Pogardzana była żona: Królowa popiołów

Pogardzana była żona: Królowa popiołów

Annypen · W trakcie · 345.5k słów

1k
Gorące
46.9k
Wyświetlenia
1.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Kończę z gadaniem." Zabrałam swoją torebkę, podpisane dokumenty, zdjęcie Rose. "Kończę z udawaniem. Koniec bycia dobrą siostrą, idealną żoną, córką, która nigdy nie narzeka."
"Dokąd idziesz?"
"Z dala od ciebie. Z dala od niej. Z dala od wszystkich, którzy myślą, że Camille Lewis to ktoś, kogo można wykorzystać i porzucić."
Mój telefon zabrzęczał, na ekranie pojawiło się uśmiechnięte oblicze Rose. Idealnie w punkt, gotowa odegrać swoją rolę.
Odrzuciłam połączenie i ruszyłam w stronę drzwi. Telefon zabrzęczał ponownie. Rose. Potem moja matka. Następnie Stefan. Jednego po drugim zablokowałam wszystkich.
Każde połączenie z życiem, które myślałam, że muszę prowadzić.
Nie wyglądałam już jak elegancka, poprawna żona, którą Stefan Rodriguez poślubił.


Camille Lewis była zapomnianą córką, niekochaną żoną, kobietą porzuconą jak wczorajsza gazeta. Zdradzona przez męża, odrzucona przez własną rodzinę, zostawiona na pastwę losu przez siostrę, która ukradła jej wszystko, zniknęła bez śladu.
Ale słaba, naiwna Camille umarła tej nocy, kiedy jej samochód został zepchnięty z mostu.
Rok później wróciła jako Camille Kane, bogatsza, chłodniejsza i potężniejsza niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Uzbrojona w bogactwo, inteligencję i głód zemsty, nie jest już kobietą, którą kiedyś deptano. Jest burzą, która zniszczy ich świat.
Jej były mąż błaga o przebaczenie. Idealne życie jej siostry rozpada się. Jej rodzice żałują, że odrzucili córkę. Ale Camille nie wróciła po przeprosiny, wróciła, by patrzeć, jak wszystko płonie.
Ale gdy jej wrogowie padają u jej stóp, pozostaje jedno pytanie: co zostanie, gdy zemsta się skończy?
Na jej drodze staje tajemniczy miliarder Alexander Pierce, oferując coś, co myślała, że straciła na zawsze – przyszłość. Ale czy kobieta zbudowana na popiołach może znów nauczyć się kochać?
Wstała z ognia, by zniszczyć tych, którzy ją zdradzili. Teraz musi zdecydować, czy będzie rządzić sama... czy pozwoli komuś stopić lód w jej sercu.

Rozdział 1

PUNKT WIDZENIA CAMILLE

  Trzy lata. Tysiąc dziewięćdziesiąt pięć dni prób bycia idealną żoną, a oto moja nagroda - papiery rozwodowe w dniu naszej rocznicy.

  Wpatrywałam się w perfekcyjny podpis Stefana na ostatniej stronie, atrament wciąż był świeży. Musiał je podpisać dzisiaj rano, pewnie zaraz po tym, jak zostawiłam na jego biurku tę głupią, ręcznie robioną kartkę. Tę, nad którą spędziłam godziny, jak głupia, która wciąż wierzy w bajki.

  Kartka rocznicowa, którą zrobiłam dla mojego męża Stefana, wciąż leżała nietknięta na kuchennym blacie. Trzy lata małżeństwa podsumowane w ręcznie wykonanym geście, którego nawet nie chciał otworzyć. Spędziłam nad nią godziny zeszłej nocy, pisząc słowa, które miały znaczenie.

  Moja kawa wystygła. Śmieszne, jak zauważasz małe rzeczy, gdy twój świat się rozpada.

  "Podpisz tutaj. I tutaj." Głos Stefana był odległy, biznesowy. Rozłożył papiery rozwodowe jak kontrakty na jednym ze swoich spotkań, z karteczkami wskazującymi każdą linię do podpisu. "Podkreślone sekcje wymagają inicjałów."

