Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

Dancingpen · Zakończone · 184.6k słów

762
Gorące
147.2k
Wyświetlenia
11.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...

Rozdział 1

Nota od Autorki

Drodzy Czytelnicy,

Bardzo Wam dziękuję, że sięgnęliście po tę książkę. Wasze wsparcie naprawdę znaczy dla mnie wszystko.

Chcę z góry, szczerze przeprosić za wszelkie błędy, które możecie zauważyć podczas lektury. Ta książka nie została jeszcze profesjonalnie zredagowana i w trakcie pisania mogłam tu i ówdzie coś przeoczyć. Możecie też zauważyć drobne nieścisłości w imionach niektórych bohaterów albo małe zmiany po drodze — stało się tak po prostu przez moje niedopatrzenie podczas budowania historii.

Bardzo proszę, przymknijcie na to oko i spróbujcie skupić się na sercu tej opowieści. Naprawdę mam nadzieję, że te potknięcia nie odbiorą Wam przyjemności z czytania, bo ta książka powstała z ogromną pasją, emocjami i miłością do snucia historii.

Dziękuję za zrozumienie, za wsparcie i za to, że jesteście tu ze mną.

Ściskam mocno, zawsze

Astrid

Cienie poruszyły się, zanim zdążyłam to zrobić ja.

Prześlizgiwały się między drzewami, rozciągając się nienaturalnie po leśnym poszyciu. Powietrze było gęste, wilgotne i… jakieś nie takie. Stopy dudniły o ziemię, kiedy biegłam, a oddech rwał się w ostrych, nierównych haustach. Gałęzie smagały mi ramiona, ale się nie zatrzymałam. Nie mogłam.

Coś było za mną. Patrzyło. Goniło.

Nie odważyłam się obejrzeć.

A potem przyszły szepty. Najpierw ciche i odległe, ale z każdą sekundą głośniejsze, owijające się wokół mnie jak lodowaty podmuch na skórze.

— Astrid.

Przełknęłam ślinę, parłam naprzód, a serce tłukło mi się o żebra jak oszalałe. Drzewa ciągnęły się w nieskończoność, bezlitosny labirynt ciemności. Nogi paliły żywym ogniem, ale biegłam dalej, napędzana strachem, który pazurami rozrywał mi klatkę piersiową.

Wtedy to zobaczyłam.

Na polanie przede mną stał ogromny wilk, tarasując mi drogę. Miał sierść ciemną jak północ, stapiał się z cieniem tak, jakby był z niego utkany. Oczy w kolorze żarzących się węgli wbiły się w moje, jarząc się czymś, czego nie potrafiłam pojąć.

Wyhamowałam gwałtownie, dysząc ciężko.

Powinien zaatakować. Powinien rzucić się na mnie, wyszczerzyć kły, zrobić cokolwiek.

Ale nie zrobił.

Zamiast tego wilk opuścił łeb.

Nie z agresją.

Nie w ostrzeżeniu.

Skłonił się.

Jak sługa przed królową.

Zimny dreszcz przebiegł mi po kręgosłupie. Ta chwila rozciągnęła się w nieskończoność, gęsta od napięcia, od czegoś pradawnego, potężnego. Oddech uwiązł mi w gardle.

A potem wszystko zniknęło.

Obudziłam się, łapiąc powietrze, z sercem walącym w żebra. W pokoju było ciemno, ale koszmar wciąż się mnie trzymał — ciężki, lepki, jakby nie chciał puścić. Skóra była wilgotna od potu, a oddech drżał mi, kiedy usiadłam.

To był tylko sen. Tylko—

Zastygłam.

Zapach mokrej ziemi uderzył mnie w nos — bogaty, nie do pomylenia aromat lasu wciąż wisiał w powietrzu. Palce zacisnęły mi się na prześcieradle, ale wtedy to poczułam. Ostry ból na ramieniu.

Szarpnęłam kołdrę w dół. Oddech stanął mi w gardle.

Tam, na skórze, były trzy długie, cienkie zadrapania.

Świeże.

Prawdziwe.

Wciągnęłam powoli powietrze i wypuściłam je, zmuszając serce, żeby się uspokoiło. To był tylko koszmar. Głupi, wyrazisty koszmar.

Te zadrapania? Musiałam zrobić je sobie sama przez sen. Może mam w zwyczaju lunatykować i potykać się o byle co. No jasne, to miało sens. Nie zamierzałam przecież zaczynać wierzyć, że moje sny mogą wyciągać ręce i dotykać mnie w prawdziwym życiu.

Strząsając to z siebie, spuściłam nogi z łóżka i wstałam. Ciało miałam sztywne, jakbym naprawdę spędziła noc na bieganiu po lesie. Rozruszałam ramiona, odepchnęłam tę myśl i poszłam do łazienki.

Kiedy odkręciłam prysznic, zerknęłam na swoje odbicie w lustrze — te same falowane brązowe włosy, te same ciemne oczy, ta sama dziewczyna, która układała sobie życie krok po kroku. Miałam osiemnaście lat, byłam w maturalnej klasie i żyłam czymś, co powinno być całkiem normalnym życiem.

Tyle że „normalne” nigdy tak naprawdę do mnie nie pasowało.

Niewiele pamiętałam sprzed adopcji, kiedy miałam osiem lat. Tylko przebłyski — zimne noce, rozmazane twarze, dźwięk czyjegoś głosu wołającego moje imię, głosu, którego nie umiałam do końca umiejscowić. Moi przybrani rodzice, Tom i Renee Monroe, przyjęli mnie do siebie, dali mi dom i życie. Byli dobrymi ludźmi i kochałam ich.

