
Ręce Losu
Lori Ameling · Zakończone · 159.3k słów
Wstęp
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Rozdział 1
OSTRZEŻENIE Ta opowieść zawiera: Treści o charakterze seksualnym, wulgarny język oraz sceny, które mogą być wyzwalające. Zalecana ostrożność.
Urodziłam się 10 minut po mojej siostrze Lily i, niestety, to zadecydowało o moim losie. Widzicie, moja mama chciała tylko jedno szczenię; zamiast tego dostała dwa. Moja bliźniaczka Lily była księżniczką dla naszej mamy, a ja byłam tym, co nazywała "zapasem". Tak brzmi moje imię: "Zapas". Zapas Williams.
Moja siostra miała złote włosy, złocistą opaleniznę, jasne zielone oczy i ciało, o które można było zazdrościć. Ja, z drugiej strony, miałam ciemnobrązowe włosy, ciemnobrązowe oczy, bladą skórę i ciało, które nie przyciągało uwagi. Mój ojciec mówił, że dostał córkę podobną do swojej matki i jedną jak teściowa. Ja odziedziczyłam wygląd po jego matce; nigdy nie poznałam dziadków ze strony ojca, ponieważ zmarli przed naszym narodzeniem. Rodziców mojej mamy, z drugiej strony, wolałabym nie znać. Byli złośliwi, okrutni i osądzający.
Mój ojciec, Erick, jest młodszym bratem naszego obecnego Alfy, Michaela. Zawsze wyjeżdżał w podróże służbowe, sprawdzając sojuszników i różne interesy, które posiada nasza Wataha. Moja mama działała w kilku komitetach i wszystko musiało być perfekcyjne. No, może oprócz mnie. Bez względu na to, co robiłam i jak dobrze to robiłam, nigdy nie było wystarczająco dobrze. Gdy dorastałam, coraz mniej przejmowałam się dążeniem do perfekcji mojej matki.
Przeważnie trzymałam się z dala lub w cieniu. Nie mogłam jeść z rodziną. Kiedy byłam młodsza, czekałam, aż pójdą spać, by móc ukraść jedzenie z kuchni. Teraz, dzięki mojej pracy, mogę po prostu kupić to, czego potrzebuję.
Mój pokój był na strychu. Miałam materac zamiast łóżka, koc i poduszkę. Stara komoda na te kilka ubrań, które miałam. Z biegiem lat umieszczali tu wszystkie swoje stare graty, więc dodawałam rzeczy, gdy tylko się pojawiały.
Chodziłam do tej samej szkoły co wszyscy inni członkowie watahy. Byłam praktycznie niewidzialna, chyba że Lily chciała się pokazać przed swoimi snobistycznymi przyjaciółkami. Miesiąc temu skończyłyśmy 19 lat.
Ukrywałam swoje oceny przed rodziną. Jestem na trzecim roku, ponieważ moja siostra oblała 9 klasę. Moja mama kazała nam obydwu powtórzyć 9 klasę. Powiedziała wszystkim, że to ja byłam zbyt głupia, by zdać, a Lily, święta jaką była, została ze mną dla wsparcia.
Będę kończyć szkołę z maturzystami. Biorę zaawansowane zajęcia z pomocą kilku nauczycieli. Ukończyłam już kursy wstępne na studia. Chcę zostać lekarzem.
Jak tylko skończę szkołę, wyjeżdżam. Mam wystarczająco dużo oszczędności z mojej pracy. Muszę to ukrywać, bo Lily mogłaby je znaleźć. Bóg jeden wie, co by z nimi zrobiła. Ciężko pracowałam, sprzątając pokoje hotelowe za każdy grosz, który mam, a myśl o tym, że mogłaby je dostać, przyprawia mnie o dreszcze.
Lily dostaje trzysta dolarów miesięcznie na bzdury, mimo że nie płaci za swoje ubrania ani za benzynę do nowego samochodu. Wiem, że brzmię zazdrośnie. Cóż, może trochę. To dlatego, że ona dostaje całą miłość i uwagę, podczas gdy ja nie mogę nawet używać drzwi frontowych.
