Błyskawiczne Milionerskie Wesele

Błyskawiczne Milionerskie Wesele

Robert · W trakcie · 274.2k słów

476
Gorące
11.6k
Wyświetlenia
443
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Czy odważyłbyś się poślubić nieznajomego, którego znasz tylko jeden dzień?
Ja to zrobiłam!
Po ślubie byłam mile zaskoczona, odkrywając, że ten mężczyzna jest w rzeczywistości ukrytym miliarderem!
Nie tylko jest niesamowicie bogaty, ale także traktuje mnie wyjątkowo dobrze. Znalazłam swoje szczęście...

Rozdział 1

Lato w Silvercrest City było prawdziwym upałem. Nawet rano człowiek był zlany potem.

Przed ratuszem Victoria Gonzalez wachlowała się małym wentylatorem, przeszukując wzrokiem wejście, jakby kogoś wypatrywała.

"Chyba oszalałam, żeby wychodzić za faceta, którego nigdy nie spotkałam!" mruknęła Victoria, uderzając się w czoło. Westchnęła głęboko, obserwując nowożeńców przychodzących i odchodzących.

Całe to zamieszanie zaczęło się tydzień temu. W drodze na rozmowę o pracę Victoria zobaczyła starszego mężczyznę, który upadł. Choć się spieszyła, jej dobre serce nie pozwoliło jej go zignorować. Zabrała go do szpitala, przez co przegapiła rozmowę.

Ale Victoria się tym nie przejęła. Zaczęła regularnie odwiedzać staruszka. Starszy pan, David Jones, był jej bardzo wdzięczny i traktował ją jak własną wnuczkę, co sprawiło, że Victoria poczuła z nim bliskość.

Pewnego dnia David wezwał ją do swojego łóżka i powiedział: "Mój wnuk właśnie wrócił z zagranicy. Chcę, żebyście się poznali."

Victoria zamarła na chwilę. Potem zrozumiała — David chciał, by wyszła za jego wnuka. Na początku chciała odmówić, ale wtedy David pokazał jej zdjęcie wnuka. Facet był niesamowicie przystojny, więc zawahała się.

David, jakby czytając jej myśli, powiedział: "Mój wnuk to nie tylko ładna buzia. Jest pracowity i ambitny. Ma samochód i dom, żadnych kredytów, a także oszczędności. To prawdziwy skarb."

"Czemu taki facet jest jeszcze wolny?" zapytała Victoria, unosząc brew. Myślała, że taki ideał powinien mieć kolejkę kobiet. Jeśli nie miał, może miał jakieś problemy, jak impotencja.

David zauważył jej sceptyczne spojrzenie i przewrócił oczami. "Nie martw się, jest całkiem zdrowy. Po prostu jest pracoholikiem. Teraz, gdy wrócił, chcę go z kimś zeswatać!"

"Rozumiem," odpowiedziała Victoria z nieco wymuszonym uśmiechem.

'David jest dobrym człowiekiem, więc jego wnuk pewnie też. Poza tym, naprawdę potrzebuję nowego miejsca do mieszkania!' pomyślała Victoria. Ostatnio mieszkała u swojej najlepszej przyjaciółki Sophii Brown.

Ale Sophia miała chłopaka, a sytuacja stawała się niezręczna. Victoria musiała się jak najszybciej wyprowadzić. Słuchanie nocnych aktywności Sophii było czystą torturą.

W końcu, po nieustannych namowach Davida, Victoria uległa i zgodziła się wyjść za jego wnuka. W końcu, jeśli nie wyjdzie, zawsze można się rozwieść.

W tym momencie na parking przed ratuszem wjechał mały samochód ozdobiony różowymi naklejkami Hello Kitty.

Victoria zastanawiała się, do której dziewczyny należy ten samochód, ale wtedy z miejsca kierowcy wysiadł Michael Jones. Spojrzała na zdjęcie w ręce, a potem na mężczyznę w czerni wychodzącego z samochodu. Nie mogła uwierzyć, że jej przyszły mąż lubi takie urocze rzeczy.

Michael w myślach przeklinał swojego asystenta. Poprosił tego idiotę Josepha Millera o znalezienie taniego samochodu, i oto co dostał.

Michael szybko zauważył Victorię stojącą przy wejściu. Była łatwa do znalezienia, bo wszyscy inni byli w parach, a ona była jedyną samotną osobą.

