
Boska Akademia
MC Perry · Zakończone · 169.7k słów
Wstęp
"Podoba ci się, co widzisz, Księżniczko?" zapytał Aphelion z zarozumiałym uśmiechem na twarzy.
"Po prostu zamknij się i pocałuj mnie." odpowiedziałam, unosząc ręce z jego ramion i oplatając je wokół jego włosów, przyciągając go do siebie.
TO JEST POWIEŚĆ HAREMOWA - CZYTAJ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ...
Katrina została porzucona w sierocińcu jako niemowlę. W dniu swoich 21. urodzin, najlepsze przyjaciółki Katriny zabierają ją do popularnego klubu Hekate, gdzie jej życie wywraca się do góry nogami. Jedną chwilę świetnie się bawi, pijąc alkohol, a w następną powala jakiegoś zboczeńca na ziemię za pomocą nieznanej mocy, która nagle wystrzeliła z jej rąk. Teraz Katrina jest zmuszona uczęszczać do szkoły z grupą półbogów i czterema bardzo atrakcyjnymi, bardzo niebezpiecznymi bogami, którzy wszyscy roszczą sobie do niej prawo...
Rozdział 1
Myślałam, że najdziwniejszym dniem mojego życia będzie dzień, w którym skończyłam osiemnaście lat, a sierociniec wręczył mi moje dokumenty i małą, używaną poszewkę na poduszkę wypełnioną wszystkimi moimi rzeczami: jedną parą dżinsów, dwoma koszulkami, parą majtek, stanikiem, skarpetkami i książką o Bogach i Boginiach, którą zostawiono w moim łóżeczku w dniu, kiedy porzucono mnie na schodach sierocińca. Pani Myers, główna dyrektorka sierocińca, wręczyła mi również kopertę z listem zaadresowanym do mnie i słowami „nie otwieraj przed swoimi 18. urodzinami” napisanymi na niej, podczas jazdy do biura pracy, gdzie miałam złożyć formularze dotyczące zatrudnienia i mieszkania socjalnego.
Szybko zerknęłam na panią Myers i zauważywszy, że była całkowicie pochłonięta prowadzeniem, postanowiłam otworzyć kopertę i przeczytać list.
„Moja najdroższa Katarzyno,
Bardzo mi przykro, że twój ojciec i ja porzuciliśmy cię na tych schodach siedemnaście lat temu. Jeśli czytasz ten list teraz, w swoje osiemnaste urodziny, oznacza to, że nasze plany zawiodły, tak jak przewidział jasnowidz, dlatego wysłaliśmy cię, aby cię chronić. Nie mogliśmy ryzykować twojego życia, wiedząc, że nasze jest w niebezpieczeństwie. Świat na zewnątrz jest niebezpieczny, zwłaszcza dla ciebie, moja najdroższa córko. Lepiej, żebyś nie wiedziała, kim jesteś ani skąd pochodzisz. Twoje bezpieczeństwo zależy od twojej niewiedzy.
To nie jest wiele, ale twój ojciec i ja udało nam się zebrać trochę pieniędzy, abyś mogła spokojnie żyć przez jakiś czas. Wiem, że wychodząc z sierocińca, nie będziesz miała niczego na swoje nazwisko. W tej kopercie, oprócz tego listu, znajdziesz pusty czek na 25 000 dolarów. Wypełnij czek swoim aktualnym imieniem i nazwiskiem i zanieś go do banku, oni wpłacą środki na twoje konto z naszego zabezpieczonego konta, które nie jest w żaden sposób z nami powiązane. Te pieniądze powinny ci wystarczyć na jakiś czas, dopóki nie znajdziesz stabilnej pracy. Mam nadzieję, że twoja przyszłość będzie pełna jasności i że poświęcenie, jakie twój ojciec i ja dla ciebie złożyliśmy, było tego warte. Kocham cię, moje piękne słońce.
Zawsze z miłością,
Mama i Tata.”