Przypomina mi się, że "Dziadkowie" przychodzą dziś na kolację. To i tak nie ma znaczenia; jest piątek. Wzięłam dodatkową zmianę w hotelu. Chciałabym powiedzieć, że praca daje mi przynajmniej kilku przyjaciół do rozmowy, ale tak nie jest. To tylko ja i wózek do sprzątania.
Każdego dnia mówię sobie, wkrótce. Jest jedna dziewczyna, z którą jestem zaprzyjaźniona. Jest Omegą i jest tak samo niewidzialna jak ja. Rozmawiałyśmy prawie codziennie, ale zniknęła tydzień temu. Próbowałam się rozejrzeć i zapytać kilku członków watahy, ale nie chciałam ani nie potrzebowałam dodatkowej uwagi. Mam tylko nadzieję, że jest bezpieczna.
Dzięki bogini za moją jedyną prawdziwą przyjaciółkę, moją wilczycę, Artemis. Jest tak piękna, biały wilk z czarnymi końcówkami łap. Jej oczy są jeszcze ciemniejsze niż moje. Jest szybka, bardzo szybka. Utrzymywała mnie przy zdrowych zmysłach, gdy dorastałam, i jest moją motywacją, gdy czasem mam ochotę się poddać.
Więc oto jestem, pchając mój wózek do sprzątania od pokoju do pokoju. Naprawdę nie rozumie się, jak obrzydliwi i brudni mogą być ludzie, dopóki nie pracuje się jako pokojówka w hotelu. To naprawdę sprawia, że zastanawiam się, jak wyglądają ich domy. Pukam do drzwi, ale nie ma odpowiedzi, więc pukam trochę mocniej. Nic. Używam klucza i otwieram drzwi tylko trochę, by powiedzieć: "Sprzątanie, ktoś tu jest?" Znowu nic. Więc biorę kilka środków czystości i wchodzę do środka.
Łazienka jest pierwsza po lewej, więc zaczynam od niej. Włączam światło, spodziewając się zwykłego bałaganu. Ku mojemu zdziwieniu, jest schludna. Sprzątam wszystko i uzupełniam zapasy. Następnie włączam światło w głównym pokoju i wstrzymuję oddech. Na podłodze leży nagi mężczyzna. Wygląda na nieprzytomnego. Wzdycham. Tego mi brakowało; kolejny pijany.
Biorę ręcznik z wózka i przykrywam jego intymne miejsca. Potem pochylam się, by potrząsnąć jego ramieniem, i wtedy zauważam krew spływającą po jego twarzy. O Boże, on jest ranny! Delikatnie potrząsam nim jeszcze raz, a on jęczy.
"Proszę pana, czy mnie pan słyszy?" Jęczy ponownie, tym razem zaczyna się poruszać. Przewraca się na plecy. Myślę o pójściu do recepcji po pomoc, ale nie stać mnie na telefon, więc nie mogę zadzwonić.
To duży facet, bardzo wysoki, dobrze zbudowany, o opalonej skórze i ciemnych włosach. Kiedy otwiera oczy, są niezwykłe. Mają jasny złoty kolor, który wydaje się mieć własne życie. Jego zapach jest oszałamiający, to połączenie głębokiego lasu i deszczu. Widzę, że jego wilk też na mnie patrzy. Cofam się trochę.
"Przepraszam, jeśli byłam za blisko. Był pan nieprzytomny. Czy wszystko w porządku? Pozwól, że przyniosę zimny ręcznik na czoło."
Duncan
Obudziłem się przy najpiękniejszym głosie. Prawie myślałem, że wciąż śnię. Potem przypomniałem sobie, jak skończyłem nagi na podłodze. Mój wilk, Apollo, zapewnił mnie, że się goję. Nie było się czym martwić.
Wtedy wróciła z zimnym ręcznikiem. Zmniejszył pieczenie rany, a jej zapach uderzył mnie. To dziwne połączenie róż i mięty pieprzowej. Jest piękna, najpiękniejsza kobieta, jaką kiedykolwiek widziałem. Mój wilk i ja powiedzieliśmy jednocześnie: "PARTNERKA!"