"Czy jesteś panią Gonzalez?" zapytał Michael, podchodząc.

Victoria przytaknęła, nieco oszołomiona. Michael wyglądał jeszcze lepiej na żywo niż na zdjęciu, z chłodnym, pewnym siebie wyrazem twarzy.

'Nie mogę uwierzyć, że taki facet jak Michael jeździ samochodem Hello Kitty,' pomyślała Victoria.

Michael zauważył, że jej wzrok kieruje się na samochód za nim, i szybko zasłonił jej widok, wciągając ją do ratusza. "Najpierw załatwmy formalności małżeńskie, a potem przekażemy dobrą nowinę Davidowi."

Victoria powoli wypełniała formularz rejestracyjny, co jakiś czas zerkając na Michała.

"Zaraz zostanie moim mężem. Mam nadzieję, że to dobry facet. Nie chcę od razu się rozwodzić," westchnęła w myślach.

Po wypełnieniu swojego formularza, Michał nagle spojrzał na Wiktorię. Zauważywszy jej wzrok skupiony na jego twarzy, dotknął jej i zapytał: "Mam coś na twarzy?"

"Tak, elegancję i przystojność," zażartowała Wiktoria. Przecież miał zostać jej mężem, więc odrobina przekomarzania była jak najbardziej na miejscu.

Ku jej zaskoczeniu, Michał lekko się zaczerwienił. "Jeszcze nie skończyłaś?" szybko zmienił temat.

'Co za niezdarny sposób na zmianę tematu. Rumieni się od takiego drobnego przekomarzania, czyżby Michał był jeszcze dziewiczy?' serce Wiktorii zabiło szybciej, gdy dostrzegła w nim coś uroczego.

"Już skończyłam." Wiktoria podała swój formularz Michałowi.

Biorąc formularz, Michał nagle spojrzał poważnie na Wiktorię i zapytał: "Czy naprawdę to przemyślałaś? Jesteś pewna, że chcesz się dziś ze mną ożenić? Małżeństwo to coś świętego. To nie jest zabawa dla dzieci."

'Czy on myśli, że żartuję?' poczuła ukłucie urazy, a jej dobre wrażenie o Michale natychmiast spadło.

Chłodnym tonem Wiktoria powiedziała: "Panie Jones, jeśli ma pan jakieś zastrzeżenia co do tego małżeństwa, jeszcze nie jest za późno, by się wycofać."

Michał szybko pokręcił głową, wyglądając na zdenerwowanego. "Nie, po prostu martwię się, że możesz tego nie zaakceptować. Skoro nie masz zastrzeżeń, jestem spokojniejszy." Potem nagle się uśmiechnął i poszedł złożyć formularz.

'Czy on właśnie się do mnie uśmiechnął? Wygląda jeszcze lepiej, gdy się uśmiecha.' serce Wiktorii zabiło szybciej. Wyobrażała sobie Michała jako poważnego, chłodnego faceta, a tymczasem uśmiechał się przy wypełnianiu prostego formularza.

Dziesięć minut później, Wiktoria i Michał, trzymając już akt małżeństwa, dotarli na parking.

"Możesz pojechać tym autem do domu. Muszę jeszcze iść do pracy, a kolega mnie odbierze. A tak przy okazji, masz prawo jazdy?" Michał podał kluczyki do samochodu Wiktorii. Miał już dość tego auta. Nie dość, że było krępujące, to jeszcze jego nogi były za długie, by wygodnie zmieścić się na miejscu kierowcy.

"Nie lekceważ mnie, mam prawo jazdy od pięciu lat!" Wiktoria przewróciła oczami, wzięła kluczyki i zręcznie odpaliła samochód.

"Może w przyszłości odbierzesz mnie z pracy." Michał znowu się uśmiechnął, szybko to ukrywając. Po podaniu Wiktorii adresu ich nowego domu, odwrócił się i odszedł.

"Jaki on dziwny. Czy uśmiechanie się przez sekundę dłużej odbiera mu siły życiowe?" Wiktoria mruknęła, jadąc w stronę ich nowego domu.

Po tym, jak Michał podał Wiktorii adres swojego domu, początkowo planowała tam pojechać, ale w połowie drogi zmieniła kierunek i skierowała się do domu Zofii. Kiedy dotarła, zobaczyła Zofię i jej kuzyna, Ryana Martina.

