Bliźnięta: Podwójna Przyjemność Prezesa

Bliźnięta: Podwójna Przyjemność Prezesa

Olivia · Zakończone · 94.7k słów

430
Gorące
10.6k
Wyświetlenia
687
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zostałam odurzona afrodyzjakiem i przez zrządzenie losu wylądowałam w łóżku z mężczyzną, którego kochałam. On myślał, że to wszystko zaplanowałam i nienawidził mnie z całego serca!
Moja matka również zginęła w pożarze, który ktoś celowo wywołał!
Nienawidziłam świata i opuściłam to miasto w głębokim smutku.
Nieoczekiwanie zaszłam w ciążę. Urodziłam bliźniaki i wychowywałam je sama.
Trzy lata później wróciłam do tego miasta. Chciałam zemsty. Ludzie, którzy spiskowali przeciwko mnie i doprowadzili do śmierci mojej matki — zapłacą za to!
Jednak, gdy tylko zaczęłam realizować swój plan zemsty, ojciec moich dzieci mnie odnalazł…

Rozdział 1

3:30 nad ranem, Szmaragdowe Miasto, miasto mafii.

W oddali, rezydencja.

Płomienie szalały, jakby chciały spalić wszystkie grzechy świata.

Ledwo słyszalne były odgłosy strzałów, tłuczenia, płaczu i ryku silników.

Ojciec Roy Murphy patrzył z daleka, jego twarz była ciężka, milczał przez dłuższą chwilę.

Tym razem Mia Moore i jej rodzina naprawdę zniknęli.

Po chwili zrobił znak krzyża na piersi, zamknął oczy i odmówił cichą modlitwę.

Jego twarz była poważna, pokazując rodzaj współczującej litości dla świata.

Wiatr wiał, drzwi skrzypiały.

Roy odwrócił się gwałtownie, zimny pot oblał jego czoło.

Kobieta pojawiła się w drzwiach. Roy ją rozpoznał, jej olśniewającą twarz, jej czarno-czerwoną suknię. Była piękna.

Elsie Thomas – jedyna córka Kaia Thomasa i Mii.

W tym momencie jej czarno-czerwona sukienka była podarta na strzępy, jak zbutwiała róża.

Była mokra od potu, jej falujące włosy przylegały do twarzy, ciężko oddychała, jej pierś była odsłonięta, ukazując śmiertelny urok.

Krew splamiła jej sukienkę, ale zamiast być odpychająca, uczyniła ją jeszcze bardziej kuszącą, jak nieodpartą irys.

Każdy mógł zobaczyć, że właśnie przeszła przez seksualne spotkanie, najprawdopodobniej została zgwałcona.

Jej świadomość była nadal zamglona, oczy pełne łez, instynktownie opierała się o drzwi kościoła.

„Moje biedne dziecko, co się stało, że skończyłaś w takim stanie?”

Roy pospieszył do niej, jego oczy nieświadomie przyciągnięte do odsłoniętej piersi Elsie i zarysu jej sutków...

I ten oszałamiający zapach... to było jak głodny lew w martwej nocy, znajdujący pyszne łupy leżące posłusznie obok.

W przeszłości, z powodu władzy rodziny Thomas, musiał być pełen szacunku. Teraz, gdy ta linia rodziny Thomas zniknęła, ten strach zniknął.

Gorąco wzrosło w jego piersi, jego usta wyschły, wyciągnął rękę, delikatnie podtrzymując ramię Elsie, czując jej gładką skórę.

„Chcę porozmawiać z Bogiem.”

Elsie zignorowała Roya, poszła naprzód, patrząc na pusty kościół, na krzyż, jej oczy były puste, jej twarz pełna smutku.

Roy wpatrywał się w jej doskonałą sylwetkę, dużą powierzchnię nagiej skóry na jej plecach, przełknął ślinę, powiedział głębokim głosem: „Mów, dziecko, Bóg słucha twojej spowiedzi.”

Elsie powiedziała: „Wszechmogący Boże, kiedyś mi powiedziałeś, że świat powinien być czarno-biały, że dobro powinno być nagradzane, a zło karane.”

Roy zbliżył się, bezwstydnie wdychając jej zapach, westchnął: „Rzeczywiście.”

Elsie zatrzymała się, patrząc wstecz na płonące spojrzenie Roya: „Jest tak późno, Bóg powinien spać. Chcę najpierw powiedzieć tobie, abyś przekazał to Bogu, Roy, czy to zrobisz?”

Roy, całkowicie opanowany pożądaniem, jego umysł płonął, nie sądził, że Elsie powie coś tak dziwnego. Wpatrując się w jej pierś, skinął głową: „Dobrze, moje dziecko.”

