
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Becky j · W trakcie · 176.0k słów
Wstęp
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Rozdział 1
Bonnie
"Jeśli natychmiast nie zejdziesz na dół, przysięgam na samą Boginię Księżyca, że wyciągnę pas i sprawię, że pożałujesz!" Głos mojego ojca przeszywa mnie dreszczami i sprawia, że całe moje ciało drży, wiedząc, jaki ból zaraz mnie czeka. Mój ojciec zawsze dotrzymuje słowa, a dzięki mojemu parszywemu bratu, kara będzie jeszcze bardziej bolesna niż zwykle.
"Jeśli będę musiał po ciebie przyjść, wiesz, co się stanie, kundlu!" Krzyczy dalej, podczas gdy ja wciskam się głębiej w najdalszy kąt szafy, modląc się o cud albo przynajmniej o to, by w tych starych deskach pojawiła się dziura i mnie pochłonęła. Oczywiście, rzeczywistość nie będzie tak łaskawa, żeby stworzyć dla mnie dziurę. Nie, moja rzeczywistość oznacza ból i to dużo bólu.
"Gdzie, kurwa, jesteś!" Jego głos nagle wydaje się tak blisko, a warkot, który może pochodzić tylko od Bety, sprawia, że ściany wokół mnie drżą. Cholera, on tu jest! "To twoja ostatnia szansa, żeby wyjść, kundlu. Jeśli tego nie zrobisz, wiesz, co się stanie!"
Wie, że tu jestem, ale nie byłby moim ojcem, gdyby nie poświęcił czasu na jeszcze trochę drwin. Nie ma znaczenia, czy wyjdę teraz, czy pozwolę mu mnie znaleźć – tak czy inaczej, kara sprawi, że będę cierpieć przez kilka dni.
"Twój tyłek powinien być na dole już ponad 30 minut temu, a teraz za to zapłacisz. Nie wiem, dlaczego robisz to sobie za każdym razem!" Czasami zastanawiam się, jak mój ojciec może pomagać w prowadzeniu tej watahy jako Beta, biorąc pod uwagę, jak głupi potrafi być.
Czy on naprawdę myśli, że schowałam się w szafie i zdecydowałam się nie schodzić na dół i robić śniadanie, wiedząc, że mnie znajdzie i sprawi, że za to zapłacę, z własnej woli? Nie, nie zrobiłam tego, ale to nie ma znaczenia, jaka jest moja przyczyna bycia tutaj, on mi nie uwierzy, nie będzie go to obchodziło.
"No, witaj, mały kundlu." Czuję, jak powietrze uchodzi z moich płuc, gdy zrywa drzwi i rzuca się na mnie, chwytając mnie za koszulę i rzucając przez pokój. Stękam, gdy ostry ból przeszywa mój kręgosłup od uderzenia w ścianę, a w połączeniu z tym, że zostałam pozbawiona tchu, ten dzień zaczyna się naprawdę świetnie.
I tak, wiem, co myślisz. Wilkołaki mają niesamowicie szybkie zdolności regeneracyjne i chociaż to może być prawdą, niestety, nie zawsze tak jest, a oczywiście, jak wszystko inne w moim życiu, co idzie źle, tak samo jest z tą zdolnością. Zdrowy wilk może się szybko leczyć, ale nie niezdrowy, a ja jestem definicją niezdrowego wilka.
Kaszlę, próbując złapać oddech, ale zanim zdążę wziąć pełny oddech, mój ojciec znowu jest przy mnie i podnosi mnie z ziemi za kołnierz koszuli. Brutalnie mną trzęsie, krzycząc mi w twarz, co powoduje, że ślina ląduje na moim czole, nosie i brodzie, zmuszając mnie do powstrzymania odruchu wymiotnego. "No, dawaj, kundlu. Nie spróbujesz przynajmniej wymyślić jakiejś żałosnej wymówki, żeby się wykręcić?"
Chociaż większość pobić, które dostaję od ojca, jest spowodowana przez mojego brata, staram się nie wspominać jego imienia i zamiast tego wymyślam inną wymówkę, jakąkolwiek wymówkę, bo w tym domu mój brat jest złotym dzieckiem i, według mojego ojca, nigdy nie robi nic złego, a jeśli próbuję powiedzieć coś innego, wpada w szał i tylko zwiększa moją karę.
Jednak czasami po prostu nie mogę wymyślić wymówki wystarczająco szybko, a mój ojciec toleruje brak odpowiedzi jeszcze mniej niż wspomnienie imienia mojego brata, więc muszę mówić prawdę, a dzisiaj wydaje się być jednym z tych dni. "Rowan... Rowan zamknął mnie w szafie." Zgodnie z oczekiwaniami, jego twarz nabiera jeszcze ciemniejszego odcienia czerwieni, gdy ponownie brutalnie mną trzęsie, zanim rzuci mną przez pokój. Tym razem uderzam w okno i krzyczę, gdy się rozbija, a kilka odłamków wbija się w moją skórę.