  Moje ręce nie przestawały drżeć. "Robisz to dzisiaj? W naszą rocznicę?"

  "Camille." Westchnął, to znajome brzmienie rozczarowania, które słyszałam tak wiele razy wcześniej. "Nie ma sensu tego przeciągać."

  Poranne słońce wpadało przez nasze kuchenne okna, oświetlając diament na moim palcu. Trzy karaty, szlif księżniczki, wybrane przez jego matkę. "Nie w twoim stylu, kochana, ale to, co powinna nosić żona Rodriguez," powiedziała wtedy. Jak wszystko inne w moim życiu, nigdy naprawdę nie należało do mnie.

  "Jest ktoś inny?"

  Pytanie zawisło w powietrzu między nami. Stefan poprawił krawat, włoski jedwab, ten niebieski, który dałam mu na Boże Narodzenie. "Tak."

  Jedno słowo. Tyle wystarczyło, by wymazać trzy lata prób bycia idealną.

  "Jak długo?"

  "Dwa miesiące." Nie chciał spojrzeć mi w oczy. "Wróciła do miasta i..."

  "Dwa miesiące," powtórzyłam. Wszystkie te późne noce w biurze. Te przegapione kolacje. To, jak przestał mnie całować na pożegnanie rano. "Czy kiedykolwiek miałeś zamiar mi powiedzieć? Czy po prostu kłamać, dopóki papiery nie były gotowe?"

"Nie chciałem cię zranić."

Śmiech wybuchł, szorstki, nieznany. "To bardzo troskliwe z twojej strony."

Moja ręka uderzyła w kubek z kawą, zrzucając go na podłogę. Ciemny płyn rozlał się po nieskazitelnych płytkach, barwiąc fugę, którą szorowałam na kolanach w zeszłym tygodniu, bo jego matka miała przyjechać z wizytą.

"Pozwól, że to posprzątam..." Stefan sięgnął po ręczniki papierowe.

"Nie." Mój głos się załamał. "Po prostu... nie udawaj, że teraz ci zależy."

Schyliłam się, aby podnieść rozbite kawałki. Zdjęcie wysunęło się spomiędzy papierów rozwodowych, lądując twarzą do góry w rozlanej kawie.

Świat się zatrzymał.

Znałam ten uśmiech. Te oczy. Tę perfekcyjnie wyważoną minę, która prześladowała każde rodzinne zdjęcie, odkąd miałam dwanaście lat.

"Róża?" Imię mojej siostry smakowało jak trucizna. "Twoja pierwsza miłość to Róża?"

Milczenie Stefana mówiło wszystko.

Wspomnienia uderzały jak ciosy w brzuch. Róża pomagająca mi wybrać suknię ślubną. Róża wznosząca toasty na naszym przyjęciu zaręczynowym. Róża dzwoniąca co tydzień, żeby sprawdzić, jak się ma moje małżeństwo, dająca rady, jak uszczęśliwić Stefana.

Moja adoptowana siostra. Złote dziecko moich rodziców. Ta, którą wybrali, by kochać.

"Ona nigdy nie wyjechała, prawda?" Elementy układanki zaczynały się łączyć. "Była tu przez cały czas, czekając. Grając wspierającą siostrę, podczas gdy wy oboje śmialiście się z głupiej, naiwnej Camille."

"To nie było tak." Stefan przeczesał rękami włosy, ten gest, który kiedyś uważałam za uroczy. "Próbowaliśmy z tym walczyć. Ale niektórzy ludzie są po prostu przeznaczeni..."

  "Jeśli powiesz 'przeznaczeni', przysięgam, że rzucę tym kubkiem w twoją głowę." Moje palce zacisnęły się na złamanej ceramice. "Jak długo byliście razem wcześniej? Przede mną?"

  Przesunął się niespokojnie. "Cztery lata. Aż dostała ofertę pracy w Londynie."

