Pan Forbes

Pan Forbes

Mary D. Sant · Zakończone · 187.1k słów

388
Gorące
777.7k
Wyświetlenia
27.8k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Pochyl się. Chcę widzieć twój tyłek, kiedy cię pieprzę."

Boże! Jego słowa jednocześnie mnie podniecały i irytowały. Nawet teraz, nadal jest tym samym draniem, aroganckim i władczym jak zawsze, który zawsze chciał, żeby wszystko było po jego myśli.

"Dlaczego miałabym to zrobić?" zapytałam, czując, jak moje nogi się uginają.

"Przepraszam, jeśli dałem ci do zrozumienia, że masz jakikolwiek wybór," powiedział, zanim złapał mnie za włosy i pchnął mój tułów, zmuszając mnie do pochylenia się i oparcia rąk na powierzchni jego biurka.

O cholera. To sprawiło, że się uśmiechnęłam i poczułam jeszcze bardziej podniecona. Bryce Forbes był znacznie bardziej szorstki, niż sobie wyobrażałam.



Anneliese Starling mogłaby użyć każdego synonimu słowa okrucieństwo w słowniku, aby opisać swojego drania szefa, a i tak nie byłoby to wystarczające. Bryce Forbes jest uosobieniem okrucieństwa, ale niestety także nieodpartego pożądania.

Podczas gdy napięcie między Anne a Bryce'em osiąga niekontrolowane poziomy, Anneliese musi walczyć, aby oprzeć się pokusie i będzie musiała podjąć trudne decyzje, między podążaniem za swoimi zawodowymi ambicjami a uleganiem najgłębszym pragnieniom, w końcu granica między biurem a sypialnią zaraz całkowicie zniknie.

Bryce już nie wie, co zrobić, aby trzymać ją z dala od swoich myśli. Przez długi czas Anneliese Starling była tylko dziewczyną, która pracowała z jego ojcem i ulubienicą jego rodziny. Ale niestety dla Bryce'a, stała się niezbędną i prowokującą kobietą, która może doprowadzić go do szaleństwa. Bryce nie wie, jak długo jeszcze będzie mógł trzymać ręce z dala od niej.

Uwikłani w niebezpieczną grę, gdzie biznes i zakazane przyjemności się przeplatają, Anne i Bryce stają przed cienką granicą między zawodowym a osobistym, gdzie każde wymienione spojrzenie, każda prowokacja, jest zaproszeniem do eksploracji niebezpiecznych i nieznanych terytoriów.

Rozdział 1

ANNE

Surowy, wymagający, autorytarny, tyran, bezlitosny, surowy, czy jakikolwiek przymiotnik znaleziony w słowniku, który jest związany z okrucieństwem, mógłby opisać Bryce'a Forbesa, mojego okrutnego i nadmiernie przystojnego szefa, którego głównym celem w życiu jest sprawić, żebym czuła się jak bezużyteczny idiota.

Nasze relacje wyglądały następująco: dziewięćdziesiąt procent czasu go nienawidziłam i chciałam chwycić za szyję i udusić za bycie dupkiem, pozostałe dziesięć procent czasu wyobrażałam go sobie nagiego, na górze, na dole lub za mną.

Niestety, wystarczyło, że otworzył usta, by zakończyć każdą fantazję. Dlatego zazwyczaj wyobrażałam go sobie z kneblem w ustach, gdy był nagi.

Najciekawszą częścią tej fantazji było to, że gdy miałam ochotę skręcić mu kark, jak teraz, mogłam sobie wyobrazić, że wsadzam mu wielki wibrator w tyłek. To zawsze sprawiało, że czułam się lepiej.

I właśnie znowu zadziałało.

"Słuchasz mnie? Dlaczego się uśmiechasz?" powiedział, marszcząc swoje grube, blond, naturalnie wygięte brwi, które niemal zawsze nadawały mu gniewny, seksowny wygląd.

Była tylko jedna rzecz, która irytowała Bryce'a Forbesa bardziej niż moja śmiałość w konfrontacji z nim: mój uśmiech. Pokazałam jeszcze więcej zębów.

"Przepraszam. Co mówiłeś?"

Mogłam też dodać, kiedy ktoś prosił go o powtórzenie tego, co powiedział.

"Przypomnisz mi, dlaczego jeszcze cię nie zwolniłem?"

