
Lunarna Królowa
Netty Writes · Zakończone · 196.5k słów
Wstęp
Cole, jej prawdziwy partner, stoi u jej boku, gdy wraca do watahy, która ją zawiodła. Lyric nie szuka chaosu ani okrucieństwa — ona szuka sprawiedliwości. Za każdą ranę, którą jej zadano, ktoś zapłaci. Każda zdrada doczeka się rachunku.
Gdy wrogowie padają, a los odsłania kolejne karty, Lyric wznosi się jako Lunarna Królowa, zdeterminowana, by chronić niewinnych i karać winnych. To nie jest historia o tym, jak mrok pożera dziewczynę — to historia o kobiecie, która odbiera to, co jej należne, i na nowo chwyta swoją moc w garść.
Surowy, pełen emocji wilkołaczy romans o zemście, przeznaczeniu i miłości, której nie da się złamać.
Rozdział 1
POV Lyric
Mój budzik odpala równo o piątej rano, jak zawsze — głośny i bezlitosny, wyciąga mnie ze snu, który nigdy nie trwa dość długo. Kolejny dzień w watasze, która nie pozwala mi zapomnieć, gdzie dokładnie jest moje miejsce. Wzdycham ciężko, przewracam się na bok i wyłączam go. „Ale jesteś marudna o porankach” — chichocze w mojej głowie moja wilczyca, Nova.
Wypełzam z łóżka i idę pod prysznic, ciało działa na autopilocie, choć w głowie już mam gonitwę myśli o wszystkim, co dziś na mnie czeka. „Obyś była gotowa na tydzień totalnego chaosu” — odzywa się do mnie w myślach moja najlepsza przyjaciółka Winter. Winter jest najmłodszą córką naszego Alfy i Luny.
„Co masz na myśli?” — odsyłam jej myśl.
„No weź, Lyric — poza tym, że wataha zaraz będzie się roić od gości z innych watah przez bal w sobotę” — odpowiada.
Jak mogłabym zapomnieć? Jakby to nie wisiało mi nad głową przez cały tydzień. Nasz przyszły alfa Mason Lane — starszy brat Winter — i mój starszy brat Hunter, przyszły beta, kończą w tym tygodniu osiemnaście lat. Urodziny Huntera są w czwartek, a Masona — dzisiaj. I chociaż bal godowy jest w sobotę, on już dziś może wyczuć swoją wybrankę, nawet jeśli ona nie ma jeszcze osiemnastki.
„Nie przypominaj mi, ale co to ma wspólnego ze mną?” — przesyłam, wchodząc pod prysznic. Gorąca woda uderza o skórę, a ja mam nadzieję, że zmyje napięcie, które już zbiera mi się w klatce piersiowej.
„No bo Summer już od dawna łazi po watasze, jakby była naszą przyszłą Luną, a dzisiaj się okaże, czy to prawda” — odsyła Winter.
Summer jest moją siostrą bliźniaczką — mówię „bliźniaczką” trochę na wyrost, bo genetycznie jesteśmy po dwóch końcach skali. Mam metr pięćdziesiąt dwa, karmelową skórę, jestem krągła i mocna niezależnie od tego, ile trenuję, mam miedziano-rude włosy i zielone oczy. Summer z kolei ma oliwkową skórę jak mama i blade, niebieskie oczy. Do tego ma metr siedemdziesiąt i jest szczupła. Totalne przeciwieństwa, wiem.
A w tej watasze „przeciwieństwo” nie znaczy tylko „inna”. Znaczy: gorsza.
To czyni mnie łatwym celem dla tak zwanej „przyszłej Luny” naszej watahy. Publicznie jest słodka i perfekcyjna, ale za zamkniętymi drzwiami, kiedy nikt nie patrzy, zawsze znajdzie sposób, żeby zamienić moje życie w piekło.
„Błagam, powiedz mi, że już prawie jesteś gotowa — trening zaczyna się za piętnaście minut” — Winter pcha mi w głowie kolejną myśl.
„Już się ubieram” — odpowiadam, naciągając legginsy i wsuwając buty. Narzucam tylko sportowy stanik i krótki top. Moje włosy robią, co chcą, więc układam je w najlepszą możliwą wersję koka.
„Za bardzo się starasz” — mówi Nova z rozbawieniem.
Ignoruję ją, bo w takim miejscu lepiej starać się za bardzo niż nie starać się wcale.
Ignoruję ją i wychodzę z pokoju. „Spotkajmy się w jadalni” — przesyłam Winter. Schodzę na dół z piętra bety do sali jadalnej.
Kiedy wchodzę do kuchni, widzę Masona siedzącego przy stole z Hunterem, Lucasem i Micą — przyszłym gammą i deltą. Jego wzrok przykuwa mnie w tej samej chwili, w której robię krok do jadalni.
Uderza we mnie to natychmiast — ostro i niespodziewanie, jakby widział mnie w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie patrzył.
Ściska mnie w żołądku, a ja odwracam się i odchodzę, zanim zdążę za dużo o tym pomyśleć.
Bo myślenie o tym byłoby błędem. Groźnym.
„Dzień dobry, Mary” — mówię do głównej omegi.
„Dzień dobry, kochanie. Jak się dziś czujesz?” pyta, mierząc mnie wzrokiem od stóp do głów.
Jej spojrzenie zatrzymuje się na mnie o ułamek sekundy dłużej niż zwykle, jakby chciała się upewnić, że naprawdę wszystko ze mną w porządku.
