
Echa Wieczności
Miracle Desmond · Zakończone · 233.4k słów
Wstęp
– To rozkaz: na kolana i ssij. – Posłuchałem bez wahania, biorąc jego kutasa do ust.
– No, dobry chłopczyk.
Callan, po tym jak rodzice wyrzucili go z domu, bo okazał się gejem, znalazł schronienie w ramionach swojego chłopaka. Szybko jednak to schronienie zamieniło się w piekło. Chłopak zaczął go wykorzystywać, gwałcić i traktować jak swoją osobistą niewolnicę.
Los sprawił jednak, że jego droga przecięła się z drogą właściciela największego gejowskiego klubu BDSM w mieście – Gideona, Mistrza Doma. To właśnie on pomógł Callanowi odkryć prawdziwy sens jego życia.
Czy Mistrz Dom okaże się dla niego wybawieniem i uwolni go od kajdan toksycznego, brutalnego byłego chłopaka?
Rozdział 1
Rozdział 1: Chcę znów czuć pożądanie
Callan
– Chodź tu, Pet! – zawołał mój chłopak.
Siedzieliśmy przy ognisku na plaży, śmiejąc się i żartując, a kilka drinków zdążyło już rozwiązać nam języki i rozluźnić głowy. Jestem duszą towarzystwa, rzucam najbardziej sprośnymi tekstami, ubrany prawie tak samo ekstrawagancko, jak się zachowuję. I właśnie to sprawia, że w jednej sekundzie dociera do mnie, że to tylko sen, i aż się wzdrygam na widok ciuchów, które mam na sobie. Ale bym się za nie teraz nasłuchał. Kiedy ja się ostatnio tak śmiałem?
Chłopak, który jest mną, wciąga wszystkich w grę w butelkę. Jedni się zgadzają od razu, innych trzeba dłużej namawiać, ale moja energia w końcu wszystkich rozbraja. Widzieć siebie, jak tak przejmuję inicjatywę, żeby dostać to, czego chcę – to takie obce uczucie. Gra się rozkręca, aż w końcu przychodzi moja kolej. Butelka zatrzymuje się na jakimś słodkim chłopaku, ale nie na moim. Zadzieram więc brew w stronę Ashera, mojego chłopaka, żeby wybadać, czy jest okej. On tylko wzrusza ramionami, a ja szczerzę się szeroko do tego słodziaka, którego mam pocałować, i z wdziękiem, wręcz teatralnie, zaczynam się do niego czołgać. Rumieni się, kiedy łączę nasze usta, ale wcale nie jest taki nieśmiały, gdy proszę o dostęp do jego buzi, a on mi go daje. Nasze języki splatają się ze sobą, obaj mruczymy z rozkoszy w ten pocałunek. Reszta chłopaków i dziewczyn dopinguje nas, rzuca tekstami, jakie to „gorące”. Gdy odrywam się od jego ust, zerkam na Ashera i widzę, że jego oczy aż płoną pożądaniem – to tylko dodaje mi odwagi, żeby wyszeptać temu słodziakowi propozycję, cały czas mając wzrok utkwiony w moim chłopaku.
Tego wieczoru ten słodziak idzie za nami na odosobnioną część plaży. Nie wiem, czy jest gejem, czy tylko ciekawski, ale szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi. Jutro i tak o nim zapomnę, uczucia mam tylko do mojego chłopaka. On jest tu po to, żeby pomóc nam spełnić jedną z moich głębokich fantazji. Wymieniamy pocałunki, ubrania fruwają w powietrzu i wkrótce klęczę na czworakach – mam usta na fiucie tego chłopaka, podczas gdy Asher rżnie mnie od tyłu, dokładnie tak, jak chciałem. Obaj używają mnie jednocześnie, obaj biorą moje dziurki. Początkowa nieśmiałość szybko znika, ustępując miejsca coraz większej brutalności, a ja zaczynam odlatywać. Ledwo rejestruję moment, gdy chłopak spuszcza się do mojego gardła; tylko skomlę, gdy się zamieniają miejscami, ale na szczęście zaraz znowu ginę w nawałnicy bodźców, która mnie zalewa. Lecę w górę i nic innego się już nie liczy. Nie obchodzi mnie, że rodzice wyrzucili mnie z domu. Nie obchodzi mnie, że nie mam gdzie mieszkać. Jestem młody, jestem cholernie zdolny i ułożę sobie życie po swojemu.
Gdy oni dalej sprawiają, że czuję się tak niewiarygodnie dobrze, sen zaczyna się rozmywać, a moja głowa pulsuje bólem, kiedy nagle wracają wspomnienia wczorajszej rozmowy. Jakby moja podświadomość chciała mi pokazać wszystko, o co walczyłem po drodze. Chcę znów się śmiać. Chcę znów być szalony i czuć pożądanie. Chcę znowu czerpać radość z seksu i chcę znów uwierzyć w życie. Łzy zbierają mi się w oczach i spływają po policzku, kiedy się budzę. Chcę po prostu znów być sobą.