"Tak, proszę pana. Z pewnością dlatego, że jestem jedyną osobą, która jest w stanie wytrzymać z twoją... specyficzną osobowością dłużej niż tydzień. Czy muszę ci przypominać o incydencie z tymczasowymi pracownikami?

Zdawał się zastanawiać, prawdopodobnie przypominając sobie sytuację sprzed sześciu miesięcy, kiedy w końcu zdecydowałam się na zasłużony urlop.

Miesiąc beze mnie, a biedak prawie oszalał, zwalniając asystentów na każdym kroku. Przyznaję, że było zabawne słuchać całej historii po powrocie.

Niestety dla nas obojga, byliśmy bardzo dobrzy w pracy razem, mimo że nie mogliśmy siebie znieść. Oczywiście, to ja miałam za to całe zasługi, ponieważ on jest takim aroganckim dupkiem.

"Powiedz mi, że twój MBA nie jest daleko od ukończenia."

Stał przed moim biurkiem, ubrany w ciemnoniebieski garnitur, z jedną ręką w kieszeni spodni.

Ta przeklęta broda rosła. Nieświadomie ścisnęłam uda, wyobrażając sobie, jak by to było czuć ją ocierającą się o moje nogi. Ta myśl wystarczyła, żeby chciałam wstać, pochylić się nad stołem, pociągnąć za jego szary krawat i w końcu dowiedzieć się, jak smakują jego przeklęte usta, podczas gdy ciągnęłabym za jego idealnie ułożone włosy.

Z uniesioną brwią odchrząknął, przywracając mnie do rzeczywistości, z pewnością oczekując odpowiedzi. Mrugnęłam kilkakrotnie. O cholera. Musiałam z tym skończyć.

Fantazjowanie o idiocie jak Bryce Forbes nie przyniesie mi żadnych korzyści, zwłaszcza że jest moim szefem i cholernie aroganckim dupkiem przez większość czasu. Gdyby tylko wyobraził sobie, że to robię, mogłabym pożegnać się z moją godnością.

"Wiesz, że zostało jeszcze kilka miesięcy. Czy jesteś tak chętny, by mieć przywilej zwolnienia mnie?"

Podejrzewałam, że drań tylko czekał, aż skończę MBA, żeby w końcu mieć pretekst, by się mnie pozbyć.

"O nie. Niestety, przy moim ojcu jedynym sposobem na pozbycie się ciebie będzie awansowanie cię. Więc na twoim miejscu martwiłbym się tylko tym, że będziesz musiała się ruszyć."

"Planujesz wysłać mnie do innego działu?"

"A może do innego miasta lub kraju?"

"Przyznaj, Forbes, nie dałbyś rady zrobić kroku w tej firmie beze mnie."

"Mimo dziwnego uwielbienia mojej rodziny dla ciebie, Starling, nie powinnaś zapominać, że dla mnie jesteś tylko kolejnym pracownikiem."

"Nie zapominam; codziennie mi o tym przypominasz. Ale to ty zapominasz, że kiedy przyszedłeś, ja już tu byłam."

"Nikt nie jest niezastąpiony; powinnaś to wiedzieć."

„Och, myślałam, że nadal rozmawiamy o pracy, a nie o twoim życiu miłosnym.”

Cholera. Moje wielkie usta. Westchnął z frustracją.

„Możesz myśleć, że jestem na tym stanowisku tylko dzięki firmie mojej rodziny, ale nie obchodzi mnie to, bo to nie zmienia faktu, że jestem najlepszy w tym, co robię.”

„Nie powiedziałam tego…”

„Nie musisz. Ten wyraz pogardy na twojej twarzy mówi sam za siebie.”

Dlaczego myślał, że tak o nim myślę? Może dlatego, że naprawdę nim gardziłam? Ale to nie miało nic wspólnego z jego stroną zawodową. Wręcz przeciwnie, zawodowo go podziwiałam. Jego sukcesy, osiągnięcia – wiedziałam, że nie miały one nic wspólnego z pieniędzmi jego rodziny, ale raczej z jego wysiłkiem, determinacją i inteligencją.

Oczywiście, miał przywileje, jakie ma każda osoba z zamożnej rodziny. Ale gdyby Bryce nie był naprawdę dobry w swojej pracy, firma mogłaby po prostu zamknąć swoje drzwi, gdy jego ojciec przeszedł na emeryturę i powierzył mu zarządzanie rok temu.

Jednak w ciągu tego ostatniego roku sprawy potoczyły się lepiej, niż się spodziewałam. Może dużo lepiej niż w poprzednich pięciu latach. Miałam okazję pracować bezpośrednio z jego ojcem przez trzy z tych pięciu lat.