„Jak widzisz, tej nocy moja rodzina została zniszczona, moja matka, niania i kamerdyner zginęli w pożarze, ale ja... nie byłam w domu.”

Elsie powiedziała ze smutkiem.

Roy skinął głową, jakby wiedział: „Rzeczywiście, dobrzy ludzie zawsze unikają katastrofy; to błogosławieństwo Boże.”

„Tej nocy byłam w domu innej żony mojego ojca Kaia, Yary, uczestnicząc w spotkaniu mojej siostry Umy Thomas i Daniela Wilsona. Kilka godzin temu uprawiałam seks z Danielem. Kai był wściekły i całkowicie wyrzucił mnie z rodziny Thomas.”

Elsie mówiła, jakby to była historia kogoś innego, z uśmiechem samokpiny na ustach.

Roy westchnął, "Panno Thomas, przychodziłaś tu codziennie, by wyznać swoje uczucia do pana Wilsona. Bóg musiał to usłyszeć."

Elsie nie odpowiedziała, a Roy poczuł chłód.

Jego spojrzenie przesunęło się z piersi Elsie na jej zimną twarz, która patrzyła na niego z kpiną.

"Czy Bóg usłyszał, nie wiem, ale ty na pewno, prawda?"

Roy nagle przypomniał sobie tło rodziny Thomasów i zadrżał.

"Lubiłam Daniela, tylko ty wiedziałeś. Za każdym razem, gdy się modliłam, stałeś obok mnie. Moja matka nawet nie wiedziała. Nie rozmawiałam z nią zbyt dużo; to głównie ty rozmawiałeś ze mną. Byłeś jak mój mentor, ucząc mnie wielu rzeczy."

"Może noszę nazwisko Thomas, ale mój ojciec rozwiódł się z moją matką dawno temu; wszyscy w miasteczku o tym wiedzą, ty też."

"Ojciec Roy, czy kiedykolwiek traktowałam cię źle?"

Elsie przechyliła głowę, patrząc na księdza.

Roy pokręcił głową, "Panno Thomas, jesteś wyjątkowo mądra. Nie czuję się godny być twoim mentorem. Przez te lata, pani Moore i ty daliście kościołowi dużo wsparcia; inaczej nie byłbym tu dzisiaj."

Mimo że to powiedział, zbliżył się do Elsie, jego ręka już przesuwała się do jej talii, powoli wsuwając się pod jej ubranie...

Elsie go nie powstrzymała.

"Tego wieczoru, kiedy byłeś z inną kobietą mojego ojca, Vedą Garcią, też zaczynałeś od talii?" zapytała nagle Elsie.

Ręka, która miała dotrzeć do jej piersi, cofnęła się jak porażona prądem. Roy patrzył na Elsie, jakby zobaczył ducha.

"Tamtej nocy, miałam cię znaleźć, gdy usłyszałam krzyki Vedy za drzwiami."

"Jej córka nie jest tak dobra jak ja, bała się, że przyćmię jej córkę, więc mnie wrobiła, zmuszając mnie do opuszczenia willi Thomasów, niszcząc moją rodzinę, sprawiając, że nie mogłam się podnieść..."

Elsie patrzyła na Roya z kpiącym uśmiechem, "Talia Vedy jest naprawdę dobra; jeździła swobodnie na górze. Dla dobra swojej córki, nawet się poświęciła... Nie, słyszałam, że Veda miała kogoś, kogo lubiła, gdy wychodziła za mojego ojca, to musiałeś być ty..."

"Ale nie spodziewała się, że Daniel też zostanie odurzony. Zgwałcił mnie, ale opisał to jako moje uwodzenie Daniela. Najzabawniejsze jest to, że Daniel też myślał, że go odurzyłam, by go uwieść..."

Roy patrzył teraz na Elsie, jakby widział ducha, kręcąc głową.

"Nie, nie... to nie ma nic wspólnego z Vedą..."

Dobrze wiedział, że jeśli Kai się dowie, on i Veda będą martwi, posiekani i rzuceni psom na pożarcie.

W Szmaragdowym Mieście, kto nie znał Kaia...

"Kiedy mnie dotykałeś przed chwilą, myślałeś o... Vedzie? Który dotyk jest lepszy, jej czy mój?"

Elsie zbliżyła się do Roya, obejmując go.

Delikatnie dmuchnęła mu w ucho, ale Roy był lodowaty, nie mając już żadnych pożądliwych myśli.

"Ojciec Roy, powiedz Bogu za mnie, od dziś dobrowolnie opuszczam rodzinę Thomasów. Już nie noszę nazwiska Thomas; przyjmuję nazwisko mojej matki, Moore."