"Wiktoria, znowu szukałaś pracy?" zapytała Zofia. Wiktoria niezręcznie pokiwała głową, a potem zaprzeczyła. Nie wiedziała, jak to wytłumaczyć Zofii.

Gdyby rano powiedziała Zofii, że zamierza wyjść za mąż, i to za kogoś, kogo nawet nie zna, Zofia uznałaby ją za szaloną.

„Co masz na myśli, kiwając głową i kręcąc nią?” Sophia była zdezorientowana, ale Ryan coś zauważył.

„Victoria, co to jest? Akt małżeństwa? Wychodzisz za mąż?” Krzyk Ryana niemal rozsadził bębenki uszne Victorii i Sophii. Victoria była zaskoczona, jak przenikliwy głos miał Ryan jak na mężczyznę.

Zanim Victoria zdążyła odpowiedzieć, Sophia wydała kolejny ostry okrzyk. „Victoria! Kiedy to się stało? Kiedy zaczęłaś się spotykać z tym mężczyzną? Dlaczego nic nie wiedziałam? Tak dobrze to przede mną ukryłaś! Czy my w ogóle jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami?” Grad pytań Sophii sprawił, że Victoria zatkała uszy z bólu.

„Właściwie to dopiero się poznaliśmy i wzięliśmy ślub. Znamy się nieco ponad miesiąc,” powiedziała Victoria niezręcznie.

„Śmiesz wyjść za mąż po zaledwie miesiącu? I nawet mi nie powiedziałaś. Czy w ogóle go kochasz?” Sophia spojrzała podejrzliwie na Victorię.

Victoria wskazała na zdjęcie na dokumentach ślubnych i powiedziała: „Kto mówi, że go nie kocham? Spójrz na jego twarz. Jest taki przystojny! I nie tylko wysoki; ma sześciopak. A ten tyłek jest jędrny.”

W tym momencie Michael, który właśnie przybył do biura, kichnął i poczuł niewytłumaczalne swędzenie na tyłku. „Panie Jones, starsi pracownicy już czekają na pana w biurze,” powiedział Joseph, podając Michaelowi teczkę.

Michael skinął głową i wszedł do windy. Nagle coś sobie przypomniał i spojrzał na Josepha. „To ty wybrałeś mi ten samochód z Hello Kitty? Rozliczę się z tobą później.”

Joseph przewrócił oczami i uśmiechnął się krzywo, nie kłócąc się. 'Specjalnie powiedziałeś, że chcesz uroczy samochód jako prezent dla swojej nowej żony i że nie powinien być zbyt drogi. Czy wiesz, ile czasu spędziłem na szukaniu tego samochodu? Nawet nie spałem dobrze zeszłej nocy,' pomyślał Joseph, w duchu przeklinając niewdzięczność Michaela.

Tymczasem, po tym jak Victoria skończyła mówić o zaletach Michaela, Sophia nic nie powiedziała, ale pierwszy odezwał się Ryan.

„Victoria, nie spodziewałem się, że jesteś taka płytka. Jeśli lubisz przystojniaków, ja też mogę nim być. Też jestem przystojny!” Ryan powiedział, patrząc na Victorię z urazą.

Victoria wpatrywała się w Ryana przez trzy sekundy, po czym wyciągnęła cukierek z kieszeni i wcisnęła mu go do ręki. „Weź to i idź się bawić gdzie indziej,” powiedziała Victoria zniecierpliwiona, traktując Ryana jak dziecko.

Ryan rozpakował cukierek i chrupał go głośno w ustach. Nadal patrzył na Victorię z urazą, ale Victoria całkowicie go ignorowała.

„Przyszłam dziś, żeby przenieść swoje rzeczy do nowego domu. W końcu nie będę musiała słuchać ciebie i twojego chłopaka co noc,” powiedziała Victoria podekscytowana, biegnąc do swojej sypialni i wyciągając dużą walizkę. Już spakowała swoje rzeczy.

Sophia, która początkowo chciała przekonać Victorię, zarumieniła się na jej słowa i nie próbowała jej już zatrzymywać.

„Victoria, jeśli u Sophii jest zbyt głośno, możesz zatrzymać się u mnie. Mam trzypiętrową willę i możesz wybrać sobie dowolny pokój,” powiedział Ryan znowu, z nutą dumy na twarzy.

Victoria przewróciła oczami i rzuciła mu kolejny cukierek. „Przestań traktować mnie jak dziecko!” Ryan skarżył się głośno.