A w pierwszym tygodniu pracy z Bryce'em było jasne, że nie podoba mu się pomysł, aby jego ojciec trzymał mnie przy swoim boku. Nie wiedziałam dlaczego. Starałam się jak mogłam, aby mu się przypodobać w tym tygodniu, ale efekt wydawał się odwrotny. Z jakiegoś powodu po prostu mnie nienawidził.

Ale teraz to nie miało znaczenia, bo było to całkowicie wzajemne. Nie obchodzi mnie, czy mnie nienawidzi, czy stale próbuje znaleźć wady w mojej pracy, bo wiem, że jestem dobra w tym, co robię.

W głębi duszy Bryce też to wie, bo wiele razy przyłapałam go na podziwiających spojrzeniach, gdy pracowaliśmy razem. Muszę przyznać, że to spojrzenie jest bezcenne. Było to jak słodka zemsta, ale jednocześnie było satysfakcjonujące, że ktoś taki jak on mnie docenia.

Zawsze ciężko pracowałam, nawet na początku, gdy dołączyłam do Forbes Media jako stażystka na studiach. Zawsze wkładałam w to wysiłek. I to dzięki temu wysiłkowi Joel, ojciec Bryce'a, zaproponował mi stanowisko swojej asystentki i prawej ręki.

Nie mogłam być bardziej wdzięczna temu człowiekowi. Praktycznie adoptował mnie jak córkę, jakbym naprawdę była częścią jego rodziny.

Może dlatego Bryce mnie nienawidzi, bo jego rodzina mnie lubi. A może dlatego, że nie mógł wybrać, kto będzie jego prawą ręką i został praktycznie zmuszony do pracy ze mną.

W każdym razie wolę myśleć, że jest po prostu aroganckim dupkiem, który uważa się za zbyt dobrego. W końcu zawsze dawałam z siebie wszystko i nigdy nie dałam mu powodu, aby wątpił w moje umiejętności zawodowe. Technicznie rzecz biorąc, to on jest intruzem; firma może należeć do jego rodziny, ale on jest tu dopiero od roku.

Nie może myśleć, że jest taki wspaniały tylko dlatego, że ma rozległe doświadczenie i ukończył najlepsze uniwersytety. No dobra, może może. Cholera. Dobra, Anne, musi być w czymś dobry, żeby zrekompensować całą tę arogancję.

„Masz rację, nie ma znaczenia, co myślę. W każdym razie, nadal jesteś szefem,” powiedziałam w końcu.

„Jesteś pewna? Bo czasami wydaje się, że o tym zapominasz, na przykład gdy żartujesz z mojego życia osobistego.”

Zmrużyłam oczy, biorąc głęboki oddech. Gdyby kobiety, z którymi sypiasz, nie przychodziły tu, albo gdybyś nie spotykał się z nimi podczas naszych spotkań i wyjazdów służbowych, nie czułabym tej swobody, ty draniu. To chciałam powiedzieć, ale milczałam.

„Przygotuj dokumenty na nasze spotkanie z Deltą; wyjeżdżamy za godzinę.”

„Tak, panie Forbes,” wymusiłam uśmiech na twarzy.

Idiota, wiem, że wyjeżdżamy za godzinę; to ja ustalam tutaj terminy spotkań, podczas gdy ty siedzisz cały dzień na tym krześle.

Odwrócił się i wszedł do swojego biura, zostawiając mnie samą w moim pokoju, który służył jako recepcja do jego gabinetu.

Moje ciało w końcu się rozluźniło. Z jakiegoś powodu zawsze byłam na baczności, kiedy byłam w pobliżu Bryce'a.

To powinno być normalne; wszystkie kobiety reagowały na niego w ten sposób. Naprawdę trudno było oprzeć się jego prawie metrowej i dziewięćdziesięciocentymetrowej posturze oraz tym oczom, niebieskim jak morze, kompletnie onieśmielającym...

Cholera. Nie mógł mieć na mnie takiego samego wpływu. A przynajmniej nie mógł się dowiedzieć, że tak jest.

Może moja seksualna obsesja na punkcie Bryce'a - tak nazywałam moją tendencję do fantazjowania o nim - była związana z ciekawością, jaką wzbudził we mnie, jeszcze gdy był w Anglii.

