
Obsesja: Jego Uciekinierka Panna Młoda
Ynanana · Zakończone · 155.3k słów
Wstęp
Myślałam, że to mnie kochał.
Ale kilka dni przed naszym ślubem zobaczyłam go w sposób, w jaki nigdy wcześniej go nie widziałam. Jego oczy zmiękły, gdy rozmawiał z nią. Jego pierwsza miłość, ta sama kobieta, która zostawiła go w kawałkach. Ja byłam tą, która go uleczyła. A przynajmniej tak mi się wydawało.
Złamane serce było mi dobrze znane. I gdy patrzyłam na miłość, którą wciąż do niej czuł, zrozumiałam, co muszę zrobić. Nie mogłam poślubić mężczyzny, który nie był naprawdę mój.
Bez możliwości odwołania ślubu i braku odwagi, by się z nim skonfrontować, podjęłam desperacką decyzję o odejściu. Boleśnie oddałam jego pierwszej miłości mój cenny pierścionek zaręczynowy, myśląc, że to będzie najlepsze i jedyne wyjście, by się uwolnić. Ale kiedy zobaczył ten pierścionek na jej palcu, kruchy świat, z którego próbowałam uciec, zaczął się rozpadać.
Jego obsesja, by mnie znaleźć i sprowadzić z powrotem, rozpaliła niebezpieczną grę w kotka i myszkę.”
Rozdział 1
Oczy Noelle powoli otworzyły się, gdy ciepłe światło poranka wlało się przez częściowo zasłonięte zasłony. Pokój wydawał się ciepły, bezpieczny i przytulny, czego nie czuła od tygodni. Gdy jej zmysły powoli wracały, uświadomiła sobie cichy, równomierny rytm oddechu obok niej. Kiedy odwróciła głowę, jej wzrok spoczął na Adrianie.
Spał na boku, zwrócony twarzą do niej, z bursztynowymi oczami ukrytymi pod długimi rzęsami. W czasie snu jego twarz wydawała się miększa, bardziej męska, bez tej ostrej, pewnej siebie urody, która zwykle zachwycała kamery. Jej usta wygięły się w delikatny uśmiech, gdy ciepło wypełniło jej pierś. Minęło zbyt dużo czasu, odkąd widziała go w ten sposób—spokojnego, zrelaksowanego, w domu.
Ostrożnie, Noelle poruszyła się pod kocem, nie chcąc go obudzić. Gładka pościel zsunęła się z jej ramion, a ona usiadła, odgarniając ciemne włosy za uszy. Lekki ból w kończynach przypomniał jej, jak intymny był Adrian, kiedy wrócił do domu zeszłej nocy. Rumieniec zakwitł na jej policzkach, gdy spojrzała na Adriana, wspominając, jak mocno, jak desperacko się do niej przytulał, jakby bał się, że zniknie, jeśli ją puści.
Wrócił z zagranicy po miesiącu pracy nad długo oczekiwanym projektem. Kiedy wczoraj wieczorem w końcu otworzył drzwi, zmęczenie wyryło się na jego wyrazistych rysach, ale wkrótce ustąpiło miejsca czemuś bardziej pierwotnemu. Adrian tęsknił za nią zbyt intensywnie, a jego potrzeba jej była przytłaczająca. Tej nocy nie pozwolił jej zasnąć.
Noelle cicho zachichotała na to wspomnienie. Delikatnie przygryzła wargę i wstała z łóżka. Zimne powietrze, które musnęło jej nagą skórę, wywołało dreszcz na jej plecach. Szybko schyliła się, by podnieść z podłogi porzuconą czarną jedwabną bieliznę i włożyła ją na siebie. Gładki materiał przylgnął do jej ciała, gdy poprawiała ramiączka na ramionach. Jej spojrzenie przyciągnęło odbicie w lustrze, wygładziła włosy, próbując ujarzmić niesforne kosmyki, które były dowodem ich wspólnej nocy.
Spojrzała z powrotem na Adriana, który nadal spał błogo, z ręką rzuconą na łóżko, które opuściła kilka chwil wcześniej. Jej serce napełniło się ciepłem na jego widok i nie mogła powstrzymać uśmiechu. Wyglądał tak spokojnie, tak odległy od mężczyzny, który zawsze był w centrum uwagi.
Noelle postanowiła przygotować dla niego śniadanie. To było najmniej, co mogła zrobić po wyczerpującym harmonogramie, jaki przetrwał—i oczywiście po tym, jak pokazał jej, jak bardzo za nią tęsknił.
Wyszła cicho z sypialni. Przeszła do kuchni, trzymając włosy związane w luźny kok, mijając salon. Wszystko było ciche i nieruchome.