"Powiedz Bogu za mnie, że pomścię swoją matkę. Rozprawię się z każdym, kto zniszczył moją rodzinę, jeden po drugim, nawet jeśli sam Bóg stanie przede mną, to nie będzie miało znaczenia!"

Oczy Roya rozszerzyły się ze zdumienia, gdy zrobił kilka kroków w tył, patrząc z niedowierzaniem na zazwyczaj łagodną i pobożną Elsie, która właśnie wypowiedziała takie bluźniercze słowa.

Ale z ich sekretem ujawnionym i rodziną Elsie kompletnie zrujnowaną, musiał zachować zimną krew i znaleźć okazję, by ją później uciszyć.

"Dobrze, Elsie, powiem Panu."

Elsie wyciągnęła pistolet z sukni i wymierzyła go w Roya.

"Więc idź i powiedz Panu, i przy okazji wyznaj swoje grzechy..."

Rozległ się strzał, a w czole Roya pojawiła się krwawa dziura. Jego oczy pozostały szeroko otwarte, nie mogąc uwierzyć, że zazwyczaj słaba i nieśmiała Elsie nagle stała się taka.

Jego źrenice straciły blask, odbijając postać Elsie.

Powoli się rozebrała, ukazując swoje oszałamiająco piękne ciało. Delikatnie powąchała skórę, jakby nadal wyczuwając zapach Daniela, i na moment pogrążyła się w myślach.

Wzięła czarny płaszcz Roya, owinęła się nim i cicho opuściła kościół.

Była czwarta nad ranem.

W pobliżu kościół stał w płomieniach, jakby sam Hefajstos zstąpił, aby spalić grzechy świata.

Otoczenie było ciche, a cienista postać stopniowo znikała w świetle księżyca.

Trzy lata później.

W domu w Szmaragdowym Mieście.

Kobieta w okularach przeciwsłonecznych opalała się na podwórku, leniwie leżąc na leżaku z kocem przerzuconym przez siebie, emanując bezwysiłkową kobiecością.

W ciągu tych trzech lat młodzieńcza niewinność zniknęła z Elsie. Dokładniej mówiąc, zniknęła w noc, kiedy rozstała się ze swoim dawnym "Panem".

Kto by pomyślał, że ta kobieta ma tylko dwadzieścia trzy lata?

"To nie plaża w Srebrnym Mieście, obudź się!"

Kenna Moore dotknęła jej czoła.

Kenna była jej ciotką, choć miała tylko dwa lata więcej od Elsie.

Podczas rozmowy dwoje małych dzieci, chłopiec i dziewczynka, chwiejnie podeszło do Elsie, uroczo wołając: "Mamusia, mleko..."

To były dzieci Elsie.

Po tamtej nocy z Danielem wkrótce odkryła, że jest w ciąży.

Bóg zabrał jej jedyną rodzinę, ale teraz pobłogosławił ją dwójką dzieci.

Opuściła Szmaragdowe Miasto, pojechała do Srebrnego Miasta, aby znaleźć Kennę, i wróciła do rodziny Moore'ów, gdzie została przyjęta i urodziła swoje dzieci.

Jeśli chodzi o parę bliźniaków, chłopiec nazywał się Jasper Moore, a dziewczynka Faye Moore.

"Jesteście już tacy duzi, a nadal chcecie mamusinego mleka, nie wstyd wam?"

Kenna żartobliwie zganiła, trzymając dwójkę dzieci.

"Nie, nie... chcemy mleka."

Dzieci zaczęły płakać i wyślizgnęły się z ramion Kenny, wspinając się po nogach Elsie i ciągnąc za jej ubrania.

"Po prostu im pozwól. Karmienie piersią do trzeciego roku życia jest najlepsze dla dzieci..."

Elsie wyciągnęła dwie butelki zza siebie. Oczy dzieci rozbłysły, chwyciły butelki i z zapałem piły słodkie mleko.

Elsie patrzyła na tę scenę z uśmiechem, zdjęła okulary przeciwsłoneczne i spojrzała na czyste, błękitne niebo, wzdychając głęboko.

"W końcu wróciliśmy..."

"Mówisz to już od miesiąca. Co jest takiego pamiętnego w tym zapomnianym przez Boga miejscu, Szmaragdowym Mieście?"

Kenna podniosła Jaspra i usiadła obok Elsie, kładąc Jaspra na kolanach.

