Jego obietnica: Dzieci mafii

Jego obietnica: Dzieci mafii

chavontheauthor · Zakończone · 542.6k słów

264
Gorące
1.2m
Wyświetlenia
65.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Zajście w ciążę z szefem po jednorazowej przygodzie i nagłe odejście z pracy jako striptizerka było ostatnią rzeczą, na jaką Serena liczyła, a na dodatek okazało się, że on jest dziedzicem mafii.

Serena jest spokojna, podczas gdy Christian jest nieustraszony i bezpośredni, ale jakoś muszą sprawić, by to zadziałało. Kiedy Christian zmusza Serenę do udawanych zaręczyn, ona stara się jak może wpasować w rodzinę i luksusowe życie, jakie prowadzą kobiety, podczas gdy Christian walczy, aby chronić swoją rodzinę. Wszystko jednak zmienia się, gdy na jaw wychodzi ukryta prawda o Serenie i jej biologicznych rodzicach.

Ich planem było udawanie do momentu narodzin dziecka, a zasada była taka, żeby się nie zakochać, ale plany nie zawsze idą zgodnie z oczekiwaniami.

Czy Christian będzie w stanie ochronić matkę swojego nienarodzonego dziecka?

I czy w końcu poczują coś do siebie?

Rozdział 1

Skręciłam się i spojrzałam na skąpy strój, który miałam na sobie. Jak to się stało, że zaszło to tak daleko i dlaczego w ogóle to robiłam?

Mogłam przecież znaleźć pracę w sklepie spożywczym albo jako choreografka, co zresztą było moim pierwotnym celem. Nie miałam nic przeciwko rozbieraniu się ani tym strojom. Nigdy nie miałam. Każdy miał swój sposób na opłacenie rachunków, a to był jeden z nich, więc nie, nie wstydziłam się i to była łatwa metoda na zarobienie pieniędzy, ale jednak, nie tak to sobie planowałam.

"Idziesz, wiewiórko, czy będziesz się tylko gapić na swój tyłek?" Faith zaśmiała się i minęła mnie. Wiewiórka..., tak mnie nazywali odkąd tu jestem. To przezwisko prześladowało mnie od przedszkola aż do teraz, przezwisko, które dostałam z powodu moich puszystych policzków.

Faith była moją najlepszą przyjaciółką od lat. Po przejściu z jednego domu zastępczego do drugiego w końcu trafiłam z powrotem do sierocińca. Niestety, nigdy nie poznałam swoich rodziców ani nie miałam żadnych szans w życiu, więc w wieku nastoletnim obiecałam sobie, że osiągnę sukces. Moim celem było skończenie szkoły średniej, studiów i zdobycie dobrej pracy jako choreografka, ale jak widać, nie wyszło. Nawet ja nie przewidziałam, że w wieku dwudziestu jeden lat będę pracować w klubie ze striptizem.

"Słyszałam, że bracia Lamberti będą dziś w prywatnym salonie VIP, nawet Christian ma być tutaj." Faith zaśpiewała, nakładając błyszczyk. Spojrzałam na nią podejrzliwie. Jej piękne, długie warkocze idealnie opadały na ramiona. Faith była przepiękna i wszyscy o tym wiedzieli, włącznie z braćmi Lamberti.

Na wspomnienie Christiana poczułam, jak robi mi się gorąco na twarzy, i szybko odwróciłam wzrok. Christian, ten sam mężczyzna, którego imię wykrzykiwałam zaledwie dwa miesiące temu. Nigdy nie byłam zwolenniczką przelotnych romansów, ale tamtej nocy oboje byliśmy pijani i zaprowadził mnie do swojego biura, gdzie w końcu spędziliśmy razem noc.

*Gdyby tylko dziewczyny wiedziały.

Gdyby tylko jego ojciec wiedział.*

Nasz szef Lucio Lamberti miał wiele interesów, a klub ze striptizem był jednym z nich. Od czasu do czasu on i jego trzej synowie spotykali się z partnerami biznesowymi i dziś był jeden z tych dni. Nie byliśmy głupi i doskonale wiedzieliśmy, w jakim biznesie się obracają, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć tego na głos i po prostu to zostawialiśmy. Lucio Lamberti był miłym i ciepłym człowiekiem, który dał mi pracę, jak tylko mnie zobaczył. Był dla wszystkich dziewczyn jak ojciec i był szanowanym biznesmenem przez wielu.