Ale zawsze czegoś brakowało. Dziura w mojej przeszłości, której nikt nie potrafił załatać.

Odwróciłam się od lustra i weszłam pod prysznic, pozwalając, żeby gorąca woda zmyła ten uporczywy niepokój. Kiedy skończyłam, czułam się bardziej jak ja. Wciągnęłam dżinsy i dopasowaną bluzę z kapturem, związałam włosy w niedbały kucyk i chwyciłam torbę, zanim wyszłam z pokoju.

Zapach kawy i tostów uderzył we mnie, kiedy weszłam do kuchni.

— Dzień dobry, młoda — przywitał mnie tata zza gazety, zerkając na mnie szybko znad oprawek okularów. — Wyglądasz, jakbyś prawie nie spała.

— No jasne, dzięki, tato — mruknęłam, sięgając po kromkę tosta.

Mama już stała przy blacie i robiła sobie kawę dokładnie tak, jak lubiła — zdecydowanie za dużo cukru, za mało mleka. — Nocne zakuwanie? — zapytała, unosząc brew.

— Coś w tym stylu — burknęłam, kompletnie bez ochoty tłumaczyć, czemu wyglądam, jakbym dopiero co wyszła z jakiegoś horroru.

Nie miałam zamiaru mówić im o śnie. Ani o zadrapaniach.

— No dobrze, to chociaż coś zjedz, zanim wyjdziesz — powiedziała mama, popijając kawę. — I pamiętaj, dziś jemy razem kolację. Żadnego treningu, żadnych planów na ostatnią chwilę. Tylko czas dla rodziny.

— Jasne — odpowiedziałam z pełnymi ustami tosta, po czym chwyciłam torbę i wyszłam.

Droga do szkoły minęła szybko. Moja zwykła playlista dudniła w głośnikach, a ja próbowałam wypchnąć z głowy ostatnie resztki snu. Kiedy wjechałam na parking, znajomy widok liceum Eastwood jakoś mnie uspokoił.

Normalnie.

Musiałam się trzymać normalności.

Zarzuciłam torbę na ramię i weszłam do środka, przeciskając się przez zatłoczone korytarze, aż dotarłam na pierwszą lekcję. Ale w sekundę po tym, jak pchnęłam drzwi, żołądek zjechał mi do pięt.

Tam, przyciśnięta do boku ławki Jasona, stała Bianca.

Dziewczyna Jasona.

Albo kimkolwiek ona dla niego była.

Jej wypielęgnowane palce tkwiły w jego włosach, a ona sama była do niego przyklejona jak rzep do psiego ogona. A Jason — Jason wcale jej tak bardzo nie odpychał.

Zamarłam na pół sekundy, ściskając mocniej pasek torby, po czym zmusiłam się, żeby wejść, jakbym nie weszła właśnie w coś, czego zdecydowanie nie chciałam oglądać.

Jason i Bianca. Nie wiem jak, ale jakoś byli razem.

Jason jest moim najlepszym przyjacielem, odkąd byłam mała, i choć kiedyś coś do niego czułam, nie wiem, czy on kiedykolwiek czuł to samo.

Dopiero pewnego dnia zaprosił mnie do siebie — myślałam, że będziemy tylko we dwoje — aż tak mimochodem rzucił, że jego dziewczyna też wpadnie.

Dziewczyna???

Serio, kto tak robi?

Powinnam była się domyślić. Jason zawsze był miły, wyluzowany, takim typem, którego ludzie odruchowo lubią. Więc jasne, Bianca owinęła się wokół niego jak cholerny wąż przy pierwszej okazji.

Przewracając oczami, przeszłam obok nich i ruszyłam prosto na swoje miejsce, zmuszając się, żeby zignorować to, jak usta Bianki wykrzywiają się w zadowolony, pyszałkowaty uśmieszek.

Nienawidziłam jej widoku. Była dokładnie tym typem dziewczyny, która myśli, że świat kręci się wokół niej — bogata, śliczna i stuprocentowa zołza. I oczywiście miała swoje małe kółko wzajemnej adoracji.

Po drugiej stronie klasy jej sługuski siedziały ze swoimi chłopakami i chichotały nad czymś w telefonach. No pięknie.

To miał być cholernie długi dzień.

Kiedy lekcja się skończyła, udało mi się nie wpakować w kłopoty, ale Bianca po prostu nie umiała odpuścić.

Gdy pakowałam torbę, jej głos rozległ się w klasie — mdło słodki, ale podszyty jadem.

— Uważaj, Astrid. Przy tym, jak kręcisz się koło Jasona, ludzie mogą pomyśleć, że jesteś jego małym pieskiem na posyłki.

Zatrzymałam się jak wryta.

Co ona, do cholery, właśnie powiedziała?

Powoli odwróciłam się w jej stronę. Moja twarz była zupełnie pusta, ale palce drgnęły mi nerwowo przy bokach.

Jason stał tuż obok. Słyszał to. Widział ten jej uśmieszek, jak czeka na moją reakcję.

A on po prostu stał.

Ani słowa. Nawet jednego cholernego słowa.

Krew we mnie zawrzała.

Nie zaszczycając ich nawet spojrzeniem, odwróciłam się na pięcie i wypadłam z klasy, trzaskając drzwiami.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników