
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Lily Bronte · Zakończone · 175.3k słów
Wstęp
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Rozdział 1
Eleanor POV
Zawsze wiedziałam, że nasze małżeństwo miało termin ważności.
Trzy lata temu, kiedy Derek ukląkł przede mną przy łóżku szpitalnym swojej babci Małgorzaty i oświadczył się, oboje wiedzieliśmy, że to jedynie trzyletnia gra.
Zgodziłam się, bo kochałam go zbyt długo, gotowa przyjąć każdą chwilę, którą mi ofiarował. Ale przez te trzy lata, niemal cały czas był w Londynie, czyniąc nasze małżeństwo pustym tytułem.
Teraz, gdy nasz trzyletni kontrakt zbliża się do końca, zaczęłam przygotowywać się na nieuniknione.
Derek musi być zadowolony, że wreszcie może zakończyć tę farsę. A jednak głęboko w środku, głupia część mnie wciąż pielęgnuje niemożliwą nadzieję, jakby troszczyła się o zimowy kwiat, który nie ma szans przetrwać mrozu.
Mężczyzna, którego kocham, zawsze widział we mnie tę trzynastoletnią sierotę, która wtargnęła do jego idealnego świata – przypadek charytatywny, nigdy żonę, na pewno nie kochankę.
Moje palce wciąż lekko piekły od kolców róż, gdy przyglądałam się aranżacji ślubnej, którą właśnie skończyłam na ślub w Kościele Świętej Trójcy.
Kaskada białych róż i delikatnych gipsówek wypełniała sklep upajającym zapachem, każdy płatek był cichym świadkiem obietnic, które wiedziałam, że często były tak kruche, jak one same.
Późne popołudniowe słońce przesączało się przez wykuszowe okna Czterech Pór Roku Kwiaciarnia, rzucając złote wzory na wypolerowane drewniane podłogi, które kiedyś reprezentowały moje jedyne zwycięstwo poza cieniem rodziny Wells.
Gdy tylko cofnęłam się, aby ocenić swoją pracę, zadzwonił mój telefon.
"Eleanor Wells," odpowiedziałam, wstrzykując profesjonalizm w mój głos mimo zmęczenia przenikającego do kości.
"Więc jednak żyjesz!" Głos Olivii rozbrzmiał przez głośnik, żywy i bezwstydny jak zawsze. "Wysłałam ci trzy SMS-y! Nie zgadnę – jesteś zajęta graniem wzorowej żony, bo twój mąż wrócił do miasta?"
Moje serce nie tylko przestało bić. "O czym mówisz?"
"Serio? Derek. Wylądował na Logan dziś rano. Nie wiedziałaś?" Zaskoczenie w głosie Olivii szybko przekształciło się w słuszną furię.
Chwyciłam krawędź lady tak mocno, że moje kostki zbielały, gładki marmur był chłodny w dotyku – ostry kontrast do gorąca narastającego we mnie.
"Nigdy nie mówi," powiedziałam cicho, mój puls dudnił pod spokojną powierzchnią.
"To dokładnie dlatego musisz być przygotowana, gdy wręczy ci te papiery rozwodowe," kontynuowała Olivia, jej słowa były ostre jak nożyce, których użyłam do róż.
"Mężczyzna spędza z tobą pół roku po ślubie, potem ucieka do Londynu na dwa i pół roku, wracając raz lub dwa razy do roku, jakby dawał audiencję zwykłemu śmiertelnikowi. Tymczasem Wall Street Journal nie może przestać pisać sonetów o finansowym geniuszu Dereku Wellsie, który rewolucjonizuje strategie inwestycyjne w wieku dwudziestu ośmiu lat."
W następnej sekundzie mój telefon zasygnalizował przychodzącą wiadomość od Olivii: przypadkowe zdjęcie Dereka na lotnisku Logan. Nawet na ziarnistym obrazie jego ostry podbródek, przenikliwe oczy i ten wiecznie zmarszczony czoło były nie do pomylenia.
"Pomijając fakt, że w waszym małżeństwie praktycznie nie ma żadnych emocjonalnych podstaw," dodała Olivia, "twój mąż ma twarz, która jest przestępczo przystojna. Powinno być nielegalne wyglądać tak dobrze, będąc jednocześnie takim elokwentnym duchem w twoim życiu."
Patrzyłam na jego profil, czując znajomy ból rozkwitający w mojej piersi, rozwijający się jak jeden z moich cieplarnianych piwonii – piękny i skazany na zwiędnięcie. "Powinnam iść," wymamrotałam, nagle świadoma, jak powietrze wokół mnie się rozrzedziło.
Po odłożeniu słuchawki, wpatrywałam się w aranżację ślubną w oknie mojego sklepu, chwilowo przeniesiona z powrotem do własnego ślubu trzy lata temu w historycznym Kościele Południowym.
Wspomnienie skrystalizowało się z gorzką klarownością zimowego powietrza—lodowate oczy Dereka, gdy wsunął pierścionek na mój palec, uprzejmy uśmiech, który nigdy nie zakłócił mrozu, Catherine Wells obserwująca z wyrachowaną dezaprobatą, i Margaret Wells promieniejąca z wózka inwalidzkiego, jedyna, która naprawdę świętowała tę misterną teatralną produkcję przygotowaną dla jej korzyści.
