Lisia Alfy

Lisia Alfy

Ms Nauti · Zakończone · 84.5k słów

282
Gorące
11.1k
Wyświetlenia
685
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Podoba ci się to, co widzisz? Zarumieniła się, wiedząc, że jej myśli są tylko jej własnością.
Owszem, podoba mi się. Jego gładka odpowiedź odbijała się echem w jej zamglonych alkoholem myślach.

Zaledwie na kilka sekund spotkała wzrok tego gorącego nieznajomego w klubie, a już wiedziała, że za pięć dni zostanie przez niego zdobyta! Niegrzeczna lisica Myra spotyka dominującego Alfa Króla Sloana, a gra pokus jest gotowa do rozpoczęcia.
. . .
(Ta historia zawiera treści dla dorosłych, mocny język i opisowe sceny seksualne, które nie są odpowiednie dla osób poniżej osiemnastego [18] roku życia)
. . .
Wszelkie prawa zastrzeżone (c) Nauti.Bear (lipiec 2020)

Rozdział 1

Myra

„Tato,” Myra zawołała, zbiegając z sypialni, narzucając brązowy kardigan na białą koszulkę.

Przy drzwiach wejściowych walczyła z zakładaniem butów, wołając ponownie.

„Tato, jestem tak spóźniona...” Spojrzała na swoje odbicie w lustrze w przedpokoju, próbując związać swoje niesforne, kręcone włosy do połowy pleców w niedbały kok. Nałożyła trochę balsamu do ust i wysłała całus do swojego odbicia.

„Hej, tato, możesz??” Zaczęła pytać pustą kuchnię. W domu panowała złowroga cisza, więc przestawiła się na swoje wyostrzone zmysły; wszystko, co usłyszała, to delikatne brzęczenie lodówki i lekkie kapanie wody z kuchennego kranu.

„Cholera!” Wykrzyknęła, gdy zdała sobie sprawę, że nikogo nie ma w domu. Wyciągnęła telefon komórkowy i wybrała numer ojca, próbując jednocześnie włożyć dwie kromki chleba do tostera.

Odebrał po drugim sygnale. „Myra?”

„Tato, czemu mnie nie obudziłeś?” zapytała, dotykając dzbanka z kawą, żeby sprawdzić, jak ciepła jest jeszcze kawa.

„Jesteś jeszcze w domu?” Zdziwił się, „Przepraszam, kochanie, mieliśmy dostawę z samego rana i musiałem odebrać Benjiego,” wyjaśnił, a w tle słychać było głośne hałasy. „Poczekaj chwilę.”

„Tato... argh!!!”

Wyciągnęła swój ulubiony kubek termiczny i nalała do niego świeżą kawę.

„Kochanie, przepraszam, że cię nie obudziłem, ale jesteśmy teraz zajęci. Porozmawiamy później, dobrze?”

Klik

„Cholera, tato!” Przeklęła, patrząc na rozłączone połączenie. „Dwadzieścia jeden lat, bez samochodu i beznadziejna... to ja.”

Próbując uspokoić swoje pędzące, gorączkowe myśli, poczuła zapach przypalającego się tosta. Szybko go wyciągnęła, ciężko wzdychając, smarując go masłem. „Mam dwadzieścia minut przed rozpoczęciem zajęć, mogę się przebrać i pobiec... ale będę spocona i gorąca przez cały poranek. Może mogę zadzwonić po zastępstwo na rano i mieć leniwy poranek albo po prostu zadzwonić, że jestem chora.

Oparła się o wyspę kuchenną, gryząc tosta, marnując czas na rozważanie różnych opcji. Nagle jej telefon zawibrował, a na ekranie pojawiło się imię Megan.

„Hej, suko.”

„Cześć, dziwko, potrzebujesz podwózki?” Megan zaśmiała się.

„Nie wiem, jak to czasami robisz... ale kocham cię teraz tak bardzo. Jak długo?” Zanim zdążyła dokończyć pytanie, klakson samochodu zabrzmiał z zewnątrz. „Już idę.”

„Nie potrzebujesz mężczyzny albo zabawki, żeby to osiągnąć?” Rzuciła złośliwie, a potem się rozłączyła.

Myra pokręciła głową, szybko chwyciła swoją torbę do pracy wiszącą przy drzwiach wejściowych i wybiegła z domu.

„Jesteś wybawicielką.” Myra przywitała się z ulgą, wsiadając do Range Rovera Megan. Pochyliła się nad konsolą środkową i pocałowała Megan w policzek.

Megan uśmiechnęła się, wrzucając bieg i wyjechała z podjazdu. „Możesz mi się odwdzięczyć, przychodząc dzisiaj do klubu.”