Kiedy dotarłam do Departamentu Pracy, kazali mi złożyć podania o kilka prac i otworzyć konto bankowe, na które wpłaciłam czek. Potem podpisali ze mną dwuletnią umowę najmu taniego kawalerki, za którą zapłaciłam z góry 18 000 dolarów, zostawiając mi 7 000 dolarów na życie. Choć list od mamy był enigmatyczny i nadal nie miałam poczucia przynależności ani świadomości, kim jestem, byłam wdzięczna za te fundusze, które pomogły mi rozpocząć życie i dały czas na znalezienie obecnej pracy jako kelnerka w pobliskim barze sportowym, gdzie poznałam moich dwóch najlepszych przyjaciół, Grace i jej brata bliźniaka Jacka.
Grace, Jack i ja jesteśmy przyjaciółmi od prawie trzech lat, a dziś wieczorem zabierają mnie na moje 21. urodziny. Mieliśmy iść do pobliskiego klubu - Hekate, który podobno często odwiedzają przystojni mężczyźni, którzy powinni być modelami Abercrombie, przynajmniej według Jacka. Grace opisywała Hekate jako miejsce z czarującą atmosferą, nawet fajka wodna była kryształową kulą, a shisha była niesamowita według Grace. Mówiła, że kiedy ona i Jack chodzą do klubu, najpierw odwiedzają bar z fajkami wodnymi i palą shishę o nazwie X-Static, twierdząc, że podnosi im poziom endorfin i naprawdę wprawia w nastrój do zabawy.
Spojrzałam na łóżko, moje oczy ponownie zatrzymały się na stroju, który bliźniacy nalegali, żebym założyła. Była to urocza mała czarna sukienka w stylu a-line z bardzo wysokim rozcięciem sięgającym co najmniej do połowy uda. Postanowili połączyć sukienkę z ciemnofioletowymi butami na wysokim obcasie sięgającymi do łydki oraz białą szarfą z napisem „Urodzinowa Suka”. Spiorunowałam wzrokiem ten strój, wiedząc, że jeśli go nie założę, Jack i Grace będą zawiedzeni. Westchnęłam cicho i podeszłam do toaletki, żeby zacząć się szykować na wieczór. Zapięłam swoje długie blond włosy w półkucyk i zakręciłam je prostownicą, zostawiając dwa długie pasma, które miały oprawiać moją twarz. Nałożyłam jasnofioletowy cień do powiek, mocny czarny eyeliner i ciemnofioletową szminkę, która była w tym samym odcieniu co moje buty. Na koniec włożyłam do nosa pierścionek z ametystem oraz srebrne kolczyki. Przejrzałam się w lustrze i uśmiechnęłam, wiedząc, że Jack będzie zachwycony moim „gotyckim” wyglądem.
Podeszłam do łóżka, jeszcze raz przyjrzałam się sukience, zanim wciągnęłam ją przez głowę. Szybko założyłam buty, gdy usłyszałam głośne pukanie do drzwi wejściowych, a potem krzyki moich najlepszych przyjaciół.
„Suka! Jesteśmy tutaj i jesteśmy gotowi na imprezę!” zawołał Jack.
„Szybciej Kat!” jęknęła Grace, „Chcę zobaczyć, jak świetnie wyglądasz, i chcę dotrzeć do klubu, zanim wszystkie gorące chłopaki zostaną wyłapane. Ten okres suszy kończy się dzisiaj.”
Nie mogłam powstrzymać chichotu na to, jak głośni byli moi przyjaciele, ale to był jeden z powodów, dla których ich kochałam - nigdy nie było z nimi cicho. Spojrzałam na siebie w lustrze pełnej długości i skrzywiłam się, sukienka była tak ciasna, że pokazywała linie mojej bielizny i kontur stanika. Chyba dziś pójdę na komando, pomyślałam, zdejmując stanik i majtki. Teraz naprawdę musiałam uważać na wysokie rozcięcie sukienki. Otworzyłam drzwi do sypialni, zanim Grace i Jack wpadli do środka, i przygotowałam się na krzyki, które wiedziałam, że nadejdą.
„O mój Boże! Ty dziwko!” wykrzyknął Jack, „Wyglądasz niesamowicie. Nie mówiłem ci, Grace, że będzie wyglądać świetnie w tej sukience?”
„Ach, więc to twoja wina, że muszę to nosić.” powiedziałam, krzyżując ramiona i udając, że gniewnie patrzę w stronę Jacka.
