
Niewyobrażalne Się Dzieje
Eiya Daime · Zakończone · 237.5k słów
Wstęp
"Co ci się wydaje, że mnie się pozbędziesz?!" Shane wrzasnął na mnie zaraz po tym, jak uderzył mnie prosto w usta. Delikatnie trzymałam ręce na twarzy, gdy złapał mnie za ramiona i uderzył kolanem w twarz, powodując, że upadłam na podłogę. Jak moje życie mogło być jeszcze gorsze?! A tak, mój były był dupkiem i nie dbał o nikogo poza sobą. "Sprawię, że nie będziesz w stanie podpisać swojego nazwiska, chyba że ja to zrobię za ciebie," Shane wykrzyczał do mnie, leżącej bezradnie, po czym złamał mi rękę. Mówić o życiu w piekle, nie, to było jeszcze gorsze!
W końcu myślałam, że dostanę chwilę wytchnienia, gdy do domu wbiegła szpieg. To była jego zdradziecka starsza siostra, która krzyknęła: "Policja nadchodzi!" Shane był wtedy jeszcze bardziej wściekły. "Jeśli mam odejść, to w wielkim stylu!" powiedział, kopiąc mnie w twarz i łamiąc mi nos, zanim policja wpadła do domu i zabrała go.
Później obudziłam się w szpitalu, zupełnie niepewna, gdzie się znajduję. Czy Shane naprawdę został aresztowany? Miałam trudności z przypomnieniem sobie, co się wydarzyło poprzedniej nocy. Musiałam stamtąd wyjść. Po długich przekonywaniach w końcu udało mi się uzyskać wypis, żeby mogła wrócić do miejsca, które uważałam za bezpieczne, do domu, o ile mój były nie został wypuszczony.
Zebrałam całą swoją siłę, żeby wstać, kiedy upadłam prosto na drogę przed nadjeżdżający pojazd. No to koniec, pomyślałam. Życie jest krótkie i pełne bólu.
"Nic ci nie jest?!" usłyszałam nagle najseksowniejszy głos, jaki można sobie wyobrazić, gdy leżałam na jezdni. Miłość od pierwszego dźwięku! "Devon, otwórz drzwi! Zabieramy ją ze sobą!"
Rozdział 1
Perspektywa Kelly Anne:
"Przepraszam, pani Adams?" zapytała urzędniczka z drugiej strony lady.
"Hmm?" odpowiedziałam, wyglądając na zdezorientowaną. Nie zwracałam zbytniej uwagi na to, co się działo, mimo że była gotowa na moją współpracę.
"Proszę bardzo, proszę pani," powiedziała, patrząc na mnie z irytacją z powodu mojego zamyślenia. "Muszę, aby pani podpisała się tutaj, na dole strony, gdzie jest napisane 'Podpis', a potem również na następnej stronie."
Spojrzałam na dokument, który przesunęła w moją stronę, zauważając, że już się podpisała jako 'Sekretarz Sądu Powiatowego'. Sięgnęłam po długopis, który mi podała, i nabazgrałam swoje nazwisko na linii podpisu na pierwszej stronie. Następnie podpisałam drugą stronę. W tym momencie zdałam sobie sprawę, że to było najtrudniejsze, co kiedykolwiek musiałam zrobić. Miałam nadzieję, że to coś zmieni w moim życiu, chociaż raz.
Kiedy skończyłam, odłożyłam długopis na wszystkie papiery przede mną i przesunęłam je z powrotem przez ladę. Wzięła mały stos dokumentów, dodając kilka kolejnych, zanim wszystko zszyła i opieczętowała tylną stronę każdej kopii, a następnie podała mi obie wersje.
"Proszę bardzo," powiedziała, podając je. "Następnym krokiem będzie podpisanie tego przez sędziego. Wtedy to będzie oficjalne, o ile nikt tego nie zakwestionuje. Cały proces powinien potrwać około 3 do 4 miesięcy w najlepszym wypadku. Jeśli jednak będą jakieś problemy, to może to zająć dłużej, zanim rozwód zostanie zakończony. Czy chcesz, aby mu to doręczono?"
"Tak, chciałabym," powiedziałam nieśmiało, będąc dość zdenerwowana moją decyzją, by to zrobić prawnie. "Ummm, gdzie mogę się udać? Aby uzyskać nakaz ochrony?"
"To będzie po prostu korytarzem w Suite C," powiedziała surowo. Spojrzałam na papiery, które trzymałam delikatnie w dłoniach, i poczułam momentalny żal. Kiedy odwróciłam się od niej, powiedziała coś, co ponownie przyciągnęło moją uwagę: "Jednakże, myślę, że są na lunchu, w końcu to małe miasteczko. Myślisz, że będziesz mogła poczekać?"
"Nie, obawiam się, że naprawdę muszę wracać do domu," powiedziałam, wiedząc, że powinien już tam być.
"Będą tam za około 45 minut do godziny, jeśli zmienisz zdanie," powiedziała, odwracając się, by odejść.
Opuściłam biuro urzędniczki z poczuciem winy, trzymając w dłoniach dwa małe zszyte pliki papierów. Z jakiegoś dziwnego powodu myślałam, że wszyscy na mnie patrzą, więc trzymałam wzrok utkwiony w podłodze, kierując się na zewnątrz. Byłam bardzo niepewna siebie w tym momencie, więc pospieszyłam się z powrotem do domu. Myślałam o tym, co powiem, gdy przyjdzie czas. I kiedy będę mogła się wyrwać, by złożyć wniosek o nakaz ochrony.
