Złapałem ją, gdy właśnie zmierzała do tylnego wyjścia. Owinąłem ją ramionami, a ona zaczęła panikować.
"Shhhh, mały wilku. Nie skrzywdzę cię."
Zatrzymała się i zamilkła. Zabrałem ją na ramieniu z powrotem do mojego pokoju. Zauważyłem, jaka jest mała i jak niewiele waży. Czułem jej oddech; wciąż szybki, ale powoli się uspokajał.
Spare
Miałam doskonały widok na jego naprawdę ładny tyłek. Artemis szalała w mojej głowie. Była tak sfrustrowana, że mogłabym ją spoliczkować. "Przestań, ty kokietko. To wszystko psuje."
"On jest naszym partnerem! Może nam pomóc. Wciągnij jego zapach. Nie jest z naszego stada."
Wszedł do swojego pokoju i zamknął za sobą drzwi, zamykając je na klucz. Posadził mnie delikatnie na łóżku, gdy poszedł po parę swoich dżinsów. Gdy tylko je zapiął, rzuciłam się do drzwi. Tym razem złapał mnie szybko i usiadł ze mną na kolanach.
"Powiedz mi, mój mały wilku, dlaczego się boisz?"
"Proszę," jęknęłam, "musisz mnie puścić. Nie mogę tu zostać w tym stadzie. Zrujnujesz wszystkie moje plany."
"Uspokój się, mały wilku, i jeszcze raz wciągnij mój zapach."
Narracja trzecioosobowa
Spare spojrzała na niego przez chwilę, a potem znów powąchała jego zapach. Był taki sam jak wcześniej, ale było w nim coś jeszcze. "O mój Boże, nie jesteś z tego stada." Uśmiechnął się do niej, biorąc ją całą w swoje ramiona. Jego wilk, Apollo, robił szczęśliwe kółka w jego głowie. Bardzo zadowolona Artemis powtarzała w jej głowie: "Mówiłam ci."
"Jak masz na imię, mój mały wilku?"
"Umm... moje imię?"
Z chichotem zapytał ją ponownie: "Tak, mój mały wilku, twoje imię."
Zawstydzona spuściła głowę i wyszeptała: "Mam na imię Spare."
Nie mógł tego pojąć. Jakie to imię, Spare?
"Jak zapasowa opona? Tego typu spare?"
"Tak, tego typu spare."
Jasne było, że ją to zawstydza, więc postanowił na razie to zostawić. "Nazywam się Duncan McKenny z Klanu Księżyca Burzowego Kruka." Spare niewiele wiedziała o Klanie Księżyca Burzowego Kruka, tylko tyle, że to tajemnicze i sekrety stado, które Król Wilków zatrudnia do ścigania przestępców i wyrzutków.
"Moje pełne imię to Spare Williams z Klanu Wschodzącego Księżyca." Jego oczy zmieniły się z złotych na niemal miedziane, kiedy usłyszał jej imię. Jego głos wydał niski pomruk, gdy zapytał: "Williams, jak Michael i Eric Williams?"
"Tak, mój ojciec to Eric."
"Spotkałem córkę Erica, Lily. Nie było mowy o innej córce."
"Lily to moja bliźniaczka. Nie było o mnie mowy, bo jestem Spare. Nie istnieję dla nich, chyba że chcą wyładować złość lub potrzebują wzrostu ego." Złamało mu to serce, widząc, jak wzrusza ramionami, jakby to było normalne. Było tyle pytań i tak mało czasu, by uzyskać odpowiedzi. Ona nie polubi tego, co ma jej do powiedzenia.
Ostatnie Rozdziały
#124 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#123 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#122 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#121 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#120 Rozdział 120
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#119 Rozdział 119
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#118 Rozdział 118
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#117 Rozdział 117
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#116 Rozdział 116
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#115 Rozdział 115
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.












