
Od Zdradzonej Luny do Ukoronowanej Księżniczki
IdeaInk Six Cats · W trakcie · 157.8k słów
Wstęp
Ravena czekała wiernie — trzymała jego watahę w ryzach, doglądała jego ojca i przez cały rok rządziła sama. Ale kiedy Alfa Lucien wrócił z wojny, przyprowadził ze sobą swoją przeznaczoną partnerkę… i kazał Ravenie sfinansować ich ślub.
Upokorzona i zdradzona przez ten sam dom, który ocaliła, Ravena poprosiła tylko o jedno: rozwód.
A kiedy znów wychodzi za próg, nie robi tego jako Luna. Robi to jako Księżniczka.
Ukoronowana przez samego Króla, Ravena ma dość czekania, dość łez i dość grania według ich zasad. Ale pod tym wszystkim coś mroczniejszego wciąż się tli. Śmierć jej rodziny nie była żadnym zrządzeniem losu — to była zdrada. I ktoś w królestwie dopilnował, żeby prawda została zakopana głęboko, jak brudny sekret, o którym nie mówi się nawet przy wigilijnym stole.
Teraz Ravena chce odpowiedzi i zemsty.
A gdy wojna zaczyna zagrażać całemu królestwu i ona postanawia walczyć, tylko jeden mężczyzna ma odwagę stanąć obok niej na polu bitwy.
Książę Evander.
Chłodne oczy. Blizny wojny. Niebezpieczny.
I przyciągany do niej w sposób, którego nikt nie odważy się nazwać na głos.
Czy będzie jej mieczem?
Czy jej upadkiem?
Rozdział 1
Perspektywa Raveny
Flakonik perfum nagle wyślizgnął mi się z palców i potoczył po marmurowej posadzce, wirując, aż w końcu zatrzymał się pod oknem. Nawet nie chciało mi się go podnosić. Coś zmieniło się w powietrzu i czułam to, aż w kościach. Ten zapach… sosnowe drewno, wiatr i dym.
Lucien… był blisko.
Nie potrzebowałam, żeby ktokolwiek mi to mówił. Wiedziałam. Mój wilk wiedział.
Przez chwilę stałam jak wmurowana, w drugiej dłoni wciąż ściskając pędzel, z niedokończoną smugą pudru na policzku. Wpatrywałam się w lustro, ale nie widziałam w nim siebie. Widziałam wspomnienie jego twarzy — to, jak łagodniał mu wzrok, kiedy wołał mnie po imieniu, i tę prawdę w jego obietnicy, gdy szeptał, że wróci.
Minął cały rok.
Rok odkąd królewscy strażnicy przybyli w noc naszego ślubu, domagając się jego obecności na polu bitwy. Rok odkąd pocałował mnie w czoło, zaraz po tym, jak wsunął mi pierścień na palec. Rok odkąd poprosił, żebym na niego czekała, z półuśmiechem, który nie sięgał oczu.
A ja czekałam.
Ale nie czekałam tylko w ciszy.
Stałam się Luną watahy Blackstone nie tylko z tytułu. Utrzymałam te ziemie w ruchu. Kiedy plony padły na zachodnich polach, ubiłam interes z sąsiednią watahą, żeby na każdym stole było co jeść. Kiedy zwiadowcy na granicy wpadli w zasadzkę, sama spotkałam się z wojownikami, wysłuchałam ich lęków, dodałam im odwagi i odesłałam z planem działania. Zapłaciłam z własnej kieszeni za królewskiego medyka, żeby opiekował się Alfą Garrickiem Thronem, ojcem Luciena, po urazie kręgosłupa, który zostawił go sparaliżowanego i pełnego goryczy.
Wataha przetrwała, bo dopilnowałam, żeby przetrwała.
Nawet kiedy Garrick pluł słowami, na które nie zasłużyłam. Nawet kiedy rada we mnie wątpiła. Nawet kiedy noce wydawały się bez końca, a łóżko było puste. Nigdy nie przestałam być żoną Luciena. Nie w sercu. Nie we krwi.
Nakładając kolejną warstwę pudru, poruszałam palcami ze spokojem, ale we mnie szalała burza uczuć.