Podeszła do lodówki i spojrzała na jej zawartość, gdy nagle wpadła na pomysł. Przygotuje jego ulubione naleśniki ze świeżymi truskawkami i chrupiącym boczkiem. Gdy wyciągała składniki, na jej twarzy pojawił się uśmiech. Adrian potrzebował ciepłego, domowego posiłku po tym stresującym miesiącu. A tak naprawdę, chciała zobaczyć ten jego uśmiech, gdy skosztuje pierwszy kęs. Minęło zbyt dużo czasu, odkąd widziała go szczęśliwego i zrelaksowanego.
Gdy zaczęła ubijać ciasto, nie mogła powstrzymać swoich myśli. Przypomniała sobie te wszystkie nocne wiadomości, które nigdy nie były wystarczające, te wszystkie wideorozmowy, które kończyły się zbyt szybko, to całe tęsknienie, które czuła za każdym razem, gdy widziała jego twarz na billboardach czy okładkach magazynów. A teraz, gdy wreszcie był w domu, leżąc spokojnie w ich łóżku, wszystko wydawało się niemal nierealne.
Jej policzki zaróżowiły się, gdy przypomniała sobie, jak ją powitał zeszłej nocy, intensywność jego spojrzenia, gdy przekroczył próg i wziął ją w ramiona. Nie było potrzeby słów, jego czyny mówiły wszystko.
Noelle zachichotała do siebie, wlewając ciasto na patelnię.
Gdy naleśniki zaczęły skwierczeć, a ich złociste wierzchy powoli bąbelkowały do perfekcji, Noelle skupiła się na regulowaniu ciepła, by się nie przypaliły. Nie usłyszała lekkich kroków zbliżających się ani cichego oddechu mężczyzny stojącego za nią. Dopiero gdy dwie mocne, ciepłe ręce objęły ją w talii, podskoczyła, a jej serce zamarło na chwilę.
Uścisk był mocny, ale delikatny i tak znajomy. Uśmiech pojawił się na jej ustach, zanim zdążyła odwrócić głowę.
"Czyja to kobieta?" Adrianowy głęboki głos zabrzmiał jej w uchu, pełen figlarnego drażnienia i niepodważalnej własności. Ciepło jego oddechu łaskotało jej skórę, gdy nachylił się, składając powolny, długi pocałunek na łuku jej szyi. Przyjemny dreszcz przeszedł przez jej ciało, które natychmiast zareagowało na jego dotyk.
Noelle uśmiechnęła się delikatnie. "Twoja, panie Blackwood," powiedziała, opierając się całym ciałem o jego ramiona, a jej dłoń sięgnęła, by położyć się na jego.
Prostota tych słów rozpaliła coś w Adrianie i powściągliwość, którą tak starannie trzymał na wodzy od momentu przebudzenia, zniknęła. Jego bursztynowe oczy pociemniały z pożądania, gdy wyłączył kuchenkę jedną ręką. Zanim Noelle mogła pomyśleć o jego następnym ruchu, szybko obrócił ją, by stanęła twarzą do niego.
Bez chwili wahania Adrian uniósł ją jednym płynnym ruchem, jej nogi oplatały jego biodra, jakby to było najnaturalniejsze na świecie. Noelle wciągnęła gwałtownie powietrze, jej ramiona oplotły jego szyję dla równowagi, ale szok szybko ustąpił miejsca śmiechowi.
"Zaskoczyłeś mnie," zdołała wykrztusić, jej słowa przerwały się w cichym jęku, gdy usta Adriana znalazły jej.
Jedną ręką trzymając ją, a drugą wyrywając szpatułkę z jej dłoni, Adrian rzucił ją niedbale na blat. Jego usta pochłonęły jej w pocałunku, który był daleki od delikatności. Był namiętny, dziki, pełen surowej intensywności człowieka, który zbyt długo był jej pozbawiony.
Noelle rozpłynęła się w nim. Jej dłonie wplątały się w jego włosy, a ona odwzajemniała pocałunek z równą pasją. W powietrzu unosił się zapach naleśników i truskawek, ale to upajający zapach Adriana przytłaczał jej zmysły.
"Adrian," wyszeptała przeciw jego ustom, gdy w końcu oderwali się, by zaczerpnąć powietrza. Jej policzki były zarumienione, a ciemne oczy lśniły, gdy spojrzała na niego. "Naleśniki."
"Mogą poczekać," wyszeptał, opierając czoło o jej, a na jego ustach pojawił się krzywy uśmiech. "Tęskniłem za tobą zbyt mocno, by teraz martwić się śniadaniem."
Noelle przewróciła oczami, ale nie mogła ukryć uśmiechu, który pojawił się na jej twarzy. "Jesteś nienasycony," drażniła się.
Adrian uśmiechnął się, jego dłonie przesunęły się na jej biodra, przyciągając ją bliżej. "Tylko przy tobie," wyszeptał.
