Obsesja: Jego Uciekinierka Panna Młoda

Obsesja: Jego Uciekinierka Panna Młoda

Ynanana · Zakończone · 155.3k słów

683
Gorące
66.1k
Wyświetlenia
1.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Stałam na krawędzi swojego serca i patrzyłam, jak wybiera ją. W końcu, nie byłam tą, której potrzebował. Byłam po prostu tą, na którą się zdecydował.” - Noelle

Myślałam, że to mnie kochał.
Ale kilka dni przed naszym ślubem zobaczyłam go w sposób, w jaki nigdy wcześniej go nie widziałam. Jego oczy zmiękły, gdy rozmawiał z nią. Jego pierwsza miłość, ta sama kobieta, która zostawiła go w kawałkach. Ja byłam tą, która go uleczyła. A przynajmniej tak mi się wydawało.
Złamane serce było mi dobrze znane. I gdy patrzyłam na miłość, którą wciąż do niej czuł, zrozumiałam, co muszę zrobić. Nie mogłam poślubić mężczyzny, który nie był naprawdę mój.
Bez możliwości odwołania ślubu i braku odwagi, by się z nim skonfrontować, podjęłam desperacką decyzję o odejściu. Boleśnie oddałam jego pierwszej miłości mój cenny pierścionek zaręczynowy, myśląc, że to będzie najlepsze i jedyne wyjście, by się uwolnić. Ale kiedy zobaczył ten pierścionek na jej palcu, kruchy świat, z którego próbowałam uciec, zaczął się rozpadać.
Jego obsesja, by mnie znaleźć i sprowadzić z powrotem, rozpaliła niebezpieczną grę w kotka i myszkę.”

Rozdział 1

Oczy Noelle powoli otworzyły się, gdy ciepłe światło poranka wlało się przez częściowo zasłonięte zasłony. Pokój wydawał się ciepły, bezpieczny i przytulny, czego nie czuła od tygodni. Gdy jej zmysły powoli wracały, uświadomiła sobie cichy, równomierny rytm oddechu obok niej. Kiedy odwróciła głowę, jej wzrok spoczął na Adrianie.

Spał na boku, zwrócony twarzą do niej, z bursztynowymi oczami ukrytymi pod długimi rzęsami. W czasie snu jego twarz wydawała się miększa, bardziej męska, bez tej ostrej, pewnej siebie urody, która zwykle zachwycała kamery. Jej usta wygięły się w delikatny uśmiech, gdy ciepło wypełniło jej pierś. Minęło zbyt dużo czasu, odkąd widziała go w ten sposób—spokojnego, zrelaksowanego, w domu.

Ostrożnie, Noelle poruszyła się pod kocem, nie chcąc go obudzić. Gładka pościel zsunęła się z jej ramion, a ona usiadła, odgarniając ciemne włosy za uszy. Lekki ból w kończynach przypomniał jej, jak intymny był Adrian, kiedy wrócił do domu zeszłej nocy. Rumieniec zakwitł na jej policzkach, gdy spojrzała na Adriana, wspominając, jak mocno, jak desperacko się do niej przytulał, jakby bał się, że zniknie, jeśli ją puści.

Wrócił z zagranicy po miesiącu pracy nad długo oczekiwanym projektem. Kiedy wczoraj wieczorem w końcu otworzył drzwi, zmęczenie wyryło się na jego wyrazistych rysach, ale wkrótce ustąpiło miejsca czemuś bardziej pierwotnemu. Adrian tęsknił za nią zbyt intensywnie, a jego potrzeba jej była przytłaczająca. Tej nocy nie pozwolił jej zasnąć.

Noelle cicho zachichotała na to wspomnienie. Delikatnie przygryzła wargę i wstała z łóżka. Zimne powietrze, które musnęło jej nagą skórę, wywołało dreszcz na jej plecach. Szybko schyliła się, by podnieść z podłogi porzuconą czarną jedwabną bieliznę i włożyła ją na siebie. Gładki materiał przylgnął do jej ciała, gdy poprawiała ramiączka na ramionach. Jej spojrzenie przyciągnęło odbicie w lustrze, wygładziła włosy, próbując ujarzmić niesforne kosmyki, które były dowodem ich wspólnej nocy.

Spojrzała z powrotem na Adriana, który nadal spał błogo, z ręką rzuconą na łóżko, które opuściła kilka chwil wcześniej. Jej serce napełniło się ciepłem na jego widok i nie mogła powstrzymać uśmiechu. Wyglądał tak spokojnie, tak odległy od mężczyzny, który zawsze był w centrum uwagi.

Noelle postanowiła przygotować dla niego śniadanie. To było najmniej, co mogła zrobić po wyczerpującym harmonogramie, jaki przetrwał—i oczywiście po tym, jak pokazał jej, jak bardzo za nią tęsknił.

