Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki

Lily · Zakończone · 180.3k słów

204
Gorące
439.4k
Wyświetlenia
20.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Na przyjęciu urodzinowym mojego podłego ojca, zostałam odurzona przez moją siostrę Emily—a co gorsza, planowała, aby jej chłopak mnie zaatakował. Gdy substancja krążyła w moich żyłach, pożądanie zaczęło przytłaczać mój racjonalny umysł. Ale w tej chwili słabości, mój mąż z kontraktu mnie uratował. Okazało się, że płonę tylko dla niego. To, co zaczęło się jako jego próba pomocy mi w przezwyciężeniu efektów narkotyku, zamieniło się w noc surowej, namiętnej intymności, która zburzyła każdą granicę, którą starannie zbudowaliśmy. W jego ramionach odkryłam głód, o którym nie wiedziałam, że istnieje, a on rościł sobie prawo do mnie z taką intensywnością, że oboje zostaliśmy bez tchu...
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?

Rozdział 1

Amelia

O trzeciej nad ranem, piorun rozdarł niebo, potrząsając oknami naszego domu w Brooklyn. Deszcz uderzał w szyby nieustępliwymi falami. Ale to nie burza mnie obudziła.

To był dźwięk - postrzępione, płytkie oddechy z pokoju mojego dziadka.

Pobiegłam boso przez korytarz, serce mi waliło.

"Dziadku?"

William Thompson - mój kotwica, moja jedyna pozostała rodzina - był blady i skręcony w bólu, jedna ręka drapała jego klatkę piersiową, niebieskie oczy szeroko otwarte ze strachu.

"Amelio..." Jego usta drżały. "George... Black... jest mi winien... życie."

Moje gardło się zacisnęło. "Nie mów. Proszę."

Walczyłam z telefonem, palce mi się ślizgały, gdy wybierałam numer 911. Lata treningu, niezliczone noce na rezydenturze, a teraz mogłam tylko przycisnąć rękę do jego klatki piersiowej, licząc każdy słabnący oddech, modląc się, żeby nie był jego ostatnim.

Gdy poprawiałam jego poduszkę, moja ręka dotknęła czegoś sztywnego. Fotografia. Dwóch młodych mężczyzn, ramiona zarzucone jeden na drugiego, uśmiechnięci do kamery. Na odwrocie, wyblakły tusz pisał:

George & William, 1985 - Bracia na życie i śmierć.

"Dziadku, co to znaczy?" Ale jego oczy już się zamknęły.

Syreny rozdarły burzę. Ratownicy medyczni zalali pokój, głosy ostre i krótkie. Podążałam za nimi przez korytarz, przez deszcz, oślepiona rozmyciem czerwonych świateł.

Gdy dotarłam do szpitala, moje włosy przyklejały się do twarzy, moje ubrania były mokre od deszczu i łez.


Fluorescencyjne światła paliły ostro i sterylnie. Rytmiczne pikanie monitorów odbijało się echem w mojej klatce piersiowej jak odliczanie.

"Następne dwadzieścia cztery godziny są krytyczne," powiedział lekarz ponuro.

Podłoga wydawała się przechylać pode mną. Moja matka nie żyła od dekady - zabrana przez głupi wypadek. Jeśli dziadek też mnie opuści, nie będzie nikogo. Niczego.

Siedziałam przed oddziałem intensywnej terapii, owinięta w sterylny chłód, wpatrując się w łuszczącą się farbę na przeciwległej ścianie, tylko po to, żeby powstrzymać się od krzyku. Moje wczorajsze szlafroki wciąż były wypchane w torbie. Przyniosłam życie na świat tymi rękami - a teraz drżały bezużytecznie.

Wtedy zadzwonił mój telefon. Robert Thompson.

"Słyszałem, że staruszek znowu chory," powiedział mój ojciec, głosem płaskim.

"Prawie umarł," warknęłam, furia wzbierała przez moją żałobę.

"Cóż," przeciągnął, "idealny czas. Margaret i ja przylatujemy, żeby zająć się papierami."

"Jakimi papierami?" Mój głos drżał.

Zaśmiał się, dźwięk zimniejszy niż burza na zewnątrz. "Jutro kończysz dwadzieścia pięć lat, kochanie. Naprawdę myślałaś, że twoja matka zostawiła cię wolną i czystą? Nie. Jest klauzula. Ten jej fundusz powierniczy? Nigdy nie zobaczysz ani grosza, chyba że..." Zatrzymał się, delektując się okrucieństwem. "...chyba że znajdziesz jakiegoś biednego głupca, żeby cię poślubił przed północą."

Moja klatka piersiowa się zacisnęła. "O czym ty mówisz? Prowadzisz jej firmę od dziesięciu lat!"

"Nie wszystko." Jego głos się wyostrzył. "Twoja matka była sprytna. Zablokowała część tylko dla ciebie. Ale tylko jeśli będziesz zamężna do dwudziestego piątego roku życia. W przeciwnym razie, jest moje."