Oddech Noelle ugrzązł w gardle, gdy palce Adriana odsunęły cienki materiał jej stringów, a chłód kuchni owiał jej odsłonięte ciało. Jej biodra automatycznie wygięły się ku niemu, gdy jego gruby, twardy członek wszedł w nią z powolną, miarową łatwością. Uczucie było elektryzujące i z jej ust wydobył się ostry jęk, gdy poczuła, jak wypełnia ją do końca, rozciągając ją w najbardziej dekadencki sposób. Jej palce zacisnęły się na jego włosach, paznokcie drapały jego skórę, gdy trzymała się mocno, nogi oplatały jego biodra, by przyciągnąć go głębiej.
Adrian warknął nisko w gardle. Jego dłonie mocno trzymały jej biodra z posiadawczą intensywnością, gdy zaczął się poruszać. Każde pchnięcie było powolne i głębokie, a tarcie wywoływało fale przyjemności w ciele Noelle. Jej głowa opadła do tyłu, a z jej ust wydobył się cichy jęk, gdy poczuła, jak trafia w to miejsce w jej wnętrzu, które sprawiało, że jej palce u stóp zwijały się. Zapach naleśników i truskawek unosił się w powietrzu, ale był przytłoczony ciężkim zapachem ich potu i pożądania. Pokój wypełniały ich urywane oddechy i mokre, wilgotne dźwięki ich ciał łączących się ze sobą.
"Noelle," jęknęła Adrian, jej głos drżał od potrzeby, gdy poruszała biodrami w jego stronę, spotykając każde pchnięcie z równą gorliwością. Jej piersi przyciskały się do jego klatki piersiowej, a cienka tkanina bielizny niewiele ukrywała twarde szczyty jej sutków, które ocierały się o niego. Czuła, jak w jej wnętrzu narasta gorąco, spirala napięcia w jej dolnej części brzucha z każdym ruchem jego bioder. Jej palce wbijały się w jego ramiona, pozostawiając delikatne czerwone ślady, gdy trzymała się, jej ciało drżało od intensywności przyjemności przepływającej przez nią.
Usta Adriana znalazły jej ponownie, jego pocałunek był żarłoczny i natarczywy, pochłaniając jej jęki. Jego ręce przesunęły się z jej bioder na pośladki, ściskając delikatną skórę, gdy podniósł ją nieco, zmieniając kąt swoich pchnięć. Noelle krzyknęła, jej ciało wygięło się, gdy trafił w to miejsce ponownie, przyjemność była tak intensywna, że prawie nie do zniesienia. Jej paznokcie przecięły jego plecy, zostawiając delikatne czerwone smugi na ich drodze, gdy trzymała się mocno, jej ciało drżało na krawędzi orgazmu.
"Cholera, Noelle," warknął Adrian przy jej ustach, jego głos chrapliwy od potrzeby, gdy poczuł, jak ściany jej pochwy zaciskają się wokół niego. Jego ruchy stały się silniejsze, bardziej natarczywe, gdy dźwięk ciała uderzającego o ciało rozbrzmiewał w pokoju. Czuł, jak jej pochwa zaciska się wokół niego, jej oddech był krótki, desperackie sapanie, gdy zbliżała się do orgazmu. Jego własny narastał, napięcie w jego pachwinie było niemal agonią, gdy nieustannie wbijał się w nią.
Ciało Noelle zesztywniało, jej kręgosłup wygiął się, gdy spirala w jej wnętrzu pękła. Jej orgazm przytłoczył ją falami czystej rozkoszy.
"Adrian!" Zawołała jego imię, jej głos załamał się, gdy doszła, a jej ściany pulsowały wokół niego w rytmicznych skurczach. Adrian jęknął ze swoim własnym uwolnieniem tuż za nią, gdy zanurzył się głęboko w niej, jego biodra szarpały się, gdy wylał się w nią z niskim, zadowolonym jękiem.
Pozostali tak przez chwilę, ich ciała sklejone, ich oddechy splatały się, gdy opadali z fali wspólnej przyjemności. Nogi Noelle drżały, gdy powoli rozplątywała je z jego talii, jej ciało wciąż było wrażliwe na echa jej orgazmu. Czoło Adriana było przyciśnięte do jej, jego oddech wciąż nieregularny, gdy delikatnie całował jej usta, jego ręce przesuwały się, by objąć jej twarz.
"Śniadanie może poczekać," wyszeptała Noelle z delikatnym, zadowolonym uśmiechem, który pojawił się na jej twarzy, gdy patrzyła na niego. Adrian zaśmiał się. Jego ręce na jej talii przyciągnęły ją do siebie, jego usta dotknęły jej w delikatnym pocałunku.
Ostatnie Rozdziały
#148 Rozdział 148
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#147 Rozdział 147
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#146 Rozdział 146
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#145 Rozdział 145
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#144 Rozdział 144
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#143 Rozdział 143
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#142 Rozdział 142
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#141 Rozdział 141
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#140 Rozdział 140
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025#139 Rozdział 139
Ostatnia Aktualizacja: 9/29/2025
Może Ci się spodobać 😍
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.