"Przez ostatnie trzy lata codziennie myślałam o powrocie, aby zemścić się na Vedzie, aby pomścić moją matkę. Dzień i noc, nawet w snach..." powiedziała Elsie, podnosząc cienki koc, aby ukazać swoje niemal idealne ciało w obcisłym czarnym stroju.

Jej kuszące krągłości mogły doprowadzić każdego mężczyznę do szaleństwa, a jeszcze bardziej nieodparta była świadomość, że jej biust powiększył się po porodzie, bez żadnych oznak obwisłości.

Ponieważ karmiła piersią, zawsze miała delikatny zapach mleka, który maskowała perfumami. Ta mieszanka zapachów, w połączeniu z jej idealnymi krągłościami i oszałamiającą twarzą, czyniła ją jeszcze bardziej atrakcyjną niż nagą kobietę.

Kenna figlarnie obmacywała piersi Elsie, lekko wąchając, i śmiała się.

"Z takim biustem, ilu mężczyzn doprowadzisz do szaleństwa? Czy ciąża naprawdę je powiększa?"

Elsie odpowiedziała, ściskając pierś Kenna.

"To działa. Chcesz, żebym przedstawiła ci kilku silnych mężczyzn, kiedy zacznę pracować? Mafia w Silverlight City nie może obejść się bez odżywienia."

"O mój Boże, jaka mafia? Nie gadaj bzdur. Już dawno opuściłam mafię. Zdecydowałam się wynająć lokal obok podwórka i otworzyć kawiarnię, prowadząc uczciwy biznes."

Kenna wypięła dumnie pierś.

"Tak, jasne, Kenna, jesteś praworządną obywatelką, która nigdy nie łamie zasad. A kto zmienił nasz lot w zeszłym miesiącu, pół godziny przed wejściem na pokład, i zniknął z lotniska na kilka godzin? Czyżby po to, żeby odciąć ramię lub nogę?"

Elsie spojrzała na Kenna z pogardą.

Dla niej, dopóki nie było to morderstwo lub podpalenie, liczyło się jako opuszczenie mafii. Czy to naprawdę było już miesiąc odkąd odeszła z mafii?

Czy to długo?

"To byli moi nieudolni bracia. Nie mogli zdobyć żadnych informacji, więc zmusili mnie, kobietę, do odcięcia tych dwóch ramion. To było takie proste, a facet wyśpiewał wszystko."

Kenna klasnęła w dłonie, patrząc na Elsie z miną "co za problem". "Nie udawaj. Nawet nie mrugnęłaś, kiedy zabiłaś Roya tamtej nocy."

Wspominając tamtą noc sprzed trzech lat, wyraz twarzy Elsie stał się poważny, a ona zawahała się przed mówieniem.

"Wszystko na miejscu zostało spalone w popiół, nie zostawiając żadnych dowodów na twoją obecność. Broń jest w twoim posiadaniu, więc nie martw się."

Kenna ją uspokoiła.

"Dziadek coś odkrył? Czy pożar tamtej nocy miał związek z Vedą?" zapytała Elsie poważnie.

Nie mogła pomyśleć o nikim innym, kto chciałby ich uciszyć.

Kiedy Kai poślubił Vedę, Mia stanowczo się temu sprzeciwiła, i wtedy dwie rodziny stały się wrogami.

Później, córka Vedy, Jada Thomas, nie była ani tak piękna, ani tak utalentowana jak Elsie, co mogło doprowadzić Vedę i Jadę do szaleństwa z zazdrości.

Kenna pokręciła głową. "Nie wygląda na to. Veda i Kai mają dobre relacje, ale pochodzi z przeciętnej rodziny i nie ma takiej władzy."

"Poza tym, tamtej nocy, Kai podobno był wściekły i przesłuchiwał Vedę, ale nic nie uzyskał. Prawdopodobnie nie miało to związku."

Oczy Elsie stały się zimne, a ona szyderczo się uśmiechnęła. "Przesłuchiwał Vedę, bo bał się, że ludzie będą się z niego śmiać, że nie potrafi kontrolować własnej kobiety. To było też, żeby dać naszej upadłej rodzinie Moore jakieś wyjaśnienia."

Wstała, lekko unosząc głowę.

"Nieważne. Teraz, kiedy wróciłam, zemsta dopiero się zaczyna."

Kenna zmrużyła oczy i sucho się zaśmiała. "Chociaż rodzina Moore nie jest już tak potężna jak wcześniej, śmierć mojej siostry Mii w willi Thomasa nie jest czymś, co można załatwić kilkoma słowami."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ręce Losu

Ręce Losu

104.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

273.5k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

526.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

145k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

267.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

290.1k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

33.1k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

102k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Projekt Więzień

Projekt Więzień

740.7k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.