Czas mijał jak nic, kiedy w końcu wjechałam na podjazd. Rozejrzałam się, zanim otworzyłam drzwi. Wokół domu panowała cisza. Czy on w ogóle tu był? Wysiadłam powoli. Nigdzie go nie było widać. Weszłam do środka, wciąż nasłuchując najmniejszego dźwięku. Czy on w ogóle tu był?
Jednak kiedy weszłam do salonu z kuchni, wszystko się zmieniło. Znikąd pojawiła się pięść lecąca prosto w moją twarz, uderzając mnie w usta. Krzyknęłam z bólu, zamykając oczy. Poczułam, jak ręka mocno zaciska się wokół mojej szyi, a moje plecy zostały przyciśnięte do ściany.
"Co do cholery myślisz, że robisz?!" Shane krzyknął na mnie. Łapałam powietrze, próbując mu odpowiedzieć.
"O czym ty mówisz?" zdołałam zapytać.
To go rozwścieczyło, a on zacisnął drugą rękę wokół mojej szyi, ściskając mocniej. Instynktownie położyłam ręce na jego nadgarstkach, próbując go zmusić, by mnie puścił.
"Mówię o tym, że byłaś dziś w sądzie, Kelly Anne! Składałaś pozew o rozwód! Co ci daje myślenie, że się mnie pozbędziesz?!" krzyknął ostro.
"Co?!" zapytałam, zszokowana jego słowami. Kto mnie widział? Nie, lepiej, kto mógł mu powiedzieć?! Dopiero co wyszłam stamtąd i od razu wróciłam do domu. Dziwnie rozluźnił uścisk, gdy wyszeptałam: "Nie rozumiem."
"Jak możesz nie rozumieć?" zadrwił, patrząc na mnie agresywnie z złowrogim błyskiem w oku. "Chcesz mi powiedzieć, że nie widziałaś Nadine?! Była tam, płacąc jedną z moich grzywien. Patrzyła prosto na ciebie. Widziała i słyszała wszystko, co powiedziałaś." Odwrócił się lekko, zanim znów spojrzał na mnie z wściekłością. "Ach tak. Chcesz, żeby doręczył mi to komornik?! Wiesz, że mam zaległe nakazy. Czy planowałaś, żeby mnie wtedy zabrali?"
W końcu puścił moją szyję i chwycił mnie za ramiona, zanim podniósł kolano i wbił je w mój brzuch. Z trudem złapałam oddech, gdy upadłam na podłogę z hukiem! Potem cofnął nogę i kopnął mnie w klatkę piersiową. Myślałam, że rozłupał mi mostek na pół siłą tego ciosu. Miał też buty ze stalowymi noskami. Kaszlałam gwałtownie, obejmując się ramionami i zwijając się w kulkę. Nagle ukląkł przede mną, patrząc z pogardą, sięgając po moje prawe ramię. Kaszlałam, gdy szydził ze mnie.
"Sprawię, że nie będziesz w stanie podpisać się, chyba że zrobię to za ciebie."
Skręcił mi ramię, próbując zrobić mi Indian burn. Ale! Użył takiego uścisku, kręcąc każdą rękę w przeciwnym kierunku z taką prędkością, że złamał mi ramię! Krzyknęłam z całych sił. Można by pomyśleć, że upuścił na moje ramię 10-tonową belkę. Ból był tak silny, że byłam pewna, że sąsiedzi mogli mnie usłyszeć, jeśli zwracali uwagę.
Nagle Nadine wbiegła do salonu, krzycząc: "Policja nadjeżdża!"
"Co?!" krzyknął, wstając na nogi i odwracając się do niej. "Jak to możliwe?"
"Zostałam tam po tym, jak ona wyszła, podsłuchując, jak sprawdzają twoje nazwisko w systemie," powiedziała jego siostra, patrząc na mnie z nienawiścią. "Wezwali komornika. Powiedzieli, że masz nakazy za włamanie, napaść i przemoc domową."
Chodził w kółko, podczas gdy ja trzymałam złamane ramię, próbując je chronić, gdy odwrócił się do mnie po usłyszeniu tych wiadomości. W oddali wszyscy słyszeliśmy dźwięk zbliżających się syren. Zostawiła otwarte drzwi, gdy wbiegła do środka. Podszedł do mnie, dodając: "Jeśli mam iść, to powinienem to zrobić z przytupem!"
Cofnął nogę, zamierzając mnie kopnąć. Myślałam, że znowu kopnie mnie w brzuch, ale się myliłam. Kopnął mnie w twarz, łamiąc mi nos. Jeszcze trochę mocniej i mógłby mnie zabić. Byłam oszołomiona, a mój wzrok zanikał. Słyszałam krzyki, podczas gdy wszystko wokół mnie było zamazane. Okazało się, że Nadine zostawiła drzwi szeroko otwarte. Kiedy funkcjonariusze podeszli do drzwi, zobaczyli mnie leżącą na podłodze, całą we krwi.
"Stać!" usłyszałam, jak ktoś krzyczy, gdy mój wzrok zaczął zanikać w ciemność. Co teraz się stanie?
Ostatnie Rozdziały
#258 Rozdział 258: Jak on to robi?
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#257 Rozdział 257: Strach jest prawdziwy!
Ostatnia Aktualizacja: 12/2/2025#256 Rozdział 256: Nie Twoja wspólna oferta
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#255 Rozdział 255: Przestajesz mnie zadziwiać!
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#254 Rozdział 254: Ciągle mam dreszcze
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#253 Rozdział 253: Nieoczekiwany komentarz
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#252 Rozdział 252: Mów do mnie słodko
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#251 Rozdział 251: Co bym bez niego zrobił?
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#250 Rozdział 250: Kto to był wtedy?
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025#249 Rozdział 249: Czy On mi wybaczy?
Ostatnia Aktualizacja: 12/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Zaproszenie śmierci
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.