Krew odpłynęła z mojej twarzy. "Czekałeś aż do teraz? Z jednym dniem do końca?"

Zaśmiał się. "Zawsze myślałaś, że jesteś mądrzejsza ode mnie. Okazało się, że nie byłaś nawet na tyle mądra, żeby przeczytać własne dziedzictwo. Spodziewaj się papierów sądowych rano. I Amelio?" Jego ton się obniżył, trujący. "Zacznij sprzątać rzeczy staruszka. Nie będą mu potrzebne."

Linia się urwała.

Siedziałam zamarznięta, trzymając telefon przy uchu długo po zakończeniu rozmowy. Moje ręce drżały, tętno huczało w uszach. On nie tylko próbował zabrać wszystko—on obserwował, czekając, aż zawiodę.

Wróciłam na OIOM. Dziadek otworzył oczy, słaby, ale bystry.

"Twój ojciec dzwonił, prawda?"

Łzy paliły moje oczy. Skinęłam głową.

"To dziedzictwo... to nie tylko pieniądze, Amelio. Są rzeczy, które twoja matka chciała chronić. Twój ojciec nigdy nie może ich dostać."

"Ale ja nie mogę," wyszeptałam. "Muszę być zamężna do jutra. To niemożliwe."

Jego spojrzenie wbiło się we mnie, pełne determinacji mimo jego słabości. "Wnuk Georga. Ethan Black. On może ci pomóc."

To imię sprawiło, że żołądek mi się ścisnął. Ethan Black. Złoty diabeł Wall Street.

"Dziadku... on jest obcy. A tacy ludzie jak on—nie dają nic za darmo."

Ale on już słabł, kaszląc, aż maszyny zaczęły piszczeć, a pielęgniarki wyciągnęły mnie z pokoju.


Do zmroku wróciłam do kamienicy. Na biurku czekały papiery sądowe:

Rozprawa zaplanowana na jutro o 14:00. Nieobecność oznacza utratę wszelkich praw.

Moje ręce drżały, gdy zrobiłam zdjęcie i wysłałam je mojej najlepszej przyjaciółce, Oliwii Bennett.

Zadzwoniła natychmiast. "O, kochanie." Jej głos w telefonie był pełen niepokoju.

"Chyba że znajdziesz kogoś wystarczająco wpływowego, żaden sędzia nie uwierzy w takie małżeństwo."

Zaśmiałam się gorzko. "Kto by się ożenił z obcą osobą w mniej niż dziesięć godzin? Nawet jeśli ktoś by to zrobił, mój ojciec by ich zastraszył."

Opadłam na krzesło, wpatrując się w papiery, aż słowa się zatarły. Mój ojciec zapędził mnie w kozi róg. Nie miałam do kogo się zwrócić. Żadnych opcji.

Oprócz słów dziadka.

Ethan Black.

Otworzyłam telefon i wpisałam jego imię.

Dziesiątki nagłówków rozświetliły ekran:

"Prezes Black Investment Group rozszerza globalne imperium."

"Najbardziej pożądany miliarder z Wall Street."

"Ethan Black miażdży konkurencję w bezwzględnym przejęciu."

Zatrzymałam oddech przy ostatnim.

"Nie robię umów. Biorę, co chcę."

Każdy artykuł malował go w ten sam sposób—zimny, kalkulujący, bezlitosny. Człowiek, który nie budował imperiów; on je pożerał.

To jemu dziadek zaufał? Człowiekowi, który pożera ludzi dla sportu? Nie kiwnąłby palcem dla mnie. A jeśli by to zrobił... cena byłaby nie do zniesienia.

Upuściłam telefon na biurko, wciskając dłonie w oczy. "To jest niemożliwe."

I wtedy, jakby los ze mnie drwił, mój telefon zabrzęczał.

Nowa wiadomość rozświetliła ekran:

[Panno Thompson, potrzebujesz małżeństwa, aby zabezpieczyć spadek. Urząd Miasta. Jutro o 10:00. —E.B.]

Zamarłam.

E.B. Ethan Black.

Człowiek, którego właśnie odrzuciłam. Człowiek, który, jakoś, już miał mnie na celowniku.

Moje tętno przyspieszyło. W odbiciu ciemnego ekranu zobaczyłam twarz mojej matki patrzącą na mnie przez moje własne—jej uparty podbródek, jej zielone oczy, które kiedyś stawiały czoła całym zarządom.

Głos mojej matki rozbrzmiał w mojej głowie: "Nigdy nie wychodź za mąż za człowieka, którego naprawdę nie znasz."

Ale może już było za późno. Bo jakoś, Ethan Black już mnie znał.

Kursor migał w polu odpowiedzi, nieubłaganie. Moje palce drżały, ale nie mogłam napisać ani słowa.

"Człowiek, który nie robi umów—

On bierze, co chce."

I do jutra rano, dowiem się dokładnie, co to znaczy.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

33.2k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

800.6k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

63.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

128k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Projekt Więzień

Projekt Więzień

740.9k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

20.8k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

526.6k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

444.9k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

145k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

773.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.