
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Amarachi Gabriel · W trakcie · 287.7k słów
Wstęp
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Rozdział 1
"Podnieś się!" Usłyszałam od drzwi pokoju, w którym zmuszono mnie do spania, co sprawiło, że zerwałam się zbyt gwałtownie.
Moja głowa zakręciła się od uderzenia.
Rozejrzałam się, aby oswoić się z nową rzeczywistością.
Jeszcze wczoraj byłam Betą Samicą w stadzie LongRiver, a teraz byłam niewolnicą.
Nie byle kogo, ale okropnych Bliźniaczych Książąt wampirzego klanu.
"Chcesz, żebym tam weszła i walnęła cię w głowę? Wstawaj i szykuj się, nie ma czasu! To nie jest twoje dawne luksusowe życie; tutaj jesteś niewolnicą, a skoro twoja krew jest bezwartościowa, udowodnisz swoją wartość w inny sposób, więc wstawaj do cholery!" Krzyknęła na mnie wampirzyca stojąca w drzwiach, skutecznie wyrywając mnie z zamyślenia.
Wyglądała szczuplej, niż ich opisywano, a spotkałam inne po drodze tutaj, więc była szczupła nawet jak na ich standardy. Ale to nie odbierało jej urody; starała się osiągnąć gotycki wygląd z Kohl pod oczami i ogólnym czarnym strojem, ale to zły błysk w jej oczach nadawał tonu.
Nie wahałam się; byłam przyzwyczajona do tego, że mój były partner bił mnie przy każdej drobnej niedogodności, i miałam nadzieję, że tutaj tak nie będzie. Moja wilczyca już ze mną nie była, a jeśli straciłabym za dużo krwi, naprawdę mogłabym umrzeć.
Obiecałam mamie na łożu śmierci, że odnajdę siostrę, i to jedyny powód, dla którego nie dołączyłam do niej w zaświatach.
Wstałam i szybko założyłam ubrania, które dla mnie przygotowali w rogu.
Pokój był mały, pomalowany na ponury szary kolor, a jedynymi meblami były mały stolik i krzesło, łóżko i szafa, która się rozpadała.
Pobiegłam do łazienki, polałam wodą twarz i umyłam zęby.
"Pospiesz się! Nie mam całego dnia!"
Miała na myśli noc, i dotarło do mnie, że będę musiała przestawić swój wewnętrzny zegar, aby dostosować się do ich rytmu.
Na zewnątrz było zupełnie ciemno poza małymi światełkami, które świeciły w rozległej przestrzeni na zewnątrz. Pałac był najwyższym budynkiem w ich stolicy, do której mnie zabrano.
Ze wszystkich ludzi, którym Julian mógł mnie sprzedać, to byli pieprzeni wampirzy królowie. Bogini księżyca zrobiła mi wielką krzywdę, czyniąc go moim partnerem.
Ale byłam przyzwyczajona do przystosowywania się, nigdy nie pozwalałam, aby cokolwiek mnie za bardzo dotknęło, ponieważ jeśli choć na chwilę pozwoliłabym sobie na rozpacz, mogłabym już nigdy się nie podnieść.
Każdej nocy po tym, jak mnie bił, wyłączałam mózg i odmawiałam myślenia o sytuacji, wolałam wymyślać historie w głowie z bardziej szczęśliwymi postaciami. A kiedy zdobywałam powieść, to było idealne!
Ale on w końcu ją znajdował, bił mnie za to i wyrzucał; nie lubił, gdy miałam jakąkolwiek ulgę.
Podążyłam za wampirzycą z małego pokoju, zamykając za sobą drewniane drzwi.
Na szczęście wciąż byłam wilkołakiem, nawet jeśli moja wilczyca dołączyła do reszty i mnie opuściła, bo inaczej byłabym zmęczona od całego tego chodzenia.
Kwatery służby były tak daleko od miejsca, gdzie miałam pracować, że to było absurdalne.
Gdy dotarłyśmy na koniec ponurego korytarza, zapukała do trzech innych drzwi, dwóch po lewej, i otworzyły się natychmiast, wypuszczając trzy kobiety, wszystkie ludzkie.
Ukłonili się przed damą, której twarz była zadarta do góry i bez słowa, wszyscy za nią poszliśmy.
Im bliżej głównych skrzydeł, tym jaśniej było w całym miejscu.