Czy on wciąż będzie potrafił mnie rozpoznać? Czy ja wciąż będę potrafiła rozpoznać jego? Wojna zmienia ludzi. Widziałam to w oczach Garricka, w drżeniu jego dłoni, w ciszy wojowników, którzy wracali i już nigdy się nie odzywali.
Odgoniłam tę myśl i sięgnęłam po kolczyki — te, które dał mi rano po naszej ceremonii związania. Powiedział, że przypominają mu gwiazdy. Włożyłam je, a potem przejechałam palcami po łańcuszku na szyi. Jego łańcuszek. Jego obietnica. Nosiłam go codziennie, odkąd wyjechał.
Na zewnątrz słyszałam, jak straż porusza się przy bramie, i nagle rozległo się ostre pukanie do drzwi.
— Pani Raveno! — zawołał głos zza drewna. — On tu jest! Alfa Lucien właśnie przyjechał pod główną bramę!
Nie tracąc czasu, odwróciłam się od lustra, drżącymi dłońmi dopinając płaszcz. Palce zawahały się przy zapięciu tylko na sekundę, zanim zatrzasnęłam klamrę na miejscu. Podeszłam do drzwi, ale wtedy się zatrzymałam i spojrzałam za siebie.
Toaletka wyglądała jak pobojowisko. Wieczko od pudru było otwarte, flakonik perfum leżał zapomniany pod oknem, a szminka — odkręcona i niedokończona.
Ale teraz to wszystko nie miało znaczenia. Lucien wrócił i nie mogłam się doczekać, żeby go zobaczyć.
Wyszłam z pokoju z sercem bijącym jak wojenny bęben. Stukot moich obcasów odbijał się echem w korytarzu, kiedy przyspieszyłam kroku.
Nie obchodziło mnie, jak wyglądam. Nie obchodziło mnie, że szminka nie jest idealna.
Był w domu, a ja chciałam tylko go zobaczyć. Dotknąć. Koniec z bujaniem w obłokach i ściskaniem poduszki pośrodku nocy. Mój Lucien wrócił.
Ale w chwili, gdy weszłam do salonu, wszystko we mnie… ucichło.
Pokój był wypełniony śmiechem. Wesołe głosy odbijały się od ścian, jakbym weszła na jakieś świętowanie, o którym nikt nie raczył mnie poinformować. Byli tam jego wujowie, byli też kuzyni — ci sami, którzy wcześniej ledwo potrafili spojrzeć mi w oczy. A teraz uśmiechali się do mnie, jakby znali sekret, którego ja nie znałam.
I wtedy zobaczyłam Luciena.
Stał wyprostowany w samym środku tego wszystkiego, ubrany w czarną, skórzaną zbroję, na której wciąż osiadał pył z pola bitwy. Włosy miał dłuższe, niż pamiętałam, związane z tyłu, a sylwetka wydawała się szersza, twardsza — jakby wojna wykuła go na nowo. Kiedy się odwrócił, nasze spojrzenia się spotkały.
W tej jednej chwili serce najpierw mi podskoczyło, a potem ścisnęło się boleśnie.
To był mój mąż. Mój Alfa.
A jednak coś się nie zgadzało.
Nie podszedł do mnie. Nie ruszył się.
Po prostu stał, z wyrazem twarzy dziwnie spokojnym. Jakby wiedział, że przyjdę, i jednocześnie… jakby wcale go to nie obchodziło.
Zrobiłam krok do przodu, dłonie uniosłam lekko, odruchowo. „Lucien, ja…”
Uniósł rękę — nie po to, żeby mnie dotknąć, tylko żeby mnie zatrzymać. „Poczekaj, Ravena. Jest coś, co muszę najpierw powiedzieć.”
Zdezorientowana, zastygłam. Powietrze wokół mnie nagle zrobiło się gęste, lepkie od spojrzeń. Wszystkie oczy wbiły się we mnie. Ich uśmiechy poszerzyły się jeszcze bardziej — w jednych było współczucie, w innych rozbawienie, takie, od którego robiło się zimno w środku.
