
Powrót do Karmazynowego Świtu
Diana Sockriter · Zakończone · 210.0k słów
Wstęp
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Rozdział 1
Piątek, 20 lipca 2018; godzina 21:00
(Perspektywa Cole’a)
Budząc się nagle z głośnym westchnieniem, prawie spadam z siedzenia, gdy gładka, czarna droga zamienia się w chrzęszczące wibracje żwirowej drogi. Mrugam kilkakrotnie, oczyszczając oczy na tyle, by zobaczyć znak: „Witamy w White Ridge, zamkniętej społeczności”.
„Czekaj,” nagle łapię oddech w panice. „Mieliśmy jechać do stada Black Moon.”
„Spokojnie, Cole. Wszystko jest w porządku.” Głos Jamie’ego jest spokojny, ale stanowczy, próbując przebić się przez moją narastającą panikę.
„Nie, nie jest w porządku. Nie powinniśmy tu być.” Próbuję go przekonać.
„Nie, Cole. Delta Ashman wyjaśnił, że rada zmieniła ustalenia. Członkowie naszego stada są tutaj, więc twój ojciec poprosił, żeby nas odebrali, a rada się zgodziła.”
„To znaczy, że nie przyjedzie po nas, dopóki reszta nie zostanie odesłana do domu. Nie przyjedzie po dwóch wilków.”
Zaczynam naprawdę panikować, ponieważ Ativan przestał działać i w pełni zdaję sobie sprawę, co się dzieje.
„To było omawiane, zanim opuściłeś Crimson Dawn. Jedynymi szczegółami, jakie mi podano, było przetransportowanie cię do naszego stada.”
Delta na przednim siedzeniu furgonetki komentuje. Cichnę, gdy moje niepokój w związku z sytuacją rośnie. Pamiętam rozmowę między alfą a tym deltą z innego stada niż planowano i zmagam się z umiejscowieniem nagłego niepokoju dotyczącego sytuacji.
Podczas gdy byłem w porządku z ustaleniami na terytorium Alpha Black, teraz, gdy tu jestem, moje instynkty krzyczą, że wszystko jest nie tak z tym transferem. Delta Ashman powoli zatrzymuje się przed dużym kompleksem apartamentowym składającym się z trzech budynków, każdy czteropiętrowy, ale brak oświetlenia zewnętrznego i ciemność nocy całkowicie pochłaniają wszystkie szczegóły terytorium. Delta szybko wychodzi z furgonetki, otwierając tył, zanim przejdzie do drzwi pasażerów. Otwiera je z agresywnością znacznie większą niż ta, którą okazywał na terytorium Alpha Black, co powoduje, że czuję się jeszcze bardziej nieswojo. Jamie obejmuje mnie, gdy zaczyna się klasyczny świst ataku astmy i wiem, że czeka mnie ciężka przeprawa, ponieważ jest wywołany paniką.
„Mam nadzieję, że podróż była bezproblemowa?”
Inny głos odzywa się tuż za drzwiami.
„Było małe opóźnienie na początku, ale kiedy już byli w furgonetce, wydawali się uspokoić. Z reakcją jednego na bycie tutaj mogą być trudności z wyciągnięciem ich z furgonetki.”
„Dlaczego tak myślisz?”
Nowy głos staje się szorstki i niecierpliwy.
„Dalej chłopcy, nie mam całej nocy.” Krzyczy niecierpliwie, co jeszcze bardziej utrudnia mi ruch.
„Nigdy nie widziałem tyle rzeczy spakowanych dla dwóch mężczyzn.”
Warczy, zaczynając wyciągać nasze rzeczy z tyłu i rzucając je na chodnik przed budynkiem apartamentowym.
„Wychodzić!” Krzyczy, przechodząc obok drzwi.
Nie mogę się powstrzymać i krzyczę w odpowiedzi na jego rosnącą niecierpliwość.
„Dalej Cole, musimy wyjść.”
Jamie mówi stanowczo z nutą nerwowości.
„Co się z nimi dzieje?” Drugi głos odzywa się ponownie.
„Ten, który ma problemy z lękiem, twierdzi, że nie powinni tu być. Sytuacja została im wyjaśniona, zanim wsiedli.”
„Czy powiedziano im, że są dodatkowymi pasażerami w ostatniej chwili?”
„Nie, Alpha Whiteman, ta informacja nie została mi przekazana.”
Chociaż jego odpowiedź wobec alfy jest spokojniejsza, to ostatni element dla mojego już rozpadającego się umysłu.
„Nie!” Nie mogę powstrzymać się od krzyku, gdy wszystko zaczyna się pogarszać.
Walczę z uściskiem Jamie’ego, gdy mój umysł zaczyna tonąć w negatywnych myślach. Nigdy nie byłem poza terytorium dłużej niż sześć miesięcy i nie wiadomo, jak długo będę z dala, jeśli to, co usłyszałem od Alpha Whitemana, jest prawdą.