„W porządku. Pomóc ci w czymś?” pytam.
„Nie, słodka dziewczyno. Widzimy się po treningu” — mówi.
Wychodzę i widzę Winter czekającą przy drzwiach.
„No wreszcie, już jesteśmy spóźnione” — rzuca, gdy tylko mnie widzi.
„Przepraszam. Chodźmy” — mówię.
Kiedy docieramy na plac treningowy, dostaję łączę od Delty Sama.
„Chciałbym wykorzystać cię dziś do demonstracji.”
„Czemu ja?” odsyłam łączą, a w żołądku zaciska mi się supeł, bo zainteresowanie to ostatnia rzecz, jakiej mi trzeba.
„Bo jesteś jedyną osobą, która umie wykonać ten ruch poprawnie” — odsyła.
„Dobra” — mówię.
„O co chodziło?” pyta Winter.
„Będę do demonstracji” — mówię, poirytowana.
Poirytowana… i trochę niespokojna.
„Będzie dobrze” — odzywa się Nova.
„Wolałabym zostać z tyłu, tam gdzie moje miejsce, dopóki stąd nie wyjadę” — mówię do niej.
„Nie po to jesteś z tyłu, Lyric” — mówi cicho.
„To powiedz to Summer” — mruczę.
„Dzień dobry wszystkim” — mówi Delta Sam, przyciągając uwagę całej grupy.
„Dzisiaj będziemy ćwiczyć techniki ofensywne, które mogą się przydać w walce z wilkiem, zarówno w postaci ludzkiej, jak i wilczej” — dodaje.
„Zanim dobierzecie się w pary do ćwiczeń, zrobimy demonstrację” — mówi.
„Nasz gamma zademonstruje to z Lyric” — ciągnie, a wszystkie spojrzenia kierują się na mnie — w tym Masona i Summer.
Zmiana następuje natychmiast. Ciężka. Duszna. Jakbym weszła prosto w reflektor, o który nigdy nie prosiłam.
No pięknie.
Podchodzę tam, gdzie stoją Delta Sam i Gamma Jake.
„Dobra. Lyric będzie w ataku, a Gamma Jake w obronie. Najpierw zaatakuje cię w ludzkiej postaci, potem w wilczej.”
Serce wali mi w klatce piersiowej tak głośno, że przysięgam, iż wszyscy to słyszą. Wiem, że dam radę, ale ta cała uwaga? Nie moja bajka.
Krzyczy: „Zaczynamy!”
A ja schodzę do pozycji, gotowa do walki, czekając, aż Jake wykona pierwszy ruch.
Zamachuje się, celując w moje żebra. Robię unik w bok i od razu oddaję cios dokładnie tam — twardo, prosto w jego bok. Zachwiewa się i próbuje podcięcia. Odskakuję w samą porę, unikając wywrotki. Wtedy robi wypad i łapie mnie w pasie.
Skręcam się, wykorzystując jego pęd, owijam nogi wokół jego bioder, a ręce wokół jego szyi. W krótkim obrocie ląduję mu na plecach jak przeklęty plecak.
Ruch jest czysty. Kontrolowany. Mój.
Zanim zdąży mnie z siebie strząsnąć, wbijam łokieć w tył jego głowy.
Delta Sam woła: „Czas!”
Zeskakuję z pleców Jake’a, dyszę ciężko, a szeroki uśmiech rozcina mi twarz.
Przez sekundę zapominam, gdzie jestem. Zapominam, kto patrzy. To jest dobre. Za dobre.
Kiedy unoszę wzrok, oczy Masona są we mnie wbite, intensywne, pełne jakiejś emocji, której nie umiem nazwać —
nie rozbawienia… nie obojętności… czegoś głębszego. Czegoś, od czego żołądek nie podskakuje, tylko opada jak kamień.
— ale i tak dreszcze przebiegają mi po kręgosłupie.
I po raz pierwszy sposób, w jaki na mnie patrzy, nie jest pusty…
jest jak początek czegoś, czego nie jestem pewna, czy przeżyję.
Ostatnie Rozdziały
#118 Rozdział 118 Rozdział 118
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#117 Rozdział 117 Rozdział 117
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#116 Rozdział 116 Rozdział 116
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#115 Rozdział 115 Rozdział 115
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#114 Rozdział 114 Rozdział 114
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#113 Rozdział 113 Rozdział 113
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#112 Rozdział 112 Rozdział 112
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#111 Rozdział 111 Rozdział 111
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#110 Rozdział 110 Rozdział 110
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026#109 Rozdział 109 Rozdział 109
Ostatnia Aktualizacja: 6/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Jestem Luną Likana
Miałam najdoskonalsze życie wilczycy. Mój tata, Alfa z Black Heart Pack, tak bardzo mnie rozpieszczał, mimo że byłam bez wilka. Byłam kochana i szanowana w stadzie pod jego ochroną.
Ale wszystko zmieniło się w moje osiemnaste urodziny. Zostałam oskarżona o zdradę i wygnana ze stada. Zostawiona bez niczego, prawie zostałam zgwałcona i zabita, dopóki Alfa i Beta z Crimson Blood Pack mnie nie uratowali.
Zawsze było coś w Beta Kysonie, co mnie do niego przyciągało. Okazało się, że był moim partnerem!
Okładka autorstwa @rainygraphic
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Zaproszenie śmierci
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.