Nawet Garrick, jego ojciec, się uśmiechał. Siedział wyprostowany na wózku inwalidzkim, w odświętnych szatach, promieniał dumą, jakby już wygrał partię, do której mnie nawet nie dopuszczono.
„Poznałem kogoś podczas wojny” — oznajmił nagle Lucien. — „Nazywa się Astrid Valea i jest żołnierką. Bardzo wybitną. Walczyła u mojego boku w każdej bitwie. Ratowała ludzi, przechylała szalę zwycięstwa. To dzięki niej wygraliśmy.”
Ścisnęło mnie w gardle. Nie odezwałam się. Nie potrafiłam.
A Lucien mówił dalej, jakby nie rozrywał mnie na kawałki słowo po słowie.
„Nawet król ją docenił. Właściwie to zaledwie kilka dni temu, królewskim dekretem, otrzymała tytuł generała trzeciej rangi. A poza tym… jest moją przeznaczoną partnerką.”
Mrugnęłam powoli, próbując zrozumieć sens tych słów.
Jego… przeznaczoną partnerką?
Chciałam coś powiedzieć, ale z ust nie wydobył się żaden dźwięk. Szum krwi w uszach zagłuszył resztę sali, jakby świat skurczył się do jednego, okrutnego zdania.
Ojciec Luciena pochylił się do przodu na wózku, a jego głos zabrzmiał głośno i dumnie. „Król już zatwierdził związek Luciena z generał Valeą. Wszystko zostało ustalone. Odbędzie się wesele z ucztą, a ty, Ravena, masz dopilnować przygotowań.”
Odwróciłam się w jego stronę, oszołomiona. „Co?”
Spojrzałam na Luciena. Mojego Luciena. Mojego męża.
Patrzył na mnie tak, jakby byłam obowiązkiem, którego wreszcie znalazł sposób się pozbyć.
„Złożyłeś mi przysięgę, Lucien. Ożeniłeś się ze mną. Powiedziałeś…”
„To było wcześniej” — uciął płasko. — „Zanim zrozumiałem, co naprawdę zaplanowała Bogini Księżyca.”
„Czyli co? Po prostu odejdziesz? Od wszystkiego, co mieliśmy? Od wszystkiego, co zrobiłam dla ciebie, dla tej watahy?”
„Wiem, że utrzymałaś porządek, ale teraz wszystko się zmieniło.”
„Bo znalazłeś sobie kogoś innego” — powiedziałam gorzko.
Skinął głową, nawet nie próbując złagodzić ciosu. „Znalazłem tę, z którą byłem przeznaczony być.”
Zaśmiałam się, czując się rozbita i malutka, jakbym nagle nie ważyła nic. „A ja to co? Zapchajdziura? Podgrzewacz łóżka, dopóki Bogini Księżyca nie dała ci kogoś lepszego?”
„To był układ. Wiesz o tym. Zgodziłaś się.”
„Zaakceptowałam cię” — odpowiedziałam, podchodząc bliżej. — „Kochałam cię. Trzymałam całą tę watahę w ryzach, kiedy ciebie nie było. Płaciłam za opiekę nad twoim ojcem. Harowałam jak wół, żeby twoje imię było czyste. Robiłam wszystko, czego ty nie mogłeś, kiedy bawiłeś się w bohatera.”
„Jesteś wściekła. Spodziewałem się tego.”
„A myślałeś, że zdradę łyka się jak kluski na niedzielny obiad?”
Wtedy sięgnął do płaszcza i wyciągnął złożony list, zapieczętowany złotym lakiem. Królewska pieczęć zalśniła pod światłem żyrandola, kiedy podał mi go tak, jakby nie znaczył absolutnie nic.
Nie wzięłam go. Tylko wpatrywałam się w kopertę.
„Co to, do diabła, jest, Lucien?”
Ostatnie Rozdziały
#130 Rozdział 130
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#129 Rozdział 129
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#128 Rozdział 128
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#127 Rozdział 127
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#126 Rozdział 126
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#125 Rozdział 125
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#124 Rozdział 124
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#123 Rozdział 123
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#122 Rozdział 122
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026#121 Rozdział 121
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!