Jego synowie byli zaskakująco zupełnym przeciwieństwem. Gio był najstarszy i zupełnie zimny jak kamień. Nigdy nie nawiązywał kontaktu wzrokowego z żadną z nas i jasno dawał do zrozumienia, co o nas myśli. Drugi pod względem wieku, Enzo, był osobą, którą wszyscy znali. Enzo był miły i wesoły, ale wciąż niezwykle dziecinny. Był kobieciarzem i znał się na kobietach. Wszystko i wszystkich postrzegał jako wyzwanie i nie lubił przegrywać.

Najmłodszy syn Christian był jeszcze bardziej zimny niż Gio, co nie wiedziałam, że było możliwe, zanim go poznałam. Po wszystkim, co się między nami wydarzyło, sprowadził mnie z powrotem na dół, nawet na mnie nie spojrzawszy. Chociaż Christian był najmłodszy, był dziedzicem wszystkich interesów Lamberti i nie było wątpliwości, że to prawdopodobnie z powodu jego zimnej i poważnej osobowości. Różnica między Gio a Christianem polegała na tym, że Gio trzymał się na uboczu, podczas gdy Christian był po prostu przerażający, a fakt, że rzadko bywał w klubie, mimo że był dziedzicem, czynił go jeszcze bardziej onieśmielającym. Podczas gdy wszystkie dziewczyny robiły z siebie głupka, by choć na chwilę przyciągnąć jego uwagę, ja starałam się go unikać i czułam się trochę zawstydzona, gdy mnie odrzucił, jakbym była niczym, ale taki już był i wiedziałam to z góry.

"Czekamy na was!" Luna krzyknęła, wychylając głowę zza drzwi. Poza Faith, Luna była jedyną osobą tutaj, z którą naprawdę się dogadywałam. Wszystkie inne dziewczyny były albo niegrzeczne, albo po prostu ich to nie obchodziło. Były tu dla siebie i postrzegały wszystkich na swojej drodze jako konkurencję. Na szczęście Lucio nie był zbyt surowy, więc rzadko nas ganił, nawet gdy spóźniałyśmy się, co zdarzało się dość często.

"Już idziemy!" krzyknęłam w odpowiedzi i pociągnęłam Faith za ramię. Z całych sił starałam się wyciągnąć ją za drzwi, podczas gdy ona nakładała błyszczyk do ostatniej sekundy.

Po wyjściu z garderoby razem z Faith dołączyłyśmy do pozostałych dziewczyn, które były idealnie ustawione w biurze Lucio. Tylko że to nie Lucio tam stał. To był jeden z tych facetów, których zawsze starałam się unikać za wszelką cenę, syn Lucio Lamberti, Enzo. Przeszedł obok Faith i zrobił kilka kroków w moją stronę, aż stanął tuż przede mną. Zbyt przestraszona, by spojrzeć mu w oczy, natychmiast spuściłam wzrok na swoje stopy i usłyszałam jego chichot.

"Zawsze się spóźniasz?" zapytał, a mnie przeszedł dreszcz. Dzisiaj musiał być naprawdę mój pechowy dzień. Faith i ja obie się spóźniłyśmy, ale zdecydował się zwrócić uwagę tylko na mnie.

"Prze-przepraszam, m-my i-i, uhmm my-" próbowałam się wytłumaczyć, ale żadne słowa nie chciały opuścić moich ust.

"Spójrz na mnie, kiedy do mnie mówisz." Zażądał, a ja w sekundę podniosłam wzrok i spotkałam jego oczy. Z jakiegoś powodu spodziewałam się, że na mnie nakrzyczy, ale tego nie zrobił. Enzo miał na twarzy szeroki uśmiech i przechylił głowę, przyglądając mi się. Podniósł rękę do mojego policzka i ścisnął go, zanim znów się zaśmiał. Nie był to dokładnie radosny śmiech, bardziej jak chichot niedowierzania. Wszystkie dziewczyny zaczęły się śmiać, a ja spojrzałam na niego zdezorientowana.

"Tylko żartowałem, wiewiórko, ale myślę, że to może być moje nowe hobby – dokuczanie ci." Skomentował, zanim puścił mój policzek i cofnął się o kilka kroków.