Wyszła cicho z sypialni. Przeszła do kuchni, trzymając włosy związane w luźny kok, mijając salon. Wszystko było ciche i nieruchome.

  Podeszła do lodówki i spojrzała na jej zawartość, gdy nagle wpadła na pomysł. Przygotuje jego ulubione naleśniki ze świeżymi truskawkami i chrupiącym boczkiem. Gdy wyciągała składniki, na jej twarzy pojawił się uśmiech. Adrian potrzebował ciepłego, domowego posiłku po tym stresującym miesiącu. A tak naprawdę, chciała zobaczyć ten jego uśmiech, gdy skosztuje pierwszy kęs. Minęło zbyt dużo czasu, odkąd widziała go szczęśliwego i zrelaksowanego.

  Gdy zaczęła ubijać ciasto, nie mogła powstrzymać swoich myśli. Przypomniała sobie te wszystkie nocne wiadomości, które nigdy nie były wystarczające, te wszystkie wideorozmowy, które kończyły się zbyt szybko, to całe tęsknienie, które czuła za każdym razem, gdy widziała jego twarz na billboardach czy okładkach magazynów. A teraz, gdy wreszcie był w domu, leżąc spokojnie w ich łóżku, wszystko wydawało się niemal nierealne.

  Jej policzki zaróżowiły się, gdy przypomniała sobie, jak ją powitał zeszłej nocy, intensywność jego spojrzenia, gdy przekroczył próg i wziął ją w ramiona. Nie było potrzeby słów, jego czyny mówiły wszystko.

  Noelle zachichotała do siebie, wlewając ciasto na patelnię.

  Gdy naleśniki zaczęły skwierczeć, a ich złociste wierzchy powoli bąbelkowały do perfekcji, Noelle skupiła się na regulowaniu ciepła, by się nie przypaliły. Nie usłyszała lekkich kroków zbliżających się ani cichego oddechu mężczyzny stojącego za nią. Dopiero gdy dwie mocne, ciepłe ręce objęły ją w talii, podskoczyła, a jej serce zamarło na chwilę.

  Uścisk był mocny, ale delikatny i tak znajomy. Uśmiech pojawił się na jej ustach, zanim zdążyła odwrócić głowę.

  "Czyja to kobieta?" Adrianowy głęboki głos zabrzmiał jej w uchu, pełen figlarnego drażnienia i niepodważalnej własności. Ciepło jego oddechu łaskotało jej skórę, gdy nachylił się, składając powolny, długi pocałunek na łuku jej szyi. Przyjemny dreszcz przeszedł przez jej ciało, które natychmiast zareagowało na jego dotyk.

  Noelle uśmiechnęła się delikatnie. "Twoja, panie Blackwood," powiedziała, opierając się całym ciałem o jego ramiona, a jej dłoń sięgnęła, by położyć się na jego.

  Prostota tych słów rozpaliła coś w Adrianie i powściągliwość, którą tak starannie trzymał na wodzy od momentu przebudzenia, zniknęła. Jego bursztynowe oczy pociemniały z pożądania, gdy wyłączył kuchenkę jedną ręką. Zanim Noelle mogła pomyśleć o jego następnym ruchu, szybko obrócił ją, by stanęła twarzą do niego.

Bez chwili wahania Adrian uniósł ją jednym płynnym ruchem, jej nogi oplatały jego biodra, jakby to było najnaturalniejsze na świecie. Noelle wciągnęła gwałtownie powietrze, jej ramiona oplotły jego szyję dla równowagi, ale szok szybko ustąpił miejsca śmiechowi.

  "Zaskoczyłeś mnie," zdołała wykrztusić, jej słowa przerwały się w cichym jęku, gdy usta Adriana znalazły jej.

  Jedną ręką trzymając ją, a drugą wyrywając szpatułkę z jej dłoni, Adrian rzucił ją niedbale na blat. Jego usta pochłonęły jej w pocałunku, który był daleki od delikatności. Był namiętny, dziki, pełen surowej intensywności człowieka, który zbyt długo był jej pozbawiony.

  Noelle rozpłynęła się w nim. Jej dłonie wplątały się w jego włosy, a ona odwzajemniała pocałunek z równą pasją. W powietrzu unosił się zapach naleśników i truskawek, ale to upajający zapach Adriana przytłaczał jej zmysły.

  "Adrian," wyszeptała przeciw jego ustom, gdy w końcu oderwali się, by zaczerpnąć powietrza. Jej policzki były zarumienione, a ciemne oczy lśniły, gdy spojrzała na niego. "Naleśniki."

  "Mogą poczekać," wyszeptał, opierając czoło o jej, a na jego ustach pojawił się krzywy uśmiech. "Tęskniłem za tobą zbyt mocno, by teraz martwić się śniadaniem."

  Noelle przewróciła oczami, ale nie mogła ukryć uśmiechu, który pojawił się na jej twarzy. "Jesteś nienasycony," drażniła się.