„Pozwól mi się tym zająć, alfa. Oboje wiemy, że nie radzisz sobie dobrze z problemami zdrowotnymi.”
Znacznie milszy głos przebija się przez gęstą mgłę, w którą wpadłem.
„Masz rację. Idę spać. Zadzwonię do Alpha Redmena rano, żeby wyjaśnić sytuację.”
„Wyglądają na bliskich. Czy mamy jeszcze jakieś dwupokojowe mieszkania?”
„Tak, Beta Greene, 12B na parterze jest dostępne.”
Kobiecy głos staje się wyraźny.
„Zacznij przenosić ich rzeczy do mieszkania. Wygląda na to, że jeden z nich ma atak astmy. Kiedy wyciągnę ich z furgonetki, pokaż temu, który jest w porządku, pokój, a ja zajmę się drugim u lekarza.”
„Tak jest.” Mówi, gdy słyszę kroki zbliżające się do drzwi.
Jestem zszokowany, ale nie ruszam się z uścisku Jamie’ego, gdy czuję, że ktoś wchodzi do furgonetki, siadając na siedzeniu za nami.
„Wyglądacie na bardzo bliskich, ale jesteście trochę młodzi na drugą szansę na partnera.”
„Nie jesteśmy przeznaczonymi partnerami, proszę pana.” Jamie zaczyna cicho wyjaśniać. „Jestem jego przeznaczonym beta.”
„To wyjaśnia więcej niż moje przypuszczenie. Potrzebuję, żebyście obaj wyszli z furgonetki, a młody alfa tutaj poszedł ze mną do kliniki. Musimy opanować ten atak astmy, zanim spotkamy się z radą. Ten poziom strachu przed byciem w niewłaściwym miejscu nie jest normalny.”
„Nie!” Krztuszę się krzykiem, gdy moje płuca jeszcze bardziej się zaciskają. „Nie… rada… testy… bolesne… tylko… potrzebuję… neb… neb…”
Dyszę ciężko, gdy spirala paniki się pogłębia, jest coś w byciu tutaj, co po prostu nie jest w porządku.
„Zwolnij, Alpha Redmen, trudno mi cię zrozumieć.”
„Boi się zaangażowania rady. Zawsze pogarszają sytuację, gdy wraca do domu. Chce tylko leczenia nebulizatorem i powrotu do Crimson Dawn. Obawia się, że jego ojciec okłamał Alpha Whitemana, aby porzucić nas tutaj, dopóki reszta stada nie zostanie odesłana do domu.”
„Przykro mi słyszeć, że nie miałeś doświadczeń z radą, jakich powinieneś. Mogę spełnić twoją prośbę, aby ich nie angażować i na pewno zabrać cię do kliniki na leczenie nebulizatorem, ale powrót do Crimson Dawn może być trudny. Jak masz na imię, beta?”
„Jestem Jamison Williams, ale wszyscy mówią na mnie Jamie.”
„Dobrze, Beta Jamie, możesz pomóc swojemu alfa wyjść z furgonetki?”
„Czy wszyscy są nazywani według rangi? Cole naprawdę nie lubi być alfą.” Jamie mówi smutno.
„Tak. Alpha Whiteman jest bardzo formalnym alfą i oczekuje tego samego od wszystkich innych. Goście mają tylko wybór, czy będą nazywani po imieniu, czy nazwisku. Ważne jest, aby się ruszyć, zanim Delta Ashman dostanie tętniaka. Teraz, gdy skończył rozładowywać furgonetkę, będzie chciał ją przestawić do garażu.”
„Tak jest.”
Jamie potwierdza rozkaz, podczas gdy ja mogę tylko skinąć głową, zanim włożę cały wysiłek w uwolnienie się od Jamie’ego. Kosztuje mnie to wszystko, co mam, aby przesunąć ciało przez siedzenie w stronę drzwi. Upadam do tyłu w drzwiach furgonetki, siedząc na podłodze i ciężko dysząc.
Ostatnie Rozdziały
#191 Epilog, piątek 10 stycznia, pkt 2
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#190 Epilog, piątek 10 stycznia 2020 r.; 14:00
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#189 Wtorek, 31 grudnia Pt. 9
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#188 Wtorek, 31 grudnia Pt. 8
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#187 Wtorek, 31 grudnia Pt. 8
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#186 Wtorek, 31 grudnia Pt. 7
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#185 Wtorek, 31 grudnia Pt. 6
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#184 Wtorek, 31 grudnia Pt. 5
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#183 Wtorek, 31 grudnia Pt. 4
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#182 Wtorek, 31 grudnia Pt. 3
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












