
Druga szansa na wieczność
zainnyalpha · Zakończone · 230.7k słów
Wstęp
Moje usta rozchyliły się, drżałam. Moje biodra kołysały się przeciwko jego dłoni, wciskając się w jego dotyk z zmysłowym rytmem.
Jego palce odsunęły moje majtki na bok i przesunęły się po moich wargach.
Mruknęłam. Chciałam go odepchnąć. To nie z tego powodu wróciłam. Nienawidzę go, albo tak mi się wydawało, ale mimo to zamknęłam oczy, gdy przycisnął swoje usta do moich.
Ashley Carrington myślała, że znalazła swoją wieczność, gdy poślubiła Kyle'a Blackwooda. Ale wieczność rozpadła się na kawałki, gdy przyłapała go na zdradzie. Jego zdrada była bolesna, ale to utrata ich nienarodzonego dziecka złamała ją całkowicie. Walcząc o oddech pod ciężarem żalu i złamanego serca, Ashley podpisała papiery rozwodowe, zdeterminowana, by zostawić swoje stare życie - i Kyle'a - za sobą.
Dwa lata później Ashley wraca do Nowego Jorku, wezwana radością nowego rozdziału w życiu swojej najlepszej przyjaciółki Violet, która została matką. To, co miało być krótką wizytą, zmienia się w coś znacznie więcej, gdy niespodziewanie spotyka Kyle'a Blackwooda, byłego męża, którego myślała, że już nigdy nie zobaczy.
Kyle nie jest już tym samym człowiekiem, od którego odeszła. Czas go zmienił - złagodził niektóre krawędzie, zaostrzył inne - i widok jego porusza emocje, które Ashley myślała, że zakopała. Ale Kyle ma swoje własne żale i jest zdeterminowany, by udowodnić, że miłość zasługuje na drugą szansę.
Gdy Ashley zmaga się ze swoją przeszłością i rozważa przyszłość, czy odważy się i zacznie od nowa życie, które zostawiła za sobą? Czy rany z przeszłości powstrzymają ją przed przyjęciem możliwości wieczności?
Rozdział 1
ASHLEY
Dawno temu, mój mąż mnie kochał.
Żyłam dla tych małych rzeczy: sposobu, w jaki zaskakiwał mnie bukietem moich ulubionych lilii, śmiechu, który dzieliliśmy podczas kolacji, które zawsze wydawały się zbyt krótkie, i delikatnego pocałunku w czoło, gdy wchodził do domu, jakby byłam całym jego światem.
Ale to było dawno temu. Teraz, gdy wpatrywałam się w telefon, obserwując, jak moje połączenie do niego po raz kolejny przechodziło na pocztę głosową, poczułam ukłucie rezygnacji. Dziś była nasza rocznica - rok małżeństwa - i nie mogłam uwierzyć, że zapomniał.
Już wiedziałam, jak skończy się ten wieczór - tak jak wiele innych, z Kyle'em zagubionym w swoim świecie terminów i umów. Jego priorytety były jasne: praca, bogactwo i sukces. Miłość? To już nie pasowało do równania, tak samo jak nasza rocznica.
Zamrugałam oczami, mając nadzieję, że rok minie, że frustracja się wyleje, ale nic się nie stało. Może już się z tym pogodziłam - z byciem myślą po fakcie w jego zajętym życiu. Mimo to, miałam nadzieję, że dzisiejszy wieczór będzie inny.
Planowaliśmy wrócić do FutChic - restauracji, w której wszystko się zaczęło, gdzie oświadczył mi się w deszczowy wieczór, który wyglądał jak z bajki. Zasady miały być proste: bez telefonów, bez pracy - tylko my. Miała to być szansa na ponowne połączenie, na odnalezienie kawałka tego, co straciliśmy, gdy nasz związek coraz bardziej się rozpadał z każdym mijającym dniem. Wyobrażałam sobie, jak się śmiejemy, wspominamy, może nawet zakochujemy się na nowo. Ale to była tylko kolejna fantazja, jak wiele innych, które stworzyłam, aby wypełnić pustkę.
