
Dziecko dla Bestii
R.A Higheels · Zakończone · 65.1k słów
Wstęp
W poprzednich latach nie urodziło się żadne potomstwo. Wiadomo, że tylko partnerka bestii może dać mu potomka.
Społeczność zawsze wybiera wyklętą dziewicę, z powodu skomplikowanego strachu przed bestią.
Jestem Ava Goodchild, jedną z wybranych dziewic.
{KSIĘGA 1 z serii Dystopia}
Rozdział 1
„Przez całe moje życie nie zostałam dotknięta przez mężczyznę. Pozostałam czysta i niewinna” – Ava Goodchild
Prolog
„Rozsuń nogi, mała Avo. Otwórz je i pozwól mi cię pożreć.”
Zadrżałam na dźwięk jego słów, ściskając mocno swoje ubranie.
Jego głos brzmiał jak sam grzech, a jego oczy miały pożądliwe spojrzenie, ciemne od pragnienia.
„P-Proszę, nie musimy tego robić w ten sposób.” powiedziałam.
„I-Inseminacja byłaby w-zupełnie wystarczająca—”
Wściekły ryk wypełnił cały pokój. Skoczył w moją stronę, zmiatając wszystko na swojej drodze.
Moje oczy zatrzymały się na jego futrze wyrastającym z ramion. Przełknęłam ślinę, czując narastający niepokój.
„Zrób to, albo moi strażnicy zrobią to za ciebie. Nie chcesz wystawiać bestii na próbę!!”
Zaryczał potężnie. Jego aura niosła ze sobą niebezpieczną obecność.
Pierwszą rzeczą, którą zobaczyłam po przebudzeniu, była stara skrzynia. Brązowa, z pasami zardzewiałego złota wyrytymi na jej powierzchni.
Pokój wyglądał jak mała klitka. Na ścianach było wiele wyrytych wzorów i malowideł. Miał tajemniczy i starożytny wygląd.
Wstałam, delikatnie pocierając tył czoła.
„Gdzie ja jestem?”
Te słowa zadałam sobie. W słabo oświetlonym pokoju miałam trudności z wyraźnym widzeniem.
Nagle drzwi zaskrzypiały.
Na progu drzwi pojawił się duży cień.
Ponieważ było ciemno, naprawdę trudno było mi zobaczyć, kto to był.
„Widzę, że się obudziłaś, mała Avo.”
Ciężkie kroki zaczęły zbliżać się w moją stronę.
Czułam się jak zwierzyna ścigana przez drapieżnika.
„K-Kim jesteś? I-Gdzie ja jestem?”
Jąkałam się, mój głos łamał się przy każdym zdaniu.
Ręce niespodziewanie objęły moją talię, przyciągając mnie bliżej.
Moje uda się zacisnęły, a pomiędzy nogami poczułam lekko wilgoć. Coś twardego dotknęło mnie, dając mi zupełnie dziwne uczucie, które mnie zdezorientowało.
„Wygląda na to, że niczego nie pamiętasz.” Jego szorstki i chrapliwy ton zbudował zdanie.
„N-nie w s-szczegółach. Małe przypomnienie mogłoby p-pomóc, proszę,”
Wciąż w jego ramionach, ogarnęło mnie uczucie lęku.
„Jako moja nosicielka, będziemy chrzcić każdą część tego zamku, mała.”
Moje oczy rozszerzyły się w szoku.
„C-co??”
Moja głowa natychmiast przypomniała sobie pewne sceny. Wspomnienia zaczęły powracać z poprzedniego dnia...
Flashback
„Panie i panowie, jak wszyscy wiecie, raz na 200 lat, dziewica wyrzutek jest składana w ofierze bestii.”
Głos mówcy rozbrzmiewał przez naszą społeczność.
Był to mężczyzna o klaunowskim wyrazie twarzy. Ubrany elegancko w jeden z najpiękniejszych szat, jakie nasza wioska miała do zaoferowania.
Moje oczy przeszukiwały tłum, szukając Mojżesza. Podziwiałam go, bo nie traktował mnie jak dziwoląga, jak większość mieszkańców wioski.
Zastanawiałam się, co mu chodziło po głowie.
Aby uniknąć wyboru, planowaliśmy ucieczkę dziś. Miałam na myśli, że ogłoszono, że to będzie jutro.
Ale wydawało się, że zagrali na naszej inteligencji. To było dziś.
I w pewien sposób, byliśmy skazani.
„Lily, Tabitha, Rose…Czarodziejka…” Różne imiona dziewcząt, które były oznaczone jako dziwne, były wymieniane.
Wiedziałam, że to działało na różne sposoby.
W naszej wiosce dziewczyny z ekscentrycznymi poglądami były oznaczane jako czarownice.
Anomalia.
Były jak plaga. Wyrzutek, którego należy unikać.
I ja byłam jedną z nich.
„Ava Goodchild,”
W końcu ogłosił. Wydawało się, że byłam ostatnia na liście. Nie znaczyło to, że byłam inna od reszty.
