
Jestem Luną Likana
Little Angelic Devil · W trakcie · 148.9k słów
Wstęp
Miałam najdoskonalsze życie wilczycy. Mój tata, Alfa z Black Heart Pack, tak bardzo mnie rozpieszczał, mimo że byłam bez wilka. Byłam kochana i szanowana w stadzie pod jego ochroną.
Ale wszystko zmieniło się w moje osiemnaste urodziny. Zostałam oskarżona o zdradę i wygnana ze stada. Zostawiona bez niczego, prawie zostałam zgwałcona i zabita, dopóki Alfa i Beta z Crimson Blood Pack mnie nie uratowali.
Zawsze było coś w Beta Kysonie, co mnie do niego przyciągało. Okazało się, że był moim partnerem!
Okładka autorstwa @rainygraphic
Rozdział 1
Co byś zrobił, gdybyś odkrył, że wszystko, co wiedziałeś o swoim życiu, było jednym wielkim kłamstwem?
••• Punkt widzenia Aleeny •••
"Aleena, przyjdź do mojego gabinetu teraz," usłyszałam głos Alfy Andre przez łącze umysłowe.
"Muszę iść spotkać się z Alfą," powiedziałam przyjaciółce i pomachałam jej na pożegnanie, a ona skinęła głową ze zrozumieniem.
Szybko szłam, zmieniając kurs z sali balowej w stronę gabinetu Alfy - bardziej jakby pędziłam. Nikt nie lubił trzymać Alfy w oczekiwaniu po wezwaniu.
Dotarłszy do drzwi gabinetu, usłyszałam stłumione głosy ludzi wewnątrz, więc postanowiłam zapukać, potem usłyszałam, jak Alfa prosi mnie, żebym chwilę poczekała, zanim usłyszałam szelest papierów ukrywanych.
Nie obchodziło mnie to, nie było moim miejscem pytać o sprawy stada.
"Wejdź," usłyszałam głos Alfy z wnętrza pokoju i sięgnęłam po klamkę, żeby otworzyć drzwi.
Otwierając drzwi, zobaczyłam Alfę siedzącego na swoim zwykłym krześle za biurkiem, z Luną Rose po jego prawej stronie i Beta Erickiem po lewej.
Beta Erick skinął mi głową na powitanie, zanim minął mnie wychodząc z pokoju.
"Czy coś się stało, Alfo?" zapytałam z pochyloną głową na znak szacunku i uległości.
Roześmiał się, zanim powiedział, "Wiesz, że nie musisz zachowywać ceremonii, kiedy jesteśmy sami, Aleena. W końcu jesteś moją córką."
Moje ciało się rozluźniło na jego słowa i podniosłam głowę, żeby na niego spojrzeć.
"Ojcze," przywitałam go z uśmiechem.
Wstał do pełnej wysokości, a ja mimowolnie cofnęłam się krok. Stojąc cały opalony i umięśniony na 195 cm, każdy byłby nim onieśmielony, a ja, jako jego córka, nie byłam wyjątkiem.
"Nadal boisz się własnego ojca, co?" zażartował, zanim stanął przede mną.
"Kto by się nie bał?" odpowiedziałam, a my śmialiśmy się z naszej wymiany zdań.
"Chodź, przytul starego," powiedział z głupim uśmiechem na twarzy, a ja chętnie weszłam w jego ramiona.
Wyglądaliśmy trochę jak gigant i krasnolud. On był ogromny, a ja... cóż... malutka. Byłam nawet mniejsza niż inne wilczyce, które kiedykolwiek spotkałam. Bez względu na to, ile jadłam czy ćwiczyłam, moje ciało nie mogło rosnąć. Można by mnie pomylić z piętnastolatką, gdyby nie moje kobiece kształty - duże piersi, wąska talia i szerokie biodra.
Ale miałam ogromne szczęście mieć ojca jak Alfa Andre. Rozpieszczał mnie do granic możliwości - dawał mi wszystko, czego chciałam, i był bardzo czuły w ojcowski sposób.