„Hej kochanie, masz zgrabne ciało, najwyższy czas, żebyś je pokazała.” Jack wzruszył ramionami i przewrócił oczami, jakby to nic wielkiego. Boże, jaki on jest sassy.
„Dziewczyno,” Grace przeciągnęła słowa, „Wyglądasz jak seks na kółkach. Żaden facet cię dziś nie odrzuci. Gdybym nie była na sto procent hetero, wskoczyłabym do twojej muffinki od razu.”
Moja twarz zrobiła się czerwona, czasami Grace bywała trochę zbyt bezpośrednia. „Dzięki, kochani.” odpowiedziałam, niepewna, czy wyjście z nimi dziś wieczorem to dobry pomysł. Kochałam swoją małą grupkę przyjaciół, ale czułam, że po dzisiejszym wieczorze moje życie może się zmienić.
„Szybciej! Chodźmy, zanim przestraszymy biedną dziewczynę rozmowami o penisach i muffinkach.” powiedział Jack, łapiąc mnie za rękę i ciągnąc w kierunku drzwi.
Na zewnątrz mojego mieszkania uderzył nas zimny wiatr Maine zimą. Ametyst nie był tylko moim ulubionym kamieniem, był również moim kamieniem urodzeniowym, co oznaczało, że moje urodziny przypadały w zimnym, brutalnym lutym, a dzisiaj był akurat Walentynki, co oznaczało, że wszyscy samotni ludzie szukający przygód na jedną noc będą w klubie. Westchnęłam jeszcze raz, plasterując uśmiech na twarzy, nie chcąc psuć nastroju bliźniakom. Byli podekscytowani moimi urodzinami i, na Boga, ja również miałam być podekscytowana razem z nimi.
Kiedy dotarliśmy do klubu, kolejka do wejścia wiła się za klubem i z powrotem w stronę parkingu.
„To zajmie godziny, żeby się dostać.” jęknął Jack, „Czemu nie pomyśleliśmy, jak dziś będzie tłoczno?”
„Przestań marudzić,” odpowiedziała Grace, „większość ludzi w kolejce i tak nie zostanie wpuszczona, zaraz będzie nasza kolej.”
„Ale zamarznę tutaj.” znowu jęknął Jack, energicznie pocierając ręce wzdłuż ramion, próbując się ogrzać.
Zaśmiałam się ponownie, uwielbiając teatralność Jacka. Jack natychmiast zamarł przede mną i zobaczyłam, jak jego spojrzenie zmienia się z udawanego płaczu na czystą uwodzicielskość. Czułam obecność osoby za mną, zanim jeszcze odwróciłam się, by zobaczyć, na kogo Jack patrzy.
Mężczyzna za mną wyglądał jak wzór boskości. Był zbudowany jak wojownik i, o Boże, był wysoki – musiał mieć przynajmniej 200 cm wzrostu, a jego mięśnie pięknie się wyróżniały spod obcisłej lawendowej koszuli, którą miał na sobie. Rękawy miał podwinięte, ukazując duże przedramiona i smakowite tatuaże. Przesunęłam wzrokiem w górę od jego masywnej klatki piersiowej i przełknęłam ślinę, gdy moje oczy spoczęły na jego pełnych wargach. Chciałam wiedzieć, jak by to było poczuć jego usta na swoich. Kontynuowałam oglądanie go, gdy moje oczy zatrzymały się na jego olśniewających orzechowych oczach, które były mieszanką kasztanu i szmaragdu. Jego złotobrązowe włosy były krótko przycięte w stylu wojskowym.
„Skończyłaś już mnie oglądać, kochanie?” Uśmiechnął się do mnie boski mężczyzna.
„A ty skończyłeś już naruszać moją przestrzeń?” zapytałam wyniośle, kładąc rękę na biodrze i patrząc mu prosto w oczy.
„Chciałem tylko zapytać, czy nie chcesz wejść do klubu, ale jeśli wolisz stać na zimnie…” Wzruszył ramionami, pozwalając swojemu głosowi zaniknąć, gdy zaczął odchodzić w stronę wejścia do klubu.