Jego rodzina dużo o nim mówiła, o jego osiągnięciach, o tym, jak bardzo był oddany i zdeterminowany w dążeniu do swoich celów, i jak będzie świetnym następcą Joela.

Dowiedziałam się również, że zdecydował się wyjechać za granicę, aby się specjalizować i pracować, ponieważ chciał osiągnąć wszystko na własne zasługi, a nie tylko polegać na rodzinie.

Wszystko to sprawiło, że rozwinęłam pewien rodzaj podziwu dla niego, i w końcu identyfikowałam się z nim, mimo że go osobiście nie znałam. W końcu, jeśli jest ktoś, kto jest zdeterminowany, aby walczyć o swoje cele i zdobyć to, czego chce, to jestem to ja.

Wciąż pamiętam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jego zdjęcie. Pamiętam, że pomyślałam, że wygląda zbyt idealnie i nie może być jednocześnie niesamowity i piękny. Jakie były na to szanse?

Może powinnam była zaufać swoim instynktom i trzymać się swoich podejrzeń wobec niego. Ale w końcu stałam się zbyt niecierpliwa, aby go poznać.

I mimo różnicy wieku między nami, dokładnie siedmiu lat, nie mogłam powstrzymać się od rozwinięcia pewnego rodzaju platonicznej pasji do niego. W końcu był niesamowicie przystojny, inteligentny, odnoszący sukcesy i starszy. Wszystko, czego kobieta mogłaby chcieć, prawda?

Błąd. Kompletnie się myliłam. Ale odkryłam to zbyt późno. I tydzień przed tym, jak w końcu zajął miejsce Joela, byłam tylko kłębkiem nerwów, próbując przygotować się do służenia mu, szukając sposobów, aby być perfekcyjną i nie zawieść go.

Tak głupie. Współczuję sobie, gdy tylko o tym pomyślę. Wszystko to, aby odkryć, że Bryce to nic innego jak arogancki i niezwykle wymagający dupek, który nie toleruje błędów.

Mimo że nasze pierwsze spotkanie było prawie normalne - prawie, bo może trochę się śliniłam, kiedy w końcu na niego spojrzałam.

Nie jestem pewna co do ślinienia się, ale wnioskuję to, ponieważ miałam szeroko otwarte usta. Ale mimo to, zawiodłam na całej linii w tym, co uważałam za mój pierwszy test.

Cholera kawa. O to mnie poprosił, a ja po prostu zalałam wszystkie papiery na jego biurku po potknięciu się przed nim, z tacą w rękach.

Znając Bryce'a lepiej teraz, powiedziałabym, że był nawet uprzejmy, powstrzymując się od wyzywania mnie. Tylko mruknął kilka przekleństw, ale jego spojrzenie wystarczyło, aby jasno dać do zrozumienia, że uważał mnie za bezużyteczną i niezdolną do zrobienia czegokolwiek dobrze.

Myśląc o tym, może to był dzień, w którym zaczął mnie nienawidzić. Ale niestety dla Bryce'a, nie zrezygnowałam ze swoich wysokich obcasów.

I może nawet życzyłam sobie, żeby potknąć się kilka razy więcej, tylko po to, żeby wylać gorącą kawę na jego spodnie. Byłoby zabawnie widzieć, jak mnie przeklina z właściwych powodów, a może nawet mogłabym pomóc mu wyczyścić spodnie...

Cholera, Anne, przestań. Potrząsnęłam głową. Skup się na pracy.

Mimo całej tej seksualnej energii, którą Bryce wydawał się nosić, niestety, był dla mnie nieosiągalny. I w pewnym sensie to było frustrujące, bo musiałam go widzieć prawie każdego dnia tygodnia.

Może dlatego bycie blisko niego wystarczało, żeby mnie irytować. Trudno było radzić sobie z całą tą frustracją.

I wiedziałam, że gdyby coś kiedykolwiek się między nami wydarzyło, byłoby to jak eksplozja bomby atomowej z powodu całej tej nienawiści i frustracji.

Drzwi windy otworzyły się, wyrywając mnie z zamyślenia.

Mówiąc o seksualnej energii...

Luke Forbes podszedł z uśmiechem, który sprawiał, że majtki same spadały. Trzymał kurtkę przerzuconą przez ramię, mając na sobie tylko białą koszulę i czarny krawat.

Jak opisać Luke'a? „Diabelnie seksowny” to za mało. Cholera, był równie przystojny i gorący jak Bryce.