Kyle nie był już tym mężczyzną, w którym zakochałam się w liceum - chłopcem, który przenosił góry, żeby zobaczyć mój uśmiech. Chłopcem, który kiedyś rzucił wszystko, aby przylecieć przez cały kraj, żeby być przy mnie. I ja też nie byłam tą samą dziewczyną. Gdzieś po drodze przestałam unosić się przez życie z gwiazdami w oczach i zaczęłam przygotowywać się na rozczarowania.
Spojrzałam na potwierdzenie rezerwacji na telefonie, słowa drwiły ze mnie. Czy powinnam odwołać? Poczekać trochę dłużej? A może powinnam pojechać do jego biura?
Zaśmiałam się sucho na tę myśl. Skończyłam z pojawianiem się tam, udając, że nie jest upokarzające czekać godzinami, żeby ukraść chwilę z potężnym Kyle'em Blackwoodem.
Kyle Blackwood, którego poślubiłam, nie sprawiłby, że czułabym się w ten sposób. Ale z drugiej strony, może ten Kyle był tylko wspomnieniem - ulotną wersją niego, której trzymałam się zbyt długo.
Ciepła ciecz spłynęła po moim policzku, gdy w końcu pozwoliłam sobie płakać. Wstałam z łóżka i weszłam do łazienki, zamykając za sobą drzwi. Moje odbicie w lustrze zdawało się ze mnie kpić - moje perfekcyjnie ułożone rude włosy, starannie wykonany makijaż, niebieska sukienka, którą miałam na sobie - wszystko to śmiało się ze mnie, przypominając mi o mojej własnej nędzy.
Wyglądałam tak samo jak zawsze, ale moje oczy... moje oczy opowiadały inną historię. Orzechowe i matowe, drwiły ze mnie, przypominając mi o dziewczynie, którą kiedyś byłam. Dziewczynie, która żyła z niewymuszoną radością i nieokiełznanym optymizmem. Dziewczynie, która nie czekała na mężczyznę, który nie mógł się przejmować.
Ta dziewczyna zniknęła. Teraz, w jej miejsce, stała kobieta wpatrująca się w lustro, czekająca na męża, który nigdy nie przyjdzie. Kobieta próbująca zebrać odwagę, by przekazać wiadomość, którą trzymała przez trzy dni.
Byłam w ciąży - sześć tygodni w ciąży.
Wyobrażałam sobie, jak mu to powiem dzisiaj przy kolacji, wyobrażałam sobie jego twarz rozjaśnioną ekscytacją na myśl o naszej przyszłości. Był zbyt zajęty przez te dni, pogrążony w spotkaniach, telefonach i kontraktach. Dlatego jeszcze mu nie powiedziałam, dlatego planowałam powiedzieć mu dzisiaj, ale nie było go tutaj.
Wyszłam z łazienki i mój wzrok padł na zegar. 21:00. FutChic zadzwoniło, żeby potwierdzić, czy przyjdę, i z niechęcią odwołałam. Ciężar rozczarowania był przytłaczający, ale gdzieś we mnie tliła się iskra determinacji. Nie mogłam pozwolić, żeby ten wieczór skończył się jak każdy inny, zasiadając tutaj, tonąc we własnym smutku.
Chwyciłam płaszcz i klucze. Jeśli on nie mógł przyjść do mnie, ja pójdę do niego. Jeszcze raz. Zobaczę go, stanę przed nim i powiem mu, co nosiłam w sobie. A jeśli nie znajdzie dla mnie miejsca – dla nas – to będzie ostatni raz, kiedy błagam o jego uwagę.
Droga do jego biura wydawała się dłuższa niż kiedykolwiek. Moje myśli kłębiły się w mieszance nadziei i rezygnacji. Może był zajęty czymś ważnym. Może zobaczy mnie wchodzącą, zda sobie sprawę, co zapomniał, przeprosi i przytuli mnie jak dawniej.
Ale potem potrząsnęłam głową. Nie, nie mogłam wciąż wymyślać dla niego wymówek – nie mogłam udawać, że wszystko jest w porządku, kiedy nie było. Robiłam to zbyt długo, a to doprowadziło mnie tylko do tego, że jechałam sama, próbując uratować miłość, która wydawała się wymykać mi z rąk.
