Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Honeybird · W trakcie · 331.5k słów

618
Gorące
288.2k
Wyświetlenia
17.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?

Rozdział 1

Słońce ledwo wychyliło się ponad czubki drzew, kiedy Cindy klęczała na kuchennej podłodze, szorując kamienne płyty tak długo, aż paliły ją palce. Przez otwarte okno wpadał żywiczny zapach sosen; gdzieś daleko, zza mgły, przeciągnęło się poranne wycie wilka. W domu państwa Hale unosiła się woń mydła, wilgotnego prania i smażonego mięsa, którego Cindy i tak nigdy nie miała spróbować.

– Nie nachlap na dywan – mruknęła Anna od stołu, bujając leniwie gołą stopą. Wgryzła się w plaster gruszki, a jej złote włosy błysnęły w słońcu. – Mama nie znosi mokrych śladów.

– Wiem – szepnęła Cindy, nie przerywając szorowania.

– Ty zawsze tylko „wiesz” – przedrzeźniła ją Anna. Rzuciła ogryzek do zlewu z mokrym chlupnięciem. – To też posprzątaj.

Ręka Cindy zadrżała na ułamek sekundy, ale zmusiła się, by dalej przesuwać szmatę po kamieniu.

– Powinnaś być wdzięczna – dodała Anna niedbale. – Mama mówi, że gdyby cię wtedy nie znalazła, zjadłyby cię dzikie zwierzęta. Wyobraź sobie, tyciutka ty, wrzeszcząca w ciemnym lesie. A tak masz dach nad głową i jedzenie.

Cindy przełknęła ślinę. Aż za często wyobrażała sobie tamtą noc: niemowlę w lesie, płaczące, porzucone. W jej własnej wersji ktoś brał je na ręce z miłością, a nie z pogardą. Ale to opowieść rodziny Hale była tą, w której przyszło jej żyć.

Zaskrzypiały tylne drzwi i do kuchni weszła pani Hale. Jej perfumy były ostre, przebijały się przez zapach sosen; ciemne włosy miała gładko upięte na karku.

– Anno, kochanie – powiedziała ciepło – szykujesz się już na festyn?

– Tak, mamo – odparła Anna słodko, prostując się jak aniołek.

Uśmiech pani Hale zgasł, gdy jej wzrok padł na Cindy.

– Ty jeszcze na podłodze? Jesteś wolniejsza niż zwykle. Festyn jest już dziś wieczorem, a w tym domu jak po wojnie.

– Już prawie skończyłam – wyrzuciła z siebie Cindy.

– „Prawie” się nie liczy. Skończ szybko, potrzebuję cię, żebyś zaniezła coś do Luny Lydii na festyn.

– Tak jest, pani… mamo – wyszeptała Cindy, wycierając rękawem sukienki pot spływający jej po czole.

Ledwo zdążyła zaczerpnąć oddech, gdy pani Hale wróciła z kuchni. Westchnęła ostro i podała jej naczynie przykryte pokrywką.

– Zanieś tę zapiekankę do Luny Lydii. I zapytaj, czy nadal potrzebuje tych ozdobnych półmisków na główny stół. Postaraj się nas tam nie skompromitować, dobrze? To dom Luny.

Cindy wytarła dłonie, ustawiła gorące naczynie na tacy i bez słowa wymknęła się na zewnątrz.

Na wsi aż wrzało od przygotowań. Kobiety przebiegały z koszami pełnymi chleba, mężczyźni toczyli beczki cydru w stronę polany. Dzieci ganiały się, upaćkane miodem. Cindy szła ze spuszczoną głową, warkocz kołysał jej się na plecach.

Na końcu drogi stał dom państwa Moorów – dwupiętrowy, z rzeźbionego drewna, z wilczymi motywami wijącymi się wzdłuż balustrad. W porównaniu z ich chałupą u Hale’ów wyglądał jak dworska siedziba wyjęta z bajki. Cindy poprawiła uchwyt na tacy, uspokoiła oddech i weszła po schodkach.

Na ganku Sebastian i Sara byli spleceni ze sobą tak blisko, że ich śmiech przechodził w chichot i przytłumione szepty. Palce Sary musnęły jego szczękę, pociągnęła go w dół, aż ich usta się spotkały.

Dłoń Sebastiana przesunęła się na kark Sary, gdy ich usta się zetknęły; pocałunek był najpierw powolny, potem coraz głębszy, natarczywy, głodny. Jej palce wczepiły się w jego koszulę, przyciągając go bliżej i jeszcze bardziej pogłębiając pocałunek. Jęknęła cicho, zupełnie nieświadoma, że ktoś może ich widzieć.

Cindy znieruchomiała. Serce przyspieszyło jej z powodów, których nie umiała nazwać. Oddech urwał się w pół, kiedy fala rozgorączkowanego oszołomienia przetoczyła się przez ciało. Nagle w piersi rozkwitł ostry, przeszywający ból. Przycisnęła dłoń do żeber, nie rozumiejąc, czemu aż tak ją ściska.

Opuściła wzrok i ruszyła obok nich dalej – policzki płonęły jej od czegoś, czego jeszcze nie umiała nazwać.