"Spójrz, co teraz przez ciebie zrobiłem. Ty głupia, bezwartościowa szmato!" Rusza w moją stronę, podczas gdy próbuję wyciągnąć duży kawałek szkła z dłoni. Chwyta mnie mocno za włosy i ciągnie do tyłu, aż jestem zmuszona spojrzeć mu w twarz. Jednocześnie odsuwa moją rękę, uniemożliwiając mi wyciągnięcie szkła, a potem naciska na nie, wbijając je głębiej w dłoń i zmuszając mnie do krzyku.
"Nigdy nie zrozumiem, po co się urodziłaś, ale im szybciej umrzesz, tym lepiej!" Milczę, próbując oddychać mimo bólu, podczas gdy on nadal miota jadowite słowa, ale myślę, że nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo są one dla mnie bezwartościowe.
Przez całe życie słyszałam od niego, Blue i Rowana tylko obrzydliwe słowa, a ich zachowanie było jeszcze gorsze. Mam 18 lat, 18 lat słuchania najgorszych rzeczy, jakie można sobie wyobrazić, więc tak, jego słowa nie robią już na mnie większego wrażenia. Ból od bicia jest gorszy niż jakiekolwiek słowa, które może powiedzieć... o wiele gorszy, i nie jestem pewna, czy kiedykolwiek się do tego przyzwyczaję.
"Następnym razem, gdy źle powiesz o swoim bracie, nie tylko ja będę cię karał." Cofnął rękę tuż przed uderzeniem mnie mocno w policzek, powodując, że moja wizja się zamazała, a uszy zaczęły dzwonić. Jak już mówiłam, nie znosi, gdy źle mówię o jego ukochanym synu czy kimkolwiek innym. Rowan ma 20 lat, jest przyszłym Betą naszej watahy, i przysięgam, że chłopak mógłby wpaść w gówno, a i tak wyszedłby z tego pachnący jak róże.
Mój ojciec groził, że każe mojemu bratu mnie karać więcej niż raz, ale nigdy tego nie zrobił. Oczywiście, nie łudzę się, że to dlatego, że mnie chroni, nigdy mnie nie chronił. Nie, myślę, że wie, że temperament Rowana jest jeszcze gorszy niż jego, i boi się, że Rowan straci kontrolę i mnie zabije. A jeśli to zrobi, to na kim mój ojciec będzie wyładowywał swoją złość? I jak wytłumaczyłby moje zniknięcie innym?
Z rozmyślań wyrywa mnie ojciec, który znowu ciągnie mnie za włosy. To jego ulubiona czynność i, szczerze mówiąc, zastanawiam się, jak to możliwe, że nie mam łysych placków. Czekam na kolejny cios, ale wtedy jego oczy zaszły mgłą, jakby ktoś nawiązał z nim telepatyczne połączenie, i nagle puszcza moje włosy i cofa się o krok. "Zejdź na dół, teraz!" Co to, do diabła, znaczy? Musi się dziać coś ważnego, skoro mój ojciec przerwał bicie. Nic go nigdy nie zatrzymuje, nawet telepatyczne połączenia, chyba że są naprawdę ważne.
W chwili, gdy trzaska drzwiami mojej sypialni, łzy wybuchają z moich oczu, a cały ból, który ignorowałam, wychodzi na powierzchnię, powodując, że zaczynam się trząść. "No dalej, kochanie. Wstań z podłogi. Musimy cię opatrzyć." Głos mojej wilczycy Lexis trochę mnie uspokaja, gdy mnie zachęca.
Nigdy nie zrozumiem, jak to możliwe, że wciąż jest ze mną. Skończyłam 18 lat sześć miesięcy temu i chociaż na początku mogłam się przemieniać, od tamtego czasu nie jestem w stanie. Moje ciało jest zbyt słabe od bicia i głodzenia, by się przemieniać.
Mówiłam Lexi więcej niż raz, żeby mnie opuściła, znalazła sobie innego wilka do życia. To najmniej, na co zasługuje, ale zawsze odmawiała. Była przy mnie od pierwszego dnia i zawsze będę jej za to wdzięczna. Jest moją najlepszą przyjaciółką, jedyną przyjaciółką, i szczerze mówiąc, w większości dni to ona jest jedyną rzeczą, która mnie trzyma.
Ona odmawia odejścia, a ja walczę dla niej, ale pewnego dnia... Pewnego dnia to wszystko się skończy. Nie wiem jak, ale w taki czy inny sposób wydostaniemy się z tego domu i z tej watahy, a co najważniejsze, z dala od zła, jakim jest mój ojciec.
Ostatnie Rozdziały
#126 Rozdział 126
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#125 Rozdział 125
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#124 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#123 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#122 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#121 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#120 Rozdział 120
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#119 Rozdział 119
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#118 Rozdział 118
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025#117 Rozdział 117
Ostatnia Aktualizacja: 12/4/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”