Myra próbowała uniknąć prośby, zmieniając temat. „Jeśli dzisiaj pracujesz, to jak to się stało, że jesteś na nogach o tej nieludzkiej godzinie?” Myra zażartowała, spoglądając na swoją najlepszą przyjaciółkę. Zauważyła, że Megan nie miała na sobie makijażu tego poranka, a jej naturalna, jasna oliwkowa skóra lśniła w porannym słońcu. Miała swoje czarne jak smoła włosy związane w wysoki kucyk, a okulary przeciwsłoneczne odgarniały jej grzywkę z twarzy.

"Tata zapomniał swojego lunchu; rozmawiałam z nim przez telefon, kiedy twój tata mówił do ciebie. Pomyślałam więc, zagrajmy dobrego Samarytanina, a może uda mi się namówić ją, żeby wyszła dzisiaj wieczorem." Megan uśmiechnęła się, zauważając, że Myra próbuje unikać tematu.

"Namówić to dobre słowo."

"Poza tym, stolarnia Gallaghera dostarcza do domu Jamisonów, a te wilki mogłyby mnie schrupać w każdej chwili." Megan westchnęła marzycielsko.

Myra uśmiechnęła się złośliwie do Megan. "Myślałam, że to Baron Anderson cię teraz chrupie? Czy to nie dlatego nie może znaleźć części do mojego Jeepa?"

"Hej, dziewczyna potrzebuje różnorodności... i to nie moja wina, że nie potrafi robić dwóch rzeczy naraz."

"Dziewczyna potrzebuje pasa cnoty..." Myra mruknęła pod nosem.

"Ale mam ciebie."

Myra udawała zaskoczenie, "Suka."

Wkrótce zapadła między nimi wygodna cisza, gdy muzyka z iPhone'a Megan grała przez głośniki samochodu. Myra uśmiechnęła się do siebie, myśląc o ich przyjaźni.

Megan była jej najlepszą przyjaciółką od dziesiątego roku życia, kiedy jej ojciec zaczął pracować dla stolarni Gallaghera. Oboje rodzice Megan są zmiennokształtnymi wołami, jednak Megan była adoptowana i była w pełni człowiekiem.

Razem z Myrielle, starszą bliźniaczką Myry, były trójką muszkieterów, zawsze wpadających w kłopoty, zarówno w szkole, jak i poza nią. Kiedy dorosły, Myrielle poszła na studia z rachunkowości, podczas gdy Megan i Myra zdecydowały się studiować pedagogikę. Myra ukończyła swoje szkolenie i teraz była nauczycielką drugiej klasy, podczas gdy Megan rzuciła studia pod koniec drugiego roku. Odkryła, że taniec przynosi więcej pieniędzy, a nocne godziny uwalniają jej dni.

"Jak tam Myrielle?"

"Ciężarna i wygląda coraz bardziej jak wyrzucona na brzeg wieloryb... po szkole idę ją odwiedzić i zabrać jej trochę zakupów."

"Zamężna i ciężarna. To przerażające, ale znalazła sobie przystojniaka, więc kto mógłby ją winić."

"Zapomnij o wilkach Jamisonów, które mogłyby cię schrupać... Myrielle pierwsza by cię zjadła, gdyby usłyszała, że tak mówisz o Benjim."

"Tak, tak... partnerzy mogą być obsesyjni i ochronni. Może jestem człowiekiem, ale mama i tata nauczyli mnie, jak zachowywać się w towarzystwie sparowanych par." Megan powiedziała od niechcenia, skręcając w ulicę, przy której znajdowała się szkoła Myry.

"Jesteśmy na miejscu... z trzema minutami w zapasie." Skomentowała, parkując na szkolnym podwórku.

Na terenie szkoły było pełno dzieci w różnym wieku, a także kilku rodziców i nauczycieli nadzorujących je przed pierwszym dzwonkiem.

"Dzięki, kochana. Jesteś moją bohaterką."

"Nie ma sprawy. W duchu dobrego Samarytanina, myślę, że po drodze do taty zahaczę o warsztat Frankiego i poproszę ich, żeby przyspieszyli z tą częścią do twojego Jeepa."

"Po prostu powiedz, że masz ochotę, żeby Baron cię podrapał." Myra westchnęła, zbierając swoje rzeczy. "Przynajmniej jedna z nas byłaby obsłużona."

"Z tymi wszystkimi eufemizmami na seks, jak myślisz?" Megan mrugnęła.

"Idź podrap się, kochana."

"Och, zrobię to. Miłego dnia, panno Myro... i zadzwoń do mnie, zanim wyjdziesz od Myrielle."

Pocałowały się na odległość, gdy zabrzmiał pierwszy dzwonek.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.