W wieku trzydziestu jeden lat, Luke był tylko rok młodszy od swojego brata i odpowiadał za nasze relacje publiczne. Nie mogło być inaczej, z tym całym uwodzicielskim urokiem i zmysłową urodą.

Miał dar zjednywania sobie ludzi. Może gdyby nie był Forbesem i, w pewnym sensie, moim przełożonym, już dawno zgodziłabym się na jego zaproszenie na randkę.

Luke nie miał problemu z wyrażeniem swojego zainteresowania mną, a mimo że próbowałam tłumaczyć, że nie mogę się zgodzić z powodu pracy, on nie przestawał nalegać.

Nie mogłam nawet przypomnieć sobie, jak długo to już trwało. Mieć kogoś tak przystojnego zainteresowanego mną było niebezpieczne dla mojego ego.

"Dzień dobry, Anno!" Zatrzymał się przed moim biurkiem, wyciągając dłoń.

"Dzień dobry, Luke!" Położyłam swoją dłoń na jego z uśmiechem i czekałam, aż ją pocałuje.

"Jak się dzisiaj czujesz?" Zapytał, patrząc mi w oczy, jak zawsze.

Luke sprawiał, że czułam, jakby mógł zajrzeć prosto w moją duszę. Dopiero po pewnym czasie odkryłam, dlaczego zawsze pytał, jak się czuję, a nie jak się mam.

Wyjaśnił, że to dlatego, że na zewnątrz zawsze wydawałam się świetnie, a kiedy pytał, chciał wiedzieć, jak naprawdę się czuję.

Nie mogłam nie uznać tego za urocze, mimo że wiedziałam, że Luke to kobieciarz.

"Czuję się dobrze, dziękuję. A ty?"

"Świetnie, ale czułbym się jeszcze lepiej, gdyby pewna osoba w końcu przyjęła moje zaproszenie na kolację na dzisiaj."

Dlaczego on jest taki seksowny?

W przeciwieństwie do Bryce'a, który miał niesamowicie niebieskie oczy i blond włosy, Luke miał ciemnobrązowe włosy i brodę, tak jak jego oczy. Nie wiedziałam, która kombinacja była bardziej pociągająca.

Podczas gdy Luke był niezwykle zmysłowy i niemal nieodparty, Bryce miał dominującą i tajemniczą energię, której nie potrafiłam wyjaśnić, ale sprawiała, że chciałam zedrzeć z niego ubrania.

Niestety, obaj byli absolutnie poza zasięgiem, a ja musiałam dalej radzić sobie z pracą z nimi oboma. Życie było dalekie od sprawiedliwości.

"Jesteś nieustępliwy, prawda?" Uśmiechnęłam się. Pogładził brodę na swoim kwadratowym podbródku, z lekkim uśmiechem na idealnych ustach.

Cholera. Czasami naprawdę trudno było się opierać. Jego idealna twarz była niemal hipnotyzująca.

"Wiesz, że będę pytał, aż powiesz tak."

"Albo może zrezygnujesz wcześniej."

"To się nie stanie, Anno. Wystarczy, że na ciebie spojrzę, żeby wiedzieć. A tak przy okazji, wyglądasz pięknie jak zawsze."

Dźwięk chrząknięcia Bryce'a przykuł naszą uwagę. Luke odwrócił się, wychodząc z mojego pola widzenia, i wreszcie mogłam go zobaczyć.

Opierał się o framugę otwartych drzwi swojego biura.

"Myślałem, że to ty. Zawsze marnujesz czas," powiedział, patrząc na brata z zimnym wyrazem twarzy i skrzyżowanymi ramionami na szerokiej klatce piersiowej. "Przestań nękać pracowników i wracaj do pracy."

Idiota. Nie mogłam powstrzymać przewrócenia oczami.

Całkowicie ignorując brata, Luke ponownie skupił uwagę na mnie.

"Jesteś święta, że musisz to znosić każdego dnia," szepnął, świadomy, że Bryce nadal może go usłyszeć. "Wiesz, Anno, po prostu wyślij mi wiadomość, jeśli zmienisz zdanie." Puścił mi oko, zanim odwrócił się ode mnie i ruszył w stronę biura brata, który wszedł pierwszy, kręcąc głową w wyrazie dezaprobaty.

Luke miał rację; byłam święta i zasługiwałam na podwyżkę tylko za to, że musiałam znosić Bryce'a, może nawet na nagrodę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

913k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

642.6k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

539.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

905.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.3m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

433k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

599.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

395.1k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

327.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

541.2k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

409.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.