I to wszystko mimo mojej największej słabości. Nie miałam wilka. Tak, dobrze przeczytaliście - jestem bezwilcza. Nigdy nie słyszałam żadnego głosu wilka w swojej głowie, a zbliżałam się do osiemnastki.
Biorąc pod uwagę, że moje ciało przestało rosnąć, nie miało wilka i nie mogło nawet wyleczyć żadnych ran, bez względu na to, jak małe były, wierzyłam, że coś jest ze mną nie tak. Mogłabym nawet uwierzyć, gdyby ktoś powiedział, że jestem człowiekiem, a nie wilczycą.
Ale w rzeczywistości nadal byłam wilczycą, mimo że brakowało mi wszystkich zdolności, które powinna mieć wilkołak... Z wyjątkiem łącza umysłowego, nic więcej nie mogłam zrobić.
"Chodź, usiądź ze mną, Aleena," nagle usłyszałam głos Luny Rose dochodzący z okolic kanapy.
Odwróciłam głowę w jej stronę i z powrotem na ojca, który skinął głową. Potem podeszłam, żeby usiąść obok Luny, podczas gdy ojciec usiadł na pojedynczej kanapie, która wydawała się zbyt mała dla niego i trzeszczała pod jego ciężarem.
"Zastanawiałaś się, co będziesz robić po ukończeniu szkoły, Aleena?" usłyszałam pytanie Luny Rose.
Wbrew powszechnemu przekonaniu, mimo że byłam jak człowiek, nie byłam odrzucana przez swoje stado. Ojciec mnie rozpieszczał, a Luna Rose, jego wybranka po śmierci mojej matki, prawowitej Luny, była dla mnie uprzejma. Wszyscy inni w stadzie również byli dla mnie uprzejmi, chociaż wiedziałam, że to dlatego, że byłam córką Alfy. Gdybym nie była, mogłabym być traktowana inaczej, ale kochałam ich za to, że mnie nie odrzucali z jakichkolwiek powodów.
I również, ojciec i Luna pozwolili mi być człowiekiem. Jak na przykład robić wszystkie ludzkie rzeczy, z wyjątkiem tego, że musiałam zostać na terenie stada, trenować i uczęszczać do szkoły. Po liceum mogłam robić, co chciałam. Dzięki Bogu za to!
„Umm.. Wciąż nie jestem pewna, ale chciałabym coś związanego ze środowiskiem. Więc może wybiorę specjalizację w tym kierunku,” odpowiedziałam Lunie Rose po chwili namysłu.
„Zawsze kochałaś naturę. Piasek, wodę, wiatr, nawet ogień. Musiałem mieć na ciebie oko przez większość czasu, gdy byłaś mała, żebyś nie spaliła stada.” Alfa Andre znowu wybuchnął śmiechem, siedząc na zbyt małej kanapie, która mogła się w każdej chwili załamać.
Zaśmiałam się na jego słowa. Rzeczywiście, kochałam naturę odkąd byłam dzieckiem. Zawsze można było mnie znaleźć brudną od błota, mokrą od wody albo bawiącą się ogniem. Byłam prawdziwą dziewczyną natury.
„Dobrze, powiedz nam, jak zdecydujesz, co będziesz robić i gdzie pójdziesz. Możesz teraz wrócić do swoich obowiązków,” powiedział mój ojciec i machnięciem ręki odprawił mnie, wracając do trybu Alfa.
Wstałam i skinęłam mu z szacunkiem na pożegnanie. „Alfa,” a potem zwróciłam się do Luny, aby zrobić to samo, „Luna.”
Ona skinęła mi w odpowiedzi, a ja opuściłam pokój i udałam się do sali balowej.
Szczerze mówiąc, nie mogłam się doczekać, aż skończę szkołę i będę mogła eksplorować świat ludzi, żyjąc z nimi. Nie będę musiała trenować ani zajmować się sprawami wilkołaków, po prostu będę zwykłą dorosłą kobietą i może znajdę miłość tak, jak to robią ludzie.