„Prosiłam cię, żebyś pomógł mi znieść walizkę na dół,” warknęła Victoria na Ryana, wciskając mu walizkę w ręce.

Ryan westchnął, chwycił walizkę i zbiegł na dół. Kiedy zobaczył zaparkowany na zewnątrz samochód Hello Kitty, wybuchnął śmiechem. "Czyj to samochód? Taki dziecinny! Kierowcą jest dziecko? Wygląda jak zabawka."

Victoria, wyraźnie zirytowana, wyrwała mu walizkę, otworzyła bagażnik kluczykiem i wrzuciła ją do środka.

Ryan stał osłupiały, gdy Victoria wsiadła do samochodu, opuściła szybę i powiedziała: "Ta 'zabawka' to prezent od twojego szwagra Michała. Zapamiętaj to imię, żebyś znów nie popełnił błędu, dzieciaku."

Przewracając oczami, odjechała, zostawiając Ryana jak głupka. "Cholera, naprawdę zawaliłem z Victorią. Teraz nie mam szans," mruknął Ryan, ciągnąc się za włosy z frustracją.

Tymczasem złość Victorii opadła. Ryan był rozpieszczony, trochę irytujący, ale nie zły. Gdy dotarła do swojego nowego mieszkania, poczuła falę nerwowości. To miało być jej przyszłe miejsce zamieszkania.

Patrząc na elegancką nazwę budynku, Victoria poczuła się nieswojo. Miejsce było niezwykle luksusowe. Według Dawida, ich rodzina nie powinna być aż tak bogata.

'Może jest inne mieszkanie o tej samej nazwie.' pomyślała Victoria, postanawiając zadzwonić do Michała i sprawdzić.

W biurze prezesa na najwyższym piętrze budynku Jones Group wszyscy starsi pracownicy stali z pochylonymi głowami, słuchając reprymendy Michała.

"Za bardzo się rozluźniliście? Gdzie wasza motywacja? Dlaczego wyniki finansowe tego kwartału są takie kiepskie?" Michał rzucił teczką na biurko. Starsi pracownicy jeszcze bardziej opuścili głowy.

W tym momencie zadzwonił telefon Michała. Zmarszczył brwi; nienawidził przerw. Widząc nieznany numer, od razu się rozłączył.

Po drugiej stronie Victoria patrzyła na telefon, osłupiała. "Rozłączył się. Czyżbym została porzucona zaraz po ślubie?" Victoria zmarszczyła brwi i zadzwoniła ponownie.

Michał, wciąż wściekły, zobaczył ten sam numer i rozłączył się bez zastanowienia. Ale telefon zadzwonił po raz trzeci. Zirytowany, Michał odebrał, gotowy zrugać dzwoniącego.

"Czy to Michał? Jestem twoją żoną..." zaczęła Victoria, ale Michał jej przerwał.

"Byłem singlem przez 30 lat, jak mogę mieć żonę??" Michał rozłączył się, zostawiając Victorię w osłupieniu.

Zaraz po rozłączeniu Michał poczuł, że coś jest nie tak. Józef pociągnął go za rękaw i szepnął: "Panie Jones, właśnie dzisiaj się pan ożenił. Pańska narzeczona ma na imię Victoria."

Wszyscy w biurze spojrzeli w górę z szokiem. 'Michał, zimnokrwisty demon, się ożenił?' pomyśleli wszyscy.

Michał, zdając sobie sprawę z błędu, oblał się zimnym potem. Właśnie nakrzyczał na swoją żonę w dniu ślubu. Jeśli Dawid się o tym dowie, będzie miał przechlapane.

"Zajmę się wami później," powiedział Michał do starszych pracowników, po czym wybiegł z biura z telefonem.

Po jego wyjściu wszyscy zwrócili się do Józefa. "Józefie, kiedy to się stało? Jak to możliwe, że pan Jones nagle się ożenił? Czy panna młoda jest ładna? Z jakiej bogatej rodziny pochodzi? Mów!"

Józef przewrócił oczami. "Jeśli chcecie wiedzieć, zapytajcie pana Jonesa sami."

Tymczasem Victoria patrzyła gniewnie na telefon. "Michał, ty draniu, jak śmiesz na mnie krzyczeć? Poproszę dziadka, żeby cię nauczył rozumu!" Nagle jej telefon zadzwonił. To Michał dzwonił.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?