  Adrian uśmiechnął się, jego dłonie przesunęły się na jej biodra, przyciągając ją bliżej. "Tylko przy tobie," wyszeptał.

  Oddech Noelle ugrzązł w gardle, gdy palce Adriana odsunęły cienki materiał jej stringów, a chłód kuchni owiał jej odsłonięte ciało. Jej biodra automatycznie wygięły się ku niemu, gdy jego gruby, twardy członek wszedł w nią z powolną, miarową łatwością. Uczucie było elektryzujące i z jej ust wydobył się ostry jęk, gdy poczuła, jak wypełnia ją do końca, rozciągając ją w najbardziej dekadencki sposób. Jej palce zacisnęły się na jego włosach, paznokcie drapały jego skórę, gdy trzymała się mocno, nogi oplatały jego biodra, by przyciągnąć go głębiej.

  Adrian warknął nisko w gardle. Jego dłonie mocno trzymały jej biodra z posiadawczą intensywnością, gdy zaczął się poruszać. Każde pchnięcie było powolne i głębokie, a tarcie wywoływało fale przyjemności w ciele Noelle. Jej głowa opadła do tyłu, a z jej ust wydobył się cichy jęk, gdy poczuła, jak trafia w to miejsce w jej wnętrzu, które sprawiało, że jej palce u stóp zwijały się. Zapach naleśników i truskawek unosił się w powietrzu, ale był przytłoczony ciężkim zapachem ich potu i pożądania. Pokój wypełniały ich urywane oddechy i mokre, wilgotne dźwięki ich ciał łączących się ze sobą.

"Noelle," jęknęła Adrian, jej głos drżał od potrzeby, gdy poruszała biodrami w jego stronę, spotykając każde pchnięcie z równą gorliwością. Jej piersi przyciskały się do jego klatki piersiowej, a cienka tkanina bielizny niewiele ukrywała twarde szczyty jej sutków, które ocierały się o niego. Czuła, jak w jej wnętrzu narasta gorąco, spirala napięcia w jej dolnej części brzucha z każdym ruchem jego bioder. Jej palce wbijały się w jego ramiona, pozostawiając delikatne czerwone ślady, gdy trzymała się, jej ciało drżało od intensywności przyjemności przepływającej przez nią.

Usta Adriana znalazły jej ponownie, jego pocałunek był żarłoczny i natarczywy, pochłaniając jej jęki. Jego ręce przesunęły się z jej bioder na pośladki, ściskając delikatną skórę, gdy podniósł ją nieco, zmieniając kąt swoich pchnięć. Noelle krzyknęła, jej ciało wygięło się, gdy trafił w to miejsce ponownie, przyjemność była tak intensywna, że prawie nie do zniesienia. Jej paznokcie przecięły jego plecy, zostawiając delikatne czerwone smugi na ich drodze, gdy trzymała się mocno, jej ciało drżało na krawędzi orgazmu.

"Cholera, Noelle," warknął Adrian przy jej ustach, jego głos chrapliwy od potrzeby, gdy poczuł, jak ściany jej pochwy zaciskają się wokół niego. Jego ruchy stały się silniejsze, bardziej natarczywe, gdy dźwięk ciała uderzającego o ciało rozbrzmiewał w pokoju. Czuł, jak jej pochwa zaciska się wokół niego, jej oddech był krótki, desperackie sapanie, gdy zbliżała się do orgazmu. Jego własny narastał, napięcie w jego pachwinie było niemal agonią, gdy nieustannie wbijał się w nią.

Ciało Noelle zesztywniało, jej kręgosłup wygiął się, gdy spirala w jej wnętrzu pękła. Jej orgazm przytłoczył ją falami czystej rozkoszy.

"Adrian!" Zawołała jego imię, jej głos załamał się, gdy doszła, a jej ściany pulsowały wokół niego w rytmicznych skurczach. Adrian jęknął ze swoim własnym uwolnieniem tuż za nią, gdy zanurzył się głęboko w niej, jego biodra szarpały się, gdy wylał się w nią z niskim, zadowolonym jękiem.

Pozostali tak przez chwilę, ich ciała sklejone, ich oddechy splatały się, gdy opadali z fali wspólnej przyjemności. Nogi Noelle drżały, gdy powoli rozplątywała je z jego talii, jej ciało wciąż było wrażliwe na echa jej orgazmu. Czoło Adriana było przyciśnięte do jej, jego oddech wciąż nieregularny, gdy delikatnie całował jej usta, jego ręce przesuwały się, by objąć jej twarz.

"Śniadanie może poczekać," wyszeptała Noelle z delikatnym, zadowolonym uśmiechem, który pojawił się na jej twarzy, gdy patrzyła na niego. Adrian zaśmiał się. Jego ręce na jej talii przyciągnęły ją do siebie, jego usta dotknęły jej w delikatnym pocałunku.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.9k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.9k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.5k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

186.2k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

310.4k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?