Obecna Luna, Luna Rose, była czarownicą. Przepowiedziała, że mogę nie mieć partnera, ponieważ byłam osobliwością w populacji wilkołaków. Ale nawet gdybym miała partnera, byłam pewna, że odrzuciłby mnie za to, jaka jestem.
Westchnęłam beznadziejnie. Ta myśl zawsze mnie smuciła. Jak bardzo chciałabym być normalną wilczycą. Powinnam nawet życzyć sobie być silną alfą wilczycą, skoro byłam dzieckiem Alfy, ale niestety, rzeczywistość nie była tak wspaniała, jak się spodziewałam.
Właśnie wtedy, gdy o tym wszystkim myślałam, poczułam, że ktoś na mnie wpadł, a moje usta wygięły się w uśmiechu. Nie musiałam patrzeć, żeby wiedzieć, kto to był - Greg.
„Gdzie byłaś?” zapytał, czochrając mi włosy.
„Wiem, że jestem mała, ale nie traktuj mnie jak dziecka!” prychnęłam i przeczesałam palcami włosy, żeby je uporządkować.
Greg był w moim wieku, właściwie urodziliśmy się tego samego dnia. Zawsze robiliśmy wszystko razem. Był moim najlepszym przyjacielem i moją tajną miłością. Zawsze miałam nadzieję, że nawet jeśli nie jesteśmy sobie przeznaczeni, wybierze mnie jako wybraną partnerkę.
Zaśmiał się głośno na moją odpowiedź i ponownie zadał swoje pytanie.
„Alfa właśnie mnie zawołał, żeby zapytać, co będę robić po ukończeniu szkoły,” poinformowałam go.
„Nadal myślisz o życiu w świecie ludzi?” zapytał.
„Tak..” odpowiedziałam, a potem oboje zamilkliśmy, idąc w stronę sali balowej.
„Będę za tobą tęsknił, wiesz,” powiedział po chwili.
„Ja też będę za tobą tęskniła. Nadal możemy się łączyć umysłowo i opowiadać sobie wszystko jak zwykle,” powiedziałam spokojnie, mimo że moje serce trzepotało. Nie wiedział, jak słodkie były jego słowa.
Mruknął w odpowiedzi, zanim zapytał, „Jak się mają dziś Alfa i Luna?”
„Wciąż tacy sami jak zwykle,” odpowiedziałam z lekkim uśmiechem.
„Wciąż taki sam przytulny wilk przed tobą?” zapytał.
Tym razem to ja zaśmiałam się głośno na jego odpowiedź.
Mój ojciec, Alfa Andre, był najsilniejszym alfą obecnie. Był obawiany przez większość wilkołaków. Wybrał drugą partnerkę, Czarownicę Rose, po śmierci mojej matki.
A pojawienie się Czarownicy Rose przyniosło triumf stada Czarnego Serca, które zostało uznane za najsilniejsze stado w historii. Dzięki sile mojego ojca, jego bezwzględności i czarom Czarownicy Rose (którą teraz nazywamy 'Luna Rose'), żadne stado nie odważyłoby się nas zaatakować, nie mówiąc już o przejęciu stada.
Więc widok, jak wielki Alfa Andre zachowuje się w mojej obecności, jego córki, był rzeczywiście zabawny.
„W końcu to mój ojciec,” odpowiedziałam, a potem zapadła między nami wygodna cisza.
„Czy wszystkie stada zdecydowały się przyjechać na bal w tym roku?” zapytał Greg, gdy przekroczyliśmy próg innej części stada.
Ostatnie Rozdziały
#103 Rozdział 103
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#102 Rozdział 102
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#101 Rozdział 101
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#100 Rozdział 100
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#99 Rozdział 99
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#98 Rozdział 98
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#97 Rozdział 97
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#96 Rozdział 96
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#95 Rozdział 95
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025#94 Rozdział 94
Ostatnia Aktualizacja: 11/11/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zaproszenie śmierci
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...