W tym samym czasie na jej twarzy pojawił się wyraz przerażenia i wybiegła z pokoju. Wciąż słyszę jej słowa, gdy biegła: "NIE! Proszę, nie teraz." Bez zastanowienia pobiegłem za nią. Złapałem ją, gdy właśnie zmierzała do tylnego wyjścia. Owinąłem ją ramionami, a ona zaczęła panikować.
"Shhhh, mały wilku. Nie skrzywdzę cię."
Zatrzymała się i zamilkła. Zabrałem ją na ramieniu z powrotem do mojego pokoju. Zauważyłem, jaka jest mała i jak niewiele waży. Czułem jej oddech; wciąż szybki, ale powoli się uspokajał.
Spare
Miałam doskonały widok na jego naprawdę ładny tyłek. Artemis szalała w mojej głowie. Była tak sfrustrowana, że mogłabym ją spoliczkować. "Przestań, ty kokietko. To wszystko psuje."
"On jest naszym partnerem! Może nam pomóc. Wciągnij jego zapach. Nie jest z naszego stada."
Wszedł do swojego pokoju i zamknął za sobą drzwi, zamykając je na klucz. Posadził mnie delikatnie na łóżku, gdy poszedł po parę swoich dżinsów. Gdy tylko je zapiął, rzuciłam się do drzwi. Tym razem złapał mnie szybko i usiadł ze mną na kolanach.
"Powiedz mi, mój mały wilku, dlaczego się boisz?"
"Proszę," jęknęłam, "musisz mnie puścić. Nie mogę tu zostać w tym stadzie. Zrujnujesz wszystkie moje plany."
"Uspokój się, mały wilku, i jeszcze raz wciągnij mój zapach."
Narracja trzecioosobowa
Spare spojrzała na niego przez chwilę, a potem znów powąchała jego zapach. Był taki sam jak wcześniej, ale było w nim coś jeszcze. "O mój Boże, nie jesteś z tego stada." Uśmiechnął się do niej, biorąc ją całą w swoje ramiona. Jego wilk, Apollo, robił szczęśliwe kółka w jego głowie. Bardzo zadowolona Artemis powtarzała w jej głowie: "Mówiłam ci."
"Jak masz na imię, mój mały wilku?"
"Umm... moje imię?"
Z chichotem zapytał ją ponownie: "Tak, mój mały wilku, twoje imię."
Zawstydzona spuściła głowę i wyszeptała: "Mam na imię Spare."
Nie mógł tego pojąć. Jakie to imię, Spare?
"Jak zapasowa opona? Tego typu spare?"
"Tak, tego typu spare."
Jasne było, że ją to zawstydza, więc postanowił na razie to zostawić. "Nazywam się Duncan McKenny z Klanu Księżyca Burzowego Kruka." Spare niewiele wiedziała o Klanie Księżyca Burzowego Kruka, tylko tyle, że to tajemnicze i sekrety stado, które Król Wilków zatrudnia do ścigania przestępców i wyrzutków.
"Moje pełne imię to Spare Williams z Klanu Wschodzącego Księżyca." Jego oczy zmieniły się z złotych na niemal miedziane, kiedy usłyszał jej imię. Jego głos wydał niski pomruk, gdy zapytał: "Williams, jak Michael i Eric Williams?"
"Tak, mój ojciec to Eric."
"Spotkałem córkę Erica, Lily. Nie było mowy o innej córce."
"Lily to moja bliźniaczka. Nie było o mnie mowy, bo jestem Spare. Nie istnieję dla nich, chyba że chcą wyładować złość lub potrzebują wzrostu ego." Złamało mu to serce, widząc, jak wzrusza ramionami, jakby to było normalne. Było tyle pytań i tak mało czasu, by uzyskać odpowiedzi. Ona nie polubi tego, co ma jej do powiedzenia.
Ostatnie Rozdziały
#124 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#123 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#122 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#121 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#120 Rozdział 120
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#119 Rozdział 119
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#118 Rozdział 118
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#117 Rozdział 117
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#116 Rozdział 116
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#115 Rozdział 115
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zaproszenie śmierci
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...