Podczas gdy kwatery służby były pomalowane na szaro z drewnianymi drzwiami wzdłuż długiego korytarza, normalne części pałacu były kolorowe, solidnie zabezpieczone.
Żelazne drzwi błyszczały, pokazując, jak wiele pracy służba tu wkładała.
W końcu zaczęliśmy wspinać się po schodach, które, mam nadzieję, prowadziły tam, gdzie miałam pracować. Może nie byłam zmęczona chodzeniem, ale byłam znudzona. Nie mogłam uciec w myśli, bo to było dziwne miejsce; musiałam być szeroko otwartymi oczami i czujna. Może nie miałam pożądanej krwi, ale wampiry mogły cię zabić, bo miały zły humor.
To był jeden z powodów, dla których nasze gatunki się nie lubiły; one były obsesyjnie nastawione na dominację przez morderstwo i rozlew krwi, podczas gdy wilkołaki ceniły honor, aurę, a czasem nawet dialog.
Ale gdy przychodzi co do czego, nasz gatunek rozleje tyle krwi, ile można sobie wyobrazić, po prostu szanujemy boginię księżyca i staramy się nie marnować żyć.
„Tutaj,” powiedziała wampirzyca, zatrzymując się przy dużych aluminiowych drzwiach, które wyglądały, jakby chroniły rezerwę złota. „Każdego ranka zapukasz raz i będziesz tu stać, aż ktoś ci otworzy. Środki czystości są dwie drzwi dalej, musisz codziennie gruntownie sprzątać ich pokój. To jest to, do czego jesteś przydatna, te ludzkie nie mogą niczego podnieść. Sprawdzę twoją pracę o północy, nie chcę znaleźć żadnych uchybień,” skończyła i zaczęła odchodzić.
W jednej chwili była przed nami; w następnej, zniknęła.
Zadrżałam z powodu tej całej dziwności.
„Cześć,” przywitałam się z dziewczynami, które zostały ze mną, wyglądając na strasznie spiętą.
Pierwsza, drobna dziewczyna z pucołowatymi policzkami, spojrzała na mnie, a potem na podłogę. Wyglądała, jakby powstrzymywała szloch lub coś w tym stylu.
„Przepraszam, jesteśmy w trakcie modlitwy, żebyśmy nie zginęły tej nocy,” powiedziała druga, karmelowa dziewczyna z grzywką i najuroczymi piegami.
Wyglądały na zdrowe i piękne, ale w ich oczach było dużo smutku.
„Zginąć? Dlaczego miałabyś... o!” Zrozumiałam, dlaczego tu były.
Aby zapobiec ujawnieniu nadprzyrodzonych istot ludziom, Rada Nadprzyrodzonych wprowadziła zasadę, a właściwie układ między wampirami a rządem ludzkim, gdzie wysyłają ludzi, aby wampiry mogły się nimi żywić, zamiast polować na nich na zewnątrz.
Karmili ich żywnością wzbogaconą w krew, aby przetrwali każdy etap głodu wampira.
„Przepraszam,” wyszeptałam i przypomniałam sobie, że nie jestem tu na wakacjach. Prawdopodobnie miałam trzy godziny na posprzątanie pokoju, i chociaż go wcześniej nie widziałam, wiedziałam, że jest duży.
Więc wzięłam jej instrukcje, poszłam do drzwi, które wskazała, i wzięłam środki czystości.
Na szczęście, Julian zamienił mnie w pokojówkę zamiast swojej partnerki, więc wiedziałam, co robić.
Potem wróciłam, zapukałam do drzwi, a my trzy stanęłyśmy prosto.
I zaczęłyśmy czekać.
Ostatnie Rozdziały
#290 ROZDZIAŁ 290
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#289 ROZDZIAŁ 289
Ostatnia Aktualizacja: 10/28/2025#288 ROZDZIAŁ 288
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#287 ROZDZIAŁ 287
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#286 ROZDZIAŁ 286
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#285 ROZDZIAŁ 285
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#284 ROZDZIAŁ 284
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#283 ROZDZIAŁ 283
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#282 ROZDZIAŁ 282
Ostatnia Aktualizacja: 10/27/2025#281 ROZDZIAŁ 281
Ostatnia Aktualizacja: 10/21/2025
Może Ci się spodobać 😍
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego
Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