Wkrótce na horyzoncie pojawiła się sylwetka jego biurowca, słowa "Blackwood Enterprises" świeciły na tle nocnego nieba. Była to jedna z najbardziej prestiżowych firm w Nowym Jorku, klejnot w koronie imperium Kyle'a. I oczywiście, należała do mojego męża.
Wysiadłam z samochodu, zaciągając płaszcz mocniej, gdy zimne powietrze ugryzło moją skórę. Szklane drzwi otworzyły się, gdy podeszłam, a przywitał mnie znajomy szum holu.
"Dobry wieczór, pani Blackwood," powiedziała recepcjonistka, jej głos był radosny i elegancki.
Skinęłam jej głową, wymuszając mały uśmiech, ale ciepło nie dotarło do moich oczu. Ochroniarz skinął mi z szacunkiem, gdy przechodziłam, a operator windy przytrzymał drzwi, oferując uprzejme, "Pani."
Mruknęłam podziękowanie, wchodząc do windy. Jazda w górę wydawała się agonizująco powolna, cichy szum maszyny niewiele pomagał w stłumieniu bicia mojego serca.
Gdy drzwi windy otworzyły się na piętrze zarządu, wyszłam, moje obcasy cicho stukając o marmurowe płytki. Przechodziłam obok znajomych twarzy, każda z nich witała mnie uśmiechem lub uprzejmym skinieniem. Odpowiadałam automatycznie, odłączona.
Ale gdy zbliżałam się do biura Kyle'a, moje kroki zaczęły słabnąć. Czułam, jak w gardle rośnie mi guzek, grożący, że mnie zadławi. Ale przełknęłam mocno, zmuszając się do dalszego ruchu. Wejdź. Zmierz się z nim. Powiedz, co musisz powiedzieć, i wyjdź z podniesioną głową, mówiłam sobie.
Jednak w chwili, gdy dotarłam do jego drzwi, zamarłam. Mój oddech utknął, zawieszony między paniką a niedowierzaniem.
Z wnętrza dobiegały ciche szepty. Jeden z głosów był nieomylnie jego – gładki, kontrolowany i znajomy w sposób, który sprawiał, że mój żołądek się skręcał. Ale był tam jeszcze inny głos.
Głos kobiety.
Moje myśli pędziły, tysiące myśli zderzało się naraz. Nie. To niemożliwe. On by tego nie zrobił. Może był zajęty, pochłonięty pracą, ale nie tym. Nie przekroczyłby tej granicy.
Zacisnęłam pięści, powtarzając te słowa w głowie jak mantrę, zmuszając się, by w nie uwierzyć. Ale wątpliwości już się wkradały, drapiąc moją determinację.
Zanim zdążyłam się rozmyślić, otworzyłam drzwi.
Scena przed moimi oczami odebrała mi dech.
Przez chwilę to nie miało sensu – mój umysł odmawiał przetworzenia tego, co widziały moje oczy. Ale potem rzeczywistość uderzyła mnie jak pociąg towarowy.
Tam był, Kyle, siedzący w swoim skórzanym fotelu. I nie był sam.
Ona też tam była – jej długie nogi spoczywały na jego kolanach, jej głowa odchylona do tyłu, z jej ust wydobywały się ciche westchnienia. Nie siedzieli tylko blisko siebie ani nie dzielili chwili cichej intymności. Nie, byli spleceni, całkowicie i bez reszty, w sposób, który nie pozostawiał żadnych wątpliwości.
Pieprzyli się!!
Ostatnie Rozdziały
#190 ROZDZIAŁ STO DZIEWIĘĆDZIESIĄT
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#189 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT DZIEWIĘĆ (FINAŁ)
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#188 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT OSIEMDZIESIĄT OSIEM
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#187 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT SIEDEM
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#186 ROZDZIAŁ STO ÓSEM-SZÓSTY
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#185 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT PIĘĆ
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#184 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT CZTERY
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#183 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT TRZY
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#182 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT DWA
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026#181 ROZDZIAŁ STO OSIEMDZIESIĄT JEDEN
Ostatnia Aktualizacja: 2/6/2026
Może Ci się spodobać 😍
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.