„Czekaj.” Krzyknęła Grace. „Moja przyjaciółka Katrina, tutaj, może być trochę drażliwa, kiedy jest głodna,” uśmiechnęła się, trzepocząc rzęsami w stronę Pana Boskiego.
„Ahh, Katrina,” uśmiechnął się, pozwalając swojemu spojrzeniu przesunąć się po moim ciele. Czułam, jakby próbował mnie rozebrać wzrokiem, co nie byłoby trudne, biorąc pod uwagę, że miałam na sobie bardzo małą, obcisłą czarną sukienkę. Czułam, jak moje ciało reaguje na jego spojrzenie i moje imię wypowiedziane przez jego usta.
„Tędy,” zawołał do mnie i moich przyjaciół, prowadząc nas do wejścia do klubu. Nie chciałam podążać za jakimś nieznajomym, ale moi przyjaciele uznali to za dobry pomysł i szybko poszli za nim. Nie chcąc zostać w tyle, poszłam za nimi.
„Hej Grimm, oni są ze mną.” Pan Boski powiedział, uśmiechając się do ochroniarza.
Ochroniarz uśmiechnął się, kręcąc głową na wybryki Pana Boskiego. „Jasne, szefie, czy są jeszcze jakieś specjalne goście, o których powinienem wiedzieć?”
„Nie, tylko ona… err… te trzy,” odpowiedział, wskazując na mnie i moich przyjaciół.
„Szef?” zapytałam, patrząc na pięknego nieznajomego. „Czy pracujesz tutaj?”
„Coś w tym stylu, Kociaku,” odpowiedział, patrząc prosto na moje usta. Nie mogłam się powstrzymać i przetarłam językiem po wargach, jakby było między nami jakieś magnetyczne przyciąganie.
Jego oczy szybko odskoczyły od moich ust, przerywając to przyciąganie, które czułam w jego kierunku. „Dobrze, bawcie się dzisiaj wieczorem, mam interesy do załatwienia.” I tak po prostu nieznajomy zniknął, zanim zdążyłam zapytać o jego imię.
„O rany!” wykrzyknął Jack, wyrywając mnie z osłupienia. „Ten facet był zbyt piękny dla własnego dobra.”
„I wydawało się, że podoba mu się nasza mała Katrina,” powiedziała Grace, patrząc prosto na mnie.
„Jakby,” odpowiedziałam. „Jestem pewna, że po prostu pomyślał, że przez mój strój będę łatwym łupem.” Zaśmiałam się, bagatelizując to, jak bardzo mnie do niego ciągnęło.
„Cokolwiek,” powiedziała Grace, przewracając oczami, jakby widziała przez moje kłamstwa. „Chodźmy do baru z fajkami wodnymi, musisz spróbować tego X-static.”
Pozwoliłam Grace pociągnąć mnie przez klub, próbując nie rozglądać się za Panem Boskim, ale bezskutecznie.
„Katrina,” zawołała jedna z kelnerek z baru. „Tędy,” wskazała, wołając mnie do siebie.
„Znasz ją?” szepnął Jack, gdy szliśmy w kierunku kelnerki.
„Nie, nigdy jej nie spotkałam,” odpowiedziałam.
„Cześć, jestem Matylda, Miles, jeden z właścicieli, poinformował całą obsługę, że macie być traktowani jak VIP-y dzisiaj wieczorem i że wszystkie wasze drinki i szisze są darmowe.” Stwierdziła ładna kelnerka, wyciągając do mnie rękę.
„Cześć.” Odpowiedziałam, niepewnie ściskając jej dłoń. „Myślę, że pomyliłaś mnie z kimś innym. Nie znam nikogo o imieniu Miles.”
„Nie, na pewno nie,” Matylda pokręciła głową. „Jesteś tą właściwą dziewczyną, Miles dokładnie opisał, co ty i twoi przyjaciele mieliście na sobie. Kazał mi powiedzieć, że wyglądasz na tyle apetycznie w tej sukience, że gdyby nie miał spraw klubowych do załatwienia, sam by cię oprowadził.” Matylda odpowiedziała z pełnym przekonaniem.