Trzymałam brzegi mojej sukni, kierując się w stronę obrzeży, gdzie kazano dziewczętom czekać.
„NIE!! NIE!!! Ava, kochanie!!”
Głos błagał z tłumu. Spojrzałam bezradnie wstecz, tylko po to, aby zobaczyć kobietę, która mnie wychowała, biegnącą w moją stronę.
„WRÓĆ, AVA!! To nie jest dla ciebie!”
Natychmiast została powstrzymana przez strażników, ale nadal walczyła zaciekle.
Podchodząc do niej, objęłam jej twarz obiema dłońmi.
„Będę w porządku, mamo.”
Powiedziałam jej.
„O, KOCHANIE. To wszystko moja wina. Powinnam była cię lepiej wychować,” wykrztusiła gorzko.
Jej twarz była cała czerwona, a łzy płynęły jakby właśnie straciła kogoś na polu bitwy.
„Obiecaj mi, że zaopiekujesz się mamą,” zwróciłam się do Mojżesza, który próbował ją uspokoić.
„Jeśli coś pójdzie nie tak, obiecaj, że zawsze będziesz przy niej.”
Spojrzał na mnie z zapewnieniem, a ja powoli odsunęłam ręce od twarzy mamy. Jej oczy, zamglone, wydawały się zagubione. Została powoli odciągnięta.
Szybko ruszyłam w stronę schodów na scenę, wspinając się tam, gdzie były inne dziewczęta.
„Cóż, to było dość niepokojące przedstawienie,” skomentował ogłaszający.
Pstryknął palcami.
„Przynieście skrzynkę szczęścia,”
Wiedząc dokładnie, co robić, każda z nas wybrała literę.
I jedna po drugiej, podchodziłyśmy, przekazując ją wyznaczonemu mówcy, aby ją przeczytał.
„Jesteś bezpieczna,”
To wszystko, co musiał powiedzieć każdej dziewczynie po obejrzeniu jej litery.
Robił to po kolei, a z tłumu słychać było liczne gwizdy.
„Bezpieczna… Bezpieczna… Jesteś bezpieczna,”
Po kolei ogłaszał dziewczętom.
Aby być bezpieczną przed wyborem, trzeba było mieć liczbę parzystą. Gdy miałaś nieparzystą, byłaś wybrana na hodowcę bestii.
„Wybrana,”
Rozległ się krzyk, a jedna z dziewcząt drżała ze strachu. Z tłumu słychać było westchnienie, gdy dziewczyna próbowała uciec przed wyborem.
Rozpoznałam ją z biblioteki.
„Złapcie ją!!”
Padł strzał. Patrzyłam w szoku, jak dziewczyna upadła pod wpływem uderzenia.
Karmazynowa krew płynęła z jej bezwładnego ciała. Natychmiast, padła martwa tuż przed nami.
„To jest lekcja dla każdego, kto próbuje uciec przed swoim losem!”
Głośno ogłosił mówca.
„Usuńcie jej szczątki,” rozkazał dzikim strażnikom.
Zrobili, co powiedział, a on kontynuował.
„Bezpieczna, bezpieczna, bezpieczna, wybrana,”
Kilka rund do końca. Ziewnęłam ze zmęczenia, przekazując swoją literę. Było zabronione zaglądać do środka bez mówcy, dlatego nie zajrzałam.
„Wybrana,”
Jedno słowo, którego nie mogłam uwierzyć, że usłyszałam.
„NIEEE!!! Nie moja Ava? Nie moja śliczna mała Ava! Ona jest tylko dzieckiem! Ona jest tylko małym dzieckiem!!”
Mama krzyczała przez tłum.
Mojżesz odciągnął ją w bezpieczne miejsce, wiedząc, że mogłaby zostać zastrzelona w każdej chwili.
„Bądź bezpieczna, kochanie. Rób, co ci powie, abyś została uwolniona,”
Wszyscy patrzyli na nas beznadziejnie, gdy nas zabierano.
Żadna dziewczyna nigdy nie przeżyła w rękach bestii.
Po drodze, niektóre dziewczyny próbowały uciec, ale to tylko zakończyło ich życie.
Ostatecznie zostałyśmy tylko dwie.
Tajemniczo, zostałyśmy przywiązane do drzewa, pośród lasu z dużymi i wysokimi drzewami. Pozostawione na niebezpieczeństwa, które mogły nadejść z każdej strony.
A przede wszystkim, aby zostać pożartymi przez bestię.
Ostatnie Rozdziały
#60 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#59 Wiadomość od bestii
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#58 Strach królestwa
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#57 Mroczna przeszłość wybaczona
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#56 Zemsta potężnym narzędziem
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#55 Kobieta Nimfejan
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#54 Starcie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#53 Przeznaczenie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#52 Katastrofa Królestwa
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#51 Pani Ada
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