"Masz szczęście." Szepnęła Faith, gdy trzymałam policzek w niedowierzaniu. Szczęście? Naprawdę nie wiedziałam dlaczego. Dla wielu dziewczyn mogło to być osiągnięcie, ale ja wolałam pozostawać w tle, więc uważałam się za wszystko, tylko nie szczęściarę, a jego słowa, że będzie to jego nowe hobby, jeszcze pogarszały sprawę.

"Jak wiecie, mamy dziś bardzo ważne spotkanie biznesowe z jednym z naszych potencjalnych partnerów. Głównym celem na dziś jest zapewnienie, że on i jego otoczenie będą mieli udaną noc i że do końca wieczoru zdobędziemy jego podpis. Spotkanie odbędzie się w prywatnym salonie i będę potrzebował kilku z was. Jeśli nie wymienię twojego imienia, proszę, zejdź na dół i kontynuuj pracę jak zwykle z naszymi innymi gośćmi." Enzo wyjaśnił, chodząc tam i z powrotem.

Jak zawsze pozostawałam spokojna. Takie spotkania zdarzały się często, a mnie i tak nie wybierano. W przeciwieństwie do innych dziewczyn, ja też nie chciałam być wybrana, chciałam tylko zarobić swoje pieniądze na dole i odejść. Nie miałam ochoty obsługiwać kogokolwiek na jednym z tych prywatnych spotkań, a Lucio o tym wiedział, dlatego nigdy mnie nie wybierał.

Taniec i serwowanie drinków obcym nie stanowiły problemu, ale kiedy znalazłam się w niewygodnych lub niezręcznych sytuacjach, konfrontowałam się z brakiem umiejętności społecznych, które faktycznie miałam, a Lucio był tego świadomy. Mieliśmy bliską więź i potrafił mnie przejrzeć, więc nie miałam powodu do zmartwień.

"Chcę, żeby dołączyły do mnie, Luna, Aubrey, Dawn, Faith-" Enzo mówił i zrobił małą przerwę. Jak się spodziewałam, na końcu pewnie wymieni Lorena i pójdzie na spotkanie ze standardowymi dziewczynami, które zwykle były wybierane.

"I wiewiórka."

Zaskoczona spojrzałam w górę i zobaczyłam wszystkie dziewczyny, w tym Enzo, patrzące na mnie. Co takiego zrobiłam, żeby na to zasłużyć?

"J-ja?" zająknęłam się. Enzo kiwnął głową i zwolnił wszystkie inne dziewczyny, które opuściły biuro. Wciąż byłam w szoku i stałam zamrożona w tym samym miejscu...ja? Mógł wybrać kogokolwiek, ale zdecydował się zrujnować mi dzień w ten sposób. Nie miałam ochoty bawić się w kelnerkę, a zwłaszcza dla ludzi, którzy najprawdopodobniej byli w mafii, ale nigdy nie odważyłabym się sprzeciwić Enzo. Mimo że był wyluzowany, wciąż był moim szefem.

"Mężczyźni, którzy będą tutaj dziś wieczorem, są twardzi i trudni do opanowania, ale ufam każdemu z was, że tego nie zepsujecie," Enzo instruował nas ze swoim uśmiechem wartym milion dolarów. Nawet kiedy był poważny, nadal miał ten sam uśmiech na twarzy.

"Jesteś zdenerwowana, wiewiórko?" zapytał mnie Enzo. Spojrzałam na niego z dużymi oczami i dałam mu pytające spojrzenie. Czy byłam? Luna i Faith oparły swoje głowy o moją, żeby mnie uspokoić.

"Będziesz tam?" zapytałam go natychmiast. Spośród wszystkich ludzi, z którymi czułam się niekomfortowo, on był chyba najmniej przerażający, a i tak miałam problem z ułożeniem zdania w jego obecności, więc wyobraźcie sobie. Enzo zaśmiał się i żartobliwie popchnął moje ramię.

"Nie, ale nie martw się, Christian tam będzie."

Gdy tylko te słowa opuściły jego usta, w mojej głowie była tylko jedna myśl.

Dlaczego ja?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

95.2k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.7k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.5k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

153.1k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

246.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

318.3k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

541.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.4k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.