Poczułam, jak moje policzki robią się czerwone. Miles musi być tym przystojniakiem. Nie mogę uwierzyć, że powiedział to swojemu personelowi, i kiedy miał czas przekazać tę wiadomość. Przecież dopiero co nas opuścił. Chyba że miał Bluetootha, choć byłam pewna, że nie, ale musiał mieć, skoro tak szybko przekazał informacje. Przewróciłam oczami na jego bezczelność, ale postanowiłam pobłażać jego zachowaniu, w końcu kto by odmówił darmowego alkoholu, to nie znaczy, że muszę z nim uprawiać seks.
Odwróciłam się w stronę Grace i Jacka, i zobaczyłam, jak ich oczy rozbłysły radością, byli równie podekscytowani jak ja, że będziemy traktowani jak VIP-y w klubie. Matylda zaprowadziła nas na najwyższe piętro klubu i przez czerwone zasłony, obszar był wciąż zatłoczony, ale nie tak bardzo jak na dole. Szła dalej, aż dotarliśmy do prywatnej alkowy, gdzie usadziła nas przy stole z piękną kryształową fajką wodną z trzema wężami wychodzącymi z niej.
„Jaką shishę podać?” zapytała Matylda.
„Weźmy X-static.” odpowiedziała Grace.
„A drinki?” dopytywała Matylda.
„Runda tequili!” wykrzyknął Jack, „Czas upić solenizantkę!”
Matylda zaśmiała się, zanim odeszła z naszym zamówieniem. Nie minęła nawet minuta, gdy inna kelnerka pojawiła się z naszymi zamówieniami. Umieściła shishę w misce, a następnie zapaliła węgiel. Postawiła przed nami tacę z kieliszkami tequili, było ich co najmniej piętnaście.
Minęło niecałe pół godziny, a my skończyliśmy miskę shishy i wszystkie kieliszki. Czułam się wspaniale i chciałam tańczyć całą noc, z niewielką perswazją od Jacka i Grace wyszliśmy na parkiet i zaczęliśmy bujać się w rytm muzyki. Zatraciłam się w muzyce i nie zauważyłam, że ktoś położył ręce na mojej talii, dopóki nie poczułam jego erekcji na moich plecach. Natychmiast przestałam tańczyć, sztywniejąc i wyrywając się z ramion nieznajomego.
„Co robisz, laleczko? Tak dobrze się bawiliśmy.” odpowiedział nieznajomy, a jego ton wywołał u mnie nerwowe dreszcze. Nie byłam pewna, co to było, ale ten nieznajomy wzbudzał we mnie niepokój. „Chyba że chcesz już zakończyć wieczór i pozwolić mi zabrać cię do domu.” powiedział, chwytając mnie za rękę i próbując przyciągnąć do siebie.
„Puść mnie.” syknęłam cicho, nie chcąc robić sceny.
„No, no, no. To nie jest sposób, w jaki powinnaś rozmawiać ze swoim kochankiem.” powiedział, przesuwając rękami w górę i w dół mojej ręki. Czułam małe iskierki elektryczności biegające po mojej skórze, ale zamiast przyjemności, wywoływały we mnie mdłości.
„Powiedziałam, żebyś mnie puścił.” krzyknęłam, wyrywając się z jego uścisku, stawiając rękę przed sobą, gotowa odepchnąć go, jeśli będzie to konieczne.
Na jego twarzy pojawił się wyraz zaskoczenia, zanim jego oczy zwęziły się, a na twarzy pojawił się wyraz czystej nienawiści. „Zrobisz, co ci każę.” warknął, podchodząc do mnie.
„Nie!” krzyknęłam, pchając ręce w jego stronę z całej siły, próbując go odepchnąć.
Jasne światło wystrzeliło z mojej dłoni, rzucając nieznajomego w powietrze. Poczułam, że zaczynam się kręcić w głowie i zastanawiałam się, czy to alkohol zaczyna na mnie działać, zanim mój wzrok zaczął się rozmazywać i wszystko wokół mnie pociemniało.
Ostatnie Rozdziały
#145 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#144 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#143 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#142 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#141 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#140 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#139 Mile
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#138 Mile
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#137 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#136 Katrina
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?