Ale wtedy… Sebastian znieruchomiał. Jego dłoń na talii Sary zawahała się, a on przerwał pocałunek nagle, prostując się, jakby ktoś pociągnął go za niewidzialną nitkę. Przez ułamek sekundy jego spojrzenie pomknęło w stronę Cindy. Coś nieuchwytnego przemknęło mu po twarzy – zdziwienie? Rozpoznanie? – zanim przykrył to leniwym uśmieszkiem.

– No patrzcie, kogo my tu mamy – mruknął przeciągle, tonem ostrym jak brzytwa, rozcinającym atmosferę. – Duch z kuchni. W tym waszym domku Hale’ów nie uczą, żeby witać swoich lepszych?

Sara zamrugała, zaskoczona, potem podążyła za jego spojrzeniem i roześmiała się, przykrywając niezręczną ciszę dźwięcznym chichotem.

– Sebastian…

Policzki Cindy zapłonęły. Ścisnęła tacę mocniej, zmuszając głos do spokoju.

– Dzień dobry, Sebastian. Dzień dobry, Saro.

Nie odpowiedział od razu – tylko się w nią wpatrywał, w oczach błysnęło mu coś nieuchwytnego, zanim uśmiech znów wrócił na miejsce.

– A jednak mówi.

Cindy szybko odwróciła wzrok; powietrze między nimi nagle zgęstniało. Ruszyła w stronę domu. Wciąż słyszała Sarę, nawet już ze środka – jej chichot wysoki, przesłodzony, rozlewający się po ganku jak tani perfum.

W środku powietrze aż drżało od ciepła i hałasu. Służące krążyły z półmiskami, układając jedzenie na blatach. W samym środku stała Luna Lydia, z fartuchem oprószonym mąką, srebrzyste pasma włosów miała gładko upięte.

Odwróciła się, kiedy Cindy weszła.

– Cindy, prawda? Dziękuję, że to przyniosłaś – jej głos był ciepły, gdy odbierała od niej naczynie. – Oszczędziłaś mi drogę.

Gardło Cindy ścisnęło się boleśnie.

– Do usług, Luno.

Lydia sięgnęła po ciastko z talerza, owinęła je w ręcznik papierowy i podała jej.

– Weź jedno. Wyglądasz, jakbyś od świtu była na nogach.

Cindy zawahała się; rzadko kiedy ktoś częstował ją jako pierwszą. Ale przyjęła, szepcząc:

– Dziękuję.

Ciastko rozpływało się w ustach – maślane, słodkie. Obce, a jednocześnie kojące, jak coś, czego nigdy się nie miało, a za czym zawsze w skrytości tęskniło.

– Zanieś to z powrotem mamie – powiedziała Lydia, kładąc jej w dłonie dwie wypolerowane patery. – Będą nam dziś wieczorem potrzebne.

– Tak jest, Luno – odparła Cindy cicho, ostrożnie balansując naczyniami.

– Korzystaj z festiwalu, dziecko – rzuciła jeszcze Lydia, już odwracając się z powrotem do pracy.

Cindy wymknęła się szybko, zanim ktokolwiek inny zdążył ją zauważyć.

Sebastian i Sara wciąż siedzieli na ganku. Tym razem nic nie powiedział, tylko oparł się swobodnie, a jego ciemne oczy śledziły każdy jej krok po schodach w dół. Sara mocniej wczepiła się w jego ramię, uśmiechając się krzywo, złośliwie.

Cindy odeszła z podniesioną głową, choć pierś paliła ją jak po biegu.

Ciastko nadal grzało jej dłoń. Skubała je powoli po drodze, pozwalając, by słodycz trochę złagodziła pieczenie pod żebrami. Lydia Moore była dobra. Zupełnie niepodobna do swojego syna. W niczym.

Ścieżka do domu wiła się między drzewami, a ostatnie światło barwiło niebo na bursztyn. Myśli Cindy odpłynęły.

Sebastian Moore. Już samo jego imię sprawiało, że serce jej się potykało. Każda dziewczyna w stadzie o nim śniła – o jego sile, o ciemnych oczach, o tej pewności, że kiedyś poprowadzi ich jako Alfa. Niektóre budowały całe swoje plany na nim, modląc się do bogini, by związała je z nim na zawsze. Cindy nigdy nie pozwalała sobie na takie sny. Była służącą. Cindy-bez-wilka, dla wszystkich. Znaleziona w lesie jak porzucony odpad, jak coś, co się podnosi tylko dlatego, że szkoda, żeby zgniło pod płotem.

A jednak za każdym razem, gdy go widziała, coś poruszało się w jej piersi. Coś, czego nie umiała nazwać i czego bała się nawet dotknąć myślą. Powtarzała sobie, że to głupota. On nigdy jej nie zauważy. Nie tak naprawdę. Nie jako kogoś więcej niż cień trzymany na smyczy rodziny Hale’ów.

Przez drzewa przemknął podmuch wiatru. Zatrzymała się, włoski na jej przedramionach stanęły dęba. Przez chwilę wydawało jej się, że znów to słyszy – niski, chropowaty dźwięk niesiony na wietrze. Warkot.

Ale las był cichy.

Cindy zacisnęła palce na paterach i przyspieszyła kroku, serce biło jej jak oszalałe.

Tylko że tym razem ten warkot nie przyszedł z lasu.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...