  Cztery lata. W tym samym czasie zaczęłam spotykać się ze Stefanem. W tym samym czasie Rose nagle stała się moją największą kibicką, popychając mnie w jego stronę.

  "To ona to zaaranżowała," wyszeptałam. "Całe to. A ja dałam się nabrać na każdą sztuczkę."

  "Camille, przesadzasz. Rose cię kocha."

  "Tak jak kochała, kiedy powiedziała mojemu pierwszemu chłopakowi, że jestem 'uszkodzonym towarem'? Albo kiedy przekonała moich rodziców, że jestem zbyt niestabilna na studia?" Złamany kubek wbijał się w moją dłoń, ale ledwo to czułam. "Całe życie mnie sabotowała, a ja ciągle ją usprawiedliwiałam, bo tak robią dobre siostry, prawda?"

  Krew kapała na papiery rozwodowe. Stefan sięgnął po moją rękę, ale odskoczyłam.

  "Nie dotykaj mnie." Złapałam za ręcznik, owijając go wokół dłoni. "Gdzie ona teraz jest? Czeka, żeby mnie pocieszyć po rozwodzie? Planuje wasz następny ślub?"

  "Chciała tu być, ale pomyślałem, że będzie lepiej..."

  "Lepiej?" Znów się zaśmiałam, dźwięk na granicy histerii. "Tak, oboje tak się martwiliście o to, co dla mnie lepsze. Tacy troskliwi ludzie."

  Podniosłam pióro, Mont Blanc, które dał mi na naszą pierwszą rocznicę. To, które Rose pomogła mu wybrać.

  "Camille, poczekaj. Powinniśmy porozmawiać o tym na spokojnie."

  Podpisałam każdą stronę, mój podpis był idealnie równy. Niech myślą, że się nie łamię. Niech myślą, że wygrali.

  "Nie mam już nic do powiedzenia." Zebrałam torebkę, podpisane papiery, zdjęcie Rose. "Koniec udawania. Koniec bycia dobrą siostrą, idealną żoną, córką, która nigdy nie narzeka."

  "Dokąd idziesz?"

  "Z dala od ciebie. Z dala od niej. Z dala od wszystkich, którzy myślą, że Camille Lewis to ktoś, kogo można używać i wyrzucać."

  Mój telefon zabrzęczał, na ekranie pojawiła się uśmiechnięta twarz Rose. Idealnie na czas, gotowa odegrać swoją rolę.

  Odrzuciłam połączenie i poszłam do drzwi. Za mną Stefan zawołał: "Nie możesz po prostu odejść. Musimy omówić ustalenia, dom, konta..."

  "Możesz mieć wszystko." Odwróciłam się do niego po raz ostatni. "Dom, samochody, życie zbudowane na kłamstwach. Nie chcę niczego, co przypomina mi o was."

  "Camille, proszę..."

  "Żegnaj, Stefanie." Uśmiechnęłam się, a coś w moim wyrazie sprawiło, że cofnął się o krok. "Przekaż Rose moje pozdrowienia. Powiedz jej dziękuję, właściwie."

  "Za co?"

  "Za to, że w końcu pokazała mi prawdę. O niej, o tobie, o tym, kim muszę się stać."

  Wyszłam z tego domu, z tego życia, zostawiając krwawe odciski palców na klamce. Niech spróbują je wymazać tak łatwo, jak wymazali mnie.

  Trzy lata udawania, że jestem kimś, kim nie jestem. Trzy lata połykania bólu i usprawiedliwiania ludzi, którzy nigdy nie zasługiwali na moją lojalność.

  Mój telefon znowu zabrzęczał. Rose. Potem moja matka. Potem Stefan. Jedno po drugim, zablokowałam ich wszystkich.

  Każde połączenie z życiem, które myślałam, że muszę prowadzić.

  W lusterku wstecznym zobaczyłam swoje odbicie. Łzy rozmazały mój makijaż, krew poplamiła sukienkę, włosy wysunęły się z idealnego upięcia.

  Nie wyglądałam jak wypolerowana, porządna żona, którą poślubił Stefan Rodriguez.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.9m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?