Szybko zamknęłam sklep, ignorując zawroty głowy, które krążyły we mnie z powodu pominięcia lunchu. Na zewnątrz, ulica Nowy Świat pulsowała wieczornym tłumem—studenci z beztroskim śmiechem, turyści mapujący pokolenia bogactwa poprzez architekturę, miejscowi paradujący z psami wypielęgnowanymi bardziej starannie niż niektóre dzieci. Nikt z nich nie mógł zobaczyć niewidzialnego zegara odliczającego czas nad moją głową.
Podczas jazdy taksówką do Dzielnicy Wzgórz mentalnie inwentaryzowałam naszą kuchnię, planując obiad, który mógłby przypaść Derekowi do gustu. Ceglana fasada kamienicy wyłoniła się między historycznymi domami, jej okna odbijały zachodzące słońce jak obojętne oczy. W zeszłym tygodniu zwolniłam gospodynię, którą zatrudnił—jaki był sens, skoro przez większość roku mieszkałam sama?
W środku dom był cichy i nieskazitelny, gdy przeglądałam zawartość lodówki i zdecydowałam się na łososia z sosem koperkowym, który Derek wspomniał, że lubił w L'Espalier, zanim zamknęli. Spędziłam dwie godziny przygotowując posiłek, aranżując talerz tak starannie, jak jeden z moich kwiatowych projektów, łącząc go z Chablis, które jego brat Alexander podarował nam na ostatnie święta.
Minęła godzina. Potem dwie. Derek się nie pojawił.
Moje telefony przechodziły prosto na pocztę głosową. Moje wiadomości pozostały nieprzeczytane. "Jak zawsze," wyszeptałam do siebie, słowa rozpuszczały się w pustej jadalni jak cukier w deszczu.
Przeglądając bezmyślnie media społecznościowe, zwrócił moją uwagę post. Thomas Stone, jeden z przyjaciół Dereka, udostępnił zdjęcie z napisem "Witamy w domu!" Był tam Derek w Somerset Club, otoczony przyjaciółmi, z kieliszkiem whisky w ręku i rozpiętym kołnierzykiem—uniwersalnym znakiem, że był zrelaksowany i dobrze się bawił.
Zjadłam zimny obiad sama, walcząc z łzami, które groziły spadnięciem na mój talerz. Łosoś, który zajęło mi godziny doskonalić, teraz smakował jak popiół moich oczekiwań.
Po dokładnym posprzątaniu kuchni—rytuał, który zawsze mnie uspokajał—wzięłam długi prysznic, pozwalając gorącej wodzie zmyć moje rozczarowanie. Myślałam o wzorcu powrotów Dereka: oczekiwanie, przygotowania, nieuchronne rozczarowanie.
Otulona moją jedwabną nocną koszulą, usiadłam w naszym łóżku królewskiej wielkości, moje palce instynktownie znalazły srebrny wisior w kształcie gwiazdy na mojej szyi—jedyny prezent, jaki Derek kiedykolwiek mi dał. Kupił go pospiesznie dzień przed naszym ślubem, kiedy ktoś zwrócił uwagę, że nie dał mi prezentu zaręczynowego. Ceniłam go mimo wszystko.
Nie mogąc zasnąć, przypomniałam sobie dzień, kiedy po raz pierwszy przybyłam do domu Wellsów. Miałam trzynaście lat, nowo osierocona po śmierci rodziców w tym skandalu finansowym, o którym nikt w rodzinie Wellsów nigdy nie rozmawiał. Byłam przerażona, ściskając moją małą walizkę. Piętnastoletni Derek ledwo mnie zauważył, zbyt zajęty swoimi sprzętami lacrosse, żeby zauważyć przestraszoną dziewczynę w swoim holu. Jak to dziwne, że przez ponad dziesięć lat przeszliśmy od obcych do rodziny, tylko po to, by znów stać się obcymi po ślubie.
Dźwięk otwierających się drzwi sypialni wyrwał mnie z myśli. Szybko usiadłam, pulsując, jedwabne prześcieradła szepcząc przeciw mojej skórze jak wymieniane sekrety.
Kroki przekroczyły próg—celowe, miarowe, boleśnie znajome. Nie mogłam wyraźnie widzieć w słabym bursztynowym blasku mojej lampki nocnej, ale mogłam wyczuć jego obecność, elektryczną i nieuniknioną jak nadchodząca burza. Słaby zapach drogiej wody kolońskiej i whisky unosił się po pokoju, owijając się wokół mnie jak niewidzialne macki.
Wtedy usłyszałam to—moje imię, wypowiedziane głosem zarówno intymnie znajomym, jak i dziwnie obcym, jakby te trzy lata nieobecności zmieniły jego samą strukturę.
"Eleanor."
Ostatnie Rozdziały
#163 Rozdział 163
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#162 Rozdział 162
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#161 Rozdział 161
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#160 Rozdział 160
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#159 Rozdział 159
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#158 Rozdział 158
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#157 Rozdział 157
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#156 Rozdział 156
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#155 Rozdział 155
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#154 Rozdział 154
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Nagroda Złego Chłopaka
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.