Jak co dzień budzę się sama o piątej rano. Asher nie znosi, kiedy budzik go wyrywa ze snu, a dla mnie ważne jest, żeby był rano w dobrym humorze. Wstaję tak cicho, jak tylko potrafię, ledwo powstrzymując się przed skrzywieniem na nagły ból w plecach. Kurwa, naprawdę mnie wczoraj przeorał. Sama się o to prosiłam. Czasem jestem po prostu taką dziwką.
Kulejąc idę do kuchni i łykam dwie tabletki przeciwbólowe, żeby trochę przytłumić ból. W sumie nie jest aż tak tragicznie, to ten rodzaj obolałości, do którego już w moim przypadku przywykłam. Potem zabieram się za robienie śniadania dla mojego faceta, bo on nie cierpi naleśników z gotowej mieszanki ze sklepu. Muszę robić wszystko od zera. Stawiam więc ciasto, smażę naleśniki, nastawiam kawę w ekspresie i nakrywam mu do stołu. Na szczęście wszystko jest gotowe, kiedy on o siódmej zwleka się z łóżka i siada do stołu w całej swojej chwalebnej nagości.
Jest trochę wyższy ode mnie, jakieś metr osiemdziesiąt. Ciemne włosy, piękne oczy. Kiedy byliśmy w liceum, uwielbiałam ten psotny błysk, który w nich wtedy tańczył. Teraz… teraz są prawie zawsze poważne. Odkąd po studiach rzucił sport, jego umięśniona klata trochę straciła dawny blask, ale on wciąż jest cholernie przystojnym facetem. Gęsta kreska włosów na brzuchu prowadzi prosto do jego okazałego, porannego wzwodu. Chichocze, gdy widzi, jak z lekkim utykaniem podchodzę, żeby podać mu naleśniki i kawę.
– Dostałaś wczoraj porządnie, Pupilu – mówi i klepie mnie w tyłek, zanim wracam do blatu po dzbanek z kawą.
– Ale lubisz, jak cię porządnie przelecę. Prawda, mała dziwko?
Mógł poświęcić więcej czasu, żeby mnie przygotować, zanim wbił się we mnie tym swoim wielkim kutasem, ale i tak mi się podobało, więc chyba faktycznie jestem szmatą.
– Lubię – odpowiadam.
Błagam, niech dzisiaj będzie w dobrym nastroju, bo nie zniosę kolejnego ostrego rżnięcia.
– Wiem. A teraz chodź dać mi mój poranny buziak – rozkazuje.
To dobry znak – znaczy, że ma dobry humor – więc znowu kuśtykam w jego stronę i pochylam się trochę, żeby musnąć jego usta swoimi. Od razu przejmuje kontrolę, jego język oplata mój, a jedna dłoń zaciska się na tyle mojej głowy. Kocham, kiedy w ten sposób dominuje moje usta, i bardzo szybko zaczynam cicho pojękiwać.
– A teraz mój drugi poranny buziak – mówi łagodnie, kiedy odrywa swoje wargi od moich.
Wiem, że lepiej nic nie mówić. Po prostu zsuwam się pod stół, między jego uda. Zawsze uwielbiałam robić mu loda, ale z biegiem lat ten nasz mały rytuał stał się niemal mechaniczny i wcale mnie nie dziwi, że jestem tylko w połowie twarda, kiedy odchalam go jak co rano. Przynajmniej dziś nie wciska mi na siłę całego kutasa do gardła, jest zbyt zajęty jedzeniem śniadania.
Nie daje żadnego ostrzeżenia, kiedy w końcu dochodzi mi w usta z ciężkim jękiem. Poruszam głową jeszcze kilka razy góra–dół, żeby do końca go wydoić, a potem dokładnie go wylizuję. Potrzebuję kilku sekund, żeby złapać oddech, zanim wypełzam spod stołu i podnoszę się na nogi.
„Wygląda na to, że cały dzień będę chodzić obolała” – myślę, czując ostre ukłucie w plecach.
Ostatnie Rozdziały
#218 Rozdział 218: Nasza Wieczność
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#217 Rozdział 217: Czy mogę się pocałować?
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#216 Rozdział 216: Rzeczy, które robisz dla miłości
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#215 Rozdział 215: Czy byłeś dobrym chłopcem?
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#214 Rozdział 214: Proszę, Pieprz mnie, sir
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#213 Rozdział 213: Dzielenie się to troska
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#212 Rozdział 212: Proszę, pozwól mi cię zadowolić
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#211 Rozdział 211: Spójrz na swojego tatę
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#210 Rozdział 210: Niepotrzebny bałagan
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026#209 Rozdział 209: Miałem nagły wypadek
Ostatnia Aktualizacja: 6/3/2026
Może Ci się spodobać 😍
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












